BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#1 2009-12-01 23:36:02

dorocie03
Poszukiwaczka truskawek
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-10-14
Posty: 3696

Cos malego

Dziewczyny nie bijcie! Wpadlo mi to do glowy - sama nie wiem jak to to nazwac. Nie jest ani specjalnie otymistyczne ani odkrywcze. Mimo to wrzucam. Moze komus sie spodoba......
Jeszcze raz przepraszam za brak ogonkow!


Za oknami trwała noc.  Kobieta usiadła na łóżku, podciągnęła nogi i objęła je rękami, brodę układając wygodnie na kolanach. W tej pozycji myślało się jej najlepiej. Obok, na wyciągnięcie ręki, na talerzyku postawiła kolejny kubek z parującymi, niezawodnymi na sen ziółkami. Usiłowała zasnąć od kilku godzin, ale, gdy tylko zamykała oczy, widziała przed sobą jego pełną napięcia twarz.
Próbowała też - tak jak kiedyś - na kartce papieru spisać swoje uczucia i myśli. Rezultat jej przemyśleń pysznił się teraz w postaci białych kulek rozrzuconych bezładnie na podłodze. Kiedys pisała przecież pamiętniki - pomagały jej porządkować świat, były niemymi świadkami jej wewnętrznych bojów i sukcesów. Nie rozumiała, czemu tym razem nie potrafi przelać na papier swoich uczuć i myśli.
Uczucia - tak, to z nimi miała największy problem. Od jakiegoś czasu dopuszczała do siebie tylko głos rozsądku, który niemiłosiernie ganił jakikolwiek odruch serca. A serce - coż, na codzień skrępowane łańcuchem milczenia i przywalone sarkofagiem z napisem "zapomnij" nie śmialo się odezwać. Jeśli chodzi o ukrywanie własnych emocji, to osiagnęła już prawdziwe mistrzostwo świata!  Nikt, nawet Alicja, nie domyślał się, co tak naprawdę kryje się w jej wnętrzu. Od paru dni miała jednak wrażenie, że w krępujących ją więzach zaczynają pojawiać się szczeliny i potężna dawka znieczulenia, którą sama sobie zaaplikowała, przestaje działać. Zdawała sobie sprawę, że jedną z przyczyn tego zjawiska są jego oczy, a konkretnie mowiąc ich wyraz, kiedy się na nią patrzy. Nie raz, siedząc z nim, pochłonięta jakąś tabelką czy sprawozdaniem katem oka łapała jego ukradkowe spojrzenia. Bała się spojrzeć mu prosto w oczy, chociaż też już powoli opanowywała i tę sztukę, a czasem patrzyła się na niego bez obawy, że utonie w jego spojrzeniu. W takich wypadkach to gniew był jej najlepszym sprzymierzeńcem. A w jego oczach czaiło się coś, czego nie umiała, albo i nie chciała nazwać. Siedząc w mroku starała sobie przypomnieć, od kiedy on się tak na nia patrzy? Chyba od tej nocy na Wisłą? Tam po raz pierwszy zobaczyła w nich to coś...
Jak na ironię zaproponował temu szalonemu fotografowi, by sesja odbyła się wlaśnie nad Wisłą i, nie pytając jej o zdanie, zmusili ją, aby tam znów pojechała. Dobrze tylko, ze rysunek na piasku zdmuchnął wiatr... A on, on powiedział, że "bardzo lubi to miejsce", i wtedy pierwszy raz od bardzo dawna jej skrępowane serce wywinęło koziołka. Na prośbę Artura uśmiechała się, aby próbne zdjecia wyszły jak najlepiej. Nie protestowała, kiedy fotograf kazał mu ją przytulać. Jego usta mowiły - "to nic" - ale ciepłe ręce na jej ciele mówiły coś innego...
Postawiony na baczność rozsądek wołał pełnym głosem - pamietaj oszukał cię i uwiódł, drugi raz nie możesz mu zaufać!
Niepewna sama siebie powoli odpakowywała swoje serce..
- Wiesz - szemrało cicho - dobrze wiesz, że sfałszowałabyś dla niego i trzy raporty, żeby przeżyć z nim te dni w SPA. -  Przez jej ciało przebiegł dreszcz na samo wspomnienie, maly pokoik w Rysiowie zniknął i przed jej oczami zmienił się w hotelowy apartament. Czuła jego ciało koło siebie, na sobie, w sobie... Jego usta wędrujące po jej skórze i doprowadzające ją do ekstazy. A ta ostatnia noc w F&D? Zasnęła, jak kiedyś on, czekając na jedzenie. Potem śnilo się jej, że on głaszcze ją po głowie, czuła jego dłonie na twarzy i na włosach. Obudziła się wcześnie rano otulona jego zapachem. Otworzyła oczy i zobaczyła, że to jego marynarka, dzięki której było jej tak ciepło. A on spał obok na fotelu z rozchylonymi ustami. Zostawiła mu list i krówkę. Przed wyjściem stała obok niego, patrząc jak śpi. Zdusiła w sobie chęć pocałowania go i uciekła z gabinetu z zacisniętymi pięściami.
- Sama widzisz - serce nie rezygnowało - nie da się tak po prostu od tego uwolnic.
Rozsądek doprowadzony do ostateczności wymyślał jej od ostatnich - Idiotko, w co się chcesz znow wpakować?  Będzie cię zwodził i  zdradzał!
- A jeśli on się zmienił? Zrozumiał? - podpowiadało serce.
Myśli bezładnie wirowały w jej głowie. Przed oczami znów widziała jego twarz, sciągniętą i zdeterminowaną - próbował jej coś powiedzieć...Nie pozwoliła na to histerycznie krzycząc, że "z nim nic nie jest naprawdę". Ale to strach przemawiał przez nią - panicznie bała się tej jego prawdy, bo wtedy musiałaby być szczera sama ze sobą... Jak wygląda bycie szczerym w stosunku do siebie? Powoli już zapominała jak to jest. Może dziś warto by się przekonać?  Położyła się na łóżku i okryła kołdrą.
Kocham Marka, Kocham Marka, Kocham Marka, Kocham Marka... wystukiwało jej serce.
Pierwszy raz od bardzo dawna, pogodzona sama ze sobą - usnęła.


Siedział sam w swoim nowym mieszkaniu położonym wysoko, na dwunastym piętrze. Przed oczami miał pogrążoną we śnie Warszawę. Uliczne światła i  reklamy nadawały miastu swoistego uroku, ale dla niego nie miało to żadnego znaczenia.
Siedział, tak jak ostatnio często mu się zdarzało, pogrążony w mroku własnych niewesołych myśli.
- Dlaczego, dlaczego - pytał sam siebie - ona nie chce usłyszeć ode mnie tych najważniejszych słów?
Jakiekolwiek próby z jego strony przedarcia się przez jej pancerz kończyły się totalną porażką. Czasami jednak mial wrażenie, że pod maską chłodnej pani prezes kryje się jeszcze jego dawna, ciepła asystentka. Jakiś uśmiech, uwaga rzucona przez nią wesołym tonem pozwalała mu wierzyć, że jeszcze nie wszystko stracone. Zasłonił twarz rękami, oczy go piekły od wielogodzinnego siedzenia przed komputerem.
- Zabawne - szepnal sam do siebie. - Chyba teraz naprawdę dorosłem do roli prezesa. Gdybym tak mogł zacząć wszystko od nowa!
Nie bylo odwrotu - musiał sam sobie udowodnić, że można inaczej, że warto. Od tygodni żył jak mnich, dni wypelniała mu praca, potem wracał do domu i zasypiał z nadzieją na nowy, lepszy dzien. Seba  kilkakrotnie starał się go wyciagnąć do klubu, naklaniając, żeby spróbował zapomnienia z jakąś nowopoznaną panienką. Nigdy przedtem nie miał takich oporów, ale teraz na myśl, że miałby całować jakąś laskę, robiło mu się niedobrze. Jeśli już miałby kogoś całować, to ją i tylko ją. W glowie kołowały mu się wspomnienia - SPA - ona w jego ramionach, drżącą z pożądania, a przy tym taka niewinna. Domyślał się, że w jej życiu nie było wielu mężczyzn i ten brak doświadczenia rozczulał go najbardziej. Nie bylo w niej żadnej gry ani wyrachowania.
- Jak mogę do niej dotrzeć? - myślał. Licząc na siłę wspomnień zaproponował Arturowi sesję nad Wisłą, tam, gdzie dotarło w końcu do niego, ile ona dla niego znaczy. Łudził się, że w tym miejscu uda mu się skruszyć tę maskę, za którą ona schowała swoją twarz. Był pewien, ze trochę mu się to udało - widział popłoch w jej oczach i szybkość, z jaką wkładała okulary, aby je zasłonić. A potem te zdjęcia! Fotograf kazał mu ją przytulać! Gdyby tylko wiedział, jak bardzo on tego pragnie, ile by dał, żeby znów mógł poczuć smak jej ust... Zamiast tego powiedział jej - że to nic, to tylko zdjęcia - choć dotyk jej ciała wyzwalał w nim olbrzymie emocje. Wiedział, że ona to czuje, że drży pod jego palcami, ale ciągle zachowywała pokerową twarz... A potem miał już takie nadzieje - ta noc, którą spędzili pracując razem. Tak jak dawniej. I widok jej śpiącej na kanapie - nie mógł się opanować, żeby nie dotknąć jej włosów. Okrył ją marynarką i sam odpłynął w objęcia snu. Rano żałował, że nie obudził się razem z nią. Ten liścik i krówka na śniadanie... To byla cała ona, nie jakaś zimna kobieta bez serca.
Czuł jak w piersiach powoli rozlewa mu się wielka piekąca rana, zacisnął szczęki, żeby nie krzyczeć. Ta rozmowa w konferencyjnej - doprowadzony do granic był gotowy na wszelkie ryzyko! Chciał w końcu powiedzieć jej wszystko, żeby zrozumiała i przestała go dręczyć. A ona nawet nie chciała go wysłuchać - dowiedział się kolejny raz, że z nim nic nie może być tak naprawdę!
Ból gwałtownie rozlał się po całym ciele. Mężczyzna zerwał się i pobiegł do łazienki. Czuł, że spala się od środka, w desperacji odkręcił kran z zimną wodą i wsadził głowę pod strumień. Woda przyjemnie chlodziła rozpaloną twarz.  Wyjął głowę spod kranu i spojrzał się w lustro. Nie widział już w nim przystojnego prezesa, dla którego kobiety bez względu na wiek i pochodzenie traciły głowę. Patrzyły na niego smutne szare oczy.
- A co jeśli się nie uda? - spytał się swojego odbicia. - Jeśli ona już nigdy nie będzie chciała ze mna być?
Ze zdziwieniem poczuł na twarzy oprócz ściekającej zimnej wody także i gorące łzy. Sięgnął po ręcznik i energicznie wytarł nim twarz.
- Nie poddam się tak łatwo - pomyślał z desperacją. - Jednak ziarno zwątpienia zostało zasiane.  Zrezygnowany poszedł do sypialni, przebrał się w suchą piżamę i położył na zimnym łóżku.
Kocham Ulę, Kocham Ulę, Kocham Ulę, Kocham Ulę - wystukiwało miarowo jego serce.
Z głową pełną wątpliwości odpłynał w niespokojny sen.

Ostatnio edytowany przez dorocie03 (2010-04-08 07:41:57)


GNAJ heart, Iwona, SWSiOCJT, KTB, MDUC, Jowi46   Filip.B heart

"Markowe dołeczki znakiem markowym Marka. Aleksander w szoku. A Ula - w kanarkach"
"To tylko moja wyobraźnia" ,"Coś małego", "Inaczej"

Offline

 

2009-12-01 23:36:02

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#2 2009-12-01 23:52:49

GinnyLFC
Przyjaciel domu Uli
Zarejestrowany: 2009-04-07
Posty: 897

Re: Cos malego

O jeżuniu, jak mi się to strasznie podoba! smile Cudownie opisane emocje i uczucia smile Jak mi się podobają twoje alternatywy do tego, co się dzieje w serialu... żeby taka scena była w filmie, żeby pokazali prawdziwą Ulę bez maski i jej prawdziwe uczucia... Jak czytałam o Marku, to miałam ochotę tam wejść i go pocieszyć big_smile Nie pierwszy raz zresztą tongue Zamierzałam zacytować ulubione momenty, ale nie byłam w stanie wybrać smile

To była minaturka, czy mogę liczyć na kontynuacje? smile


FOM  SEMUMIUWW SWSiOCJT FSiJPH DORIS KTB
MUNDIAL 2010! COME ON ENGLAND! big_smile ...It's coming home, it's coming home, it's coming, football coming home... smile
Liverpool FC- my big love smile You'll never walk alone!

Offline

 

#3 2009-12-02 00:04:07

dorocie03
Poszukiwaczka truskawek
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-10-14
Posty: 3696

Re: Cos malego

Ginny - tyle milych slow! Nie spodziewalam sie..... To bylo raczej pomyslane jako miniaturka. Przyczepilo sie jak rzep. Bardzo sie ciesze, ze zwlaszcza Tobie sie podobalo kiss


GNAJ heart, Iwona, SWSiOCJT, KTB, MDUC, Jowi46   Filip.B heart

"Markowe dołeczki znakiem markowym Marka. Aleksander w szoku. A Ula - w kanarkach"
"To tylko moja wyobraźnia" ,"Coś małego", "Inaczej"

Offline

 

#4 2009-12-02 00:07:16

GinnyLFC
Przyjaciel domu Uli
Zarejestrowany: 2009-04-07
Posty: 897

Re: Cos malego

Jakże mogłoby mi się nie podobać? Boskie! big_smile Właśnie czegoś takiego brakuje mi w serialu hmm


FOM  SEMUMIUWW SWSiOCJT FSiJPH DORIS KTB
MUNDIAL 2010! COME ON ENGLAND! big_smile ...It's coming home, it's coming home, it's coming, football coming home... smile
Liverpool FC- my big love smile You'll never walk alone!

Offline

 

#5 2009-12-02 00:11:48

dorocie03
Poszukiwaczka truskawek
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-10-14
Posty: 3696

Re: Cos malego

W serialu brakuje mi wielu rzeczy - a zwlaszcza zdrowego rozsadku niektorych osob - dlugo by wymieniac. Bardzo brakuje mi dawnej Uli - cieplej, rozsadnej i oceniajacej sercem. Ale to tylko takie pobozne zyczenia! Pozdrowionko i czekam z utesknieniem na nexta! To juz sie nazywa Ginnyholizm...


GNAJ heart, Iwona, SWSiOCJT, KTB, MDUC, Jowi46   Filip.B heart

"Markowe dołeczki znakiem markowym Marka. Aleksander w szoku. A Ula - w kanarkach"
"To tylko moja wyobraźnia" ,"Coś małego", "Inaczej"

Offline

 

#6 2009-12-02 00:46:30

Iwona
Kochanka Marka
Zarejestrowany: 2009-08-07
Posty: 4431

Re: Cos malego

Fajne. Takie od serca. love


"Wszystko, co dobre, jest nielegalne, niemoralne albo powoduje tycie." lol 
I heart Radosną twórczość.

Offline

 

#7 2009-12-02 14:27:54

Toniejebajka
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2009-11-21
Posty: 1527

Re: Cos malego

dorocie03 napisał:

Ze zdziwieniem poczul na twarzy oprocz sciekajacej zimnej wody takze i gorace lzy. Siegnal po recznik i energicznie wytarl nim twarz.

Bardzo spodobało mi się to zdanie, nie wiem dlaczego. Jest takie, takie... oj głupoty piszę.
Bardzo fajnie. "Kocham Marka, Kocham Ulę" - oby tak dalej.


Mój drogi piszę w te słowy, bo wspominałam chwile kiedy byłeś mi drogi. Chwile krótkie i ulotne jak perfumy Szalej numer pięć , które kupowałam na bazarku po dziewiętnaście dziewięćdziesiąt. Bywało miedzy nami różnie kwadratowo i podłużnie […]
Nie twoja Violetta.

Offline

 

#8 2009-12-02 16:28:44

IskraNadziei
Przyjaciel Brzyduli
Od: Zielona Góra
Zarejestrowany: 2009-09-20
Posty: 199

Re: Cos malego

Bardzo ładne smile Takie od serca *.*  Jak czytałam to opowiadanie to przez cały czas uśmiech nie schodził mi z twarzy smile Śliczne opowiadanie, bardzo ładnie opisałaś uczucia Marka i Uli. Mam tylko do Ciebie pytanie czy będzie kolejna część tego opowiadania, bo w opisie tego opowiadania masz "Coś małego" . Więc jestem ciekawa smile


Uśmiechnij się, chociaż żal ściska
Uśmiechnij się , przecież żyjesz
Uśmiechnij się , nikt inny tylko Ty może zmienić własne życie wink

Offline

 

#9 2009-12-02 16:54:09

Jolcia
Cień Uli
Zarejestrowany: 2009-12-01
Posty: 349

Re: Cos malego

Bardzo fajne. Szkoda,że serialowa Ula nie pozwala sobie na wgląd w swoje uczucia, tak jak u Ciebie, tylko zamknęła serce, a każde jego cieplejsze drgnienie ku Markowi chowa za maską oziębłości i gniewu . A co do opowiadania świetnie wczułaś się w odczucia bohaterów. Miło było by przeczytać w tym tonie jak się godzą. Co Ty na to??smile A może opiszesz uczucia Piotra? smile


Życie jest jak podróż pociągiem. Składa się z wsiadania i wysiadania. Naszpikowana jest przyjemnymi niespodziankami i głębokimi smutkami.Pełna wyzwań, oczekiwań, marzeń i pożegnań... Ale nigdy powrotów.
GNAJ  DORIS  MDUC

Offline

 

#10 2009-12-02 18:56:53

dorocie03
Poszukiwaczka truskawek
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-10-14
Posty: 3696

Re: Cos malego

Dzieki dziewczyny za komentarze - to "cos" samo sie jakos napisalo i jeszcze nie wiem, czy bedzie mialo dalszy ciag! Moze...
Co do sugestii aby pokazac uczucia Piotra - dobry pomysl - tyle, ze ja faceta nie lubie! I nie dlatego, ze stoi pomiedzy Ula i Markiem. Jest w nim cos, co mnie absolutnie nie przekonuje. Dla mnie Piotr jest falszywy i tyle. Nie moge jakos uwierzyc w jego uczucie do Uli, jego komentarze wzgledem niej, dzialanie na pokaz, granie Markowi na nerwach... Nie lubie go i juz!


GNAJ heart, Iwona, SWSiOCJT, KTB, MDUC, Jowi46   Filip.B heart

"Markowe dołeczki znakiem markowym Marka. Aleksander w szoku. A Ula - w kanarkach"
"To tylko moja wyobraźnia" ,"Coś małego", "Inaczej"

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka