BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#11 2009-11-24 21:57:00

Apollina
Mroczki Pshemko
Od: Kraków
Zarejestrowany: 2009-10-31
Posty: 597

Re: Miniaturki

Bardzo dziękuję za wszystkie opinie. Bardzo się cieszę, że się podobało. Jeżeli chodzi o Paulinę to moim zdaniem, choć wygląda na zdystansowaną i "zimną" to w środku jest w niej pełno uczuć, których nie pokazuje. Dlaczego tak? Być może jest to pewien sposób obronny, związany ze śmiercią rodziców. Według mnie jej uczucia zostały wtedy tak bardzo zranione, że postanowiła nigdy nie dopuścić do czegoś takiego. No i stała się taka... jaką ją widzimy. To jednak nie oznacza, że w środku nie przeżywa wszystkiego tak jak normalny człowiek, prawda ?

Odchodząc od wątku uczuć Pauliny, powstało coś takiego.
Życzę miłego czytania tongue


Czy kiedyś uwierzy mi w moją miłość?

To był naprawdę bardzo piękny sen. Byliśmy razem – ja i ona. Patrzyła się na mnie w taki sposób, jak kiedyś. Spojrzenie przepełnione miłością, podziwem i determinacją, było tym, czym chciałbym być codziennie przez nią witany. No, może jeszcze łudzę się na muśnięcie jej warg, choćby w policzek. Zawsze radziłem sobie z kobietami. Nie ważny było, czy były blondynkami czy brunetkami. Miały być pociągające, takie za które nie jeden facet oddałby wszystko. Tylko, że milionowy wygląd okazał się po jakimś czasie mylący. Być może doszedłem do tego wtedy, gdy udało mi się bliżej poznać Ulę. Ona, choć na pierwszy rzut oka, żaden z nas nie dałby za nią nawet złotówki, okazała się o wiele bardziej cenniejsza niż marne pieniądze. Jeśli ktoś zapytałby mnie ile jestem w stanie za nią oddać, odpowiedziałbym, że ona nie jest na sprzedaż. Bo chyba dopiero teraz zrozumiałem, że nie jestem w stanie kupić miłości ani się przed nią ukrywać, ani bronić.

Człowiek orientuje się, że coś jest dla niego ważne, jak to utraci. Boję się, że straciłem ją na zawsze. Tęsknie za dotykiem jej delikatnych dłoni, który wywoływał przyjemny dreszcz. Często w nocy bezradnie patrzę na idealnie ułożoną poduszkę. Gdybym tylko nie był tak wielkim idiotą… Wszystko byłoby wtedy inne.

Może właśnie słyszał bym szum wody pod prysznicem, a potem z parującej łazienki, wyszłaby ona w szlafroku i z mokrymi włosami. Uśmiechałaby się do mnie tak cudownie, jak to tylko ona potrafi. Poduszka byłaby zawsze wymięta, a ja czułbym jej oddech na swoim ciele. Przytulałaby się do mnie w nocy i przez sen wymawiała moje imię.
Rano budziłaby mnie śpiącym głosem, a ja właśnie przez to pokochałbym poranki.

Zdecydowanie jestem idiotą i to w dodatku z idealnie ułożoną poduszką po prawej stronie łóżka. Kretynem, który tłumi w sobie wszelkie uczucia, nie będąc zdolnym do powiedzenia jej wszystkiego tego, co czuje.

Jednak… Czy ona by mi uwierzyła? Tyle razy ją zwiodłem. Pokazałem, że jednak nie jestem godny zaufania – wykorzystałem i zraniłem, bo wydawało mi się, że nie ma nic gorszego od oddania prezesury Aleksowi.
Wtedy jednak nigdy nie przekonałbym się, że prawdziwa miłość, czeka na mnie za drzwiami gabinetu i pewnie właśnie stuka w klawiaturę, wypełniając jakieś nieważne świstki.
Człowiek jest jednak istotą słabą i ślepą.

Jeśli ją utracę, nigdy sobie nie daruję. Nie jestem w stanie powiedzieć jej wszystkiego tego, czego chcę. Gdy wydawało mi się, że udawałem to wszystko szło o wiele łatwiej.
Za każdym razem, gdy zbierałem się do wyznania jej wszystkich swoich uczuć, ona jakby to wyczuwając, przerywała mi i zbijała z tropu. Sprawa, która według niej okazała się zamknięta, tak naprawdę stała się bardziej otwartą, niż była wcześniej.

Są takie chwile, gdy wydaję mi się, że między nami…może jeszcze kiedyś… wyszło by coś z tego. Jednak po takiej chwili zawsze pojawia się jakaś sprzeczność, która uświadamia mi, że była to jedynie zła interpretacja faktów.

Jestem prawie pewien, że gdyby udało mi się przeciąć tę cienką barierę, która nas dzieli, znalazłyby się tam pozostałości po naszej wspólnej miłości. Części, które można by było jakoś odbudować, skleić w całość, żeby było lepiej, niż było wcześniej.

Tak wiele różnych emocji uderza we mnie za każdym razem, gdy ją widzę. Jednak, gdy czasem wyznaję jej miłość, stojąc przed lustrem, to za każdym razem brzmi to idiotycznie, tak jakbym nie potrafił obrać w słowa tego co czuję. Może dlatego, że nie za bardzo mogę to opisać. Jest to niezwykłe, nawet jeśli nieodwzajemnione.

Pełno we mnie wątpliwości. Mieszają się we mnie jak w sokowirówce. Warszawa jest pełna wspomnień związanych z nią. Wirują w mojej głowie jak w kalejdoskopie. Każda kolejna uświadamia mnie, że miałem ją dla siebie, mogłem przytulać, całować, rozmawiać i śmiać się. Może właśnie dlatego jest to takie bolesne.

Stojąc z boku niczego nie załatwię. Bardzo często powtarzam to zdanie, nie mogąc zdecydować się na podjęcie decyzji.

Wczoraj przyszło mi do głowy, że nie mogę jej do niczego zmusić, nie chcę być wobec niej egoistyczny. W końcu miłość nie polega na własnym szczęściu. Najwyżej zacisnę usta i pójdę na drinka. Po jakimś czasie przyzwyczaję się do bólu, a potem… się zobaczy.
List do niej będzie najlepszym rozwiązaniem. Nie będzie musiała komentować mojego wyznania od razu i w afekcie. Pozostawię jej wolną wolę i czas… Może inaczej będzie na to wszystko patrzyła?

Przecież to już było! Ta myśl rodzi się nagle w mojej głowie. Był list i były kwiaty wręczone z całą masą zapewnień. Nie uwierzyła w nie. Wydawały się jej jedynie ładnymi, pustymi słowami.
Obcym ludziom wierzy się łatwo, więc czemu tak trudno uwierzyć komuś kogo się zna?

Muszę udowodnić, że jestem ciebie wart, a ta miłość to nie tylko ładnie brzmiące słowa, ale silne uczucie. Jeszcze nie wiem, jak to wszystko powiem, ale uda mi się. Chyba zaczynam w to coraz bardziej wierzyć.

Ostatnio edytowany przez Apollina (2009-11-24 22:56:23)


Nie ma kobiet brzydkich, są tylko kobiety zaniedbane. Coco Chanel
Queen,The Rolling Stones, Metallica, Aerosmith, Scorpions, IM<3
Moje : 1,2
Mamusia: Motylek! kiss Siostry:Aduśka i Kamciaaa kiss Córka: Króweczka kiss

Offline

 

2009-11-24 21:57:00

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#12 2009-11-24 22:03:54

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: Miniaturki

Wzruszyłam się. Nie dam rady nic więcej napisać.


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

#13 2009-11-24 22:29:05

Strychnine
Niesie kaganiec oświaty
Od: Ravenclaw
Zarejestrowany: 2009-04-09
Posty: 12645
Serwis

Re: Miniaturki

bardziej cenniejsza

Auć. Cenniejsza lub bardziej cenna.

Gdybym tylko nie był tak wielkim idiotom…

Auć. Idiotą

śpiącym głosem

A nie lepiej zaspanym?

jestem idiotom

Patrz wyżej.

wyszło by

Wyszłoby.

obrać

Ubrać?

Interpunkcji się nie tykam, bo się nie znam xD

Obcym ludziom wierzy się łatwo, więc czemu tak trudno uwierzyć komuś kogo się zna?

W kwestii Marka to jest stuprocentowa prawda. Ulka wierzy wszystkim, nawet jakiejś dopiero co poznanej Iwonie, a jemu nie... Nawet nie próbuje...

Ładne smile


FOM SEMUMIUWW AfF FSiJPH SNiSUM&UwS GNAJ DORIS MDUC

This is my timey-wimey detector. It goes ding when there’s stuff. - The Doctor

Offline

 

#14 2009-11-24 23:01:18

Galaretka
Mroczki Pshemko
Od: Łodź
Zarejestrowany: 2009-08-13
Posty: 555

Re: Miniaturki

Podobało mi się. Bardzo. Masz talent do pisania miniatur. I to takich, przy których człowiek się wzrusza. Piękne...


Znowu przyszło mi płakać, za to, że chciałam się śmiać... Tysiąc razy oddawać to, co trafiło się raz. Makijaż jak zawsze, by ślady łez zatrzeć, niech nie widzą, że płaczę. Powieki są po to, żeby nie patrzeć, jak odchodzisz na zawsze... GNAJ   I heart Ed Westwick

Offline

 

#15 2009-11-24 23:21:47

dorocie03
Poszukiwaczka truskawek
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-10-14
Posty: 3718

Re: Miniaturki

Dziekuje Apollino - bardzo mi dzis bylo potrzeba takich slow...


GNAJ heart, Iwona, SWSiOCJT, KTB, MDUC, Jowi46   Filip.B heart

"Markowe dołeczki znakiem markowym Marka. Aleksander w szoku. A Ula - w kanarkach"
"To tylko moja wyobraźnia" ,"Coś małego", "Inaczej"

Offline

 

#16 2009-11-24 23:25:04

markomaniaczka
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2009-06-07
Posty: 1447

Re: Miniaturki

Kolejna, świetnie zinterpretowana postać. Nie wiem, czy Marek tak właśnie czuje, nie interesuje mnie to. Ja chcę wierzyć, że on przeżywa dokładnie to, co w Twojej miniaturze i tak to sobie wyobrażam od dawna.
Pięknie opisałaś uczucia, oddałaś charakter zranionej miłości, o którą wciąż się walczy...
Nie jestem w stanie nic więcej powiedzieć, a może nie chcę nic mówić. Takich rzeczy nie da się skomentować tak po prostu. Takie miniatury trzeba zrozumieć i wyciągnąć wnioski z ich przekazu. Bredzę... tongue
Pozdrawiam.

Offline

 

#17 2009-11-24 23:25:56

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: Miniaturki

Markomaniaczko, to jest właśnie to, co ja chciałam napisać, ale nie mogłam dobrać odpowiednich słów.


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

#18 2009-11-24 23:31:09

markomaniaczka
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2009-06-07
Posty: 1447

Re: Miniaturki

Brzydulomaniaczko, a ja myślałam, że to, co napisałam nie zrozumie nikt, bo jakoś tak wzięło mnie na filozofię tongue Ale ciesze się, że myślisz podobnie, bo to znaczy, że dobrze zinterpretowałam tę miniaturkę wink

Offline

 

#19 2009-11-26 03:38:32

dorocie03
Poszukiwaczka truskawek
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-10-14
Posty: 3718

Re: Miniaturki

Appolina - bije sie w piersi - mea culpa! Nie wiem jak to sie stalo, ze nie przeczytalam pierwszej miniatury! Dopiero dzisiaj! Po jej przeczytaniu naszla mnie refleksja, ze zafascynowani perypetiami Uli i Marka malo kto zwraca uwage na postac Pauliny. Kazdy patrzy na nia jak na zimny posag pozbawiony ludzkich uczuc - a to przeciez nie jest prawda!
Pamietam z serialu takim moment, kiedy po jakiejs klotni z Markiem Paulina siedzi w domu tulac chyba sweter Marka... Teraz tez mam jakies wrazenie, ze ona bedzie chciala go jakos odzyskac. Pieknie ubralas jej uczucia w slowa - swietna miniaturka - dziekuje!


GNAJ heart, Iwona, SWSiOCJT, KTB, MDUC, Jowi46   Filip.B heart

"Markowe dołeczki znakiem markowym Marka. Aleksander w szoku. A Ula - w kanarkach"
"To tylko moja wyobraźnia" ,"Coś małego", "Inaczej"

Offline

 

#20 2009-11-27 21:29:14

crissy
Mroczki Pshemko
Od: Kraków
Zarejestrowany: 2009-07-10
Posty: 694

Re: Miniaturki

Przeczytałam dopiero teraz i bardzo żałuję, że nie wcześniej.
Nie bardzo wiem, co można jeszcze napisać, więc podpiszę się obiema rękami i nogami pod komentarzami Iris i Marko.

Oglądam sobie te ostatnie odcinki, czytam takie miniaturki i tak sobie myślę, jak ciężko musi być komuś, kto znajdzie się w takiej sytuacji jak Marek. No bo jak długo można komuś coś udowadniać? Jak długo można kogoś przekonywać, że nie jest się przysłowiowym "wielbłądem"? Czasami po prostu się nie da tego zrobić. A czasami braknie i sił i jakiejkolwiek nadziei, że coś się zmieni. A wtedy przychodzi zwątpienie i chyba własnie to zaczyna przeżywać Marek...


"Przedstawienie musi trwać. Takie jest prawo w tym zawodzie. Wszystko się może walić, serce ci pęka, a ty pudrujesz twarz, uśmiechasz się i grasz dalej". - Pshemko

Moje dzieło: http://forumbrzyduli.tvshow.com.pl/view … hp?id=1003

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka