BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#171 2010-02-03 00:30:06

mlawer
Prostuje spinacze
Zarejestrowany: 2009-09-09
Posty: 3326

Re: taka mała miniaturka

Ej, no nie śmiejcie się! Postawcie się na miejscu Mareczka i Cebulka! Wczujcie się w ich metafizyczne... to jest tego.... fizyczne cierpienia... Biedny wykorzystywany Marek- sexmachine i porzucony zziębnięty Cebulek! Jak możecie się z nich nabijać?  jump2
A tak serio, serio - Dzięki! Kochane jesteście!  kiss
Dorocie- to dla Ciebie ten cukiereczek był, zauważyłaś?

Ostatnio edytowany przez mlawer (2010-02-03 00:32:23)


All the lonely people... Where do they all come from?
DORIS KTB Aleks_Strusiek mom matkom, cudna Kitty bliźniaczkom, jeszcze siestry mam dwie i tata Jasiu też koffa mnie! Maupka córcia ma heart Słoń ofiarny

Offline

 

2010-02-03 00:30:06

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#172 2010-02-03 00:49:14

Iwona
Kochanka Marka
Zarejestrowany: 2009-08-07
Posty: 4431

Re: taka mała miniaturka

Mlawer Niesamowita jesteś tongue tongue tongue Ale pomysł. Prawie wszystko już tu było, ale Uli – nimfomanki i Mareczka - jej zniewolonego obiektu seksualnego, jeszcze nie.

mlawer napisał:

O „tych” sprawach mógł w miarę swobodnie pogadać tylko z Sebą.

lol Męskie rozmowy. Już się cieszę

mlawer napisał:

- To nie tak, ja myślisz!- Marek nie mógł się powstrzymać przed użyciem swej popisowej wymówki.

A - Seba, poczekaj! – też będzie mówił? Rzeczywiście to jego popisowy numer. big_smile

mlawer napisał:

- Bo widzisz, ona, ona…. – Marek nieco się plątał. Nie patrzył na przyjaciela. Przebierał nerwowo palcami wgapiając się w podłogę. Najwidoczniej był… zakłopotany! – Ona mnie traktuje jak obiekt seksualny! – wyrzucił wreszcie z siebie.

O mamusiu… Biedaczek. tongue Instrumentalnie potraktowany do tego.
Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. lol3

mlawer napisał:

Olszanki przełknął wreszcie gulę chichotu, która usiłowała desperacko wyrwać się z jego piersi.
- Jasneeee… A możesz coś bliżej, o tym swoim…- tu musiał odetchnąć głęboko, żeby nie wybuchnąć histerycznym śmiechem – hmmm… problemie…

Seba się nie nadaje na terapeutę. Pacjenta należy przytulić i pocieszyć a nie dusić się ze śmiechu. 

mlawer napisał:

- Stary, postaraj się przynajmniej zrozumieć. Ja kocham Ulę. Jest jedynę kobietą, którą obdarzyłem takim uczuciem. Uwielbiam z nią być, budzić się i zasypiać przy jej boku. Podejmować wspólne decyzje. Razem chodzić na zakupy i spacery. Przytulać ją i pocieszać, kiedy coś idzie nie tak. I tak, z nikim nie odczuwałem takiej bliskości. Nie tylko fizycznej. No nie rób min! Z nikim innym nie łączyła mnie nigdy taka głęboka więź! – Kiedy to mówił Marek cały wręcz promieniał. Cebulkowi na ten widok niemal zrobiło się niedobrze z przesłodzenia. – Ona jest pierwszą i jedyną kobietą, przy której seks, choć nadal ważny nie jest najważniejszy. Stanowi dopełnienie, a nie sens i powód związku, kapujesz?

heart Jakież to piękne i dojrzałe. Pozazdrościć Uli partnera. 

mlawer napisał:

- Nooo…- twarz Marka po raz kolejny pokryła się niemalże odblaskową czerwienią. – Niby nie zmusza…Ale ciekawe, czy tu umiałbyś się powstrzymać na moim miejscu! Ty sobie nawet sprawy nie zdajesz jak ona potrafi kusić!

Ula – kusicielka wow2 A Mareczek nie daje rady i ulega. A on wolałby czuć się wciąż jak zdobywca. Te dzisiejsze baby.

mlawer napisał:

Stary, ja jestem na skraju wyczerpania, wiesz? – pod koniec glos Marka zabrzmiał nieco płaczliwie.

Ciężka tresura. placze

mlawer napisał:

- No to w firmie z nią pogadaj. Zawołaj ją do swojego gabinetu, posadź na kanapie i nawijaj o swych mękach – Seba nie umiał ukryć ironii.

Cudna rada. Już wiem jak to się skończy. lol3

mlawer napisał:

- Ula, wiesz, że bardzo cię kocham. – zaczął ostrożnie wpatrując się uważnie w jej bławatkowe oczy. – Kocham, wielbię, szanuję i pożądam…
- Mmmm… - Ula aż zamruczała ze szczęścia. – Ty świntuszku! Już kiedy zobaczyłam zaciągnięte żaluzje nabrałam podejrzeń! Oj, Marek, Marek! Ale żeby nawet w pracy….- roześmiała się perlistym, figlarnym śmiechem.

A sofa wciąż ta sama? 

mlawer napisał:

Sebastian wszedł do gabinetu jakieś pół godziny po tym, jak opuściła go zarumieniona pani Dobrzańska. Na widok Marka omal nie parsknął śmiechem.
Dobrzański siedział w pomiętej i krzywo zapiętej koszuli przy swoim biurku, trzymając się za głowę. Jego marynarka i krawat leżały na podłodze obok kanapy. A spod rozpiętego kołnierzyka koszuli wyzierały różowe ślady pocałunków.

Obraz nędzy i rozpaczy. Wykorzystany, bez litości i słowa zrozumienia.

mlawer napisał:

- I.. od dawna tak…nic?
- Już będzie miesiąc niedługo. – Seba sprawiał wrażenie załamanego.
- O jeżuniu! – Marek aż jęknął. – Stary, nie miałem pojęcia. Jak się trzymasz?
- Fatalnie! – Seba był bliski płaczu. – Marek, ja tak długo nie pociągnę. Jak tylko jej dotknę to ona, że nie teraz, że głowa ją boli, że chce się tylko przytulić i porozmawiać…

No Dobrzański – druga opcja. Co wybierasz? Bo co wybrałby Olszański to wiadomo.

mlawer napisał:

Marek nerwowo ściskał dłoń żony wpatrując się w uśmiechniętego doktora.
- Pani Urszulo. Proszę teraz bardzo o siebie dbać. Będziecie państwo rodzicami.
Marek miał ochotę się rozpłakać. Zarówno z powodu ulgi, jak i szczęścia, które odczuł słysząc tę wiadomość. Ula była rozpromieniona. Niedawna kłótnia poszła w niepamięć. Dziecko. Będą mieli dziecko.

A to niespodzianka. piatka

mlawer napisał:

- Panie doktorze, a jak ciąża wpływa na … no wie, pan…yyyy na popęd seksualny?? Bo żona ostatnio…
- Marek! – Ula rzuciła mężowi ostrzegawcze spojrzenie.
- No cóż. – Lekarz nie uchylał się od odpowiedzi. – Biorąc pod uwagę burzę hormonalną, jaka w tym niezwykłym czasie przetacza się przez ciało kobiety nie sposób jednoznacznie przewidzieć, jak wpłynie ona na sferę intymną. Zdarza się, że ciężarne wykazują hmmm… dużo większą ochotę do, nazwijmy to, figli. A bywa też, że reagują zupełnie odwrotnie. Stają się …powiedzmy „niedotykalskie”. Oczywiście z czasem się to normuje. Najgwałtowniejsze reakcje są zwykle na początku.

Wszystko jasne. Markowi spadł kamień z serca, bo biedaczek myślał, że żona go zajeździ.

mlawer napisał:

- Już ty wiesz za co! – Fuknęła. – I nie licz na to, że zostaniesz w najbliższym czasie zwolniony ze swych obowiązków małżeńskich. Słyszałeś co lekarz mówił, trzeba czasu zanim hormony się uspokoją. Ja nie mam na to wpływu!
Marek w odpowiedzi cmoknął ją w czoło i szepnął wprost do jej ucha.
- Zawsze do usług, kochanie.

Dobrzan da radę. lol3

Super big_smile
Pozdrawiam

Ostatnio edytowany przez Iwona (2010-02-03 00:51:12)


"Wszystko, co dobre, jest nielegalne, niemoralne albo powoduje tycie." lol 
I heart Radosną twórczość.

Offline

 

#173 2010-02-03 01:05:51

dorocie03
Poszukiwaczka truskawek
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-10-14
Posty: 3696

Re: taka mała miniaturka

mlawer! Kochana heart - widzisz jak to jest - na widok Twojego dzieła tak głupieję, że nawet nie czytałam dedykacji! Dziekuję, dziękuję i jeszcze raz dziekuję i jestem cała dumna...
I napiszę to co napisałam pod opowiadaniem Jowi - jesteście lekiem na całe zło! A do tej wspaniałej minaturki na pewno będę wracać nie raz - to jest po prostu boskie! kiss

mlawer - sorki, ale ja MUSZĘ to zacytować

Iwona napisał:

Wszystko jasne. Markowi spadł kamień z serca, bo biedaczek myślał, że żona go zajeździ.

Nikt tak jak Iwonka nie trafia w dziesiątkę - wyjąc spadłam z kanapy lol3! Nic dodać nic ująć.

Kocham Was z całego heart

Ostatnio edytowany przez dorocie03 (2010-02-03 01:11:05)


GNAJ heart, Iwona, SWSiOCJT, KTB, MDUC, Jowi46   Filip.B heart

"Markowe dołeczki znakiem markowym Marka. Aleksander w szoku. A Ula - w kanarkach"
"To tylko moja wyobraźnia" ,"Coś małego", "Inaczej"

Offline

 

#174 2010-02-03 10:10:30

Jolcia
Cień Uli
Zarejestrowany: 2009-12-01
Posty: 349

Re: taka mała miniaturka

Wyłam ze śmiechu, jesteś boska.kto by pomyślał,że Marek będzie miał z tym taki problem? A reakcja Seby na te problemy bezcenna. lol3 aż mnie teraz brzuch boli ze śmiechu...
Jedna tylko literówka rzuciła mi się w oczy, napisałaś zamiast "na sto procent"- "stop procent".

Ostatnio edytowany przez Jolcia (2010-02-03 10:30:24)


Życie jest jak podróż pociągiem. Składa się z wsiadania i wysiadania. Naszpikowana jest przyjemnymi niespodziankami i głębokimi smutkami.Pełna wyzwań, oczekiwań, marzeń i pożegnań... Ale nigdy powrotów.
GNAJ  DORIS  MDUC

Offline

 

#175 2010-02-03 10:59:22

jagula.
Drugie oczy Uli
Zarejestrowany: 2009-12-07
Posty: 202

Re: taka mała miniaturka

Ojej, ojej, ojej! Mlawer geniuszu!
Zwijam się ze śmiechu, buahahaha! big_smile big_smile
Wiem, nie powinnam, o ja bezduszna. Chłopcy mieli duży, eee, PROBLEM, a ja tak... buahahaha! big_smile
To było fantastyczne! Jesteś moją "ulubienicą miniaturkową"^^

Offline

 

#176 2010-02-03 13:45:53

MEG1984
Prawie jak Papuka
Od: zachodniopomorskie
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 6290

Re: taka mała miniaturka

Mlawer UWIELBIAM CIĘ. Gdy to czytałam śmiałam się jak wariatka. Mareczek mający dość, nazwijmy to spełniania obowiązków małżeńskich, po prostu mnie ómarł. Reakcja Seby na problemy przyjaciela bezcenna. No i ten opis "rozmowy w gabinecie" ...kiss
A wyjaśnienie problemów obu panów takie proste i powodujące tyle szczęścia.
Mlawer jesteś mistrzem.poklony


Kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i  rozpada się na dwie części.
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny.
Życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swojej duszy, połowy samego siebie...
I believe in SH. I AM SHERLOCKED.

Offline

 

#177 2010-02-03 13:49:07

Kitty84
Druga połówka Marka
Zarejestrowany: 2009-11-13
Posty: 4918

Re: taka mała miniaturka

mlawer napisał:

Biedny wykorzystywany Marek- sexmachine

Ómarło mnie to lol2


FOM storczyk MDUC GNAJ SWSiOCJT DORIS | owoce | mini | Niepoprawna Markomanka

Offline

 

#178 2010-02-03 14:35:25

Asiol
Truskaweczka Marka
Od: okolice Szczecina
Zarejestrowany: 2009-11-22
Posty: 4167

Re: taka mała miniaturka

hahaha mlawer uwielbiam cie! wiesz? :d to bylo zabojcze xd pisz cos jeszcze kiss


MB heart
MDUC, DORIS, GARLZ, SWSiOCJT, H.U.M.O.R.

Offline

 

#179 2010-02-03 14:43:13

Toniejebajka
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2009-11-21
Posty: 1527

Re: taka mała miniaturka

– Ona mnie traktuje jak obiekt seksualny! – wyrzucił wreszcie z siebie.

Totalny zaskok i ded łan xD

– Ona jest pierwszą i jedyną kobietą, przy której seks, choć nadal ważny, nie jest najważniejszy. Stanowi dopełnienie, a nie sens i powód związku, kapujesz?

Dobrzan, jestem z ciebie dumna big_smile

Ula, jako niewyżyta nimfomanka? Stary, proszę cię….
- Kiedy to prawda! – W głosie Dobrzańskiego brzmiała wyraźna desperacja. – Ja wiem, jak to brzmi, ale tak właśnie jest!

Już nie jestem z ciebie dumna. Dobrzan śmie nazwać swoją żonę niewyżytą nimfomanką? To jakiś abstrakt, jakby to panna Kubasińska ujęła lol

Ty sobie nawet sprawy nie zdajesz jak ona potrafi kusić! Choćby wczoraj…

Ulaa... la... w sensie Ula xD

Stary, ja jestem na skraju wyczerpania, wiesz?

Świat się przekręca! Dobrzan jest tym zmęczony?

– Oburzył się Dobrzański.- Ja mam swoje potrzeby! Ja chcę ją czasem tylko objąć i przytulić i porozmawiać…

Dobrzan odzyskuje resztki szacunku w moich oczach.

Viola stała się oziębła, jak powiew wiatru na Antarktydzie a Ula zamieniła się w napaloną nimfomankę. Czy…

Zamieniły się rolami? Nie żeby Ula była tym no wiatrem na Antarktydzie, a Viola nimfomanką, ale... lol

To była boskie, jedyne w swoim rodzaju, ach kiss Wiedziałam, że to będzie ciąża, no po prostu wiedziałam.


Mój drogi piszę w te słowy, bo wspominałam chwile kiedy byłeś mi drogi. Chwile krótkie i ulotne jak perfumy Szalej numer pięć , które kupowałam na bazarku po dziewiętnaście dziewięćdziesiąt. Bywało miedzy nami różnie kwadratowo i podłużnie […]
Nie twoja Violetta.

Offline

 

#180 2010-02-03 20:21:36

Kreska
Przyjaciel domu Uli
Zarejestrowany: 2009-06-24
Posty: 816

Re: taka mała miniaturka

Dziewczyno! Skąd ty bierzesz te pomysły to ja nie wiem. To było zabójcze xD Jak na nieszczęście zamiast do rozdziału, zabrałam się najpierw do komentarzy jak to mam w zwyczaju. Tam można znaleźć najlepsze smaczki. Mało co a zaksztusiłabym się jedzoną w tamtej chwili marchewką xD Następnym razem w ostrzerzeniu uwzględnij spożywanie posiłków dobrze?

mlawer napisał:

- Bo widzisz, ona, ona…. – Marek nieco się plątał. Nie patrzył na przyjaciela. Przebierał nerwowo palcami wgapiając się w podłogę. Najwidoczniej był… zakłopotany! – Ona mnie traktuje jak obiekt seksualny! – wyrzucił wreszcie z siebie. I odetchnął z ulgą. No, powiedział to. Zaintrygowany dziwnymi dźwiękami, jakie zaczęły dochodzić z miejsca, gdzie siedział Olszański podniósł wreszcie wzrok na przyjaciela. Olszański wyglądał, jakby raptownie zabrakło mu powietrza. Jego twarz nabrała lekko sinawej barwy. I na datek pokasływał nieco.

Ja cie xD I ja się w tej chwili Sebulkowi nie dziwię lol

mlawer napisał:

- Stary, postaraj się przynajmniej zrozumieć. Ja kocham Ulę. Jest jedynę kobietą, którą obdarzyłem takim uczuciem. Uwielbiam z nią być, budzić się i zasypiać przy jej boku. Podejmować wspólne decyzje. Razem chodzić na zakupy i spacery. Przytulać ją i pocieszać, kiedy coś idzie nie tak. I tak, z nikim nie odczuwałem takiej bliskości. Nie tylko fizycznej. No nie rób min! Z nikim innym nie łączyła mnie nigdy taka głęboka więź! – Kiedy to mówił Marek cały wręcz promieniał. Cebulkowi na ten widok niemal zrobiło się niedobrze z przesłodzenia. – Ona jest pierwszą i jedyną kobietą, przy której seks, choć nadal ważny, nie jest najważniejszy. Stanowi dopełnienie, a nie sens i powód związku, kapujesz?

Ojej heart Jakie to piękne.

mlawer napisał:

- Maarek… - Sebastian krztusił się śmiechem. – Ja sobie tego nawet nie umiem wyobrazić, dasz wiarę? No nie obrażaj się, ale to brzmi co najmniej absurdalnie… Ula, jako niewyżyta nimfomanka? Stary, proszę cię….

Cicha woda brzegi rwie lol2

mlawer napisał:

- Wróciliśmy z firmy. Naprawdę chciałem z nią porozmawiać. Naprawdę! A wiesz co ona zrobiła?
- No?
- Ledwie zdążyłem zamknąć drzwi a ona po prostu się na mnie rzuciła. Zaczęła mnie całować tak, jakbyśmy z tydzień się nie widzieli. A kiedy próbowałem ją powstrzymać…. No nie patrz tak. Próbowałem! Może niezbyt zdecydowanie, ale jednak próbowałem! W każdym razie, popchnęła mnie na podłogę i zanim się zorientowałem ściągnęła sukienkę. Usiadła na mnie. Miała na sobie samą bieliznę. Wyjątkowo ponętną bieliznę. I…
- I…..? – no jak on może przerywać w takim momencie!
- Potem to już niewiele pamiętam. Nawet nie wiem, kiedy przenieśliśmy się do salonu. W każdym razie ocknąłem się rano na podłodze, niewyspany i z obolałym kręgosłupem… I tak mniej więcej jest od dwóch tygodni. Stary, ja jestem na skraju wyczerpania, wiesz? – pod koniec glos Marka zabrzmiał nieco płaczliwie.

lol lol2 lol3 Ostatnie zdanie najlepsze. Mareczek sex machine wykorzystywany seksualnie przez własną żonę?  Tego jeszcze nie było big_smile Przez dwa tygodnie, dzień w dzień to on mógłby nabawić się jakiejś choroby. A potem to tylko seksuolog pomoże lol2

mlawer napisał:

- Ula, wiesz, że bardzo cię kocham. – zaczął ostrożnie wpatrując się uważnie w jej bławatkowe oczy. – Kocham, wielbię, szanuję i pożądam…
- Mmmm… - Ula aż zamruczała ze szczęścia. – Ty świntuszku! Już kiedy zobaczyłam zaciągnięte żaluzje nabrałam podejrzeń! Oj, Marek, Marek! Ale żeby nawet w pracy….- roześmiała się perlistym, figlarnym śmiechem.
- Ale, że co? – Dobrzański poczuł, że coś poszło nie tak. Zdecydowanie nie tak. Zanim jednak zdążył zareagować, jego uśmiechnięta żona dotknęła opuszkami palców jego policzka, powolnym, niewyobrażalnie zmysłowym ruchem, przesunęła dłonią po jego ustach. Po czym wplatając palce w jego ciemne włosy, pocałowała go zachłannie.

Trafiony, zatopiony.

mlawer napisał:

Sebastian wszedł do gabinetu jakieś pół godziny po tym, jak opuściła go zarumieniona pani Dobrzańska. Na widok Marka omal nie parsknął śmiechem.
Dobrzański siedział w pomiętej i krzywo zapiętej koszuli przy swoim biurku, trzymając się za głowę. Jego marynarka i krawat leżały na podłodze obok kanapy. A spod rozpiętego kołnierzyka koszuli wyzierały różowe ślady pocałunków.

Musiała go nieźle wymiętolić big_smile

mlawer napisał:

- Stary nie narzekaj, wierz mi mogło być gorzej! – Oświadczył stanowczo Olszański.
- Jak gorzej?! – Zdenerwował się Marek. – No, jak gorzej?! Powiedz mi, jeśli łaska.
- Mogło być tak jak u mnie i Violi…
- Czyli jak?
- Że nic…- Seba zrezygnowany przysiadł na kanapie. Po czym uświadamiając sobie, że to pewnie w tym miejscu jeszcze przed chwilą jego kumpel w najlepsze figlował ze swoją żoną, zerwał się raptownie z miejsca, otrzepał z niesmakiem spodnie i usadowił się w fotelu przy biurku.
- Ale jak to, że nic? – Marek pytająco spojrzał na przyjaciela, a widząc jego minę nagle zrozumiał.- nic a nic? Serio?
- Serio, serio, niestety…
- I.. od dawna tak…nic?
- Już będzie miesiąc niedługo. – Seba sprawiał wrażenie załamanego.
- O jeżuniu! – Marek aż jęknął. – Stary, nie miałem pojęcia. Jak się trzymasz?
- Fatalnie! – Seba był bliski płaczu. – Marek, ja tak długo nie pociągnę. Jak tylko jej dotknę to ona, że nie teraz, że głowa ją boli, że chce się tylko przytulić i porozmawiać…

Sebulek na poście. Ciekawe jak udaje mu się normalnie funkcjonować lol

mlawer napisał:

Wyszli objęci na korytarz, gdzie nadal tkwił wierny Seba. Marek uśmiechnął się pod nosem. Chyba będzie musiał poradzić kumplowi, żeby zabrał Violettę do ginekologa. Wygląda na to, że obaj niepotrzebnie się martwili. Powie mu. Ale jutro. Niech się jeszcze pomęczy. Wujek dobra rada od siedmiu boleści.

No jasne. Jeszcze niech tak się kolejny miesiąc pomęczy big_smile

Iwona napisał:

Wszystko jasne. Markowi spadł kamień z serca, bo biedaczek myślał, że żona go zajeździ.

xD Dziwne. Przecież każdy mężczyzna marzy o kobiecie która w dzień i w nocy mogłaby... xD lol3

Ostatnio edytowany przez Kreska (2010-02-03 20:54:12)


Music my love music

KTB heart MDUC heart GNAJ heart

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka