BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#11 2009-10-25 17:13:18

veronicty
Ma duże Wi
Od: Łódź
Zarejestrowany: 2009-03-25
Posty: 11648

Re: „Wakacyjna miłość”

FankaAlexa napisał:

Gdy już doszli usiedli przy stoliku i zamówili duże lody w pucharkach.

Czy tylko ja mam skojarzenia? xD

Opowiadanie ubogie w opisy sytuacji, a przynajmniej jakieś dogłębne. Bo to jest takie "Jennifer wstała i zjadła śniadanie" Zero. Łatwo się czyta, ale nie zawsze przyjemnie. Tak samo jakby było napisane przykładowo "Stali i się pocałowali" - koniec zdania.

Czekam na ciąg dalszy. smile

PS. Możesz opisywać np. obserwacje Blanki, gdy patrzy na Enrique, jaki jest przystojny itp. smile


Aleksander Febo ma wieczną świnkę!
Nabijam na lasta i mi z tym dobrze!
Kocham się w Jarku Leczo. - by Strósia.
H.U.M.O.R.

Offline

 

2009-10-25 17:13:18

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#12 2009-10-25 17:18:33

fankaAlexa
Fan Brzyduli
Od: Wrocław
Zarejestrowany: 2009-09-06
Posty: 73
Serwis

Re: „Wakacyjna miłość”

veronicty napisał:

FankaAlexa napisał:

Gdy już doszli usiedli przy stoliku i zamówili duże lody w pucharkach.

Czy tylko ja mam skojarzenia? xD

Opowiadanie ubogie w opisy sytuacji, a przynajmniej jakieś dogłębne. Bo to jest takie "Jennifer wstała i zjadła śniadanie" Zero. Łatwo się czyta, ale nie zawsze przyjemnie. Tak samo jakby było napisane przykładowo "Stali i się pocałowali" - koniec zdania.

Czekam na ciąg dalszy. smile

PS. Możesz opisywać np. obserwacje Blanki, gdy patrzy na Enrique, jaki jest przystojny itp. smile

Dzięki smile Postaram się żeby nie było takie "Jenifer wstała i zjadła śniadanie".
Ciąg dalszy będzie chyba dzis, ale nie wiem jeszcze..... wink


Alex Febo - to mądry człowiek, który trochę się pogubił w swoim życiu. Kiedyś chodził razem z Julią Sławińską, ale ona zdradziła go z Markiem Dobrzańskim. Dlatego chce się na nim zemścić, ale nawet jak to zrobi to i tak nadal będzie cierpiał.

Offline

 

#13 2009-10-31 17:12:34

fankaAlexa
Fan Brzyduli
Od: Wrocław
Zarejestrowany: 2009-09-06
Posty: 73
Serwis

Re: „Wakacyjna miłość”

„Wakacyjna miłość” cz. 3

Promienie słońca delikatnie padały na łóżko w, którym spała młoda dziewczyna pragnąca szczęścia. Ptaki zaczęły swoje poranne śpiewanie, a drzewa swój lekki taniec. Wszystko wyglądało tak jak w bajce, dzień zapowiadał się wspaniale.
Blanka powoli otwierała swoje błękitne oczy, założyła puszysty biały szlafrok i podeszła do okna. Przez widok, który miała za oknem pojawił jej się uśmiech na twarzy. Stała tak jeszcze przez chwilę, a potem poszła się ubrać. Ze względu na tak ładną pogodę założyła białą, przewiewną sukienkę, a we włosy wplotła dość dużą stokrotkę natomiast jeśli chodzi o buty to włożyła białe japonki. Wychodząc z domu wzięła swoją ulubioną torebkę w białe kwiaty, a potem poszła na śniadanie do „Bursztynowej”. Gdy już zajęła miejsce przy stoliku na dworze, ktoś dotknął jej ramię.

- Cześć, mogę się przysiąść?. – powiedział mężczyzna ciemnej karnacji i o długich czarnych włosach związanych brązową  gumką. Był ubrany w granatowe dżinsy i białą bluzkę z krótkim rękawkiem i napisem „I feel good”. Patrzył na nią tymi swoimi pięknymi oczami o kolorze czekoladowym. Blanka nie mogąc przestać na niego patrzeć odpowiedziała mu.

- Hej Enrique, tak oczywiście. Co tam u ciebie? – spytała już bardziej odważniej uśmiechając się do niego.

- Wszystko w porządku, a u ciebie? – zapytał ukazując przy tym swoje dołeczki spowodowane uśmiechnięciem się. Dziewczyna powiedziała mu, że u niej też w porządku. Zamówili sobie śniadanie i rozmawiali na różne tematy. Tak dobrze im się rozmawiało, że Blanka była nawet gotowa powiedzieć jemu o swojej przeszłości, ale trochę jednak się bała że on tego nie zaakceptuje i nie będzie chciał się z nią spotykać już nigdy więcej. A po za tym za krótko się znają,  nie minęły nawet jeszcze dwa dni. Dlatego zrezygnowała z wyjawienia mu tego. Po śniadaniu Enrique zaprosił Blankę na spacer po parku. Po godzinie spaceru usiedli przy fontannie i milczeli. Nie dlatego, że skończyły im się tematy po prostu chcieli na chwilę usłyszeć swoje myśli i upajać się zapachem drugiej osoby, ale żadna z nich nie przyznała się do tego. Kilkanaście minut później zaczął rozbrzmiewać się po całym parku dźwięk dzwoniącej komórki. Blanka spojrzała na wyświetlacz widniało tam imię „Sebastian” po chwili odebrała.

Blanka: Cześć Sebastian.
Sebastian: Cześć, może poszłabyś dzisiaj ze mną i Kaśką wieczorem do klubu?
Blanka: Z miłą chęcią, ale ty nie powinieneś odpoczywać? Przecież lekarz mów…
Sebastian: Ja się dobrze czuję- przerwał jej.
Blanka : No dobra, a o której dokładnie mielibyśmy iść?
Sebastian: O 21.00 przyjdziemy po ciebie. A i możesz z kimś przyjść np. z Enrique.
Blanka: Seba!
Sebastian: No co? Ok to ja kończę pa.
Blanka: No, na razie. – Blanka przez chwilę zastanawiała się czy rzeczywiście zaprosić Enrique. Miała mętlik w głowie, ale jednak zdecydowała, że zaprosi.
Gdy już to zrobiła pożegnali się i każdy z nich poszedł w inną stronę. Blanka na zakupy do butiku koło hotelu „Amber” a Enrique powiedzieć Javierowi, że dzisiaj idzie na imprezę i dlatego nie może przyjść dzisiaj wieczorem występować z nim.

Tymczasem Blanka przymierzała kremową tunikę z dużym dekoltem i do tego czarne rurki i buty na wysokim obcasie. Uznała, że wygląda w tych ciuchach odpowiednio na wyjście do klubu, dlatego też kupiła je. Potem poszła na molo podziwiać zachód słońca. Zawsze gdy przyjeżdżała z rodzicami nad morze, wieczorami oglądała zachód słońca. To był i nadal jest dla niej niesamowity widok. Od dziecka interesowała się tym co dzieje się na niebie. Potrafiła tak godzinami siedzieć i patrzeć na nie, bo może coś ciekawego odkryje. Rodzice nawet kupili jej teleskop i dzięki temu mogła zobaczyć co tam się dzieje.

Gdy słońce zaszło poszła do domu szykować się na imprezę, bo za godzinę mieli po nią przyjść Sebastian, Kasia i Enrique. Umalowała się, uczesała i przebrała. Po godzinie była już gotowa. Popatrzyła przez okno i zobaczyła idących w jej stronę znajomych. Wyszła z domu i poszła do nich. 
                          „Wakacyjna miłość” cz. 4

           Wybiła północ, czwórka przyjaciół bawiła się w najlepsze. Jak na razie nikt z nich nie myślał o tym, żeby wracać do domu. Do Enrique co chwilę przychodziły dziewczyny i flirtowały z nim, a jemu ze względu na to że był już trochę wstawiony w ogóle mu to nie przeszkadzało. W pewnym momencie jedna z nich wzięła go za rękę i poszła z nim po kręconych schodach do pokoju, który niektórzy wynajmują by po imprezie nie tułać się taxówkami do domu. Weszła z nim tam i zaczęła go całować. On na początku odepchnął ją, ale potem nie wiele myśląc uległ. Całowali się co raz bardziej namiętniej, powoli pozbywali się ubrań. W pomieszczeniu było słychać tylko różne odgłosy wydawane przez nich, ale one nie były przepełnione miłością. To wszystko co robili było sztuczne, a ni on ani ona nie pożądali się tak jak osoby które są zakochane w sobie nawzajem.

Nastało popołudnie, Blanka obudziła się w swoim łóżku. Mimo iż wyspała się to i tak nie chciało jej się wstawać. Dopiero po kilkunastu minutach postanowiła, że nie warto przeleżeć całego dnia. Ubrała się i zjadła śniadanie, a właściwie już obiad. Potem poszła na rynek. Weszła między stragany z pamiątkami, ale nic nie kupiła bo stwierdziła, że zrobi to przed wyjazdem do jej rodzinnego domu w Krakowie.
Bardzo kocha swoje miasto z, którego pochodzi ale za dużo stamtąd ma złych wspomnień. Obiecała sobie, że jak skończy 18 lat to wyjedzie do innego miasta, żeby zacząć nowy rozdział w życiu. Dzięki temu, że ma niedługo 18-urodziny jej marzenie się spełni. Tylko został jeszcze problem z pieniędzmi, nie chce brać od swoich rodziców tyle kasy chodź wie, że ich stać i na pewno by jej dali. Ona chce im udowodnić, że sama też potrafi utrzymać siebie, ale też wie że mimo jej pełnoletniości nie pozwolą jej wyjechać do miejsca w, którym nie ma gdzie mieszkać. Dlatego jeśli nie będzie miała pieniędzy zgodzi się na to, ale gdy tylko zdobędzie chodź połowę tej sumy to im odda, bo inaczej sumienie by nie dało jej spokoju do końca życia. A przecież tak jak wspominała chce zacząć nowe, lepsze od poprzedniego życie chodź wie że to nie będzie łatwe.

Tymczasem w pokoju numer 69 panowała cisza spowodowana odpłynięciem w krainę snów. Po chwili obudził się mężczyzna, który nic nie pamiętał z wczorajszego wieczoru, a właściwie nocy. Powoli otworzył oczy i rozejrzał się po pomieszczeniu. Był przerażony, bo to nie jego pokój. Nagle zauważył kartkę leżącą na drugiej stronie łóżka. To był list do niego.

                                                       Hej misiu!

Noc była wspaniała, nie wiedziałam że z ciebie taki ogier misiu. Może kiedyś to jeszcze powtórzymy?

P. S. Pytali się o ciebie jakiś Sebastian i Kaśka. Powiedzieli, żebyś do nich przyszedł.  Pa misiaczku!

Enrique przerażony był tym listem. Nie wiedział co ma zrobić, przecież ona może być z nim w ciąży. Chyba, że się zabezpieczyli ale on sobie tego nie przypomina. Zresztą mało pamięta z poprzedniej nocy.
Szybko wstał i ubrał się, następnie wyszedł z pokoju i skierował się do Seby i Kaśki. Tak był zdenerwowany, że aż biegł. Bał się, że Blanka o tym wszystkim wie. Wtedy to był by już u niej przegrany. Ona by nie uważała już go za przyjaciela, a co więcej za kogoś jeszcze bliższego.
Gdy był już przy furce, zatrzymał się i wdychał powietrze. Następnie zapukał do drzwi. Przywitał się i wolnym krokiem wszedł.

- Enrique Maskontioto (to nazwisko) ty idioto. Cómo podría usted hacérlela? Pensé, eso que usted la ama. Las demostraciones allí estaban en kilómetro incluso, pero me confundían. Porque como si le esté amado no ir para la cama con este blonde.*- Zawsze gdy Kasia się wścieknie zaczyna mówić po Hiszpańsku, a że bardzo dobrze umie ten język to pozwala sobie na używanie go.
Enrique dobrze rozumiał co ona powiedziała, ale nie odpowiedział jej po Hiszpańsku.

- Kaśka to nie tak jak myślisz. Byłem wtedy pijany, nie wiele myślałem. To wszystko przez to, uwierz mi. A jeśli chodzi o Blankę to nadal ją kocham, całym sercem, duszą…całym sobą. Nigdy jeszcze nie spotkałem takiej kobiety jak ona i będę o nią walczył.

- Mam nadzieję, że mówisz prawdę. Tylko wiesz o tym, że ta blondyna może być z tobą w ciąży, a wtedy to będzie problem. – on tylko kiwnął głową. Sebastian, który w ogóle się nie odzywał, podszedł do niego i poklepał go po plecach pocieszająco. Enrique postanowił iść do Blanki i wybadać czy ona coś wie. Jak wie to spróbuje jakoś załagodzić sprawę, a jak nie wie to na razie jej nie powie o tym. Wyszedł z domu i poszedł do niej. Zapukał do drzwi, ale nie było żadnej reakcji. Postanowił jeszcze raz zapukać, ale nadal nie otworzyła. Przestraszony zrezygnował i powędrował do parku, by się przejść i pomyśleć trochę nad całym swoim życiem. W parku usiadł sobie na „ich” ławce i zaczął rozmyślać. Nagle…



*Jak mogłeś jej to zrobić? Myślałam, że ją kochasz. Było nawet na kilometr to widać, ale myliłam się. Bo jakbyś kochał to nie poszedł byś do łóżka z tą blondynką.
                                  „Wakacyjna miłość” cz. 5

           Nagle zobaczył idącą w jego stronę Blankę. Szła dość szybkim krokiem, ale dla Enrique to była wieczność. Strasznie bał się, że ona wie o tym co się stało. Owszem nie są parą, ale on ją kocha i to wydarzenie mogłoby popsuć to co jest między nimi.
Usiadła koło niego i jak gdyby nigdy nic uśmiechając się powiedziała.

- Cześć! Ale piękny mamy dzisiaj dzień…od samego rana mam wspaniały humor mimo iż czarny kot przebiegł mi drogę, ale ja nie wierzę w takie przesądy. Bo co mogłoby się stać? Nic, jestem tego pewna – spojrzała na niego i spoważniała dlatego, że zobaczyła na jego twarzy malujący się smutek.

- Enri co się stało? Jesteś jakiś dziwny, nic nie mówisz. – on popatrzył na nią i lekko się uśmiechnął. Z jednej strony cieszył się, że ona nic nie wie, ale z drugiej chciał by jej to powiedzieć, żeby później nie było między nimi żadnych nieporozumień. Przez chwilę zastanawiał się co jej odpowiedzieć. Wybrać dobro czy…zło? Powiedzieć prawdę czy…okłamać? To są pytania, które zadawał sobie w myślach, ale na żadne z nich nie potrafił znaleźć odpowiedzi. Niby to są proste pytania, bo wiadomo że szczerość to podstawa, ale może ją stracić w ten sposób. Dlatego postanowił, że wybierze…

- Nic się nie stało, trochę mnie tylko głowa boli. Naprawdę nie przejmuj się tym. – i wybrał tą złą drogę, bo może się wszystko wydać. Może jej kiedyś powie, ale nie teraz. To za wcześnie…

Gdy nastał wieczór, poszli na plażę by pospacerować brzegiem morza. W pewnej chwili Blanka splotła jego dłoń ze swoją, on spojrzał w jej błękitne oczy i pogładził drugą ręką jej twarz. Ona przymknęła na chwile powieki oraz uśmiechnęła się, następnie otworzyła je i pobiegła do wody. Zaczęła skakać, śmiać się i chlapać wodą w stronę Enrique. On do niej podbiegł i robił to samo co ona. Wyglądali jak małe dzieci na placu zabaw. W pewnej chwili ona wpadła na niego. Kosmyk jej włosów który znajdował się na jej policzku odgarnął i musnął jej usta. Na początku to był delikatny pocałunek, ale z sekundy na sekundę, minuty na minutę stawał się coraz bardziej zachłanniejszy. Nie przeszkadzało im to, że ludzie na nich patrzą i komentują, teraz nic się nie liczyło. Byli tylko oni i ich miłość, która kwitła z dnia na dzień. Tego co między nimi było, jest i będzie nie da się opisać jednym słowem, bo to po prostu nie możliwe.
Odsunęli się trochę od siebie i spojrzeli w oczy. Zadawali sobie w tej chwili jedno pytanie w myślach, „Kochasz mnie?” na, które znali odpowiedź, „Tak”. To krótkie nic nie znaczące słowo w tej chwili sprawiło, że dwójka ludzi połączyła się bardzo silną więzią. To nie jest tylko przyjaźń, to jest coś więcej, coś dzięki czemu człowiek jest szczęśliwy, spełniony, ma dużo marzeń w, które wierzy że się spełnią.
Enrique wreszcie spytał.

- Blanka, czy…czy będziesz moją dziewczyną? – to pytanie nie brzmi zbyt romantycznie, ale ma to coś w sobie. Mimo iż on nie zadał jej pytania typu „Spędzisz ze mną resztę życia?” to i tak Blance zaszkliły się oczy. To wszystko z miłości do mężczyzny.
Po chwili odpowiedziała…

- Tak – on nie czekając ani chwili dłużej wziął ją na ręce i zaczął całować. Nigdy się jeszcze tak nie cieszył, że kobieta odpowiedziała mu „Tak”. Może wydawać się to dziwne, ale to prawda. Od momentu kiedy poznał Blankę, bardzo się zmienił. Zaczął dbać o siebie, ale to nie chodzi tylko o wygląd. On zmienił się wewnętrznie. To wszystko dzięki miłości, którą darzy kobietę. Kobietę jego życia, bez której nie przeżył by ani jednego dnia. Ona tak samo. Kiedy tylko go zobaczyła pierwszy raz to od razu serce jej zabiło szybciej.
Rozumieją się bez słowa, potrafią godzinami siedzieć w parku i rozmawiać nawet o czymś czego by nikomu nie powiedzieli. Jak coś ich dręczy to wspierają się nawzajem. To są tak błahe rzeczy, ale dla nich bardzo ważne.

Następnego dnia.
Promienie słońca lekko muskały ich twarze. Spojrzał na nią, ona jeszcze spała. Odgarnął jej długie włosy i pocałował delikatnie w policzek. Ona otworzyła powoli oczy i popatrzyła na niego. Ta chwila mogłaby trwać dłużej, ale dopiero teraz zorientowali się, że leżą na plaży, a wokół nich jest pełno ludzi opalających się pod parawanami. Szybko wstali i wyszli z gorącej plaży. Trzymając się za ręce, Enrique odprowadził ją do domu. Szli powolnym krokiem by jak najdłużej być ze sobą. Gdy byli pod jej domem, pocałowali się i ona weszła do środka. Jak zamknęła za sobą drzwi on odszedł w swoją stronę.

                                                  „Wakacyjna miłość” cz. 6

    Sebastian i Kasia siedzieli w pokoju i oglądali film. Strasznie im się nudziło, nie mieli co z sobą zrobić. Film, który ‘oglądali’ w ogóle ich nie interesował, ale nikt z nich nie chciał się do tego przyznać. Ostatnimi czasy oddalili się trochę od siebie. Więcej się kłócą i dochodzi u nich do wielu nie porozumień. Nie zachowują się tak jak dawniej, zmienili się po prostu. Obydwoje chcą przerwać tą złą passę, ale nie potrafią. Ciężko im jest znów zachowywać się wobec siebie tak jak kiedyś. Mimo iż nadal dzielą razem te same zainteresowania to i tak nie wiedzą o czym ze sobą rozmawiać.

- Kasia ? Musimy chyba porozmawiać. – oznajmił po dłuższym przemyśleniu całej sprawy.

- Tak, rzeczywiście powinniśmy. – siedzieli w ciszy przez dobre pięć minut. Nie wiedzieli jak zacząć tą bardzo ciężką rozmowę. Można powiedzieć, że to przełomowa chwila, bo wreszcie sobie wytłumaczą pewne sprawy. Tylko pytanie jak zacząć ? Przecież to nie jest takie proste. Trzeba dobrać słowa tak, by ta druga osoba przypadkiem źle czegoś nie zrozumiała, bo inaczej między nimi się jeszcze bardziej pogorszy niż, polepszy. A tego nie chcieliby. Z jednej strony wydaje się to być bardzo proste, ponieważ wystarczy powiedzieć co leży na sercu i wyjaśnić sobie co nie co, ale z drugiej, to nie wystarczy. Więc co teraz ? Na to pytanie nie znają odpowiedzi.
Po chwili niezręcznej ciszy, Kasia się odezwała.

- Sebastian, słuchaj tak nie może być. Nie potrafimy dojść do porozumienia, ciągle się kłócimy. Co się stało z naszą przyjaźnią ? Gdzie ona się podziała ? Kiedyś tak nie było. Rozmawialiśmy na różne tematy, nic nas nie krępowało, a przede wszystkim potrafiliśmy sobie powiedzieć prawdę prosto w oczy. Proszę powiedz co zniszczyło naszą przyjaźń bo ja naprawdę nie wiem. – mówiła prawie płacząc. Czuła, że zaraz się rozklei. Kasia jest twardą dziewczyną, ale w takich sprawach nie potrafiła pokazać, że nic ją nie rusza. Bo tak nie było, bardzo jej zależy na przyjaźni pomiędzy nią, a Sebastianem ale nie potrafiła jej na nowo odbudować.

- Też nie wiem, dlaczego tak się stało. Może to przyczyna ostatnich wydarzeń. Zajęliśmy się bardziej związkiem Enrique i Blanki niż tym co miedzy nami było i mam nadzieję, że powróci. Dajmy sobie czas. Lepiej by było gdyby jedno z nas wyprowadziło się na jakiś czas i wtedy byśmy odetchnęli od siebie, a po jakimś czasie zaczęli odbudowywać naszą przyjaźń. Co ty o tym myślisz ? Ja uważam, że to naprawdę nam się przyda, ta chwila odpoczynku od siebie. – zapytał, ale nie był do końca pewny tego co powiedział. Bał się, że ona to źle odbierze. A przecież on ma dobre intencje, chce naprawić a nie popsuć. Tylko czy Kasia to zrozumie ? Tego nie wiadomo. Często właśnie jest tak, że ta druga osoba nie potrafi zrozumieć, ale czy musi i tu być tak samo ? Nie! Więc trzeba być optymistą, a nie widzieć wszystko na czarno.

- Tak, to dobry pomysł. Powinniśmy od siebie odpocząć. Boże jak to brzmi. Kiedyś by było to do nie pomyślenia, ale czasy się zmieniają i…ludzie też. – powiedziała i odwróciła wzrok od niego, bo nie chciała by on zobaczył, że rozkleiła się.

- W takim razie, zapytam się Enrique czy będę mógł u niego zamieszkać. Na pewno się zgodzi. Idę się spakować. – wyszedł, ale nadal sam nie mógł uwierzyć w to co właśnie się stało. Czy to naprawdę musi się tak skończyć ? Może ta wyprowadzka to nie był dobry pomysł ? A jeśli to jeszcze bardziej pogorszy ? Jak zwykle nie da się odpowiedzieć na te pytania. Czy już zawsze tak musi być ? Czy w końcu znajdzie się jakieś pytanie z odpowiedzią ? Może tak, a może nie. Jak mówi przysłowie: „Może jest szerokie i głębokie”.

Sebastian: Cześć! Mogę u ciebie przenocować kilka dni ?
Enrique: No pewnie, że tak ale co się stało ?
Sebastian: Nie chcę na razie o tym rozmawiać. Powiem ci później. Dzięki, że mogę. To będę za pół godziny. Cześć.
Enrique: Ok, to czekam. Na razie.

Spakował się i wyszedł z pokoju. Wszedł jeszcze raz do salonu, w którym siedziała Kasia.

- To…ja idę cześć. Trzymaj się. – powiedział ze smutkiem. Ona tylko spojrzała jak odchodzi i gdy tylko zamknął drzwi. Wybuchła głośnym płaczem. Teraz nie mogła się powstrzymać. Naprawdę ją to bolało, że nie jest tak jak kiedyś. A tak naprawdę, przecież to TYLKO przyjaźń. Dla niektórych jednak jest to coś niezwykłego, niepowtarzalnego, coś co zdarza się bardzo rzadko. Bo nie wszystko jest przyjaźnią co się tak nazywa.

                                            „Wakacyjna miłość” cz. 7

    Sebastian szedł powolnym krokiem w stronę mieszkania Enrique. Bał się trochę, że będzie go wypytywał, co się stało. Ale wiedział jednak, że on jest jego przyjacielem, więc nie będzie tak dociekał. W sumie to przecież może mu o tym powiedzieć.
Gdy był już przed drzwiami, zadzwonił dzwonkiem.

- Cześć, dzięki za nocleg.- powiedział starając się uśmiechnąć.

- Nie ma za co, chodź, wejdź do środka.- weszli, a Enrique zaprowadził go do pokoju gościnnego.

- To będzie twój pokój, czuj się jak u siebie w domu, a potem przyjdź do salonu. Chciałbym dowiedzieć się, co się stało ? – Seba kiwnął tylko głową i zaczął się rozpakowywać.
Po godzinie czasu był już gotowy. Zszedł na dół i usiadł na kanapie. Siedzieli przez około pięć minut w ciszy, aż w końcu odezwał się Sebastian.

- Przyjaźń, moja i Kasi rozpadła się. Wyprowadziłem się, bo musimy od siebie odpocząć. – oznajmił na jednym wydechu.

- I… ? – spytał się Enrique, bo nie zauważył żadnego problemu w tym.

- Właśnie powiedziałem. Słuchałeś mnie w ogóle ? – Enri roześmiał się głośno i poklepał kolegę po ramieniu.

- Tak, ale ja nie widzę w tym żadnego problemu. Rozumiem, każda przyjaźń przechodzi w pewnym momencie kryzys, ale to nie powód do takiej żałoby. Przecież ty wyglądasz jak wrak człowieka. Uśmiechnij się, ciesz się życiem. Poznaj jakąś ładną dziewczynę i wyjdź do klubu tak jak dawniej. – powiedział w wielkim optymistycznym tonie.

- Ty nie rozumiesz, bardzo mi na Kasi zależy, ale ostatnio coś się popsuło… - nie zdążył dokończyć bo mu przerwał.

- No to zrób coś, możesz mi wierzyć lub nie, ale wyprowadzka tu nie pomoże. Zacznijcie od nowa, nie wiem zaproś ją do kina, restauracji, teatru itp. Obojętnie gdzie, ale weź jakoś zadziałaj. A i jeszcze jedno ! Nie użalaj się nad sobą, chłopie bo ją stracisz. – po tej wypowiedzi, Sebastian poszedł do pokoju i usiadł na łóżku. Słowa przyjaciela dały mu dużo do zrozumienia. Może, rzeczywiście powinienem go się posłuchać. Zrobić coś, by było jak dawniej. Tak ! Zaproszę ja gdzieś. Już nawet wiem gdzie. Ona uwielbia zespół U2, kupię bilety i razem się tam wybierzemy. To świetny pomysł ! A jeśli ona się nie zgodzi ? Odepchnie mnie ? To co wtedy ? Mogłem nie wyskakiwać z tym odpoczęciem od siebie. Jeżeli teraz zmienię zdanie, to pomyśli że jestem miau, a nie facet. Co ja mam robić ? Czemu to musi być takie trudne ?
Wziął do ręki zdjęcie, zrobione rok temu. Na nim jest on i Kasia. Byli wtedy tacy szczęśliwi, uśmiechnięci, pełni optymizmu i chęci do życia.
Nagle coś go ruszyło, wstał i wziął komórkę do ręki.  Na początku trochę się wahał, ale w końcu wykręcił numer do Kasi. Dzwoni, dzwoni, dzwoni i nic. Nie odbiera. Próbuje jeszcze raz, ale nadal bez skutku. Rzucił komórkę na łóżko i położył się.

Tymczasem Enrique oglądał telewizję w salonie. Nic nie było ciekawego, więc postanowił że zadzwoni po Blankę i może razem coś wymyślą by ich przyjaciele się pogodzili.
Wykręcił numer jej telefonu i zatelefonował.

Blanka: Dobra, to ja przyjdę gdzieś tak za około piętnaście minut ok ?
Enrique: Tak, kochanie. Kocham cię, pa. – rozłączył się i poszukał jakiegoś romantycznego filmu na DVD. Kilka minut później ktoś zadzwonił do drzwi. Enri myślał, że to Blanka ale się pomylił, bo gdy otworzył drzwi zobaczył tylko kartkę leżącą na wycieraczce. Wziął ją i wrócił do salonu. Gdy go otworzył to jeszcze raz ktoś zadzwonił do drzwi.

- Witaj skarbie. – przywitali się namiętnym pocałunkiem w usta. Ona weszła do salonu i usiadła na kanapie.

- O widzę, że wyciągnąłeś komedię romantyczną. – zdziwiła się trochę dziewczyna, bo wszystkich chłopaków których znała dotychczas, interesowały tylko horrory.

- Tak, ale jak nie chcesz to możemy nie oglądać. – powiedział siadając koło niej. Ona nic nie odpowiedziała tylko włożyła płytę do DVD i zaczęli oglądać. W połowie filmu Enrique postanowił pójść zrobić popcorn. Blanka zastopowała film i wstała, przechadzając się po pokoju. Znalazła list leżący na szafce z lampką. Nie wiedziała czy ma go czytać, czy nie. Z jednej strony uważała, że to jego i nie powinna tego robić, ale z drugiej strasznie ją korciło by przeczytać. Nie wytrzymała i zaczęła czytać.

                                                                „Enrique”

    Przez ciebie zmarnowałam sobie całe życie. Dla twojej wiadomości, JESTEM W CIĄŻY z Tobą. Miałam Cię nie informować o tym, ale tak jak ty mi zniszczyłeś życie, to teraz ja tobie. Ale pieniędzy od Ciebie nie chce, ponieważ mam już chłopaka, który zrobi dla mnie wszystko. Zobaczysz zniszczę Cię. Ty i ta Twoja Blanka nie będziecie razem i ja tego dopilnuję.

                                                                                                                                     Żegnaj.

Po przeczytaniu tego listu Blanka, wybiegła z płaczem na dwór. Enrique usłyszał tylko trzask drzwi.

- Blanka, co się stało? – krzyknął. Wybiegł za nią, a ona tylko mu podała list i powiedziała.

- Koniec z nami. Dziecko musi mieć ojca. – powiedziała próbując powstrzymać się od płaczu. Po czym pobiegła w stronę ICH parku. Usiadła na ławce i wybuchła wielkim, głośnym płaczem. Teraz już się nie powstrzymywała. Nie mogła uwierzyć w to co właśnie się stało. Jak on mógł ? Zadawała sobie pytanie. Nadal nie mogła w to uwierzyć. Jeszcze dziś wracam do domu, do rodziców. Może tam zaznam trochę spokoju. Muszę zapomnieć, o nim i o wszystkim co tu się wydarzyło. Czasem nie potrafimy znaleźć odpowiedzi na różne pytania, może one po prostu nie mają jej? Tego nie wiadomo, świat jest pełen takich zagadek.


______

Postanowiłam dać od razu wszystkie rozdziały które napisałam. Następne pojawią się za kilka dni.


Alex Febo - to mądry człowiek, który trochę się pogubił w swoim życiu. Kiedyś chodził razem z Julią Sławińską, ale ona zdradziła go z Markiem Dobrzańskim. Dlatego chce się na nim zemścić, ale nawet jak to zrobi to i tak nadal będzie cierpiał.

Offline

 

#14 2009-11-01 00:04:36

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: „Wakacyjna miłość”

Wybacz, ale mnie to przerasta. Wam to naprawdę się podoba? Ja nie wierzę. Dobrnęłam do drugiego rozdziału, przeczytałam i siadłam. Nie zamierzam dłużej czytać tego gniota. Dla mnie to jest niestety "Jennifer wstała i zjadła śniadanie" (ver, zapomniałaś, że tam było jeszcze, że miała 16 lat?xD). Dla mnie to jest totalna beznadzieja. Brak opisów,  brak stylu i brak polotu.


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

#15 2009-11-01 18:06:57

fankaAlexa
Fan Brzyduli
Od: Wrocław
Zarejestrowany: 2009-09-06
Posty: 73
Serwis

Re: „Wakacyjna miłość”

Uuaaa Brzydulomaniaczko, ale pojechałaś. Po przeczytaniu twojego komentarza trochę mi się przykro zrobiło, ale wiem że to co napisałaś jest prawdą. Postanowiłam jednak się nie poddawać i pisać dalej. Może następnym razem mi wyjdzie. Jak nie to nic nie szkodzi. Widocznie nie każdy ma talent do pisania. Mam jednak nadzieję, że znajdą się osoby, które będą chciały to 'coś' czytać. smile


Alex Febo - to mądry człowiek, który trochę się pogubił w swoim życiu. Kiedyś chodził razem z Julią Sławińską, ale ona zdradziła go z Markiem Dobrzańskim. Dlatego chce się na nim zemścić, ale nawet jak to zrobi to i tak nadal będzie cierpiał.

Offline

 

#16 2009-11-01 19:08:04

Violetta przez V i dwa t
Szemrzący typ
Zarejestrowany: 2009-10-23
Posty: 59

Re: „Wakacyjna miłość”

Mi się podoba tylko niektóre zdania są źle napisane można by było je przekształcić pisz dalej bo mi się podoba i chcę wiedzieć co będzie dalej:)


,,Carrambę wymyślił Don Pedro"

Offline

 

#17 2009-11-01 23:44:29

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17202
Serwis

Re: „Wakacyjna miłość”

an666
A niech będzie to teraz...

fankaAlexa napisał:

„Wakacyjna miłość” cz.1

:nutki: To już lato, to już lato,
Słoneczniej serca biją i wakacyjna miłość... :nutki:

fankaAlexa napisał:

Chciałabym wam powiedzieć, że to nie jest moje pierwsze opowiadanie, ale to nie znaczy, że będą idealne.

Już po tym zdaniu widzę, że nie będzie...

fankaAlexa napisał:

Nadeszły wakacje, to czas przygód, miłości i wolności.

Nadeszły wakacje - czas przygód, czas miłości, czas wolności.

fankaAlexa napisał:

Pewna 17-letnia dziewczyna o imieniu Blanka siedziała właśnie w pokoju przed komputerem i szukała miejscowości do, której mogłaby pojechać i odpocząć.

Pewna siedemnastoletnia dziewczyna o imieniu Blanka siedziała właśnie w pokoju i w Internecie szukała informacji o miejscowości, do której mogłaby pojechać i odpocząć.

fankaAlexa napisał:

W nagrodę za bardzo dobre wyniki w nauce rodzice zgodzili się na to, by sama tam pojechała.

by pojechała tam sama.

fankaAlexa napisał:

Po długich poszukiwaniach znalazła miasto nad morzem o nazwie Międzyzdroje.

Od kiedy istnieje morze o nazwie Międzyzdroje? XD
znalazła nadmorskie miasto o nazwie Międzyzdroje.

fankaAlexa napisał:

Powiedziała swojej mamie i tacie o tym, a potem zaczęła się pakować.

Powiedziała o tym rodzicom, a potem zaczęła się pakować.

fankaAlexa napisał:

Następnie zadzwoniła do domku wczasowego w, którym ma zamiar tam zamieszkać na dwa miesiące.

Jeśli przed spójnikiem, przed którym stawiamy przecinek, jest przyimek, przecinek przesuwa się przed ten przyimek.
I trzymaj się jednego czasu.
Następnie zadzwoniła do domku wczasowego, w którym miała zamiar spędzić najbliższe dwa miesiące.

fankaAlexa napisał:

Blanka bardzo się cieszyła z tego wyjazdu, ponieważ jedzie tam sama i może w końcu zapomni o swojej przeszłości, która nie była dobra.

Blanka bardzo cieszyła się z tego wyjazdu, ponieważ jechała tam sama. Miała nadzieję, że w końcu zapomni o swojej niezbyt dobrej przeszłości.

fankaAlexa napisał:

Otóż Blanka w wieku 14 lat brała narkotyki, paliła papierosy i zażywała alkohol.

W wieku czternastu lat brała narkotyki, paliła papierosy i piła alkohol.

fankaAlexa napisał:

W szkole był taki jeden Darek i był od niej starszy o 2 lata, potem zostali parą.

Je*łam.
Znaczy je*łam ze względu na styl tego zdania, a nie że on jest takie genialne.
W szkole poznała dwa lata starego od niej Darka, z którym wkrótce zaczęła się spotykać.

fankaAlexa napisał:

Nieźle się uczył i pracował w wolontariacie, ale pewnego dnia poznał dziewczynę o imieniu Iza, która sprowadziła go na złe tory.

IMO Nieźle się uczył i był wolontariuszem.

fankaAlexa napisał:

On zerwał z Blanką bo zakochał się w tej drugiej, a kilka miesięcy po tym zmarł, ponieważ serce nie wytrzymało kolejnej dawki marihuany.

O w mordę... Skąd on brał tą maryśkę?
Zerwał z Blanką, bo zakochał się w tamtej, a kilka miesięcy później zmarł, ponieważ jego serce nie wytrzymało kolejnej dawki marihuany.

fankaAlexa napisał:

Wieczorem już siedziała w pociągu i była w drodze do Międzyzdroi.

Wieczorem siedziała już w pociągu do Międzyzdrojów.

fankaAlexa napisał:

W przedziale była sama dlatego też pozwoliła sobie na położenie się. Po chwili zasnęła…śniło jej się, że siedzi na plaży razem z Darkiem i rozmawiają tak jak dawniej.

Spanie w pociągu to nie jest dobry pomysł.
W przedziale była sama, dlatego też położyła się na siedzeniach. Po chwili zasnęła... Śniło jej się, że siedzi na plaży z Darkiem i rozmawiają tak, jak dawniej.

fankaAlexa napisał:

Nagle usłyszała otwieranie drzwi i się przebudziła.

Nagle usłyszała otwierające się drzwi. Przebudziła się.

fankaAlexa napisał:

Do przedziału weszła dziewczyna razem z chłopakiem.

wyrzucić to razem

fankaAlexa napisał:

Rozmawiali, śmiali się a Blanka tylko się im przyglądała.

Rozmawiali, śmiali się, a Blanka im się przyglądała.

fankaAlexa napisał:

Nie minęły 3 godziny a skończyła całą książkę.

Nie minęły trzy godziny, a skończyła czytać.

fankaAlexa napisał:

To wszystko dlatego, że uwielbiała czytać.

IMO wyrzucić to zdanie.

fankaAlexa napisał:

Gdy mieli już wysiadać z pociągu Blanka męczyła się ze ściągnięciem torby.

Gdy mieli już wysiadać z pociągu, Blanka męczyła się ze ściągnięciem torby.

fankaAlexa napisał:

- Przepraszam bardzo…mógłby pan mi pomóc ściągnąć tą torbę ? – spytała nieśmiało i się zaczerwieniła.

po wielokropku dajemy spację

fankaAlexa napisał:

- Tak, ale pod warunkiem że nie powiesz do mnie więcej „pan” Sebastian jestem. – podał jej rękę i się uśmiechnął. Ta druga dziewczyna też się przedstawiła. Ma na imię Kasia

- Tak, ale pod warunkiem, że już więcej nie powiesz do mnie pan. - Sebastian jestem. - Podał jej rękę i się uśmiechnął. Dziewczyna też się przedstawiła. Miała na imię Kasia.

fankaAlexa napisał:

- Blanka, dzięki! – podał jej torbę, a potem sam ściągnął swoją i swojej przyjaciółki.

- Blanka, dzięki! - Podał jej torbę, a potem zdjął bagaż swój i swojej przyjaciółki.[/]

fankaAlexa napisał:

Gdy już doszła przywitała się z właścicielką i zapłaciła jej za pokój.

[i]Gdy już doszła, przywitała się z właścicielką i zapłaciła za pokój.

fankaAlexa napisał:

Potem rozpakowała się i zasnęła bo była bardzo zmęczona podróżą.

zasnęła, bo była bardzo zmęczona

fankaAlexa napisał:

Wybiła godzina 16.00 dlatego też postanowiła wstać i nie tracić więcej dnia.

O godzinie szesnastej postanowiła wstać i nie tracić reszty dnia.

fankaAlexa napisał:

Postanowiła zadzwonić do rodziców i powiedzieć im, że już jest na miejscu a potem pozwiedzać trochę.

że jest już na miejscu, a potem trochę pozwiedzać.

fankaAlexa napisał:

- O cześć, właśnie idziemy na lody…idziesz z nami? – zapytała Kasia

- O, cześć! Właśnie idziemy na lody, idziesz z nami - zapytała Kasia.

fankaAlexa napisał:

Bardzo się zaprzyjaźnili, zachowują się jakby znali się od zawsze.

Szybko im poszło to zaprzyjaźnianie się...
Nb, dwa czasy w jednym zdaniu?
Bardzo się zaprzyjaźnili i zachowywali się, jakby znali się od zawsze.

fankaAlexa napisał:

Gdy już doszli usiedli przy stoliku i zamówili duże lody w pucharkach.

Gdy już doszli, usiedli przy stoli i zamówili duże lody w pucharkach.

fankaAlexa napisał:

W pewnym momencie zaczęła rozbrzmiewać się po całych Międzyzdrojach piękna indiańska muzyka.

To zdanie wygląda, jakby wyszło z translatora.
W pewnym momencie w całych Międzyzdrojach rozbrzmiała piękna indiańska muzyka.

fankaAlexa napisał:

Po chwili zobaczyła dwóch facetów grających i śpiewających właśnie te piosenki, jeden wydawał się młodszy a drugi starszy.

Facetów? <wali głową w ścianę>
Poza tym - jeśli mamy dwie osoby, z których jedna jest młodsza, to, nie ma bata, druga musi być starsza. To taka oczywista oczywistość.
Po chwili zobaczyła dwóch mężczyzn, którzy grali i śpiewali piosenki. Jeden z nich wydawał się dużo młodszy od drugiego.

fankaAlexa napisał:

Blance od razu wpadł w oko ten młodszy, zaczęła się do niego uśmiechać, a on zauważając to zrobił tak samo jak ona.

Blance od razu wpadł w oko ten młodszy i zaczęła się do niego uśmiechać. Mężczyzna, zauważając to, odwzajemnił uśmiech.

fankaAlexa napisał:

- Piękna muzyka. – powiedziała nagle dziewczyna.

- Piękna muzyka - powiedziała nagle dziewczyna.

fankaAlexa napisał:

- Tak to prawda. Enrique (czyt. Enrike) i Javier (czyt. Hawier) naprawdę świetnie śpiewają. – oznajmił Sebastian, a Blanka na niego się popatrzyła i zdziwiona zapytała.

To z nawiasów wyrzuciłabym chyba do przypisów. A poza tym
śpiewają- oznajmił

fankaAlexa napisał:

- Wy ich znacie? – spytała.

Skoro poprzednie zdanie skończyłaś zdziwiona zapytała, to w tym to spytała jest już niepotrzebne.

fankaAlexa napisał:

Enrike

Enrique

fankaAlexa napisał:

p- Ja? No co wy? Nie…yy…ja w życiu.- zaczerwieniła się jak pomidor.

w życiu. - Zaczerwieniła

fankaAlexa napisał:

Potem poszli już do domu, by jutro mieć siłę.

by następnego dnia mieć siłę. (na co?)

fankaAlexa napisał:

Starałam się jak mogłam, ale nie wiem czy mi wyszło. Czytałam kilkanaście razy i znalazłam kilka błędów, ale je poprawiłam.

Słabo się starałaś.

fankaAlexa napisał:

„Wakacyjna miłość” cz.2

fankaAlexa napisał:

Blanka obudziła się rano w bardzo dobrym humorze, bardzo się cieszyła z tego że tu jest.

z tego, że tu jest.

fankaAlexa napisał:

Wreszcie mogła zaznać choć na chwilę życia w, którym może decydować sama za siebie.

Wreszcie mogła zaznać choć na chwilę życia, w którym mogła decydować sama za siebie.

fankaAlexa napisał:

Zjadła śniadanie i nie tracąc ani minuty dłużej wyszła z domu z ręcznikiem i poszła do nowych znajomych spytać się czy pójdą z nią na plażę.

spytać się, czy pójdą z nią na plażę.

fankaAlexa napisał:

Tak, poczekaj chwile.

chwilę.
Sebastian jeszcze je śniadanie. Może wejdziesz? – zapytała Kasia.

fankaAlexa napisał:

- Ok. – weszła do ich mieszkania i usiadła na kanapie.

Weszła

fankaAlexa napisał:

Kaśka chciała Sebastiana posmarować, ale on powiedział:

posmarować Sebastiana

fankaAlexa napisał:

Po tym cały się kleje. – próbował siebie bronić przed tym „świństwem”.

Po tym cały się kleję. - Próbował bronić się przed tym świństwem.

fankaAlexa napisał:

Ja nie będę cię potem ratowała. – powiedziała i odłożyła olejek na bok.

ratowała - powiedział

fankaAlexa napisał:

krzyknął aż wszyscy na niego spojrzeli, ale po chwili przestał się sprzeciwiać bo mu się to spodobało.

przestał się sprzeciwiać, bo mu się to spodobało.

fankaAlexa napisał:

A jak wiadomo na plaży nie wolno spać nawet jak jest się posmarowanym, bo można dostać udaru.

No! Mamy opowiadanie z morałem!
nie wolno spać, nawet jak

fankaAlexa napisał:

Nie zauważając tego, że on zasnął położyły się i zamknęły oczy.

Nie zauważając tego, że Sebastian zasnął, położyły się i zamknęły oczy.

fankaAlexa napisał:

Co pół godziny przewracały się na drugą stronę, tak jak mięso na rożnie.

przewracały się na drugą stronę tak, jak mięso na rożnie.

fankaAlexa napisał:

Jak już miały dosyć opalania postanowiły iść do wody.

Słówko jak jest stanowczo nadużywane!
Gdy już miały dość opalania, postanowiły iść do wody.

fankaAlexa napisał:

Zadzwoniły po karetkę, a że plaża jest bardzo szeroka jak już przyjechała to wjechała na nią.

a że plaża była bardzo szeroka, ta wjechała na nią.

fankaAlexa napisał:

Na miejscu okazało się, że dostał udaru słońca, dlatego stracił przytomność.

Udar słońca :rotfl:
dostał udaru słonecznego

fankaAlexa napisał:

On ma szczęście w nieszczęściu, ponieważ przez to słońce mógł zachorować na inne poważniejsze choroby.

na inne, poważniejsze choroby.

fankaAlexa napisał:

Dlatego powinien uważać. – powiedział lekarz, a potem one poszły do Sali gdzie leżał Seba.

Ja wiem, że Word uparcie poprawia słowo sali tak, by było pisane wielką literą, ale ono naprawdę powinno być zapisane małą.
Dlatego powinien uważać - powiedział lekarz. Dziewczyny poszły do sali, w której leżał Seba.

fankaAlexa napisał:

cieszyły się że nic mu nie grozi.

cieszyły się, że nic mu nie grozi.

fankaAlexa napisał:

Jak tylko to zobaczyły przytuliły się do niego, a potem Kaśka zaczęła mieć do niego pretensje.

Gdy tylko

fankaAlexa napisał:

- Ty nie myślisz człowieku. – oznajmiła, a on się do niej uśmiechnął i zapytał.

- Ty nie myślisz, człowieku - oznajmiła

fankaAlexa napisał:

- Lekarz mówił, że jak wszystko będzie w porządku to nawet jeszcze dziś. – powiedziała, a potem musiała wyjść z sali razem z Blanką bo lekarz przyszedł zbadać go.

- Lekarz mówił, że jeśli wszystko będzie w porządku, to możesz wyjść nawet dziś - powiedziała, a potem musiała wyjść z sali razem z Blanką, bo lekarz przyszedł zbadać Sebastiana.

fankaAlexa napisał:

Nie minęło pół godziny, a wyszedł stamtąd i powiedział że pacjent może już wyjść ze szpitala.

powiedział, że pacjent

fankaAlexa napisał:

Przez dwa tygodnie Sebastian musi nosić czapkę albo chustkę na głowie nawet gdy nie jest na plaży.

Przez dwa tygodnie Sebastian musiał nosić nakrycie głowy nawet, gdy nie przebywał na plaży.

fankaAlexa napisał:

Ze względu na to, że Seba dopiero wrócił ze szpitala Kaśka zostaje z nim w domu, dlatego też Blanka sama postanowiła iść na obiad.

Ze względu na to, że Seba dopiero wrócił ze szpitala, Kaśka została z nim w domu, dlatego też Blanka postanowiła sama iść na obiad.

fankaAlexa napisał:

Ponieważ była już 17.00 to uznała że zostanie posłuchać tej wspaniałej muzyki, którą wczoraj słyszała.

Ponieważ była już siedemnasta, uznała, że zostanie

fankaAlexa napisał:

Od czasu do czasu spoglądała prosto w oczy na Enrique, a gdy tylko on spojrzał w jej stronę ona udawała że patrzy na kogoś zupełnie innego.

prosto w oczy na Enrique - nie widzisz, że to się kupy nie trzyma?
Od czasu do czasu spoglądała prosto w oczy Enrique, a gdy tylko on spojrzał w jej stronę, ona udawała, że patrzy na kogoś zupełnie innego.

fankaAlexa napisał:

Półtora godziny później zrobili przerwę pięciu minutową.

pięciominutową przerwę.

fankaAlexa napisał:

Stwierdziła, że warto wydać 30 zł na ten krążek.

trzydzieści złotych

fankaAlexa napisał:

Zapłaciła i zaczęła czytać tytuły piosenek, ale nie bardzo sobie z tym radziła gdyż nie zna hiszpańskiego.

nie bardzo sobie z tym radziła, gdyż nie znała hiszpańskiego.

fankaAlexa napisał:

Enrique widząc to, a raczej słysząc podszedł do niej i bez żadnego wstępu przeczytał wszystkie tytuły.

słysząc, podszedł

fankaAlexa napisał:

- Nie ma za co…jak masz na imię? – spytał.

- Nie ma za co. Jak masz na imię? - spytał.

fankaAlexa napisał:

- Blanka, a ty pewnie jesteś Enrique nie mylę się? – zapytała.

- Blanka. A ty pewnie jesteś Enrique, nie mylę się? - zapytała.

fankaAlexa napisał:

- Nie, a skąd wiesz jak mam na imię?

Nie. A skąd wiesz, jak masz na imię?

fankaAlexa napisał:

- Kasia i Sebastian, którzy cię znają powiedzieli mi.

- Kasia i Sebastian, którzy cię znają, powiedzieli mi.

fankaAlexa napisał:

– Enrique teraz sobie przypomniał, że to jest ta sama dziewczyna, która właśnie wczoraj siedziała przy jego znajomych.

siedziała z jego znajomymi.

fankaAlexa napisał:

i zasnęła w przeciągu

i się przeziębiła tongue
Kolejny morał tego opowiadania: nie należy spać w przeciągu.

fankaAlexa napisał:

„Wakacyjna miłość” cz. 3

fankaAlexa napisał:

Blanka powoli otwierała swoje błękitne oczy, założyła puszysty biały szlafrok i podeszła do okna.

powoli otworzyła

fankaAlexa napisał:

Przez widok, który miała za oknem pojawił jej się uśmiech na twarzy.

Widok, który miała za oknem, wywołał uśmiech na jej twarzy.

fankaAlexa napisał:

Ze względu na tak ładną pogodę założyła białą, przewiewną sukienkę, a we włosy wplotła dość dużą stokrotkę natomiast jeśli chodzi o buty to włożyła białe japonki.

Ze względu na pogodę wplotła we włosy stokrotkę - ciekawe XD
stokrotkę. Na nogi założyła białe japonki.

fankaAlexa napisał:

Gdy już zajęła miejsce przy stoliku na dworze, ktoś dotknął jej ramię.

ktoś dotknął jej ramienia

fankaAlexa napisał:

- Cześć, mogę się przysiąść?. – powiedział mężczyzna ciemnej karnacji i o długich czarnych włosach związanych brązową  gumką.

przysiąść? - powiedział mężczyzna o ciemnej karnacji i długich, czarnych włosach związanych brązową gumką.

fankaAlexa napisał:

Blanka nie mogąc przestać na niego patrzeć odpowiedziała mu.

Blanka, nie mogąc przestać na niego patrzeć, odpowiedziała:

fankaAlexa napisał:

Co tam u ciebie? – spytała już bardziej odważniej uśmiechając się do niego.

albo bardziej odważnie albo odważniej
spytała odważniej, uśmiechając

fankaAlexa napisał:

- Wszystko w porządku, a u ciebie? – zapytał ukazując przy tym swoje dołeczki spowodowane uśmiechnięciem się.

zapytał, ukazując

fankaAlexa napisał:

Tak dobrze im się rozmawiało, że Blanka była nawet gotowa powiedzieć jemu o swojej przeszłości, ale trochę jednak się bała że on tego nie zaakceptuje i nie będzie chciał się z nią spotykać już nigdy więcej.

powiedzieć mu
bała się, że on tego nie zaakceptuje i nie będzie chciał się z nią więcej spotkać.

fankaAlexa napisał:

A po za tym za krótko się znają,  nie minęły nawet jeszcze dwa dni.

poza tym

fankaAlexa napisał:

Kilkanaście minut później zaczął rozbrzmiewać się po całym parku dźwięk dzwoniącej komórki.

rozbrzmiewać się? Que pasa?
rozbrzemiewać samo

fankaAlexa napisał:

Blanka spojrzała na wyświetlacz widniało tam imię „Sebastian” po chwili odebrała.

Blanka spojrzała na wyświetlacz. Widniało na nim imię "Sebastian". Po chwili odebrała.

Sposobu zapisu dialogu komentować nie będę. Jest poniżej wszelkiej krytyki.

fankaAlexa napisał:

Sebastian: Cześć, może poszłabyś dzisiaj ze mną i Kaśką wieczorem do klubu?

Cześć, może dzisiaj wieczorem poszłabyś ze mną i z Kaśką do klubu?

fankaAlexa napisał:

O 21.00 przyjdziemy po ciebie. A i możesz z kimś przyjść np. z Enrique.

O dwudziestej pierwszej przyjdziemy po ciebie. A, i możesz z kimś przyjść, na przykład z Enrique

fankaAlexa napisał:

Blanka przez chwilę zastanawiała się czy rzeczywiście zaprosić Enrique.

zastanawiała się, czy rzeczywiście

fankaAlexa napisał:

Gdy już to zrobiła pożegnali się i każdy z nich poszedł w inną stronę.

Gdy już to zrobiła, pożegnali się

fankaAlexa napisał:

Blanka na zakupy do butiku koło hotelu „Amber” a Enrique powiedzieć Javierowi, że dzisiaj idzie na imprezę i dlatego nie może przyjść dzisiaj wieczorem występować z nim.

Cóż za poważne podejście do obowiązków.
przecinek przed a

fankaAlexa napisał:

To był i nadal jest dla niej niesamowity widok.

W dalszym ciągu był to dla niej niesamowity widok.

fankaAlexa napisał:

Od dziecka interesowała się tym co dzieje się na niebie.

interesowała się tym, co dzieje się na niebie.

fankaAlexa napisał:

Potrafiła tak godzinami siedzieć i patrzeć na nie, bo może coś ciekawego odkryje.

patrzeć na nie, licząc, że odkryje coś ciekawego.

fankaAlexa napisał:

Rodzice nawet kupili jej teleskop i dzięki temu mogła zobaczyć co tam się dzieje.

zobaczyć, co tam

fankaAlexa napisał:

Gdy słońce zaszło poszła do domu szykować się na imprezę, bo za godzinę mieli po nią przyjść Sebastian, Kasia i Enrique.

Gdy słońce zaszło, poszła do domu

fankaAlexa napisał:

Wakacyjna miłość” cz. 4

fankaAlexa napisał:

a jemu ze względu na to że był już trochę wstawiony w ogóle mu to nie przeszkadzało.

a jemu, ze względu na to, że był już trochę wstawiony, w ogóle to nie przeszkadzało.

fankaAlexa napisał:

W pewnym momencie jedna z nich wzięła go za rękę i poszła z nim po kręconych schodach do pokoju, który niektórzy wynajmują by po imprezie nie tułać się taxówkami do domu

wynajmują, by po imprezie
taksówkami.

fankaAlexa napisał:

On na początku odepchnął ją, ale potem nie wiele myśląc uległ.

ale potem, niewiele myśląc, uległ.

fankaAlexa napisał:

Całowali się co raz bardziej namiętniej, powoli pozbywali się ubrań.

Masz problemy ze stopniowaniem przymiotników. Proponuję poczytać o tym.
Całowali się coraz namiętniej, powoli pozbywając się ubrań.

fankaAlexa napisał:

To wszystko co robili było sztuczne, a ni on ani ona nie pożądali się tak jak osoby które są zakochane w sobie nawzajem.

Wszystko, co robili, było sztuczne. Ani ona, ani on, nie pożądali się tak, jak osoby, które są w sobie zakochane.

fankaAlexa napisał:

Mimo iż wyspała się to i tak nie chciało jej się wstawać.

Mimo iż wyspała się, to i tak nie chciało jej się wstawać.

fankaAlexa napisał:

Weszła między stragany z pamiątkami, ale nic nie kupiła bo stwierdziła, że zrobi to przed wyjazdem do jej rodzinnego domu w Krakowie.

nic nie kupiła, bo stwierdziła, że zrobi do przed powrotem do Krakowa.

fankaAlexa napisał:

Bardzo kocha swoje miasto z, którego pochodzi ale za dużo stamtąd ma złych wspomnień.

Bardzo kochała miasto, z którego pochodziła, ale wiązało się z nim za dużo złych wspomnień.

fankaAlexa napisał:

Obiecała sobie, że jak skończy 18 lat to wyjedzie do innego miasta, żeby zacząć nowy rozdział w życiu.

Obiecała sobie, że gdy skończy osiemnaście lat, wyjedzie do innego miasta, żeby zacząć nowy rozdział w swoim życiu.

fankaAlexa napisał:

Dzięki temu, że ma niedługo 18-urodziny jej marzenie się spełni.

Jej osiemnaste urodziny zbliżały się, więc jej marzenie już wkrótce miało się spełnić.

fankaAlexa napisał:

Tylko został jeszcze problem z pieniędzmi, nie chce brać od swoich rodziców tyle kasy chodź wie, że ich stać i na pewno by jej dali.

Nie chodź, tylko choć
Pozostawał tylko problem pieniędzy. Nie chciała brać ich od rodziców, chociaż wiedziała, że ich stać i na pewno by jej dali.

fankaAlexa napisał:

Ona chce im udowodnić, że sama też potrafi utrzymać siebie, ale też wie że mimo jej pełnoletniości nie pozwolą jej wyjechać do miejsca w, którym nie ma gdzie mieszkać.

Chciała im udowodnić, że sama jest w stanie się utrzymać, ale wiedziała też, że mimo jej pełnoletności, nie pozwolą jej wyjechać do miejsca, w którym nie miałaby gdzie mieszkać.

fankaAlexa napisał:

Dlatego jeśli nie będzie miała pieniędzy zgodzi się na to, ale gdy tylko zdobędzie chodź połowę tej sumy to im odda, bo inaczej sumienie by nie dało jej spokoju do końca życia.

Dlatego, jeśli nie będzie miała pieniędzy, zgodzi się wziąć je od rodziców, ale gdy tylko zdobędzie połowę tej sumy, odda im je, bo w przeciwnym razie sumienie nie dałoby jej spokoju do końca życia.

fankaAlexa napisał:

A przecież tak jak wspominała chce zacząć nowe, lepsze od poprzedniego życie chodź wie że to nie będzie łatwe.

A przecież chciała zacząć nowe, lepsze od poprzedniego życie, choć wiedziała, że nie będzie to łatwe.

fankaAlexa napisał:

Był przerażony, bo to nie jego pokój.

Był przerażony, bo to nie był jego pokoju.

fankaAlexa napisał:

Noc była wspaniała, nie wiedziałam że z ciebie taki ogier misiu.

powtórzenie, misiu
Noc była wspaniała. Nie wiedziałam, że z ciebie taki ogier.

fankaAlexa napisał:

Enrique przerażony był tym listem.

był przerażony

fankaAlexa napisał:

Nie wiedział co ma zrobić, przecież ona może być z nim w ciąży.

lol
Nie wiedział, co ma zrobić. Przecież ona mogła być z nim w ciąży.

fankaAlexa napisał:

Chyba, że się zabezpieczyli ale on sobie tego nie przypomina.

przed ale przecinek
przypominał.

fankaAlexa napisał:

Zresztą mało pamięta z poprzedniej nocy.

mało pamiętał

fankaAlexa napisał:

Wtedy to był by już u niej przegrany.

Wtedy byłby u niej

fankaAlexa napisał:

Ona by nie uważała już go za przyjaciela, a co więcej za kogoś jeszcze bliższego.

Ona nie uważałaby go za przyjaciela, a może nawet kogoś bliższego.

fankaAlexa napisał:

Gdy był już przy furce, zatrzymał się i wdychał powietrze.

furtce chyba XD

fankaAlexa napisał:

Zawsze gdy Kasia się wścieknie zaczyna mówić po Hiszpańsku, a że bardzo dobrze umie ten język to pozwala sobie na używanie go.

Kasia zaczynała mówić po hiszpańsku zawsze, gdy się wściekła. Bardzo dobrze znała ten język, więc pozwalała sobie na używanie go.

fankaAlexa napisał:

Enrique dobrze rozumiał co ona powiedziała, ale nie odpowiedział jej po Hiszpańsku.

Enrique rozumiał, co ona powiedziała, ale nie odpowiedział jej po hiszpańsku.

fankaAlexa napisał:

- Kaśka to nie tak jak myślisz.

Kaśka, to nie tak, jak myślisz.

fankaAlexa napisał:

Byłem wtedy pijany, nie wiele myślałem.

niewiele

fankaAlexa napisał:

A jeśli chodzi o Blankę to nadal ją kocham, całym sercem, duszą…całym sobą.

szybko...
po wielokropku spacja się należy
A jeśli chodzi o Blankę, to nadal kocham ją

fankaAlexa napisał:

on tylko kiwnął głową.

Pokiwał tylko głową.

fankaAlexa napisał:

Enrique postanowił iść do Blanki i wybadać czy ona coś wie.

wybadać, czy ona coś wie.

fankaAlexa napisał:

Jak wie to spróbuje jakoś załagodzić sprawę, a jak nie wie to na razie jej nie powie o tym.

Jeśli okazałoby się, że wie, spróbowałby załagodzić jakoś sprawę. A jeśli nie wie, to na razie miał nic o tym nie mówić.
Czy jakoś tak. Ja już nie myślę XD

fankaAlexa napisał:

Bo jakbyś kochał to nie poszedł byś do łóżka z tą blondynką.

Bo jakbyś kochał, to nie poszedłbyś do łóżka z tą blondynką.

fankaAlexa napisał:

„Wakacyjna miłość” cz. 5

fankaAlexa napisał:

Szła dość szybkim krokiem, ale dla Enrique to była wieczność.

z tym zdaniem jest coś nie teges

fankaAlexa napisał:

Strasznie bał się, że ona wie o tym co się stało.

Strasznie bał się, że ona wiedziała o tym, co się stało.

fankaAlexa napisał:

Owszem nie są parą, ale on ją kocha i to wydarzenie mogłoby popsuć to co jest między nimi.

Nie byli parą, ale on ją kochał i to wydarzenie mogłoby popsuć to, co było między nimi.

fankaAlexa napisał:

Usiadła koło niego i jak gdyby nigdy nic uśmiechając się powiedziała.

i, jak gdyby nigdy nic uśmiechając się, powiedziała:

fankaAlexa napisał:

Ale piękny mamy dzisiaj dzień…od samego rana mam wspaniały humor mimo iż czarny kot przebiegł mi drogę, ale ja nie wierzę w takie przesądy.

Po wielokropku spacja i zdanie zacząć wielką literą.
humor, mimo iż czarny kot przebiegł mi drogę, ale ja

fankaAlexa napisał:

Bo co mogłoby się stać? Nic, jestem tego pewna – spojrzała na niego i spoważniała dlatego, że zobaczyła na jego twarzy malujący się smutek.

pewna. - Spojrzała na niego i spoważniała, ponieważ zobaczyła malujący się na jego twarzy smutek.

fankaAlexa napisał:

on popatrzył na nią i lekko się uśmiechnął.

To zdanie zacząć wielką literą.

fankaAlexa napisał:

Z jednej strony cieszył się, że ona nic nie wie, ale z drugiej chciał by jej to powiedzieć, żeby później nie było między nimi żadnych nieporozumień.

chciał jej to powiedzieć, żeby później nie było

fankaAlexa napisał:

Przez chwilę zastanawiał się co jej odpowiedzieć.

zastanawiał się, co jej odpowiedzieć.

fankaAlexa napisał:

i wybrał tą złą drogę, bo może się wszystko wydać

Wybrał złą drogę. Wszystko mogło się przecież wydać.

fankaAlexa napisał:

Gdy nastał wieczór, poszli na plażę by pospacerować brzegiem morza.

poszli na plażę, by pospacerować

fankaAlexa napisał:

Kosmyk jej włosów który znajdował się na jej policzku odgarnął i musnął jej usta.

Enrique odgarnął kosmyk jej włosów, który znajdował się na jej policzku, i musnął jej usta.

fankaAlexa napisał:

Na początku to był delikatny pocałunek, ale z sekundy na sekundę, minuty na minutę stawał się coraz bardziej zachłanniejszy.

coraz bardziej zachłanny lub coraz zachłanniejszy

fankaAlexa napisał:

Tego co między nimi było, jest i będzie nie da się opisać jednym słowem, bo to po prostu nie możliwe.

Tego, co było między nimi, nie dało się opisać jednym słowem.

fankaAlexa napisał:

Odsunęli się trochę od siebie i spojrzeli w oczy.

spojrzeli sobie w oczy.

fankaAlexa napisał:

Zadawali sobie w tej chwili jedno pytanie w myślach, „Kochasz mnie?” na, które znali odpowiedź, „Tak”.

"Kochasz mnie?", na które

fankaAlexa napisał:

To krótkie nic nie znaczące słowo w tej chwili sprawiło, że dwójka ludzi połączyła się bardzo silną więzią.

nieznaczące

fankaAlexa napisał:

To nie jest tylko przyjaźń, to jest coś więcej, coś dzięki czemu człowiek jest szczęśliwy, spełniony, ma dużo marzeń w, które wierzy że się spełnią.

To nie była tylko przyjaźń. To było coś więcej. Coś, dzięki czemu człowiek jest szczęśliwy, spełniony, ma dużo marzeń i wierzy, że one się spełnią.

fankaAlexa napisał:

to pytanie nie brzmi zbyt romantycznie, ale ma to coś w sobie.

To pytanie nie brzmiało zbyt romantycznie, ale miało coś w sobie.

fankaAlexa napisał:

Mimo iż on nie zadał jej pytania typu „Spędzisz ze mną resztę życia?” to i tak Blance zaszkliły się oczy.

Mimo iż on nie zadał jej pytania typu "Czy spędzisz ze mną resztę życia?", Blance i tak zaszkliły się oczy.

fankaAlexa napisał:

- Tak – on nie czekając ani chwili dłużej wziął ją na ręce i zaczął całować.

Tak. - Enrique,  nie czekając ani chwili dłużej, wziął ją

fankaAlexa napisał:

Od momentu kiedy poznał Blankę, bardzo się zmienił.

Od momentu, kiedy poznał Blankę, bardzo się zmienił.

fankaAlexa napisał:

To wszystko dzięki miłości, którą darzy kobietę.

którą obdarzył kobietę.

fankaAlexa napisał:

Kobietę jego życia, bez której nie przeżył by ani jednego dnia.

Zdecydowanie za szybko takie deklaracje.
nie przeżyłby

fankaAlexa napisał:

Kiedy tylko go zobaczyła pierwszy raz to od razu serce jej zabiło szybciej.

Kiedy zobaczyła go pierwszy raz, od razu jej serce zabiło szybciej.

fankaAlexa napisał:

Rozumieją się bez słowa, potrafią godzinami siedzieć w parku i rozmawiać nawet o czymś czego by nikomu nie powiedzieli.

Rozumieli się bez słowa. Potrafili godzinami siedzieć w parku i rozmawiać nawet o tym, czego nikomu innemu by nie powiedzieli.

fankaAlexa napisał:

Jak coś ich dręczy to wspierają się nawzajem.

Gdy coś ich dręczyło, wspierali się nawzajem.

fankaAlexa napisał:

Następnego dnia.

A co to jest?

fankaAlexa napisał:

Trzymając się za ręce, Enrique odprowadził ją do domu.

Je*łam. Po co Enrique trzymał się za ręce?
Trzymając Blankę za rękę, Enrique

fankaAlexa napisał:

Szli powolnym krokiem by jak najdłużej być ze sobą.

przecinek przed by

fankaAlexa napisał:

Jak zamknęła za sobą drzwi on odszedł w swoją stronę.

Gdy zamknęła za sobą drzwi, on poszedł

fankaAlexa napisał:

„Wakacyjna miłość” cz. 6

fankaAlexa napisał:

Film, który ‘oglądali’ w ogóle ich nie interesował, ale nikt z nich nie chciał się do tego przyznać.

Nieuzasadnione użycie czegoś, co chyba miało być cudzysłowem, ale jak cudzysłów nie wygląda.
Film, który oglądali, w ogóle

fankaAlexa napisał:

Więcej się kłócą i dochodzi u nich do wielu nie porozumień.

Coraz częściej się kłócili i dochodziło między nimi do wielu nieporozumień.

fankaAlexa napisał:

Nie zachowują się tak jak dawniej, zmienili się po prostu.

Nie zachowywali się tak jak dawniej. Zmienili się.

fankaAlexa napisał:

Obydwoje chcą przerwać tą złą passę, ale nie potrafią.

Oboje chcieli przerwać złą passę, ale nie potrafili.

fankaAlexa napisał:

Ciężko im jest znów zachowywać się wobec siebie tak jak kiedyś.

Ciężko było im zachowywać się wobec siebie tak jak kiedyś.

fankaAlexa napisał:

Mimo iż nadal dzielą razem te same zainteresowania to i tak nie wiedzą o czym ze sobą rozmawiać.

A to Ci się udało. Dzień wcześniej wszystko było ok, a teraz nagle jakieś problemy.
Mimo iż wciąć mieli te same zainteresowania, nie wiedzieli, o czym ze sobą rozmawiać.

fankaAlexa napisał:

- Kasia ? Musimy chyba porozmawiać. – oznajmił po dłuższym przemyśleniu całej sprawy.

- Kasiu, musimy porozmawiać - oznajmił

fankaAlexa napisał:

siedzieli w ciszy przez dobre pięć minut.

zdanie zacząć wielką literą

fankaAlexa napisał:

Nie wiedzieli jak zacząć tą bardzo ciężką rozmowę.

Nie wiedzieli, jak zacząć  tę bardzo ciężko rozmowę.

fankaAlexa napisał:

Można powiedzieć, że to przełomowa chwila, bo wreszcie sobie wytłumaczą pewne sprawy.

Była to przełomowa chwila, bo wreszcie mieli sobie wytłumaczyć pewne sprawy.

fankaAlexa napisał:

pogorszy niż, polepszy.

niepotrzebny przecinek

fankaAlexa napisał:

Z jednej strony wydaje się to być bardzo proste, ponieważ wystarczy powiedzieć co leży na sercu i wyjaśnić sobie co nie co, ale z drugiej, to nie wystarczy.

powiedzieć, co leży na sercu

fankaAlexa napisał:

Po chwili niezręcznej ciszy, Kasia się odezwała.

odezwała się Kasia.

fankaAlexa napisał:

- Sebastian, słuchaj tak nie może być.

Sebastian, słuchaj. Tak nie może być.

fankaAlexa napisał:

Co się stało z naszą przyjaźnią ? Gdzie ona się podziała ?

Przed pytajnikami nie dajemy spacji.

fankaAlexa napisał:

Proszę powiedz co zniszczyło naszą przyjaźń bo ja naprawdę nie wiem. – mówiła prawie płacząc.

Proszę powiedz, co zniszczyło naszą przyjaźń, bo ja naprawdę nie wiem - mówiła, prawie płacząc.

fankaAlexa napisał:

Kasia jest twardą dziewczyną, ale w takich sprawach nie potrafiła pokazać, że nic ją nie rusza.

Kasia była twardą dziewczyną

fankaAlexa napisał:

Bo tak nie było, bardzo jej zależy na przyjaźni pomiędzy nią, a Sebastianem ale nie potrafiła jej na nowo odbudować.

bardzo zależało jej na przyjaźni z Sebastianem, ale nie potrafiła jej odbudować.

fankaAlexa napisał:

Zajęliśmy się bardziej związkiem Enrique i Blanki niż tym co miedzy nami było i mam nadzieję, że powróci.

niż tym, co było między nami. Mam nadzieję, że to powróci.

fankaAlexa napisał:

Lepiej by było gdyby jedno z nas wyprowadziło się na jakiś czas i wtedy byśmy odetchnęli od siebie, a po jakimś czasie zaczęli odbudowywać naszą przyjaźń.

Lepiej by było, gdyby jedno z nas wyprowadziło się

fankaAlexa napisał:

Co ty o tym myślisz ? Ja uważam, że to naprawdę nam się przyda, ta chwila odpoczynku od siebie. – zapytał, ale nie był do końca pewny tego co powiedział.

siebie - zapytał, ale nie był do końca pewny tego, co powiedział.

fankaAlexa napisał:

A przecież on ma dobre intencje, chce naprawić a nie popsuć.

A przecież on miał dobre intencje. Chciał naprawić, a nie popsuć.

fankaAlexa napisał:

ą i…ludzie też. – powiedziała i odwróciła wzrok od niego, bo nie chciała by on zobaczył, że rozkleiła się.

spacja po wielokropku
ludzie też - powiedziała i odwróciła wzrok, bo nie chciała, by Sebastian zobaczył, że się rozkleiła.

fankaAlexa napisał:

- W takim razie, zapytam się Enrique czy będę mógł u niego zamieszkać.

W takim razie zapytam Enrique, czy będę mógł u niego zamieszkać.

fankaAlexa napisał:

wyszedł, ale nadal sam nie mógł uwierzyć w to co właśnie się stało

Wyszedł, ale nadal nie mógł uwierzyć w to, co się właśnie stało.

fankaAlexa napisał:

„Może jest szerokie i głębokie”.

Morze

fankaAlexa napisał:

Enrique: No pewnie, że tak ale co się stało ?

Pewnie, że tak, ale co się stało?

fankaAlexa napisał:

Trzymaj się. – powiedział ze smutkiem.

Trzymaj się - powiedział ze smutkiem.

fankaAlexa napisał:

Ona tylko spojrzała jak odchodzi i gdy tylko zamknął drzwi. Wybuchła głośnym płaczem.

Ona tylko spojrzała, jak odchodzi, i, gdy tylko zamknął drzwi, wybuchła głośnym płaczem.

fankaAlexa napisał:

Bo nie wszystko jest przyjaźnią co się tak nazywa.

przecinek przed co

fankaAlexa napisał:

„Wakacyjna miłość” cz. 7

fankaAlexa napisał:

- Cześć, dzięki za nocleg.

niepotrzebna kropka

fankaAlexa napisał:

- powiedział starając się uśmiechnąć.

powiedział, starając się uśmiechnąć.

fankaAlexa napisał:

- Nie ma za co, chodź, wejdź do środka.- weszli, a Enrique zaprowadził go do pokoju gościnnego.

Nie ma za co. Wejdź do środka. - Weszli, a Enrique

fankaAlexa napisał:

Chciałbym dowiedzieć się, co się stało ?

bez pytajnika, kropka na końcu

fankaAlexa napisał:

- Przyjaźń, moja i Kasi rozpadła się.

Przyjaźń, moja i Kasi, rozpadła się.

fankaAlexa napisał:

Wyprowadziłem się, bo musimy od siebie odpocząć. – oznajmił na jednym wydechu.

bez kropki po odpocząć

fankaAlexa napisał:

Poznaj jakąś ładną dziewczynę i wyjdź do klubu tak jak dawniej.

bez tej kropki

fankaAlexa napisał:

– powiedział w wielkim optymistycznym tonie.

w bardzo optymistycznym tonie.

fankaAlexa napisał:

nie zdążył dokończyć bo mu przerwał.

przed bo przecinek
w ogóle to zdanie jest bez sensu

fankaAlexa napisał:

Nie użalaj się nad sobą, chłopie bo ją stracisz.

Nie użalaj się nad sobą, chłopie, bo ją stracisz.
BTW - taka ogólna uwaga - przed znakami przestankowymi nie dajemy spacji.

fankaAlexa napisał:

– po tej wypowiedzi, Sebastian poszedł do pokoju i usiadł na łóżku.

Po tej wypowiedzi Sebastian poszedł

fankaAlexa napisał:

Słowa przyjaciela dały mu dużo do zrozumienia.

do myślenia jeśli już

fankaAlexa napisał:

Może, rzeczywiście powinienem go się posłuchać. Zrobić coś, by było jak dawniej. Tak ! Zaproszę ja gdzieś. Już nawet wiem gdzie. Ona uwielbia zespół U2, kupię bilety i razem się tam wybierzemy. To świetny pomysł ! A jeśli ona się nie zgodzi ? Odepchnie mnie ? To co wtedy ? Mogłem nie wyskakiwać z tym odpoczęciem od siebie. Jeżeli teraz zmienię zdanie, to pomyśli że jestem miau, a nie facet. Co ja mam robić ? Czemu to musi być takie trudne ?

Jak rozumiem są to myśli Seby. Kursywą albo w cudzysłów to.
Może rzeczywiście

fankaAlexa napisał:

Wziął do ręki zdjęcie, zrobione rok temu.

bez przecinka

fankaAlexa napisał:

Na nim jest on i Kasia.

Był na nim razem z Kasią.

fankaAlexa napisał:

Dzwoni, dzwoni, dzwoni i nic. Nie odbiera. Próbuje jeszcze raz, ale nadal bez skutku.

Dzwonił i dzwonił, ale ona nie odbierała. Spróbował jeszcze raz, ponownie bez skutku.

fankaAlexa napisał:

Nic nie było ciekawego, więc postanowił że zadzwoni po Blankę i może razem coś wymyślą by ich przyjaciele się pogodzili.

Przecinek przed by

fankaAlexa napisał:

Wykręcił numer jej telefonu i zatelefonował.

Wybrał, a nie Wykręcił

fankaAlexa napisał:

rozłączył się i poszukał jakiegoś romantycznego filmu na DVD.

Rozłączył

fankaAlexa napisał:

Kilka minut później ktoś zadzwonił do drzwi. Enri myślał, że to Blanka ale się pomylił, bo gdy otworzył drzwi zobaczył tylko kartkę leżącą na wycieraczce.

przecinek przed ale

fankaAlexa napisał:

Gdy go otworzył to jeszcze raz ktoś zadzwonił do drzwi.

Otworzył kartkę? yikes
Gdy ją przeczytał, ktoś ponownie zadzwonił do drzwi.

fankaAlexa napisał:

przywitali się namiętnym pocałunkiem w usta. Ona weszła do salonu i usiadła na kanapie.

Przywitali się
Blanka weszła

fankaAlexa napisał:

zdziwiła się trochę dziewczyna, bo wszystkich chłopaków których znała dotychczas, interesowały tylko horrory.

Dziewczyna zdziwiła się, gdyż wszystkich chłopaków, których znała, interesowały tylko horrory.

fankaAlexa napisał:

- Tak, ale jak nie chcesz to możemy nie oglądać.

niepotrzebna kropka

fankaAlexa napisał:

– powiedział siadając koło niej.

powiedział, siadając koło niej.

fankaAlexa napisał:

wstała, przechadzając się po pokoju.

wstała przechadzając się - zastanów się nad tym

fankaAlexa napisał:

Z jednej strony uważała, że to jego i nie powinna tego robić, ale z drugiej strasznie ją korciło by przeczytać.

przecinek przed by

fankaAlexa napisał:

Przez ciebie zmarnowałam sobie całe życie. Dla twojej wiadomości,

Ciebie
Twojej

fankaAlexa napisał:

JESTEM W CIĄŻY z Tobą. Miałam Cię nie informować o tym, ale tak jak ty mi zniszczyłeś życie, to teraz ja tobie.

Miałam Cię o tym nie informować, ale po tym, jak zniszczyłeś mi życie, ja zrobię Tobie to samo.

fankaAlexa napisał:

Zobaczysz zniszczę Cię.

Zobaczysz - zniszczę Cię.

Swoją drogą - szybko się o tej ciąży dowiedziała. I jeszcze nowego faceta znalazła XD

fankaAlexa napisał:

Po przeczytaniu tego listu Blanka, wybiegła z płaczem na dwór.

bez przecinka

fankaAlexa napisał:

a ona tylko mu podała list i powiedziała.

a ona tylko podała mu list i powiedziała:

fankaAlexa napisał:

Dziecko musi mieć ojca.

niepotrzebna kropka

fankaAlexa napisał:

– powiedziała próbując powstrzymać się od płaczu.

powiedziała, próbując

fankaAlexa napisał:

Po czym pobiegła w stronę ICH parku.

od płaczu, po czym pobiegła

fankaAlexa napisał:

Usiadła na ławce i wybuchła wielkim, głośnym płaczem.

wielki płacz? Que pasa?

fankaAlexa napisał:

Nie mogła uwierzyć w to co właśnie się stało.

Nie mogła uwierzyć w to, co się stało.

fankaAlexa napisał:

Jeszcze dziś wracam do domu, do rodziców. Może tam zaznam trochę spokoju. Muszę zapomnieć, o nim i o wszystkim co tu się wydarzyło.

kursywą albo w cudzysłów
Muszę zapomnieć o nim i o wszystkim, co tu się wydarzyło.

Przebrnęłam. Nie podobało mi się. Takie trywialne. I w dodatku styl leży... Od biedy jestem w stanie przeżyć błędy ort i int, ale jak styl leży to kupa...


Aleksiss napisał:

A i pytanie do studentów. Czy na uczelniach są dyskoteki?

Zwykle przy akademikach są kluby studenckie, w których odbywają się dyskoteki.
Chociaż u mnie na uczelni zdarzały się jakieś dyskoteki andrzejkowe czy inne bale historyka wink

Aleksiss napisał:

Ómarłam na śmierć.

Dobrze, że nie zeszłaś na śniadanie tongue

veronicty napisał:

Opowiadanie ubogie w opisy sytuacji, a przynajmniej jakieś dogłębne. Bo to jest takie "Jennifer wstała i zjadła śniadanie"

To nie tak. Jennifer wstała i zeszła na śniadanie.

Ostatnio edytowany przez ann666 (2009-11-02 20:47:31)


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

#18 2009-11-02 19:01:09

fankaAlexa
Fan Brzyduli
Od: Wrocław
Zarejestrowany: 2009-09-06
Posty: 73
Serwis

Re: „Wakacyjna miłość”

Ooooo ann666 dzięki za poprawę moich strasznych błędów. Nie podobało ci się? To w takim razie mam pytanie do reszty forumowiczów. Pisać dalej? Wiem wkurzają was takie pytania, ale nie wiem czy dalej to ciągnąć bo z tego co widzę to wam się nie podoba, a po co mam zaśmiecać forum takim gniotem? Czekam na odpowiedź.


Alex Febo - to mądry człowiek, który trochę się pogubił w swoim życiu. Kiedyś chodził razem z Julią Sławińską, ale ona zdradziła go z Markiem Dobrzańskim. Dlatego chce się na nim zemścić, ale nawet jak to zrobi to i tak nadal będzie cierpiał.

Offline

 

#19 2009-11-02 19:02:07

Law
Mroczki Pshemko
Zarejestrowany: 2009-10-06
Posty: 728

Re: „Wakacyjna miłość”

Try to improve. Tyle Ci powiem.


http://forumbrzyduli.tvshow.com.pl/view … hp?id=1223 - moje dziecko ukochane big_smile choć z początku potraktowane po macoszemu, ale pamiętajcie im dalej w las tym więcej emocji tongue
Za wszelkie kontynuacje tego "dzieła" proszę winić mel we współpracy z Ajrisz. O! ( i jeszcze Kasia cyferkowa też do tego rękę przyłożyła)
Zapraszam do komentowania.

Offline

 

#20 2009-11-02 19:32:57

Violetta przez V i dwa t
Szemrzący typ
Zarejestrowany: 2009-10-23
Posty: 59

Re: „Wakacyjna miłość”

Pisz dalej mi sie podobało


,,Carrambę wymyślił Don Pedro"

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka