BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#11 2009-11-21 21:08:11

mlawer
Prostuje spinacze
Zarejestrowany: 2009-09-09
Posty: 3326

Re: Decyzja

Dziękuję za wszystkie komentarze:) Zwłaszcza za te wskazujące błędy - walka z interpunkcją trwa:) Napisałam kolejny fragment. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Mam już nawet wizję zakończenia:) Teraz muszę tylko jakoś sensownie wypełnić środek:)
Wiem, że i tym razem się nie rozpisałam ale na więcej nie miałam sił i czasu - za co baardzo przepraszam. Pozdrawiam serdecznie.
P.S. Wiem, że mój nick tego nie zdradza, więc na wszelki wypadek ujawniam, że jestem płci żeńskiej. Miłego czytania.


Rozdział II

    Ula siedziała w swoim przytulnym pokoiku, na swoim własnym (nadal pojedynczym) łóżku. Jej oczy skierowane były na stojący na biurku wazon pełen stokrotek (oczywiście prezent od niego), ale zdawało się, że jej wzrok sięga gdzieś poza dziewczęcy pokój w podwarszawskim Rysiowie. Na wrażliwej twarzy młodej kobiety malował się wyraz głębokiej zadumy.
    Po powrocie z pracowni Pshemko, z której wybiegła niemalże olimpijskim sprintem, Ula uwolniła się od natrętnych, choć pełnych przecież troski i miłości, pytań rodzinki. Jej tata chciał koniecznie dowiedzieć się ile ostatecznie Ulcia będzie miała druhen i czy wzięła pod uwagę Alę. Jasiek pytał czy zamierza układać listę prezentów i jeśli tak, to czy nie mogłaby sobie zażyczyć super wypasionego laptopa, którego, jako dobra siostra, mogłaby użyczać swemu wyjątkowemu bratu. Beatka koniecznie chciała wiedzieć, kiedy wreszcie zobaczy suknię ślubną siostry – Ula zbywała ich wszystkich monosylabami : „Druhny? Tak, tak pomyślę o Ali. Laptop? Przecież ja już jeden mam? Suknia jeszcze nie jest gotowa słoneczko, ale obiecuję, że zobaczysz ją pierwsza! Przepraszam jestem zmęczona. Położę się na chwilę. Nie tatku, nie mam ochoty na herbatkę, może później….” Ukryła się w swoim pokoju.  Tu czuła się bezpieczna. Tu mogła być sobą, naprawdę sobą, dziewczyną z Rysiowa o czystym, gorącym sercu i pełnej marzeń głowie, a nie stanowczą i wciąż gotową do walki businesswoman, przystrojoną w barwy ochronne starannego makijażu i zbroję eleganckiego stroju. Tylko tu mogła spokojnie przemyśleć ostatnie wydarzenia, przeanalizować swoje uczucia i zastanowić się nad tym, co dalej. Zanim jednak zdążyła pogrążyć się w sobie, zanim wsłuchała się w swój wewnętrzny głos, rozległ się dźwięk jej telefonu komórkowego. Spojrzała z roztargnieniem na wyświetlacz. No tak, mogła się domyślić, że to on. Nie powinna teraz odbierać. Przecież miała właśnie pozwolić sobie na chwilę chłodnego dystansu i ….
- Słucham – odebrała zanim  rozum przedstawił wszystkie swe argumenty.
- To ja słucham. – Jego głos pełen był ciepła – Obiecałaś, że dasz mi znać jak tam suknia. Mistrz zdąży? Bo uprzedzam, że jeśli nie zdąży to i tak poprowadzę ciebie(*) do ołtarza, choćbyś miała mieć na sobie pidżamę!
- Cóż za oryginalna koncepcja! – Oczyma wyobraźni Ula już widziała tę scenę i z trudem powstrzymała wybuch śmiechu.- A można wiedzieć, co w takim przypadku założyłby pan młody? Ani smoking, ani nawet garnitur nie tworzyłyby spójnej całości z moją pidżamką, zwłaszcza tą w prosiaczki!
- Hmmm…- Głos drżał mu nieco. Ula czuła, że on również usilnie stara się stłumić śmiech. – Do takiej pidżamki musiałbym chyba założyć bokserki z Puchatkiem. Bez wątpienia stalibyśmy się wydarzeniem sezonu. Już widzę te nagłówki w „SuperFakcie” i „Życiu Gwiazd” : „ Prezes F&D oraz jej narzeczony kreują nowe trendy mody ślubnej”.
- Hahaha! – Ula w końcu nie wytrzymała. – Przestań, proszę. Ta wizja jest aż nazbyt plastyczna!
- Dobrze już dobrze, już przestaję. – W jego głosie słychać było rozbawienie – Tylko powiedz mi, że suknia będzie gotowa.
- Będzie, będzie – zapewniła go Ula, a przez jej głowę mimowolnie przemknęła myśl „ Tylko czy ja będę gotowa?”
- Świetnie. Właśnie to chciałem usłyszeć. – Jego entuzjazm troszkę ją przeraził  - Teraz mogę już spać spokojnie. Ty też się wyśpij, ostatnio sprawiasz wrażenie przemęczonej….
- Nie, nie. – Ula nie chciała, żeby wyczuł jej wahania – Nie jestem przemęczona, po prostu nie zdawałam sobie sprawy jak dużo rzeczy trzeba załatwić w związku ze ślubem, trochę mnie to zaskoczyło, nic więcej… - zdawała sobie sprawę, że mówi nieco zbyt gorączkowo, jakby się usprawiedliwiała. Nie chciała ciągnąć tej rozmowy. Bała się, że jeśli potrwa ona zbyt długo, to w końcu powie mu, że jednak wciąż się waha, że ma wątpliwości. Nie chciała tego robić. Nie teraz. Nie w ten sposób. Najpierw musi to wszystko przemyśleć. – Masz rację. Powinnam się porządnie wyspać… zatem dobrych snów… kochany – ostatnie słowo dodała po króciutkiej chwili milczenia, miała nadzieję, że tego nie zauważył.
- Dobrych snów moja księżniczko z krainy Cieplaków. – Jakże ciepło, serdecznie brzmiał jego głos.
Po tym, jak się rozłączył, Ula jeszcze przez chwilę wsłuchiwała się  w sygnał pobrzmiewający w aparacie telefonicznym. Przed chwilą chciała zakończyć rozmowę. Teraz nagle ogarnął ją irracjonalny lęk, przeczucie, że już nigdy więcej go nie usłyszy. Z trudem przezwyciężyła chęć oddzwonienia do niego.
„Spokojnie, tylko spokojnie.” – Odłożyła telefon. Usiadła wygodniej na łóżku, zamknęła oczy. Wzięła dwa głębokie wdechy i strach powoli odpłynął. Teraz wreszcie mogła porozmawiać sama ze sobą. Chciała zrozumieć to, co się z nią dzieje, i po raz kolejny przeanalizować podjęte decyzje. Aby to zrobić, musiała wrócić do tej jednej chwili, w której świat nabrał tempa i wszystko zaczęło zmieniać się tak nagle, tak niespodziewanie… Kiedy to było? Niewiele ponad miesiąc temu. A przecież tamten dzień zaczął się tak zwyczajnie. Wstała skoro świt. Miała tyle rzeczy do zrobienia. F&D zaczynało powoli wychodzić na prostą, a ona zamierzała utrzymać ten kierunek za wszelką cenę (no może nie za wszelką, na pewno nie za cenę wyrządzenia komuś krzywdy – w końcu dla niej cel nigdy nie uświęcał środków). Piotr, tak jak robił to już od jakiegoś czasu, podwiózł ją do pracy. Tak bardzo spieszyła się do swego biura, że pożegnała się z nim zdawkowo (gdy tylko się zatrzymali, wyskoczyła z samochodu wołając „Dzięki i do zobaczenia po południu”) i nie dając mu szansy na udzielenie jej najkrótszej nawet odpowiedzi, wbiegła do wieżowca, w którym siedzibę miała zarządzana przez nią firma. Violetta, która ostatnio wciąż ją zaskakiwała, już była na swym stanowisku.
- Ula, Ula, jak to dobrze, że wreszcie jesteś! – zawołała. – Bo my tu prawdziwe kosmonautyczne zamieszanie mamy! No po prostu grom z siódmego nieba!
Przyzwyczajona już do niezwykłego sposobu wyrażania się panny Kubasińskiej Ula poczuła niepokój. Coś musiało się stać.

Ostatnio edytowany przez mlawer (2010-01-31 22:47:18)


All the lonely people... Where do they all come from?
DORIS KTB Aleks_Strusiek mom matkom, cudna Kitty bliźniaczkom, jeszcze siestry mam dwie i tata Jasiu też koffa mnie! Maupka córcia ma heart Słoń ofiarny

Offline

 

2009-11-21 21:08:11

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#12 2009-11-21 21:22:13

GinnyLFC
Przyjaciel domu Uli
Zarejestrowany: 2009-04-07
Posty: 897

Re: Decyzja

Robi się ciekawie i wciąż niedomówienia big_smile Nadal nie można być stuprocentową pewnym, z kim Ula bierze ślub... Chociaż ja niestety podejrzewam, że to jednak rozmłemłany ślimak sad Przy Mareczku, Ula raczej nie miałaby wątpliwości big_smile Urwałaś w ciekawym momencie, ehh...


FOM  SEMUMIUWW SWSiOCJT FSiJPH DORIS KTB
MUNDIAL 2010! COME ON ENGLAND! big_smile ...It's coming home, it's coming home, it's coming, football coming home... smile
Liverpool FC- my big love smile You'll never walk alone!

Offline

 

#13 2009-11-21 21:33:11

WerOnisiax3
Drugie oczy Uli
Od: Poznań
Zarejestrowany: 2009-08-18
Posty: 216

Re: Decyzja

Część intrygująca wink Ja się boję, że to z Mareczkiem bierze ten ślub!
A doktorek jest powodem jej niezdecydowania...
Czekam na następną część big_smile


Nic się nie spełni, co najpierw nie jest marzeniem...
Moje: - 1 - 2 - 3

Offline

 

#14 2009-11-21 21:58:44

MagC
Drugie oczy Uli
Od: Łódź
Zarejestrowany: 2009-03-21
Posty: 292

Re: Decyzja

ja sadze odwrotnie, że lub z Piotrem, a Marco jest powodem niezdecyowania


"Idziemy na truskawki!" big_smilebig_smile
"To jest wojna!!!" big_smilebig_smilebig_smilebig_smile

Offline

 

#15 2009-11-21 23:09:41

mlawer
Prostuje spinacze
Zarejestrowany: 2009-09-09
Posty: 3326

Re: Decyzja

Nie no ja się po prostu zastrzelę. Albo powieszę na jakieś brzozie (ewentualnie grabie). Po raz kolejny napisałam Psemko zamiast Pshemko!!! Przepraszam - ta prześladująca mnie literówka zostanie wyeliminowana w kolejnych rozdziałach. Zdradzieckim literówkom mówię zdecydowane NIE!
Postaram się jak najszybciej dodać kolejny rozdział - ale wszystko zależy od tego, czy znajdę wolną chwilę by spisać hulające po mej łepetynie pomysły. Na pewno pomęczę Was jeszcze w kwestii przyszłego małżonka (choć wyjaśniam od razu, że ja już wiem któż On - od początku miałam jasny pomysł na zakończenie:)
Pozdróweczki.


All the lonely people... Where do they all come from?
DORIS KTB Aleks_Strusiek mom matkom, cudna Kitty bliźniaczkom, jeszcze siestry mam dwie i tata Jasiu też koffa mnie! Maupka córcia ma heart Słoń ofiarny

Offline

 

#16 2009-11-21 23:13:54

Strychnine
Szef nocnej zmiany
Od: Ravenclaw
Zarejestrowany: 2009-04-09
Posty: 12582
Serwis

Re: Decyzja

mlawer napisał:

Nie no ja się po prostu zastrzelę. Albo powieszę na jakieś brzozie (ewentualnie grabie). Po raz kolejny napisałam Psemko zamiast Pshemko!!! Przepraszam - ta prześladująca mnie literówka zostanie wyeliminowana w kolejnych rozdziałach. Zdradzieckim literówkom mówię zdecydowane NIE!

Zdajesz sobie sprawę, że możesz edytować posta i to poprawić? tongue


FOM SEMUMIUWW AfF FSiJPH SNiSUM&UwS GNAJ DORIS MDUC

This is my timey-wimey detector. It goes ding when there’s stuff. - The Doctor

Offline

 

#17 2009-11-21 23:18:22

mlawer
Prostuje spinacze
Zarejestrowany: 2009-09-09
Posty: 3326

Re: Decyzja

Ekhmm... Dobra wyszłam na ... inteligentną inaczej. Mea culpa. Dawno nic nie pisałam na żadnym forum (tylko cichaczem sobie czytałam). Dzięki Strychnine - jak to mówią każda trucizna (a więc zapewne również strychninka) ma w stosownych dawkach właściwości lecznicze smile. Edytowałam, poprawiłam. Jest ok.


All the lonely people... Where do they all come from?
DORIS KTB Aleks_Strusiek mom matkom, cudna Kitty bliźniaczkom, jeszcze siestry mam dwie i tata Jasiu też koffa mnie! Maupka córcia ma heart Słoń ofiarny

Offline

 

#18 2009-11-21 23:23:19

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17202
Serwis

Re: Decyzja

mlawer napisał:

Dzięki Strychnine - jak to mówią każda trucizna (a więc zapewne również strychninka) ma w stosownych dawkach właściwości lecznicze smile

Ona na pewno nie ma właściwości leczniczych tongue


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

#19 2009-11-21 23:35:16

mlawer
Prostuje spinacze
Zarejestrowany: 2009-09-09
Posty: 3326

Re: Decyzja

Pozwolę sobie na polemikę - zgodnie z tym co znalazłam w necie:
"W małych dawkach (2-3 mg) strychnina wykazuje pozytywne działanie, gdyż zwiększa percepcje wrażeń zmysłowych -wyostrza wzrok słuch , polepsza poczucie smaku, węch, uczula na dotyk, poprawia samopoczucie , uaktywnia fizycznie i psychicznie, pobudza seksualnie. Z tego względu była kiedyś podobnie jak i brucyna stosowana jako lek pobudzający . Stosowano ją w postaci azotanu , czy jeszcze wcześniej w postaci izowalerianu podawanego dożylnie. Jednak ze względu na to, że dawkowanie preparatów zwierających strychninę musiało być bardzo precyzyjne, a także krótko trwałe gdyż strychnina posiada zdolność kumulowania się w organiźmie obecnie nie jest już stosowana. Wydalenie strychniny z ustroju trwa 5 dni. W dzisiejszych czasach strychnina znajduje zastosowanie do tępienia nadprogramowej populacji susłów, szczurów, kretów, a także i ptaków Niegdyś była używana jako afrodyzjak"
Faktycznie dziś strychniny w celach leczniczych się nie używa, jednak posiada ona takie właściwości tongue
Mi w każdym razie Strychnine pomogła, podziałała otrzeźwiająco big_smile


All the lonely people... Where do they all come from?
DORIS KTB Aleks_Strusiek mom matkom, cudna Kitty bliźniaczkom, jeszcze siestry mam dwie i tata Jasiu też koffa mnie! Maupka córcia ma heart Słoń ofiarny

Offline

 

#20 2009-11-21 23:36:54

Strychnine
Szef nocnej zmiany
Od: Ravenclaw
Zarejestrowany: 2009-04-09
Posty: 12582
Serwis

Re: Decyzja

ann666 napisał:

mlawer napisał:

Dzięki Strychnine - jak to mówią każda trucizna (a więc zapewne również strychninka) ma w stosownych dawkach właściwości lecznicze smile

Ona na pewno nie ma właściwości leczniczych tongue

Dzięki, siostra xD A kuracja śmiechem? Podobno czasem i rośmieszyć mi się kogoś udaje xD

Mlawer, nie ma sprawy, zawsze do usług smile I nie słuchaj tej wariatki ann666, ja jestem bardzo ciepłą, przyjazną osobą, zawsze skorą do pomocy i bardzo uprzejmą. Nie lubię się kłócić i nikt się mnie nie boi, naprawdę xD

Wydalenie strychniny z ustroju trwa 5 dni.

OMG xDDDD I to pobudzenie seksualne xDDD Chyba napiszę do roota o zmianę nicku xD
Żartowałam xD

Ostatnio edytowany przez Strychnine (2009-11-21 23:38:07)


FOM SEMUMIUWW AfF FSiJPH SNiSUM&UwS GNAJ DORIS MDUC

This is my timey-wimey detector. It goes ding when there’s stuff. - The Doctor

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka