BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#11 2009-10-31 13:09:22

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17229
Serwis

Re: Miniaturki...

an666

bea1809 napisał:

Po tym wszystkim, czego zaznała nie potrafiła choć raz pomyśleć o nim dobrze.

Po tym wszystkim, czego zaznała, nie potrafiła choć raz pomyśleć o nim dobrze.

bea1809 napisał:

Z jednej strony nienawidziła go za wszystkie oszustwa jakich się dopuścił, za to że nie było go przy niej w najtrudniejszych chwilach.

Z jednej strony, nienawidziła go za wszystkie oszustwa, jakich się dopuścił, za to, że nie było go przy niej w najtrudniejszych chwilach.

bea1809 napisał:

Czuł jak tępym ostrzem powoli przecinały każdą cząstkę jego ciała.

Czuł, jak tępym ostrzem

bea1809 napisał:

Zadawała sobie pytanie skąd wiedział o chrzcie i po co przyszedł.

Zadawała sobie pytania, skąd wiedział o chrzcie i po co przyszedł.

bea1809 napisał:

Kocham cię – wyznał – kocham was.

Kocham cię- wyznał. - Kocham was.

bea1809 napisał:

– Te słowa rozbudziły w niej nadzieje na przyszłość.

nadzieję

bea1809 napisał:

Zrozumiała jaki popełniłaby błąd, nie pozwalając małemu spotykać się z ojcem.

Zrozumiała, jaki popełniłaby błąd, nie pozwalając

bea1809 napisał:

Po chwili w drzwiach stanął, niczego niespodziewający się Dobrzański.

albo bez przecinka, albo przecinki po stanął i się

bea1809 napisał:

Nie mógł uwierzyć w to co widział.

Nie mógł uwierzyć w to, co widział.

bea1809 napisał:

- Ula – zdołał jedynie tyle wypowiedzieć.

trochę styl tu leży
jedynie tyle zdołał wypowiedzieć - tak chyba lepiej brzmi

bea1809 napisał:

- Dziękuję kochanie, za drugą szansę, za wspaniałego syna.

[i]Dziękuję, kochanie, za drugą

bea1809 napisał:

* Maite Perroni - Contigo

A można prosić o tłumaczenie? XD

Króciutki, ale bardzo fajne smile
Mam nadzieję, że napiszesz coś jeszcze smile


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

2009-10-31 13:09:22

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#12 2009-10-31 14:25:17

Mionnka
Przyjaciel Brzyduli
Zarejestrowany: 2009-10-03
Posty: 103

Re: Miniaturki...

Podoba mi się ta miniatura ma w sobie to coś co ukazuje próbkę twojego talentu czekam na następną cześć by ujrzeć go więcej smile


Dość dawno mnie tu nie było postanawiam to zmienić wink

Offline

 

#13 2009-10-31 14:47:38

bea1809
Drugie oczy Uli
Od: Częstochowa
Zarejestrowany: 2009-04-03
Posty: 245

Re: Miniaturki...

Maite Perroni – Contigo ( Z Tobą/ przy Tobie)
(tłumaczenie może nie jest dokładne, aczkolwiek wyraża sens słów…)

Contigo el cielo se vuelve mas claro,
Z tobą niebo staje się bardziej przejrzyste
se pintan las nubes de blanco
Chmury stają się bielsze
y el sol vuelve a sonreir,
i słońce znów uśmiecha się
solo contigo el tiempo cobro un sentido
tylko z tobą czas ma sens
y hoy que estas
i dziś kiedy jesteś
aqui conmigo, se bien…
tutaj ze mną, wiem dobrze…

Contigo, las horas se pasan de largo,
Przy Tobie godziny się nie dłużą (?)
tus ojos me llenan de encanto
Twoje oczy dodają mi uroku
y la luna brilla por ti.
I dzięki Tobie księżyc błyszczy
Solo contigo mis risas tienen sentido
Tylko przy tobie mój uśmiech ma sens
y hoy que estas aqui conmigo,
I dzisiaj jesteś tutaj ze mną
se bien mi vida nacio Contigo
Dobrze wiem, moje życie narodziło się przy tobie

Y se que tienes un corazón valiente,
I wiem, że masz waleczne  serce
un alma fuerte y se que caminaras sin
Silną duszę y będziesz podążał bez
miedo entre la gente y se tambien...
Strachu pośród ludzi i wiem też
si un mal llega a sorprenderte no temas
Jeżeli coś złego cię spotka  nie będziesz się bał
porque tendras por siempre mi amor para protegerte.
Ponieważ zawsze będziesz miał moją miłość, która cię ochroni


Believe that dreams come true, because they do. wink

Offline

 

#14 2009-11-01 19:11:27

bea1809
Drugie oczy Uli
Od: Częstochowa
Zarejestrowany: 2009-04-03
Posty: 245

Re: Miniaturki...

Tym razem naprawdę króciutko, taka mini-miniaturka. Tak jakoś natchnął  mnie dzisiejszy dzień...

Do lepszego efektu autorka poleca słuchać Robert Pattinson - Let Me Sign

   
"Bo jak śmierć potężna jest miłość…"
    Jakże dawno tu nie była. To miejsce od zawsze ją przytłaczało. Dobrze pamiętała jak wiele wycierpiała, gdy jej mama odeszła. Nie umiała pogodzić się z losem. Ile to godzin spędziła nad grobem swojej mamy. Od tamtej pory wszystkie sprawy były na jej głowie. Jednak obiecała sobie, że kiedyś będzie bardzo szczęśliwa. I była. Choć bardzo krótko, dziękowała Bogu za ten czas. Jednak to, co dobre, szybko się skończyło. Choć on wielokrotnie udowadniał jej, że kocha ją nad życie. Nie wierzyła mu. Nie potrafiła zaufać po raz kolejny po tym, jak ją oszukał i wykorzystał. Teraz, stojąc w pochmurny dzień nad jego grobem, zrozumiała, że mówił prawdę, że potrafił przyznać się do błędu. Wielokrotnie wyrzucała sobie, że to przez nią, że gdyby tylko dała mu szansę… Wszystko potoczyłoby się inaczej.
    Tamtego dnia był u niej. Jeszcze raz próbował przeprosić. Błagał o kolejną szansę. Przysięgał, że się zmienił. Jednak ona nie potrafiła mu wybaczyć. Widziała w jego oczach smutek, ale on przecież tak dobrze udawał uczucia… 
    Od czasu wypadku nie odważyła się przyjść na cmentarz. Jednak pojawiła się tutaj w równy rok po tym wydarzeniu. W ręce trzymała białą różę i list. List, w którym ostatecznie opisał swe uczucia. Tych parę słów, które dla niej stały się modlitwą. Przez okrągły rok, co dzień zasypiając, trzymała tę kartkę w dłoniach. Pomięta od łez, była dla niej niczym relikwia.
    Przeszywający na wskroś wiatr i fruwające na wietrze liście sprawiły, że czuła się jeszcze bardziej nieswojo w tym miejscu. Zmrużywszy oczy powtórzyła znane już na pamięć słowa z ich ostatniej rozmowy: Kocham cię ponad życie, a moje życie bez ciebie nie ma sensu. Po jej policzku potoczyła się łza. Przywołała w myślach jego obraz. Był idealny, prawie prawdziwy. Niemal czuła, że głaszcze ją po policzku. Wdychała jego zapach, jakby dopiero co tutaj był. Na chwilę znalazła się w innym świecie, tam gdzie mogłaby być szczęśliwa. Podniosła powieki. Rzeczywistość była jeszcze bardziej brutalna niż się spodziewała. Znów znajdowała się nad grobem ukochanego.
- Gdybym tylko mogła cofnąć czas… - Przez cały czas obwiniała siebie za to, co się stało. Gdyby go jednak zatrzymała, gdyby dała mu szansę… Teraz na pewno byliby szczęśliwi. Po raz kolejny z tablicy nagrobkowej przeczytała tak dobrze jej znane imię i nazwisko Marek Dobrzański.
    Zapaliła zgaszony przez wiatr znicz. Delikatnie, jakby głaszcząc, dotknęła zimnej płyty grobu.– Kocham cię i nigdy nie przestanę – szepnęła. – Zaopiekuj się mną, proszę. - Poczuła czyjąś rękę na ramieniu. Odwróciła się. To był Piotr. Po raz pierwszy szczerze się uśmiechnęła. Zrozumiała, że to znak, który dał jej Marek. Piotr rozumiał doskonale, że kobieta chce w samotności "spotkać się" z ukochanym. A teraz jej nowy towarzysz zjawił się w samą porę. Teraz już mogła zacząć nowe życie. - Dziękuję – szepnęła jeszcze, kierując swój wzrok ku niebu.

Ostatnio edytowany przez bea1809 (2009-11-02 21:16:31)


Believe that dreams come true, because they do. wink

Offline

 

#15 2009-11-01 19:24:06

aleks_strusiek
Grupa trzymająca Władzię
Od: Wa-Wa
Zarejestrowany: 2009-05-26
Posty: 8138

Re: Miniaturki...

Smutne ale piękne. Najbardziej podoba mi się ten fragment:

bea1809 napisał:

Zapaliła, zgaszony przez wiatr znicz. Delikatnie, jakby głaszcząc, dotknęła zimnej płyty grobu.– Kocham cię i nigdy nie przestanę – szepnęła. – Zaopiekuj się mną, proszę. - Poczuła czyjąś rękę na ramieniu. Odwróciła się. To był Piotr. Po raz pierwszy szczerze się uśmiechnęła. Zrozumiała, że to znak, który dał jej Marek. Piotr rozumiał doskonale, że kobieta chce w samotności ‘spotkać się’ z ukochanym. A teraz jej nowy towarzysz zjawił się w samą porę. Teraz już mogła zacząć nowe życie. - Dziękuję. – szepnęła jeszcze, kierując swój wzrok ku niebu.

Piotr jako opiekun i pocieszyciel Uli po stracie Marka... ciekawe.


Klikam, więc jestem Rodzice: Strychnine i Bob, Siostry: Cykuś, Beja i Wkręętka (bliźniaczka) i duchowe siostry Monsz JaśkÓ i curcie: misiol, Asiol, mlawer i Kitty smile | storczyk heart
strus

Offline

 

#16 2009-11-01 19:36:59

crissy
Mroczki Pshemko
Od: Kraków
Zarejestrowany: 2009-07-10
Posty: 694

Re: Miniaturki...

No no no...
Rzeczywiście bardzo mini-mini, ale wystarczające, żeby wywołać u czytelnika wiele emocji i uczuć.
Bardzo mi się podobało.

bea1809 napisał:

Jednak obiecała sobie, że kiedyś będzie bardzo szczęśliwa. I była. Choć bardzo krótko, dziękowała Bogu za ten czas. Jednak to co dobre, szybko się skończyło. Choć on wielokrotnie udowadniał jej, że kocha ją nad życie. Nie wierzyła mu. Nie potrafiła zaufać po raz kolejny, po tym jak ją oszukał i wykorzystał. Teraz stojąc w pochmurny dzień nad jego grobem zrozumiała, że mówił prawdę, że potrafił przyznać się do błędu. Wielokrotnie wyrzucała sobie, że to przez nią, że gdyby tylko dała mu szansę… Wszystko potoczyłoby się inaczej.

To mój ulubiony fragment smile Chyba ciężko żyć z taką świadomością, z jaką w Twojej miniaturce zmaga się Ula...


"Przedstawienie musi trwać. Takie jest prawo w tym zawodzie. Wszystko się może walić, serce ci pęka, a ty pudrujesz twarz, uśmiechasz się i grasz dalej". - Pshemko

Moje dzieło: http://forumbrzyduli.tvshow.com.pl/view … hp?id=1003

Offline

 

#17 2009-11-01 22:30:45

J.BiN
Przyjaciel domu Uli
Zarejestrowany: 2009-03-28
Posty: 762

Re: Miniaturki...

Aż mi się łzeka zakręciła w oku. Króciuteńkie, ale ładnie napisane. Z uczuciem smile


Witajcie! Jestem J.BiN i jestem Brzyduloholiczką... wink

Kochani:Wszyscy którzy tworzą oraz czytają. Bo są wyjątkowi i jak najbardziej NAJWSPANIALSI! kiss
Wy też "Owocujcie miłością" wink

Offline

 

#18 2009-11-02 01:41:04

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17229
Serwis

Re: Miniaturki...

an666

bea1809 napisał:

Jednak to co dobre, szybko się skończyło.

Jednak to, co dobre, szybko się skończyło.

bea1809 napisał:

Nie potrafiła zaufać po raz kolejny, po tym jak ją oszukał i wykorzystał.

Nie potrafiła zaufać po raz kolejny po tym, jak ją oszukał i wykorzystał.

bea1809 napisał:

Teraz stojąc w pochmurny dzień nad jego grobem zrozumiała, że mówił prawdę, że potrafił przyznać się do błędu.

Teraz, stojąc w pochmurny dzień nad jego grobem, zrozumiała

bea1809 napisał:

Kocham Cię ponad życie, a moje życie bez ciebie nie ma sensu.

cię

bea1809 napisał:

Przez cały czas obwiniała siebie za to co się stało.

obwiniała siebie za to, co się stało.

bea1809 napisał:

Po raz kolejny, z tablicy nagrobkowej przeczytała tak dobrze jej znane imię i nazwisko Marek Dobrzański.

bez przecinka

bea1809 napisał:

Zapaliła, zgaszony przez wiatr znicz.

jw

bea1809 napisał:

Piotr rozumiał doskonale, że kobieta chce w samotności ‘spotkać się’ z ukochanym.

Cudzysłów wygląda tak " "

bea1809 napisał:

- Dziękuję.

niepotrzebna kropka

Fajne, chociaż krótkie. I skojarzyło mi się z opowiadaniem Jagoody.


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

#19 2009-11-02 09:30:43

Mionnka
Przyjaciel Brzyduli
Zarejestrowany: 2009-10-03
Posty: 103

Re: Miniaturki...

Ciekawe lecz smutne dające do myślenia


Dość dawno mnie tu nie było postanawiam to zmienić wink

Offline

 

#20 2009-11-02 20:15:55

Galaretka
Mroczki Pshemko
Od: Łodź
Zarejestrowany: 2009-08-13
Posty: 555

Re: Miniaturki...

Podoba mi się, chociaż poprzednia miniaturka była lepsza - takie jest, oczywiście, moje zdanie, które nie liczy się za bardzo na tym forum xD

Galaretka


Znowu przyszło mi płakać, za to, że chciałam się śmiać... Tysiąc razy oddawać to, co trafiło się raz. Makijaż jak zawsze, by ślady łez zatrzeć, niech nie widzą, że płaczę. Powieki są po to, żeby nie patrzeć, jak odchodzisz na zawsze... GNAJ   I heart Ed Westwick

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka