BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#1 2009-10-24 16:46:04

Króweczka
Kochanka Marka
Od: Augustów
Zarejestrowany: 2009-08-29
Posty: 4337

Miniaturki

Miłość ci wszystko wybaczy

Przez drzwi waszego domu on wynosi swoje walizki. To już ostatnia. Spoglądasz na niego. On odwraca swoją głowę i nagle wasze spojrzenia spotykają się. W jego oczach maluje się ból, żal tych straconych pięciu lat. Dalej nie rozumie, dlaczego powiedziałaś „ To koniec”. Czy sama wiesz? Przecież było wam tak dobrze. Okłamał mnie. Ty jego też. Nie jesteś bez winy. Mówił, że mnie kocha, a sam wiesz, że tak nie było. Wytłumaczył ci, że tylko na początku. Skąd ty możesz wiedzieć? – pytasz z niedowierzaniem. Takie rzeczy widać. I może jeszcze powiesz, że to wszystko to moja wina? Że on jest niewinny?! Spokojnie, nie denerwuj się. Chcę ci tylko uświadomić, że nie możesz zrzucać na niego całej odpowiedzialności za rozpad waszego związku. Ty też go okłamujesz mówiąc, że to nie jego dziecko. Milczysz jak zaklęta, więc ciągnę dalej. Pamiętasz jak z satysfakcją wpatrywałaś się w jego niedowierzającą twarz? Wiedziałaś, ile bólu i cierpienia sprawi mu ta wiadomość. Nie pomyślałaś tylko o waszym dziecku. Że przez ciebie będzie wychowywało się w niepełnej rodzinie. Dam radę, on nie jest nam do niczego potrzebny. Naprawdę? Przecież widzę, że sama w to nie wierzysz. Dlaczego nie chcesz sobie pomóc? Nie potrzebuję niczyjej łaski. Ależ ja nie mówię o łasce, tylko o pomocy. Przecież to to samo. Czy aby na pewno? Sama nie jesteś już tak przekonana jak na początku. Zamykasz drzwi od waszego domu. Twojego domu. W duchu dziękujesz mu, że zostawił ci go. Przecież nie musiał. Ale chciał. Czy to o czymś nie świadczy? Nie. Ma pieniądze, zaraz znajdzie sobie coś o wiele lepszego. Pieniądze. Zastanawiałaś się w ogóle z czego będziecie żyć. Przecież Maja ma dopiero pięć miesięcy, nie potrzebuje dużo. Masz rację. Pomijając zupki, pampersy, lekarstwa, ubranka… To mało, szczególnie dla bezrobotnej matki samotnie wychowującej dziecko. Niedługo sobie coś znajdę. Skończyłam przecież SGH z wyróżnieniem. Uważasz, że to tak dużo daje? Kto zatrudni kogoś, kto ma niemowlę w domu. Przecież wiadomo, że będziesz musiała ciągle do niej jeździć, brać zwolnienia, gdy będzie bolał ją brzuszek. Nie zrobi przecież tego twój mąż. Szczególnie po tym, co mu powiedziałaś. Musisz mi to ciągle wypominać? Muszę nakierować cię na właściwą drogę. Czyli jaką? Taką, na której będziesz szczęśliwa. Przecież ja jestem szczęśliwa! Jestem cholernie szczęśliwa!  To dlaczego płaczesz? Płaczem okazujesz swoją bezsilność. Ludzie bezsilni nie są szczęśliwi. Wiesz o tym? Wiem. To dlaczego… Nie kończ. Czemu? Czyżby moje słowa sprawiały ci ból? Tak…- odpowiadasz zmęczona. Cieszę się, że w końcu się do tego przyznałaś. Tylko, że ja nie mówię nic, co by było  kłamstwem. To jest sto procent prawdy. Sama tworzysz tą historię. Jesteś pisarzem z wielką księgą, a część kartek w niej jest jeszcze czysta. Od ciebie zależy czym je zapiszesz. Dobrymi czy złymi wspomnieniami, radością czy smutkiem, różowym czy czarnym atramentem. Nie umiem. Masz rację. Najłatwiej jest powiedzieć, że się nie umie. Utonąć w morzu łez, wyrzucona z okrętu miłości. Chcesz, żeby tak wyglądało twoje życie? Jak tułaczka Odysa – długa i męcząca? Nie! Cieszę się, że chociaż to zrozumiałaś. To co ja mam zrobić? Na to pytanie, musisz odpowiedzieć już sobie sama. Ale znasz odpowiedź. Przecież ja nie mogę. Spróbuj. Nie zaznasz szczęścia, jeśli o nie, nie zawalczysz. Pomyśl o Mai. Jeżeli nie możesz dla siebie, zrób to dla niej. Jest taka do niego podobna. Przecież widać, że to jego dziecko. Może dla ciebie to oczywiste. Jednak on nawet o tym nie pomyślał, gdy mu to mówiłaś. Jadę do niego!  Cieszy mnie twój entuzjazm, ale nawet nie wiesz, gdzie jest. Jednak ty już mnie nie słuchasz. Wsiadasz  do swojego starego porschaka. Już dawno proponował ci wymienić ten samochód, lecz ty nie chciałaś się zgodzić. Jedziesz do jego najlepszego przyjaciela. Jesteś pewna, że właśnie tam się zatrzymał. On informuje cię, że twój mąż wyjeżdża. Nie wie gdzie, nie wie na ile. Wie tylko, że za godzinę ma samolot. To ci wystarczyło. Biegiem rzuciłaś się do samochodu. Jechałaś szybko, nie zwracając uwagi na przepisy drogowe. Przecież nie staną na drodze prawdziwej miłości. Z oddali widzisz już budynek lotniska. Z bliska wielki korek, ciągnący się kilometrami. Bez zastanowienia wychodzisz z auta. Po chwili jesteś już przed głównym wejściem. To nic dziwnego, byłaś przecież najszybszą sprinterką w szkole. Próbujesz wyłapać go w tłumie oczekujących na samolot. Jest! Stoi odwrócony do ciebie tyłem, spoglądając na bezchmurne niebo. Biegniesz, a właściwie już lecisz niesiona skrzydłami miłości. Odległość między wami zmniejsza się coraz bardziej. Nagle czujesz, że ktoś cię łapie za brzuch. Próbujesz wyrwać się ochroniarzowi, jednak mężczyzna jest zbyt silny dla ciebie. Wokół ciebie zaczyna zbierać się spora grupka gapiów. W końcu i on odwraca się, lecz… to nie jest twój mąż. Szyderczo spogląda na ciebie, a ty już wiesz. Spóźniłaś się. On odleciał, a wraz z nim szczęście, którego miałaś doznać u jego boku. Przeklinasz czas, gdyż było go za mało. Przeklinasz miłość, gdyż potrafi sprawić tyle bólu. Przeklinasz los za jego bezduszność. Jak w amoku odchodzisz nie oglądając się za siebie. Słyszysz, jak ktoś podbiega do ciebie. Nie masz nawet siły spojrzeć kim jest. Nagle słyszysz trzy głoski, układające się w twoje imię, wypowiedziane przez ten najsłodszy, najpiękniejszy głos. Odwracasz się i z niedowierzaniem spoglądasz na mężczyznę, którego miałaś już pewnie nigdy nie zobaczyć, na mężczyznę twojego życia. Podchodzisz do niego. Wybaczysz mi? – pytasz. A on uśmiecha się i przysuwa swoją twarz do twojej twarzy. Po chwili wasze wargi łączą się w ognistym pocałunku. Smakujesz jego ust, a wślizguje język między twoje wargi z nieukrywaną rozkoszą i namiętnością. Niechętnie odsuwasz się i spoglądasz w jego oczy. Już wiesz, że to właśnie z nim chcesz spędzić resztę swojego życia.  Bo w chwili, gdy poczujesz w sercu miłość i doświadczysz jej głębi, odkryjesz, że dla ciebie świat nie jest już taki sam, jaki był do tej pory.





To jest moja pierwsza miniaturka napisana w narrracji drugoosobowej. Nie chciałam jej umieszczać w temacie z moim opowiadaniem, gdyż nim ma z nim nic wspólnego.
Pozdrawiam

EDIT: Wiem, że może komuś się wydawać podobna stylem do tych co pisze markomaniaczka. To właśnie ona mnie natchnęła.
EDIT2: Widzę, że niektórzy tu zaglądają, więc proszę o opinię, gdyż nie wiem czy się wam ta miniaturka podoba czy nie smile

Ostatnio edytowany przez Dasz_wiare (2009-10-24 19:02:44)


Turek + Krówka to mi jakoś podejrzanie kebabem pachnie - by Słonióheart
... A księżyc opowiada mi najpiękniejsze w jego życiu sny...

No to mamy piękny czworokącik... lx

Offline

 

2009-10-24 16:46:04

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#2 2009-10-24 17:51:56

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17201
Serwis

Re: Miniaturki

an666

Dasz_wiare napisał:

Przez drzwi waszego domu, on wynosi swoje walizki.

bez przecinka

Dasz_wiare napisał:

Dalej nie rozumie dlaczego powiedziałaś

Dalej nie rozumie, dlaczego

Dasz_wiare napisał:

Że przez ciebie, będzie wychowywało się w niepełnej rodzinie.

bez przecinka

Dasz_wiare napisał:

Przecież to, to samo.

bez przecinka

Dasz_wiare napisał:

nawet nie wiesz gdzie jest.

nawet nie wiesz, gdzie jest.

Dasz_wiare napisał:

Odległość między wami zmniejsza się co raz bardziej

coraz bardziej.

Dasz_wiare napisał:

Nagle, czujesz, że ktoś cię łapie za brzuch.

Nagle czujesz

Dasz_wiare napisał:

Przeklinasz los, za jego bezduszność.

bez przecinka

Dasz_wiare napisał:

Słyszysz jak ktoś podbiega do ciebie.

Słyszysz, jak ktoś


Bardzo fajne smile


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

#3 2009-10-24 17:58:43

Króweczka
Kochanka Marka
Od: Augustów
Zarejestrowany: 2009-08-29
Posty: 4337

Re: Miniaturki

Ann wystawiła mi pochlebną opinię. Jetem w szoku. Ale bardzo się cieszę, a błędy zaraz poprawię smile


Turek + Krówka to mi jakoś podejrzanie kebabem pachnie - by Słonióheart
... A księżyc opowiada mi najpiękniejsze w jego życiu sny...

No to mamy piękny czworokącik... lx

Offline

 

#4 2009-10-24 18:00:46

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17201
Serwis

Re: Miniaturki

Dasz_wiare napisał:

Ann wystawiła mi pochlebną opinię. Jetem w szoku.

yikes
Toć ja nieraz wystawiam pochlebne opinie. Nie rozumiem szoku tongue


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

#5 2009-10-24 18:02:48

Króweczka
Kochanka Marka
Od: Augustów
Zarejestrowany: 2009-08-29
Posty: 4337

Re: Miniaturki

Ale pamiętam jak komentowałaś moje pierwsze opowiadanie. smile


Turek + Krówka to mi jakoś podejrzanie kebabem pachnie - by Słonióheart
... A księżyc opowiada mi najpiękniejsze w jego życiu sny...

No to mamy piękny czworokącik... lx

Offline

 

#6 2009-10-24 18:03:32

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17201
Serwis

Re: Miniaturki

Dasz_wiare napisał:

Ale pamiętam jak komentowałaś moje pierwsze opowiadanie. smile

No patrz, a ja nie pamiętam XD Ale pewnie w wolnej chwili sobie przypomnę tongue

Ostatnio edytowany przez ann666 (2009-10-24 18:03:46)


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

#7 2009-10-24 18:06:28

Śliwka
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2009-03-24
Posty: 1492

Re: Miniaturki

Mi się bardzo podoba oprócz zdania o wpychaniu języka, bo jest jakieś takie brutlane i prostackie*, niepasujące do reszty opowiadnia.

* Wyleciało mi z głowy odpowiednie słowo,ale mam nadzieję,że wiesz o co mi chodziło.


UWIELBIAM MARKA SŁODKĄ SZUJĘ heart
Papuka <3 - zdecydowanie nie jest martFa.
jowi46 , GinnyLFC , Strychnine-lista uwielbienia radosnotFFórczego
DEMONISZCZE , TYSIĄCLETNIA WSKAZÓWKA I KREWETKI.

Offline

 

#8 2009-10-24 18:08:50

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17201
Serwis

Re: Miniaturki

Dasz_wiare napisał:

http://forumbrzyduli.tvshow.com.pl/viewtopic.php?id=1246 Zapraszam serdecznie

Mam cały czas otwarte w jednej z zakładek, ale mam straszne zaległości, z których powoli wychodzę, ale w końcu do Ciebie dotrę. Niemniej zerknęłam na swój komentarz, potem na pierwszy rozdział (bo tyle przeczytałam chyba XD ). Różnica, pomiędzy nim, a tym tutaj jest, jak dla mnie, kolosalna.


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

#9 2009-10-24 18:08:56

Króweczka
Kochanka Marka
Od: Augustów
Zarejestrowany: 2009-08-29
Posty: 4337

Re: Miniaturki

Nie umiem opisywać pocałunków, przepraszam


Turek + Krówka to mi jakoś podejrzanie kebabem pachnie - by Słonióheart
... A księżyc opowiada mi najpiękniejsze w jego życiu sny...

No to mamy piękny czworokącik... lx

Offline

 

#10 2009-10-24 18:28:02

Strychnine
Szef nocnej zmiany
Od: Ravenclaw
Zarejestrowany: 2009-04-09
Posty: 12582
Serwis

Re: Miniaturki

Nie umiem komentować szczegółowo opowiadań opartych na przemyśleniach, niemniej jednak uważam, że wystarczy, iż napiszę jedno słowo: cudne. Naprawdę mi się podobało. A ten fragment z wpychaniem języka... Cóż, można to po prostu odczytać jako kontrast pomiędzy delikatnym, czułym pocałunkiem kobiety i zachłannym, wręcz brutalnym pocałunkiem napalonego faceta xD


FOM SEMUMIUWW AfF FSiJPH SNiSUM&UwS GNAJ DORIS MDUC

This is my timey-wimey detector. It goes ding when there’s stuff. - The Doctor

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka