BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#11 2009-11-22 00:28:41

Andrea
Przyjaciel Brzyduli
Od: Blachownia
Zarejestrowany: 2009-10-30
Posty: 104

Re: Nieskomplikowany taniec ciał

Na samym początku muszę napisać, że to wyjątkowo oryginalny pomysł na opowiadanie, bo chyba jeszcze nikt nie wpadł na taki a nie inny temat. Twoja Ula jakoś bardzo przypomina mi dawnego Marka, czyli typowego podrywacza panienek na jedną noc. Przedstawiona tutaj Ulka, to kompletne przeciwieństwo tej serialowej, co jest naprawdę ciekawe. Lubię, kiedy autor w swojej opowieści pokazuje zupełnie inne oblicze dobrze już znanego bohatera bądź też bohaterki wink. Już po przeczytaniu początku nie mogę się doczekać, co będzie dalej i jak potoczą się losy tej dwójki zatem czekam z niecierpliwością na kontynuację big_smile.


"W życiu można zastąpić kolegę, ale nie przyjaciela..." - Cobra 11
BMW - Bądź Marce Wierny
"Jak mawiał filozof Jagger: Nie zawsze możesz dostać to, czego chcesz” - House M.D.
BMW E39 serii 5 - samochód na piątkę!

Offline

 

2009-11-22 00:28:41

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#12 2009-11-22 13:06:12

Mionnka
Przyjaciel Brzyduli
Zarejestrowany: 2009-10-03
Posty: 103

Re: Nieskomplikowany taniec ciał

Oryginalne przedstawiłaś Ule jako taką flirciarę a nie jako grzeczną ułożoną dziewczynkę z Rysiowa za którą ją zawsze uważałam i za to jest tu duży plus wink Pisz dalej życzę powodzenia no i weny ;]


Dość dawno mnie tu nie było postanawiam to zmienić wink

Offline

 

#13 2009-11-22 13:31:23

Zielonaaa
Przyjaciel Brzyduli
Od: Buenos Aires
Zarejestrowany: 2009-11-22
Posty: 174

Re: Nieskomplikowany taniec ciał

Twój pomysł jest genialny.Z niecierpliwością czekam na kolejną część;]


Habla con los ojos, habla con la piel
Habla con las manos, ponlo en un papel
Dime lo que sientes cuando yo me voy
Dime como duermes cuando yo no estoy

Offline

 

#14 2009-11-22 13:51:29

Aduśka
Ulubienica Mareczka/Lwa/Alexa/Seby
Od: Gualdo Tadino
Zarejestrowany: 2009-06-24
Posty: 3874

Re: Nieskomplikowany taniec ciał

Kobieto to opko jest boskie. Pisz dalej, czekam na next big_smile


"You know how they say, "you can't live without love"? Well, oxygen is even more important."

Offline

 

#15 2009-11-22 14:33:29

Toniejebajka
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2009-11-21
Posty: 1527

Re: Nieskomplikowany taniec ciał

Dziękuję za wszystkie komentarze wink
Kontynuacja i poprawa błędów pojawi się dziś wieczorem lub jutro.
Jak narazie czeka mnie wypracowanie na polski i ćwiczenia z niemca ;(


Mój drogi piszę w te słowy, bo wspominałam chwile kiedy byłeś mi drogi. Chwile krótkie i ulotne jak perfumy Szalej numer pięć , które kupowałam na bazarku po dziewiętnaście dziewięćdziesiąt. Bywało miedzy nami różnie kwadratowo i podłużnie […]
Nie twoja Violetta.

Offline

 

#16 2009-11-22 15:05:48

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17202
Serwis

Re: Nieskomplikowany taniec ciał

an666

Toniejebajka napisał:

Dwóch przystojnych mężczyzn siedziało przy barze popijając dżin z tonikiem, wypatrując nowych zdobyczy tak jak kobiety podczas łowów w centrach handlowych.

Dwóch przystojnych mężczyzn siedziało przy bardzo. Popijali dżin z tonikiem, wypatrując przy tym nowych zdobyczy. Zachowywali się jak kobiety podczas łowów w centrach handlowych.
Przynajmniej ja bym to tak napisała.

Toniejebajka napisał:

Jedno z drugim miało wiele wspólnego tanio, a dobrze.

Bez sensu zdanie.
Jedno z drugim miało wiele wspólnego. Szukali czegoś taniego, a jednocześnie dobrego.

Toniejebajka napisał:

Całkiem nieopodal nich siedziała kobieta, każdy człowiek ma swoją historię owszem i ona ją miała.

Nieopodal nich siedziała kobieta. Każdy człowiek ma swoją historię i ona ją miała.

Toniejebajka napisał:

Miała piękne, duże ciemnoniebieski oczy, którymi wpatrywała się w Dobrzańskiego.

ciemnoniebieskie oczy

Toniejebajka napisał:

On też szukała zdobyczy dzisiejszego wieczoru, seks bez zobowiązań, nieskomplikowany taniec ciał jak to zwykła nazywać.

Ula jest facetem?
Tego wieczora ona też szukała zdobyczy. Seks bez zobowiązań, nieskomplikowany taniec ciał jak to zwykła nazywać.

Toniejebajka napisał:

Los jej nie sprzyjał. Jej matka zmarła przy porodzie.

ciekawe przejście - od niezobowiązującego seksu do śmierci matki

Toniejebajka napisał:

Nie jej, jej siostry Beatki stała się zastępczą matką dziewczynki.

To zdanie koniecznie do poprawy, jest bez sensu. I nie rozumiem, o co chodzi XD

Toniejebajka napisał:

Miała jeszcze brata Jaśka studiował za granicą.

Miała jeszcze brata, Jaśka, który studiował za granicą.

Toniejebajka napisał:

Więc mieszkały same ona i Beatka.

Mieszkały więc same - ona i Beatka.

Toniejebajka napisał:

Ojciec ?

niepotrzebna spacja przed pytajnikiem

Toniejebajka napisał:

Ojciec zostawił jej matkę jak tylko się dowiedział, że jest z nią w ciąży.

To zdanie jest boskie! Ojciec w ciąży XD

Toniejebajka napisał:

Od tej pory Ula zaczęła traktować facetów przedmiotowo, gardziła nimi uważała je za istoty bezduszne, niepotrafiące kochać.

gardziła nimi, uważała ich za istoty bezduszne, niepotrafiące kochać.

Toniejebajka napisał:

Tak jak i oni w każdy wtorek przychodziła do klubu i szukała wybranka, bynajmniej nie serca.

Tzn. wszyscy faceci świata przychodzili we wtorek do klubu?
Tak jak Sebastian i Marek w każdy wtorek przychodziła do klubu i szukała ofiary.

Toniejebajka napisał:

Błądziła wzrokiem po jego szaroniebieskich oczach, ustach, aż w końcu ich spojrzenia się spotkały.

Szaroniebieskie usta? XD
Błądziła wzorkiem po ustach i szaroniebieskich oczach Dobrzańskiego, aż w końcu ich

Toniejebajka napisał:

Szepnął coś barmanowi na ucho nie odrywając wzorku od jej twarzy.

Szepnął coś barmanowi na ucho, nie odrywając

Toniejebajka napisał:

Nie zdążył nic więcej powiedzieć bo położyła palec na jego ustach.

przecinek przed bo

Toniejebajka napisał:

- Ciii, nic nie mów tak będzie nam o wiele prościej.

nic nie mów, tak będzie

Toniejebajka napisał:

Dobrze wiem czego chcesz.

Dobrze wiem, czego chcesz.

Toniejebajka napisał:

Każda inna chciała jego numer komórki, adres ,a on nigdy nie chciał kontynuować znajomości tak mu było na rękę.

adres, a on nigdy nie chciał kontynuować znajomości, tak mu było na rękę.

Toniejebajka napisał:

Zdziwiła się nieco ona zawsze jeździła tu ze swoimi kochankami.

Zdziwiła się nieco. Ona zawsze jeździła tu ze swoimi kochankami.

Toniejebajka napisał:

Szli po korytarzu po omacku szukając właściwego pokoju nie przestawając się całować.

Idąc po korytarzu nie przestawali się całować. Po omacku szukali właściwego pokoju.

Toniejebajka napisał:

Pokój numer 69 zaśmiali się w duchu.

To chyba powinno wyglądać tak:
Pokój numer 69, zaśmiali się w duchu.

Toniejebajka napisał:

Obudził się rano jej już nie było, nie zamienili ze sobą, ani słowa.

Gdy obudził się rano, jej już nie było. Był zawiedziony, że nie zamienili ze sobą ani słowa.

Toniejebajka napisał:

Nie był to mechaniczny stosunek lecz pełen namiętności akt.

przecinek przed lecz

Toniejebajka napisał:

Musiała prędko wracać do domu, zostawiła Beatkę pod opieką Maćka jej najlepszego przyjaciela tylko jego traktowała inaczej niż całą resztę był jej przyjacielem, nigdy ze sobą nie spali.

pod opieką Maćka, swojego najlepszego przyjaciela. Tylko jego traktowała inaczej niż całą resztę mężczyzn. Był jej przyjaciele, nigdy ze sobą nie spali.

Toniejebajka napisał:

Dziś miała rozmowę o pracę, z ostatniej zwolniła się po tym jak jej szef ją molestował nie miała by nic przeciwko temu gdyby nie fakt, że był obleśny.

Tego dnia miała rozmowę o pracę. Z poprzedniej zwolniła się po tym, jak jej szef ją molestował. Nie miałaby nic przeciwko temu, gdyby nie fakt, że był obleśny.

Toniejebajka napisał:

Marek wrócił do domu wziął szybki prysznic i ruszył w stronę FD, Jego myśli ciągle zaprzątała, no właśnie kto.

w stronę FD. Jego myśli ciągle zaprzątała ona.

Toniejebajka napisał:

On jeszcze nie wiedział, że ich drogi się polaczał ,a zaczną już nawet dzisiaj.

że ich drogi się połączą, a pierwszy krok ku temu zrobi jeszcze tego samego dnia.

WerOnisiax3 napisał:

Baaardzo ciekawy pomysł i jestem ogromnie ciekawa co wymyślisz dalej smile

No patrz, a ja się domyślam już.

Toniejebajka napisał:

Piszę co mi ślina na język przyniesie, wybaczcie ;P

To proponuję zacząć jeszcze myśleć nad tym, co piszesz. I po napisaniu przeczytać całość i poprawić przed wstawieniem.

Zielonaaa napisał:

Twój pomysł jest genialny.

Genialne pomysły to mieli Mozart i Einstein.


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

#17 2009-11-22 15:18:35

Króweczka
Kochanka Marka
Od: Augustów
Zarejestrowany: 2009-08-29
Posty: 4337

Re: Nieskomplikowany taniec ciał

O widzę, że Ann już tu zajrzała, językiem pocięła trochę big_smile
Dużo nieścisłości m.in wspomniane już wyżej kwestie ojcostwa jeżeli chodzi o Beti i Jaśka. Długość nie imponuje, ale to akurat wybaczam, bo sama piszę kwitki z pralni. Ostatnio przestawiłam się na miniaturki to trochę dłuższe wychodzi smile Trochę przewidywalne to, ale nie jest najgorzej.


Turek + Krówka to mi jakoś podejrzanie kebabem pachnie - by Słonióheart
... A księżyc opowiada mi najpiękniejsze w jego życiu sny...

No to mamy piękny czworokącik... lx

Offline

 

#18 2009-11-22 16:19:19

Kitty84
Druga połówka Marka
Zarejestrowany: 2009-11-13
Posty: 4918

Re: Nieskomplikowany taniec ciał

Normalnie szczęka mi opadła z wrażenia - Ulka gorsza od Mareczka, tego jeszcze nie grali big_smile Oj ciekawie i ostro się zrobiło, choć długość tego rozdziału nie powala na kolana, ale jest w sam raz - narobiłaś smaku. Czekam na next i aż się boję co będzie dalej tongue


FOM storczyk MDUC GNAJ SWSiOCJT DORIS | owoce | mini | Niepoprawna Markomanka

Offline

 

#19 2009-11-22 16:31:27

Toniejebajka
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2009-11-21
Posty: 1527

Re: Nieskomplikowany taniec ciał

Rozdział II.

Nadszedł nowy dzień, pełen trudów, trosk i nowych doświadczeń. Dyrektor do spraw promocji, Marek Dobrzański siedział w swoim gabinecie nie robiąc nic, jak to miał w zwyczaju. Całą robotę odwalała za niego asystentka. Której obecnie nie posiadał. Zawsze ten sam schemat: Sebastian załatwiał mu jakąś długonogą, o nienagannej figurze „laskę”, która pod wpływem jego uroku osobistego odwalała za niego całą robotę. Zakochiwała się w nim od pierwszego wejrzenia, on ją wykorzystywał, mówił że kocha, że będą razem. Kiedy chciała się z tym obnosić, on nie chciał nie potrzebnego skandalu i pożywki dla brukowców zrywał z nią i wręczał wymówienie. Wszystkie posyłały go do diabła i miały rację. Była jeszcze Violetta Kubasińska przez „V” i dwa „T”. Jego wice – asystentka. Nie robiła nic podobnie jak on, ale trzymał ją w pracy ze względu na to ile razy uratowała mu tyłek oraz przez wzgląd na Sebastiana, któremu bardzo się podobała. Nie jest obyta z luksusem i wielkim światem, ale aspiruje do wyższych sfer. Stale szuka miłości, jednak robi to dość nieporadnymi metodami. Jest świadoma swoich wdzięków i chętnie z nich korzysta aby osiągnąć to, co zaplanowała.
Junior Dobrzański zawsze rozpamiętywał wtorkowe wieczory, oczywiście jeśli było warto. Dziś przyszła kolej na tajemniczą nieznajomą. Nie wiedział jak się nazywa, ale jedno pamiętał dokładnie jej usta miały smak truskawek.

Truskaweczka,
Kolejna z kolejki? Nie! Zupełnie inna, fascynująca, intrygująca, piękna, niebanalna, oryginalna mógł bym tak jeszcze długo wymieniać jej niezliczone zalety. Droga do szczęścia jest skomplikowana, acz niepozbawiona przyjemności. Co ja bym dał, za jeszcze jeden jej pocałunek, dotyk…

Szła w stronę domu śpiesznym krokiem. Jej głowę ciągle zaprzątał ten mężczyzna. Każdy jej kochanek chciał się z nią umówić na kawę, kolację, obiad, chciał jej numer. Ten idealny w każdym calu, ideał, nie chciał nic. Urszula wręcz uwielbiała eksperymentować z cudzymi emocjami, a tu bach. W każdy wtorek kiedy szła na podbój w klubie, Beatkę zostawiała z Maćkiem. On nie popierał jej nocnych przygód, no ale co mógł zrobić. Wiele razy próbował przemówić jej do rozumu, bez skutku, wciąż chowała urazę do mężczyzn, a wszystko przez ojca.
- Beti, Maciej już jestem!
- Ulcia! No nareszcie! Mała wskoczyła na nią.
- Obiecałaś, że jak dziś dostaniesz pracę to zamówimy pizzę! Beatka założyła dłonie na piersi i wpatrywała się w siostrę wyczekująco.
- Jak dostanę, to pogadamy. Pokazała dziewczynce w język, po czym klepnęła w tyłek.
- Zmykaj do siebie, ja muszę się odświeżyć, żeby nie pomyśleli, żem ja jaką fleją jest.
- Dzięki Maciek, znowu mnie ratujesz. Dopóki kogoś sobie nie znajdę będziesz skazany na wtorkowe wieczory z Beti.
- Nie ma sprawy, polecam się na przyszłość. Posłał jej powietrznego całusa, po czym opuścił cieplakowe zacisze.
Wzięła szybki prysznic. Przygotowała ubranie na rozmowę kwalifikacyjną, zrobiła makijaż podkreślający jej niebanalną urodę, wypiła kawę i wyruszyła na podbój Warszawy.
Febo&Dobrzański fashion, lepiej żeby się na mnie poznali, choć z pewnością to ja się poznam na nich. Wielki świat mody, taa.
Wcisnęła przycisk windy, po czym sezamie otworzyło się jej oczom ukazała się wysoka brunetka o nietypowej urodzie, niejaka Paulina Febo. Włoszka o równie włoskim temperamencie.
- Przepraszam, na którym piętrze znajduje się biuro Sebastiana Olszańskiego?
- A pani w jakiej sprawie? Paulina spoglądała na nią z pogardą, od zawsze uważała się za lepszą od całej tej zgrai nieudaczników.
- W sprawie pracy, mam zostać nową asystentką dyrektora Dobrzańskiego. Mierzyła rozmówczynię wzrokiem.
- Na piątym piętrze, kolejna do kolekcji. Obruszyła się.
- Słucham?
Kobieta nic nie odpowiedziała i wyszła z budynku. Cieplakówna wcisnęła przycisk numer pięć i w ciągu kilku sekund znalazła się na właściwym piętrze, pewnym krokiem wyszła z windy. Skierowała kroki w stronę gabinetu kadrowego.
Sebastian siedział w swoim gabinecie popijając kefir, jego zdaniem najlepszy lek na kaca. Wczoraj po zniknięciu Marka zagadał do jakiś bliźniaczek, a to co działo się potem w hotelu o Jezu, człowieku.
Rozległo się pukanie do drzwi. Seba szybko zdjął nogi z biurka i z udawaną powagą powiedział
- Proszę.
Kobieta otworzyła drzwi i jej oczom ukazał się mężczyzna, z którym siedziała wczoraj jego zdobycz przy barze, lecz on zdawał się jej nie pamiętać.
- Yyyy, dzień dobry ja przyszłam w sprawie w pracy.
- Aaaa, na asystentkę Marka?
- Tak dyrektora Dobrzańskiego.
- Nada się. Powiedział cicho Sebastian. Duży biust ma, długie nogi ma, blondynka to to nie jest, tak nada się.
- Mówił pan coś?
- Jaki pan przejdźmy na Ty, skoro mamy razem pracować, Sebastian Olszański, dla przyjaciół Seba. Ujął jej dłoń i pocałował.
- Urszula Cieplak, dla przyjaciół Ula. To gdzie mogę znaleźć ten gabinet?
- Choć za mną, zaprowadzę Cię.


    W tym czasie Violetta przeglądała strony internetowe z wyprzedażami. Nagle jej oczom ukazała się dwie znajome sylwetki i twarze. Krzyknęła.
- Ulkaa?! Co ty tu ?
- Violaa, ty tu pracujesz?
Panie znały się z Jogi, na którą razem uczęszczały. Trwanie nieruchomo w jednej pozycji i w wyciszeniu uspokajał umysł.
- To wy się znacie? Zdziwił się Olszański.
- Sebulku, my z Uleńką chodzimy razem na jogę no wiesz.
Marek słysząc ogólne poruszenie przed gabinetem, postanowił sprawdzić co się dzieje. Jego oczom ukazała się kobieta z klubu, z którą to spędził upojną noc, jego modły się ziściły, stała tu przed nim w całej swojej okazałości.
- Truskaweczka!? Wypalił, nie zdając sprawy z wypowiedzianego prze niego słowa.
- To wy też się znacie? O maj gad. Przeżegnał i złożył ręce Sebastian.

I jak wrażenia, jakoś nie jestem zadowolona. Dziekuję za pozytywne komentarze, jak i za słowa krytyki ;D Pozdrawiam wink I biorę się za wypracowanie o Telimenie, łeee sad

Ostatnio edytowany przez Toniejebajka (2010-01-02 21:07:23)


Mój drogi piszę w te słowy, bo wspominałam chwile kiedy byłeś mi drogi. Chwile krótkie i ulotne jak perfumy Szalej numer pięć , które kupowałam na bazarku po dziewiętnaście dziewięćdziesiąt. Bywało miedzy nami różnie kwadratowo i podłużnie […]
Nie twoja Violetta.

Offline

 

#20 2009-11-22 17:06:37

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: Nieskomplikowany taniec ciał

A mnie nie powaliło. Nie cierpię takich Ul... Nie, nie i jeszcze raz nie. Ale przyznam, że pomysł oryginalny.


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka