BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#901 2010-09-03 16:50:38

brzydulkaulka
Entuzjasta
Zarejestrowany: 2010-06-06
Posty: 81

Re: taka mała miniaturka

Bardzo sie ciesze że nie rezygnujesz z pisania ;P
Pozdrawiam kisskiss

Offline

 

2010-09-03 16:50:38

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#902 2010-09-03 18:04:06

agata1964
Entuzjasta
Od: małopolskie
Zarejestrowany: 2010-02-19
Posty: 93

Re: taka mała miniaturka

Gdyby Mlawer zrezygnowała z pisania byłaby to ogromna,napiszę więcej straszna strata dla forum.Choć uwielbiam dzieła również innych wybitnych autorek tego forum,to Opowiadania Mlawer n  długo zostają mi w pamięci


Brak literki i Opowiadania z dużej litery,sorry nie chciałam,ale zasłuchałam sie w kojący głos Piaska,kiedy śpiewał...chodź,przytul mnie...po dzisiejszym dniu chyba tego mi było trzeba.


Cenię twórczość/kolejność przypadkowa/:
GinnyLFC,Mlawer,dorocie03, Iwony, Anukki, crissy, Strychnine46, ann666, jowi, ta lista jest długa...

Offline

 

#903 2010-09-03 19:07:55

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17202
Serwis

Re: taka mała miniaturka

Agato, nie pisz dwóch postów pod rząd. Poza tym - Twój drugi post jest lekko niezrozumiały.


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

#904 2010-09-03 19:52:43

Iwona
Kochanka Marka
Zarejestrowany: 2009-08-07
Posty: 4431

Re: taka mała miniaturka

Słoniku kiss

Mlawer napisał:

Nadal czekam na Wasze opinie, Wasze komentarze - myślę, że Niezapominajka była szczytem moich twórczych możliwości i podobnie poruszającej historii już z siebie nie wykrzesać - ale pisać będę, nie łudźcie się, że dam Wam spokój!

Trzymam za słowo. I jakoś tak jestem pewna, że kolejne Twoje prace nie będą odbiegały kunsztem od „Niezapominajki”.  Co do jej warstwy emocjonalno – tragicznej, że tak to trywialnie nazwę, to rzeczywiście trudno będzie, ale nigdy nie wiadomo. 

Mlawer napisał:

Iwonko Ty jak zawsze dostrzegasz to, co najistotniejsze i wyrażasz w niesamowity sposób

Dzięki, że czytasz i mnie rozumiesz. love

Mlawer napisał:

Padało pytanie czy od początku tak zaplanowałam całą tę opowieść. Jeśli mam być szczera to nie! Marek miał być paskudem przez dłuuugi czas, miał pić, dobrze się bawić, podrywać kolejne panienki i udawać, że tamten wieczór po prostu się nie wydarzył. Ona miała pojawić się w ego życiu niespodziewanie i przewrócić je do góry nogami. A potem zostawić go ze złamanym sercem i wyrzutami sumienia.

Ooo! To by już była zupełnie inna opowieść. Obawiam się, że takiego Marka byłoby mi zdecydowanie trudniej polubić. Taka inna „Niezapominajka, pewnie nie poruszyłaby mnie tak głęboko. Chociaż na pewno miałaby również swój sens i siłę.

Mlawer napisał:

Tyle tylko, że moje postaci się zbuntowały. Marek nie chciał być bezdusznym potworem, Ula chciała kochać... i jakoś tak, powoli, przekonali mnie do swojej wizji.

Twoje postaci ożyły w Twojej głowie i sercu. Podejrzewam, że dlatego miały taką siłę rażenia dla moich myśli i emocji.

Mlawer napisał:

A co do zakończenia - Iwono tak, miałam chwilę słabości, chciałam pozwolić stojącej na pomoście Uli skoczyć do rzeki ,a  Markowi ruszyć jej na ratunek. Widziałam ich tak wyraźnie - szamoczących się wśród fal, a potem długo leżących obok siebie na szarym, nadwiślańskim piasku; widziałam ich, przemoczonych, jadących zatłoczonym autobusem, mocno objętych i nie zważających na zaciekawione spojrzenia pasażerów, a potem siedzących w mieszkaniu Marka... pijących gorącą herbatę i otulonych kocami, pozwalających by cisza mówiła za nich... Widziałam to, ale to już byłaby zupełnie inna opowieść... Pobłysk trzymanego kobiecą ręką noża zaćmił sielankową wizję...

Tak, to zakończenie, to zupełnie inna jakość. Wiesz, że o tym marzyłam, nie o sielance (dom, dzieci, pies) tylko o pojednaniu, wybaczeniu, odbudowaniu wiary w siebie i świat. A potem może też o miłości, ale nie o obrazkach z codzienności. Codzienność do tej niezwykłej opowieści nie pasuje. A to, że Marek uratowałby jej życie, to byłoby równie piękne jak wspólna śmierć. Byłoby też symboliczne, bo oddałby jej to, co zabrał.
Jednak doceniam, że zrobiłaś to po swojemu. I muszę przyznać, że Twoje zakończenie robi jednak większe wrażenie, zapada głębiej i lepiej pasuje do całego opowiadania. Znowu mnie wzięło na dzielenie włosa na czworo.
Pozdrawiam kiss


"Wszystko, co dobre, jest nielegalne, niemoralne albo powoduje tycie." lol 
I heart Radosną twórczość.

Offline

 

#905 2010-09-14 20:35:28

Wkręętka!
Serce przepełnione Ulą
Zarejestrowany: 2009-11-07
Posty: 8323

Re: taka mała miniaturka

Słoniku, zapożyczę fragment Twojego opowiadania do sygnatury, nie będziesz zła?


- Harry – powiedział w końcu – wiesz, że zawsze będę cię wspierać. – Przełknął. – Nawet jeśli chcesz poderwać Malfoya na dżem.
- Ron! - wykrzyknął Harry z oburzeniem, a potem dodał zduszonym szeptem:
- Myślisz, że powinienem?

Offline

 

#906 2010-09-15 01:39:39

agata1964
Entuzjasta
Od: małopolskie
Zarejestrowany: 2010-02-19
Posty: 93

Re: taka mała miniaturka

ann666, fakt, teraz widzę, że z tymi moimi postami jest coś nie tak...Brak  części tego co chciałam napisać. To wina podłego internetu. Tego dnia nic nie chciało działać tak jak trzeba.
Przepraszam.


Cenię twórczość/kolejność przypadkowa/:
GinnyLFC,Mlawer,dorocie03, Iwony, Anukki, crissy, Strychnine46, ann666, jowi, ta lista jest długa...

Offline

 

#907 2010-09-18 10:15:36

kasia120888
Ma duże Wi
Od: Trzebiatów/Szczecin
Zarejestrowany: 2009-03-09
Posty: 11739

Re: taka mała miniaturka

Niom w końcu udało mi się skończyć!
Z winy tak długich przerw nie odczułam tego AŻ tak moczno.
Nie popłakałam się, nie czułam dużej więzi z bohaterami.
Ale zakończenie było,... wyjątkowebig_smile
Powiem Ci, że  mogliby z tego nagrać niezły film, grrrrr.
Ta scena w kuchni, Ula z nożem... wow
I poświęcenie Uli...
Świetne! Świetne! Świetne! smile

Widzę, że teraz jak mam trochę czasu, to muszę się wziąć za nadrabianie Twojej pozostałej twórczości! Koniecznie! big_smile

To byłoby na tyle.
Dziękuję! smilekiss

Ostatnio edytowany przez kasia120888 (2010-09-19 19:34:54)


Paletą barw pomalowałeś mój świat!
I dotknąłem gwiazd, tych odległych tak!
Teraz jesteś tu, tak bliskooooo mnie! big_smilebig_smilebig_smile heart

Offline

 

#908 2010-09-18 21:12:46

mlawer
Prostuje spinacze
Zarejestrowany: 2009-09-09
Posty: 3326

Re: taka mała miniaturka

Wkręętka! napisał:

Słoniku, zapożyczę fragment Twojego opowiadania do sygnatury, nie będziesz zła?

Nie ma sprawy Sróbko smile Bierz co chcesz!


All the lonely people... Where do they all come from?
DORIS KTB Aleks_Strusiek mom matkom, cudna Kitty bliźniaczkom, jeszcze siestry mam dwie i tata Jasiu też koffa mnie! Maupka córcia ma heart Słoń ofiarny

Offline

 

#909 2010-12-28 21:34:32

paulisia323
Szemrzący typ
Od: Rysiów/ Warszawa
Zarejestrowany: 2010-01-03
Posty: 53

Re: taka mała miniaturka

loose napisał:

to jest cudowne  heart

rewelacyjne big_smile

Aleks pochylił się nad kołyską Krzysia. Na widok dziecka przez głowę przemknęło mu: „Ale łysolec”. Widząc jednak wlepione w siebie spojrzenia Dobrzańskich, wyraźnie oczekujących ochów i achów, powstrzymał się przed wyrażeniem tej myśli.
- Eeee..- co do cholery mówi się w takich sytuacjach?- całkiem foremny bobas….
- No czyż on nie jest cudny! – Marek był dumny jak paw. – Prawda, że podobny do mnie?
Patrząc na nieproporcjonalnie dużą, łysą łepetynkę, na wciśnięty w usta śpiącego malucha kciuk i wyciekającą z kącika usteczek ślinę Febo z całkowitą powagą rzekł:
- Niezaprzeczalnie lustrzane odbicie tatusia.
Ku jego zdumieniu Marek nie tylko nie załapał ironii ale wręcz rozpłynął się ze szczęścia.
„O Dio! –westchnął w duchu Febo – Czy wszyscy tak kretynieją na punkcie dzieci?”

haha xD  rasowy wujaszek małego Krzysia, zero ironii i pełen euforii Dobrzan:D

- No, nie płacz dzidzi. – naprawdę starał się nadać miękkie brzmienie swemu głębokiemu głosowi. – Nie bój się. Wujek Aleks nie chciał cię obudzić. No już nie płacz.

wujcio Aleks jaki czuły rock  lol

Febo opadł na fotel obok łóżeczka i momentalnie zasnął.
Marek i Ula wrócili chwilę później i ze zdumieniem wysłuchali niezwykle szczegółowej relacji Violi. Marek zajrzał do pokoju dziecinnego. Aleks spał jak zabity, Uśmiechając się pod nosem Dobrzański przyniósł z sypialni koc i zarzucił na pochrapującego Febo. Potem pochylił się nad łóżeczkiem syna.
- No i widzisz jakiego masz odjazdowego wujka. – szepnął niemal bezgłośnie – Ale będę miał jutro ubaw pytając go o przebieg opieki nad tobą.
Aleks nie słyszał słów Marka. Był pogrążony w głębokim śnie. Śniło mu się, że goni go Violetta Kubasińska ze szklanką pełną mleka wołając „Aleks mam dla ciebie mleczko, prosto od Uli. Nie uciekaj.” Febo pędził przed siebie jakby od tego zależało jego życie.

świetne zakończenie big_smile zmęczone Febiątko zasnęło pa harówce nad dzieciaczkiem xDD

aaa i jeszcze to

Marek z sali porodowej wyszedł ciut blady („Wcale nie zemdlałem mamo, tylko takie miałem mroczki przed oczami…”). I nieziemsko szczęśliwy oświadczył pękając z dumy, że ma syna.
- Kawał chłopa! Mówię wam! Prawie cztery kilo wagi i pięćdziesiąt trzy centymetry! No i oczywiście dziesięć punktów w skali Apgar! – Marek rozsiewał wokół siebie aurę radości. – A najważniejsze, że z Ulą też wszytko w porządku. Była bardzo dzielna. Teraz odpoczywa. Od jutra zapraszamy chętnych do odwiedzin, dziś proszę o wyrozumiałość. I mama i dzidziuś muszą trochę odsapnąć.
Podekscytowane rodziny Dobrzańskich i Cieplaków opuściły szpital. Podążającego w stronę wyjścia młodego Febo zatrzymał Marek.

kocham Marka -tatuśka big_smile  ooo matulu ja chcę taką scenę zobaczyć w TV kiedyś...kiedykolwiek big_smile

śliczna miniaturka big_smile bardzo mi się podoba  kiss

Ja też chce zobaczyć takiego Marka w serialu...


Pójdę z tym do trybunału w Habsburgu.
Zawsze sobie powtarzam trzeba patrzeć na światełko w tunelu może to nie pociąg jedzie.
U: Viola do kogo mówisz? V: Do mojego anioła stróża mam nadzieję, że nie poszedł na lunch.
Starość nie radość, dropsy nie tik taki

Offline

 

#910 2010-12-29 16:47:39

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: taka mała miniaturka

Mlawerciu smile

Może to głupio zabrzmi, jako że od zakończenia Niezapominajki minęło już tyyyyle czasu, ale chciałam ci powiedzieć, że pogodziłam się z tym zakończeniem, które napisałaś smile Oczywiście nie zajęło mi to aż tyle czasu, do tego wniosku doszłam już dawno, tylko jakoś nie zdążyłam ci tego napisać wink

Irka


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka