BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#1 2009-10-20 19:39:40

morszczuk
BrzyduloManiak
Zarejestrowany: 2009-04-01
Posty: 1821

BrzydUlowa Tragedia Grecka - czyli cos MEGA MEGA innego :p

Czegos takiego nie bylo big_smile Zainspirowala mnie Antygona - przeczytajcie i ocencie koniecznie - musze dokladnie wiedziec co o tym myslicie big_smilebig_smilebig_smile

Miejsce dramatu:
Sala konferencyjna w Pałacu Febo & Dobrzański

Osoby dramatu:
ULA
KRZYSZTOF
MARCO, syn Krzysztofa
ALEX
PAULINA




                    [PROLOGOS]
ULA
Krzysztofie, ojcu Boga na tej ziemi,
Proszę Cię – racz wysłuchać próśb moich szczerych!
Serce me tli promień nadziei
A ty ogień możesz w nim zapalić!

KRZYSZTOF
Słucham Cię Ulo, ostatnia nadziejo ratunku
Syna mojego i ich pomysłów wszelkich
Od niejednej już niechybnej zguby ratowałaś jego
I serce me starcze bojące się o wszelkie
Niepowodzenia i porażki jego.

ULA
Racz więc wysłuchać co teraz powiem:
Oto ta cała sytuacja się rozchodzi
W całej swej miłości i dobroci zauważyłam,
Że Marek w pracy swojej poty siódme leje
I wszelkie niepowodzenia jak tarczą odbija
Z mego więc zdania prezesura mu się należy
Bo nas z wszelkich ciemnych wzuje obierzy
Nadzieją jest jasną dla wszelkich nas wszystkich
Pracujący pod sztandar jego jak baranki się poddadzą
I zadania swe uczynnie wykonywać będą
Zaufać mu trzeba – on choć z zewnątrz twardy
W środku swym skrywa możliwość dobroci i kochania.

KRZYSZTOF
Jak to – więc ty mnie namawiasz
Abym w Alexa pierś mężną
Wbił sztylet zdrady i intrygi?

ULA
Jeśli taka wola bogów jest – tak.

KRZYSZTOF
Zadziwiasz mnie Ulo, dawna ostojo dobroci
Czyżbyś w złego, podstępnego węża przemieniona?

ULA
Nie – ja z dobroci swojej
Rozprawiam o tym wszystkim
I namawiam do tego.

KRZYSZTOF
Ważkie twe słowa, lecz do serca trafiają
Niech i tak będzie – już za chwil kilka
Obwieszczę, co następuje!

Wchodzi chór

                        [PARODOS]

CHÓR
Patrzcie, patrzcie, już swe kroki tu kierują
Wszyscy najważniejsi w tym przybytku
I oni chyba pomysł Krzysztofa kupują
Lecz ktoś nie wyjdzie stąd bez ubytku
Któż to będzie – niejedna głowa się głowi
    Tylko bogowie  wiedzą, co grozi temu przybytkowi

Serce w piersiach trzepocze
A oko niczego nie przeocze
Głowa jak ogień płonie
A myśli gnają jak konie
Oczy gromy ciskają
A ludzie niecierpliwie czekają!

PRZEWODNIK CHÓRU
Lecz otóż widzę, jak do nas tu zdąża
Cała febodobrzańska władza
Zamilknijcie więc, bo oto chwila nadeszła
Chwila, gdy osądy nasze jak wiatr się rozwieją.

Wchodzi Alex, Marco, Ula, Paulina, Krzysztof

                        [EPEJSODION I]
KRZYSZTOF

Zebrałem Was tu wszystkich, moi drodzy
Aby obwieścić, co następuje:
Z racji czasu, który jak rzeka za nami pozostał
I próby sił Marco drogiego,
Zdecydowałem się już całkowicie mu zaufać
I władzę mu całą oddać w jego ręce

MARCO

Dla mnie? Toż to zaskoczenie kompletne!
Nie powiem jednak, że mi to pochlebia
I z wielką radością sprostam twym oczekiwaniom.

ALEX

A ja, zostawiony na łaskę bogów,
Z całej swych piersi sił wykrzyknę:
Odejdź starcze i ty Marco, jego synu
Na oczy was nie chcę widzieć już więcej!
Ale nie – przecież to do rąk Marco
Władza jak obelga została oddana
Więc ja jako przegrany w cień się osunę.
Przeklinam was obu, nieszczęsny rodzie Dobrzańskich
Pokrzywdzeni przez los, prawdziwe życiowe kaleki
Jak bogowie stworzyć mogli takie szkarady!
Tfu! Przez te wszystkie dni stracone w tych murach
Uczyłem się jak nienawidzić i to ukrywać
Teraz ma złość jak wrząca kipiel wypływa
Bo dusza rozjuszona przez te wszystkie lata
Przez złe demony krążące w tym miejscu
Zmieniły mnie, a do wnętrza mego
Nalały gorzki smak agresji wobec WAS!

Wybiega. Wszyscy się rozchodzą

                        [STASIMON I]

PRZODOWNIK CHÓRU

Tak, tak – tego spodziewać się można było,
Że syn z ojca Febo zrodzony we Włoszech
O swej rodowitej krwi znak da niejeden tej nocy
Gniew jego słuszny – lecz usprawiedliwienia nie ma
Dla jego czynów złych i niegodziwych
Wstyd przyniósł rodowi swemu i szlachetnemu

CHÓR

I tak oto odszedł w blasku pożogi
A cień jego złości jak dym się za nim snuje
I nie przeminie – choćby ktoś tak mu drogi
Jak siostra – Paulina życie mu osłodziła
Nic to nie da – on jest już na straty spisany
I żal po nim głęboko w sercu pozostanie
I nie minie – dopóty dopóki
Śmierć wszelka nie rozstrzygnie sporów

Wchodzi Marco z Krzysztofem

                        [EPEJSODION II]
MARCO

Ojcze – nie wiem czym zasłużyłem uznania twego
Lecz wiedz, iż serce moje niezmiernie się raduje
I pieśni wychwalne ku tobie kieruję
Bo szczęście me wszelkie przeszło progi
I niemal do Olimpu doszło mój ojcze drogi

KRZYSZTOF
I niech bogowie tobie błogosławią
I wszelkimi czynami twymi kierują

MARCO
Obiecuję Ci ojcze, że Cię nie zawiodę

KRZYSZTOF
Obietnic mi składać nie musisz – ja to z serca wiem

MARCO
Chcę jednak swe sumienie uspokoić
I według praw wszelkich ojcu podziękować i wierność ślubować

Wchodzi Posłaniec

POSŁANIEC
Krzysztofie mój drogi
Nie uwierzysz co żem przed chwilą ujrzał na oczy swoje
Para rodzinna: Alex wraz z siostrą
W porywie szaleństwa i usprawiedliwionej złości
Skoczyli z dachu budynku tego
Jak kamień spadli i na wieki zmilkli
Nie żyją – śmierć jak przysięga pewna
Tylko bogowie przeżyć by to mogli

KRZYSZTOF
Aaa, cóż żem uczynił!
Śmierci karę na miłych mi zrzucił
Toć to niemożliwe
Czyżby Alex cały rozum postradał?
I na śmierć siostrę namówił?
Ale to przeze mnie myśli jego
Na tor śmierci skierowałem
I akt ich zgonu podpisałem.
Ach, jaki ja głupi!
Za czyn ten pokutować będę
Do końca swych dni na tym ziemskim padole!

MARCO
Życie me skończone – prawie nie zaczęte
A już kochaną swą w grobie grzebać muszę
O stokroć wolę życie w szatach skromnych
Bez uniesień i niepotrzebnych pych
Niż władzę i smutek wieczny w sercu trwający
Odchodzę – nie chcę tu być dłużej ani chwili
Ach, odeszli wszyscy moi mili
Gdzie jest Ula – ona jedna pozostała
I niech będzie razem ze mną konała!

Odchodzi

                        [STASIMON II]
CHÓR
I tak oto decyzja Krzysztofa
Pierwsze swe śmiertelne zmienia plony
Nie takie były przecież jego zacne plany!
Ale tak bogowie na Olimpie chcieli
I nic ich decyzji już nie zmieni
Stało się – nadzieję miejmy, że nic więcej
Żadne nieszczęścia ni losy zagmatwania
Nie zdarzą się w przybytku tym drogim

Wchodzi znów Posłaniec

                        [EKSODOS]
POSŁANIEC
Krzysztofie, usiądź wygodnie teraz sobie
I oddech pilnuj – wieści mam tobie.

KRZYSZTOF
Szybciej mi rzeczaj
O cóż to chodzi
I co nowego mi przynosisz

POSŁANIEC
Syn twój – Marco Dobrzański
W akcie rozpaczy pod pociąg się rzucił
A z nim Ula – sekretarka jego
Z miłości czy z głupoty – trudno zważyć
Jedno jest pewne – głosem już nie przemówi
I ni jednego uczucia nie wyda na świat
Ciało jej zimne, na tysiące kawałków rozdarte
Z ciałem ukochanego w ohydnej brei wymieszane
Wstręt mię bierze na samo wspomnienie
Los ich spełniony – tak bogowie chcieli
A utrata ich z tego świata pewna – bo i za nami
Pochować ich musisz jednak jak na męża  firmy przystało
Bo to teraz ty nią kierujesz na ten moment
Ty jesteś głową – jedyną z nielicznych
Większość na tacach wysłanych aksamitem leży
Przez jedną twą decyzję, przez słów kilka
Właśnie tutaj pokazuje się moc słów
Dziwna, niezbadana, a jednocześnie potężna
Co do tego wątpliwości żadnych nie ma.

KRZYSZTOF
Jak ja żyć mogę, skoro wszelkie bliskie memu sercu osoby
Na życie się w sposób okrutny targnęły
Nie ma ich – nic nie zostało
Smutek na stałe zagości w sercu mym
A z żalu mam nadzieję duch mój zwiędnie
I opuścić będę ,mógł to miejsce nieszczęść
Jakże ja jeszcze prowadzić firmę mogę?
Nawet bogowie podołać temu by nie zdołali
Cztery śmierci bliskich moich
Jeden dzień czasu przeminął
Jedna błędna decyzja przez Ulę wymuszona
I koniec świata dla osób kilku.
Dziwne to miejsce ta ziemia
Szczęścia rzadko zaznać możemy
Złych wydarzeń jednak nawałnica pełna
Spada na nas codziennie
Gdzie tu sprawiedliwość?
Gdzie miłość? Nie istnieje najwyraźniej.
To koniec. Odchodzę.

Odchodzi

CHÓR
Dziwne i niezbadane są wyroki boskie
A jeszcze dziwniejsze reakcje ludzkie
Człowiek z miłości słów kilka wypowie
A słowa magiczną moc mają
I do śmierci bardzo często doprowadzą
Tak to jest gdy miłość
Z głupotą się łączy.


Ver! kiss
Moja brzydulowa grecka tragedia<--!
Wspomoz menela MiszczaFredzia!! KLIK
Kochani: Papuka(mamusia:*)  root(tatuś kiss) i Lana(sorella:***)

Offline

 

2009-10-20 19:39:40

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#2 2009-10-20 19:48:04

Króweczka
Kochanka Marka
Od: Augustów
Zarejestrowany: 2009-08-29
Posty: 4338

Re: BrzydUlowa Tragedia Grecka - czyli cos MEGA MEGA innego :p

Wow morszczuk zaskoczyłeś mnie. "Antygonę" właśnie skończyłam omawiać więc czuję te klimaty. Naprawdę oryginalnie


Turek + Krówka to mi jakoś podejrzanie kebabem pachnie - by Słonióheart
... A księżyc opowiada mi najpiękniejsze w jego życiu sny...

No to mamy piękny czworokącik... lx

Offline

 

#3 2009-10-20 20:10:20

Strychnine
Niesie kaganiec oświaty
Od: Ravenclaw
Zarejestrowany: 2009-04-09
Posty: 12636
Serwis

Re: BrzydUlowa Tragedia Grecka - czyli cos MEGA MEGA innego :p

Morszczuku, pogratuluj sobie. Rozje*ałeś mnie równo! To było zarąbiste xDDDDDDDDD


FOM SEMUMIUWW AfF FSiJPH SNiSUM&UwS GNAJ DORIS MDUC

This is my timey-wimey detector. It goes ding when there’s stuff. - The Doctor

Offline

 

#4 2009-10-20 20:14:26

morszczuk
BrzyduloManiak
Zarejestrowany: 2009-04-01
Posty: 1821

Re: BrzydUlowa Tragedia Grecka - czyli cos MEGA MEGA innego :p

Strychnine napisał:

Morszczuku, pogratuluj sobie. Rozje*ałeś mnie równo! To było zarąbiste xDDDDDDDDD

O Boziu - taki komplement od TAKIEJ mistrzyni big_smilebig_smile Faktycznie musze sobie pogratulowac tongue


Ver! kiss
Moja brzydulowa grecka tragedia<--!
Wspomoz menela MiszczaFredzia!! KLIK
Kochani: Papuka(mamusia:*)  root(tatuś kiss) i Lana(sorella:***)

Offline

 

#5 2009-10-20 20:20:33

Strychnine
Niesie kaganiec oświaty
Od: Ravenclaw
Zarejestrowany: 2009-04-09
Posty: 12636
Serwis

Re: BrzydUlowa Tragedia Grecka - czyli cos MEGA MEGA innego :p

Przestań, bo się zawstydzę xD Nie, po prostu czegoś takiego jeszcze nie było xD Genialnie wczułeś się w klimat tragedii greckiej - świetna stylizacja, archaizmy... W życiu bym nie wpadła, by zrobić z BrzydUli tragedię grecką xD No po prostu chapeau bas smile Pokusiłabym się jeszcze o wprowadzenie fatum, hamartii itd., ale i bez tego (co by wymagało już wysiłku) z całą pewnością przeżyłam katharsis xD


FOM SEMUMIUWW AfF FSiJPH SNiSUM&UwS GNAJ DORIS MDUC

This is my timey-wimey detector. It goes ding when there’s stuff. - The Doctor

Offline

 

#6 2009-10-20 20:24:58

morszczuk
BrzyduloManiak
Zarejestrowany: 2009-04-01
Posty: 1821

Re: BrzydUlowa Tragedia Grecka - czyli cos MEGA MEGA innego :p

Strychnine napisał:

Przestań, bo się zawstydzę xD Nie, po prostu czegoś takiego jeszcze nie było xD Genialnie wczułeś się w klimat tragedii greckiej - świetna stylizacja, archaizmy... W życiu bym nie wpadła, by zrobić z BrzydUli tragedię grecką xD No po prostu chapeau bas smile Pokusiłabym się jeszcze o wprowadzenie fatum, hamartii itd., ale i bez tego (co by wymagało już wysiłku) z całą pewnością przeżyłam katharsis xD

Zawsze moge napisac druga big_smile A ten diabelski pomysl wpadl ot tak do glowy w czasie trwania lekcji polskiego i omawiania cech tragedii tongue Nagle - pyk i jest pomysl, potem 30 min. przed kompem i jest :] Ucieszylem sie, gdy skonczylem tongue


Ver! kiss
Moja brzydulowa grecka tragedia<--!
Wspomoz menela MiszczaFredzia!! KLIK
Kochani: Papuka(mamusia:*)  root(tatuś kiss) i Lana(sorella:***)

Offline

 

#7 2009-10-20 20:40:33

Mionnka
Przyjaciel Brzyduli
Zarejestrowany: 2009-10-03
Posty: 103

Re: BrzydUlowa Tragedia Grecka - czyli cos MEGA MEGA innego :p

Boskie wink podoba mi się gracko Brzydulowa tragedia xD


Dość dawno mnie tu nie było postanawiam to zmienić wink

Offline

 

#8 2009-10-20 22:23:50

spumanta
BrzyduloManiak
Od: Księstwo Cieszyńskie
Zarejestrowany: 2009-06-20
Posty: 1681

Re: BrzydUlowa Tragedia Grecka - czyli cos MEGA MEGA innego :p

Chylę czoła. smile Morszczuku... Aż brak mi słów.


Piszę po polsku. Szanuję zasady polskiej gramatyki, ortografii i interpunkcji.

Pani Cogito w trakcie tworzenia.

Offline

 

#9 2009-10-21 07:14:37

ulomarkoholiczka
Kochanka Marka
Od: Jeżewo\Zawidz
Zarejestrowany: 2009-08-09
Posty: 4737
Serwis

Re: BrzydUlowa Tragedia Grecka - czyli cos MEGA MEGA innego :p

Powaliło mnie z nógtaniec naprawdę super!!!

A propo właśnie skończyłam omawiać Króla Edypa....

Mam do Ciebie morszczuczku kochany małą proźbę napisz proszę BrzydUlową wersję Króla Edypa!!!

A i jeszcze coś GRATULUJĘ świetnego pomysłu!!!

Takie utwory to na lekcjii polskiego się powinno omawiać!!!

Ostatnio edytowany przez ulomarkoholiczka (2009-10-21 07:14:53)


Najpiękniejsze są lasy mieszane...
Czułam się bardzo samotna, a jednocześnie zadowolona z samotności...
Nigdy nie ufaj mężczyźnie. To cukierek moczony w truciźnie...
Najbardziej cię kocham, kiedy jesteś w głowie...

Offline

 

#10 2009-10-21 13:47:07

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: BrzydUlowa Tragedia Grecka - czyli cos MEGA MEGA innego :p

Same pochwały widzę, więc chyba dobre big_smile Mnie zaskoczyło totalnie. Ale czy powaliło? Nie wiem. Szacun za sam pomysł i świetne wykonanie. Udało ci się zachować język i nawet po troszę styl wypowiedzi każdej z osób. I tylko ty mogłeś wpaść na taki zwariowany pomysł big_smile
Cóż, jednak jestem pod wrażeniem.


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka