BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#1 2009-12-17 21:22:38

markomaniaczka
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2009-06-07
Posty: 1447

Moje wypracowanie xD

Tak, to jest, jak ja się za coś biorę - trochę tego wyszło tongue
Jak się Wam chce, to czytajta wink

Pytania:
1. Jak to jest: czy o dorosłości człowieka decyduje jego wiek, czy pozbawiony wyobraźni sposób patrzenia na świat?
2. Zastanów się, czy ty patrzysz na ludzi i otoczenie oczami dziecka, czy oceniasz wszystko i wszystkich jak ludzie dorośli.
3. Udowodnij, że morał: "Dzieci, uważajcie na Baobaby" ma sens.
4. Czy "mądrość rządzenia" króla w "Małym Księciu" możemy wykorzystać we własnym życiu?
5. Jak rozumiesz stwierdzenie, że "najtrudniej osądzić samego siebie"?
6. Czym różnią się niedosięgłe złote gwiazdy na niebie od złotych pieniędzy w banku, których skąpstwo nie pozwala wyjąć i wydać? Do jakiego momentu pieniądze niewątpliwie przynoszą szczęście?
7. Jak rozumiesz słowa: "Stajesz się odpowiedzialny za to, co oswoiłeś"?

Odpowiedzi:
Ad.1
Dorosłość to pojęcie względne. Wśród ludzi możemy znaleźć takich, którzy, mimo wielu doświadczeń i wieku, wciąż żyją jak beztroskie dzieci, niezważające na konsekwencje swoich czynów. Mają za nic dobro drugiej osoby, dążą po trupach do celu. Tacy ludzie nie zdają sobie sprawy, że czas płynie i kiedyś, kiedy beztroska się skończy, trzeba będzie stawić czoła problemom, z którymi borykają się prawdziwie dorośli ludzie.
Ale istnieją także tacy ludzie, którzy mimo niewielu przeżytych lat potrafią patrzeć racjonalnie na rzeczywistość. Znają system wartości, jaki powinien rządzić naszym światem. Potrafią zachwycić się pięknym kwiatem i pocieszyć w potrzebie przyjaciela. Wiedzą, że najmniejsze, ale nasze własne skarby, dają najwięcej szczęścia.
Myślę, że o dorosłości człowieka decyduje przede wszystkim bagaż jego doświadczeń.
Nasz sposób patrzenia na świat kształtuje się od maleńkości. Cała nasza osobowość zależy od ludzi, którzy kierują nas na jakąś ścieżkę życia. Uważam, że dorosły człowiek powinien wspierać dzieci, ale także spróbować ich wysłuchać, wczuć się w ich problemy i na chwilę przenieść się do ich świata – pełnego fantazji, rozbujanej wyobraźni i marzeń, gdzie walczą z potworami i zawsze odnoszą zwycięstwo. Bo „Przecież wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi. (Ale niewielu z nich pamięta o tym)”.

Ad.2
Mój sposób patrzenia na świat jest dwojaki – czasami zauważam, że przestaję myśleć racjonalnie i zapominam, że każdy czyn ma swój skutek. Patrzę na świat przez różowe okulary i potrafię cieszyć się z małego promyka słońca albo kolorowej tęczy. Potrafię także usiąść , porozmawiać z małym dzieckiem i uwierzyć, że pod dywanem kryje się straszny potwór, który budzi się w ciemnościach. I mało tego, jestem w stanie pomóc mu z nim walczyć, używając „magicznych sztuczek”.
Jednak zdarzają się i takie sytuacje, kiedy muszę radzić sobie z problemami, wypełnić swoje obowiązki, usiąść i wysłuchać kogoś, kto tego potrzebuje. Wiem, że muszę odsunąć na bok świat wyobraźni i zdać poważny egzamin, który stawia na mojej drodze los.
Czasami też, mimo uporczywego wpatrywania się w rysunek narysowany przez dziecko, nie potrafię dostrzec pięknego zamku, w którym mieszka księżniczka lub groźny król.
Wszystko to zależy ode mnie samej – mogę żyć beztroską albo przybrać poważną minę i udawać, że jestem szczęśliwa. Mogę uwierzyć, że święty Mikołaj naprawdę istnieje, a w starej szafie mieszkają duchy.  Jednak mimo wszystko potrafię być dzieckiem i kimś doroślejszym, nie udając przy tym kogoś, kim nie jestem.

Ad.3
Baobaby w „Małym Księciu” są uosobieniem zła. Autor,  mówiąc: „Dzieci, uważajcie na baobaby”, miał na myśli uważanie na potęgę zła, która kryje się za każdym rogiem.
Tak jak już wspominałam, o naszym sposobie patrzenia na świat często decydują przeżycia, jakich doświadczyliśmy.
Młody człowiek jest bardzo podatny na wpływy. Dorastając, tworzy swój „spis rzeczy ważnych i ważniejszych”. Zło, które rządzi tym światem, może sporo namieszać w jego, otwartej na rzeczywistość, głowie. Może zniszczyć jego marzenia, plany, uświadamiając mu po prostu, że ich nie osiągnie.
Zło pozbawia nas szczęścia, które pozwala nam dążyć do celów, które sobie wyznaczyliśmy.
Doświadczeni złem, które może przybrać różną postać, stajemy się inni, nawet jeśli udało się nam go zwyciężyć.
Każdy smutek, każda troska sprawia, że tracimy radość, nasze oczy już nie patrzą z takim zaciekawieniem na świat. Stajemy się ludźmi nieszczęśliwymi, smutnymi, szarymi, tracimy wszystkie nasze marzenia, i chociaż człowiek „ Każdej nocy zmaga się z tymi koszmarami w samotnej walce” to w końcu jej  „kres kładzie [..] paralityczne skostnienie wyobraźni, zwane także dorosłością”…


Ad.4
Król to człowiek, który przez swoją samotność stał się zgorzkniały i mimo tego, że został sam nie zrozumiał, że nie należy tylko wymagać, ale także dawać od siebie.
Gdy spotkał Małego Księcia, zyskał nadzieję na to, że wreszcie będzie mógł kimś rządzić. Pragnął zrobić z niego swojego poddanego, po to żeby mu usługiwał. Zapomniał, że będąc królem powinien jak najlepiej zarządzać swoim krajem i sprawić, żeby jego obywatele byli dumni z tego, że mają takiego władcę. Król jest przykładem człowieka, który, gdy osiągnie już swój cel, zapomina o tych, którzy mu w tym pomogli, a może nawet utorowali mu drogę do niego, a on przeszedł po niej bez żadnego wysiłku. Takimi ludźmi we współczesnym świecie są politycy, którzy przymykają oczy na sprawy ludzi, dążąc tylko do tego, żeby osiągnąć swoje kolejne cele i plany. Tacy ludzie są egocentrykami i samolubami i nie powinniśmy brać z nich przykładu.

Ad.5
Najtrudniej sądzić samego siebie, ponieważ, żeby ocenić prawidłowo swoje postępowanie, trzeba być obiektywnym. Sądząc siebie i swoje czyny, nie jesteśmy w stanie popatrzeć na nie z boku tak, jakby nas nie dotyczyły. Ludzie często usprawiedliwiają siebie, znajdują argumenty świadczące o swojej niewinności i czują się bezkarni. Dlatego człowiek powinien mieć wokół siebie przyjaciół, bliskich, którzy nie będą bać się zwrócić mu uwagi, skarcić, gdy coś źle zrobi, i pochwalić, gdy zachowuje się tak, jak należy.

Ad.6
Złote gwiazdy na niebie są dla nas tajemnicą, nie możemy ich dosięgnąć, są dla nas czymś niematerialnym, czymś, czego nie możemy kupić.
Piękno i prawdziwą wartość gwiazd mogą docenić tylko ci, dla których istotne  jest piękno świata i  jego niezwykłość. Gwiazda może nam kogoś przypominać, konstelacje gwiazd mogą się układać w jakiś ważny dla nas przedmiot albo twarz ukochanej osoby. Zakochani mogą patrzeć razem w gwiazdy, dostrzec w nich coś poza jasną smugą na czarnym niebie.
Albo tak, jak Mały Książę, spoglądając w nie można odszukać swoje szczęście, które siedzi i czeka na nas na jednej z nich. Są radością, bo pomimo tego, że nie możemy mieć przy sobie drugiej osoby, to w jakiś sposób czujemy jej bliskość.
Poza tym gwiazdy możemy tylko obserwować. Możemy je podziwiać, nadawać im nazwy, szukać ich na drugim krańcu świata, ale nie możemy mieć ich na własność.
Gdy taka gwiazda spadnie nie rozpaczamy, że już jej nie mamy, cieszymy się, że dzięki temu, zgodnie z przesądem, może nas spotkać szczęście.
Zupełnie inaczej jest z pieniędzmi w banku. Chociaż tak jak gwiazdy mienią się złotem, błyszczą, kuszą, to nie mają żadnej, prócz materialnej, wartości. Pieniądze są albo ich nie ma. Możemy je zarobić, wydać, odłożyć na konto do banku. Są nasze i to sprawia, że odzywa się w nas ludzka chęć zdobycia ich większej ilości. Człowiek pragnie mieć ich więcej, gromadzić je, żeby być bogatszym, czyli w jego mniemaniu lepszym.
Pieniądze odłożone w banku przez ludzi skąpych, którzy gromadzą je tylko po to, żeby je „mieć”, nie dają żadnej radości. Są powodem irytacji, złości, bo skąpstwo  nie pozwala ich wydać. I tu potwierdza się porzekadło: „Pieniądze szczęścia nie dają”.

Ad.7
„Stajesz się odpowiedzialny za to, co oswoiłeś” to jeden z wielu aforyzmów w „Małym Księciu”. Te słowa mają wielkie znaczenie dla tych, którzy wiedzą, jak to jest mieć przy sobie bliską osobę, jak to jest ją „oswajać”.
Dla mnie te słowa przepełnione są miłością, uczuciem. Człowiek spotyka w swoim życiu wiele osób. Posiada przyjaciół, dla których zrobiłby wszystko, ma swojego partnera życiowego.
Oswajanie to poznawanie siebie nawzajem. Poznawanie swoich wad, zalet, tworzenie jakiejś więzi, która łączy nas z bliską osobą. Człowiek oswojony chce być bliżej tego, który dał mu szczęście, który jest za niego odpowiedzialny.
Ludzie, których spotykamy na ulicy, w autobusie, to zwykłe osoby, z którymi nie mamy nic wspólnego. Zupełnie jest inaczej z tymi, których kochamy czy lubimy. Wiemy, że już zawsze będą częścią naszego życia, będziemy o nich pamiętać, tęsknić za nimi.
To są właśnie konsekwencje „oswajania”. Przynoszą wiele radości, ale mogą także ranić.
Mimo wszystko, tak, jak Lisowi w „Małym Księciu” kolor zboża będzie przypominał o Małym Księciu, tak nam każde miejsce, w którym przebywaliśmy z ukochaną osobą, każde wspomnienie, będzie wartością, dla której warto było podjąć ceremoniał oswajania.
Bo przecież odpowiedzialność wcale nie musi być dla nas ciężarem…

Ostatnio edytowany przez markomaniaczka (2009-12-18 17:44:53)

Offline

 

2009-12-17 21:22:38

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#2 2009-12-17 21:52:48

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: Moje wypracowanie xD

To jest obłędnie genialne!

Ale dwie literówy są w... eee... trójce? big_smile Sprawdź.

Ostatnio edytowany przez brzydulomaniaczka (2009-12-17 22:40:09)


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

#3 2009-12-17 23:12:29

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17202
Serwis

Re: Moje wypracowanie xD

an666

markomaniaczka napisał:

Dorosłość, to pojęcie względne.

bez przecinka

markomaniaczka napisał:

Wśród ludzi możemy znaleźć takich, którzy, mimo wielu doświadczeń i wieku, wciąż żyją jak beztroskie dzieci, które nie zważają na konsekwencję swoich czynów.

Jak dla mnie za dużo których
jak beztroskie dzieci, niezważające na konsekwencje swoich czynów.

markomaniaczka napisał:

Bo „Przecież wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi. (Ale niewielu z nich pamięta o tym)”.

Domyślam się, że to cytat, więc wypadałoby podać autora

markomaniaczka napisał:

czasami łapię się na tym, że przestaje myśleć racjonalnie i zapominam, że każdy czyn ma swój skutek.

nie podoba mi się sformułowanie łapię się na tym
raczej czasami zauważam, że przestaję

markomaniaczka napisał:

Mogę uwierzyć, że Św. Mikołaj naprawdę istnieje, a w starej szafie mieszkają duchy.

rozwinęłabym skrót

markomaniaczka napisał:

Autor,  mówiąc: „Dzieci, uważajcie na baobaby”, miał na myśli uważanie na potęgę zła, która kryje się za każdym rogiem.

to uważanie mi zgrzyta

markomaniaczka napisał:

Tak, jak już wspominałam, o naszym sposobie patrzenia na świat często decydują przeżycia, jakich doświadczyliśmy.

bez przecinka przed jak

markomaniaczka napisał:

Młody człowiek jest bardzo poddatny na wpływy.

podatny

markomaniaczka napisał:

Król, to człowiek, który przez swoją samotność, stał się zgorzkniały i mimo tego, że został sam nie zrozumiał, że nie należy tylko wymagać, ale także dawać od siebie.

Król to człowiek, który przez swoją samotność stał się zgorzkniały

markomaniaczka napisał:

Gdy spotkał Małego Księcia zyskał nadzieję na to, że wreszcie będzie mógł kimś rządzić.

przecinek po Księcia

markomaniaczka napisał:

Dlatego człowiek powinien mieć wokół siebie przyjaciół, bliskich, którzy nie będą bać się zwrócić mu uwagi, skarcić, gdy coś źle zrobi i pochwalić, gdy zachowuje się tak, jak należy.

skarcić, gdy coś źle zrobi, i pochwalić, gdy

markomaniaczka napisał:

Piękno i prawdziwą wartość gwiazd, mogą

niepotrzebny przecinek

markomaniaczka napisał:

Chociaż tak, jak gwiazdy

niepotrzebny przecinek

markomaniaczka napisał:

Oswajanie, to poznawanie siebie nawzajem.

bez przecinka

markomaniaczka napisał:

Ludzie, których spotykamy na ulicy, w autobusie, to zwykłe osoby, z którymi nie mamy nic do czynienia.

ja bym napisała nie mamy nic wspólnego

markomaniaczka napisał:

Zupełnie jest inaczej z tymi, których kochamy, lubimy.

Zupełnie inaczej jest z tymi, których kochamy czy lubimy.

ale nie jestem pewna, czy wszystko wyłapałam


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

#4 2009-12-17 23:35:04

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: Moje wypracowanie xD

Nie big_smile Chyba nie, bo mam wrażenie, że tych dwóch, które ja zauważyłam, nie wyłapałaś :d zaraz sprawdzę.
O! Mam.

Zło, które rządzi tym światem, może sporo namieszać w jego, otwarej na rzeczywistość, głowie. Może znisczyć jego marzenia,

Tutaj są te dwie. otwartej i zniszczyć .

Ostatnio edytowany przez brzydulomaniaczka (2009-12-17 23:36:38)


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

#5 2009-12-17 23:36:32

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17202
Serwis

Re: Moje wypracowanie xD

brzydulomaniaczka napisał:

Nie big_smile Chyba nie, bo mam wrażenie, że tych dwóch, które ja zauważyłam, nie wyłapałaś :d zaraz sprawdzę.

Bardzo możliwe. Ostatnio nie dosypiam, więc moja spostrzegawczość powoli sięga dna, szczególnie o takiej godzinie


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

#6 2009-12-17 23:44:36

markomaniaczka
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2009-06-07
Posty: 1447

Re: Moje wypracowanie xD

Dziękuję kochane kiss
Naniosłam poprawki i idę jeszcze raz druknąć wink

Offline

 

#7 2009-12-18 00:06:01

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: Moje wypracowanie xD

W sensie, że gdzie naniosłaś te poprawki? Ja cały czas widzę tutaj te literówki big_smile


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

#8 2009-12-18 00:06:18

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17202
Serwis

Re: Moje wypracowanie xD

brzydulomaniaczka napisał:

W sensie, że gdzie naniosłaś te poprawki? Ja cały czas widzę tutaj te literówki big_smile

Pewnie w dokumencie na swoim kompie


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

#9 2009-12-18 17:45:04

markomaniaczka
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2009-06-07
Posty: 1447

Re: Moje wypracowanie xD

Tak, ann, masz rację wink
Ale teraz i tutaj nanoszę.
Zapomniałam wcześniej zapytać - brzydulomaniaczko, dlaczego tak Ci się podobało to moje "coś"? wink

Offline

 

#10 2009-12-22 21:10:39

Jolcia
Cień Uli
Zarejestrowany: 2009-12-01
Posty: 349

Re: Moje wypracowanie xD

przeczytałam dwa razy i za każdym razem podobało mi się coraz bardziej. Cieszę się,że wybrałaś "Małego Księcia", to jedna z naprawdę mądrych książek. tematy, na które pisałaś są nieco szkolne, ale Twoje podejście do nich było niezwykle dojrzałe i przemyślane, przez co zmuszało do chwili zatrzymania się. gdybym miała cytować co najbardziej mi się podobało, musiałabym cytować całość. bardzo lubię, wręcz jesteś jedną z moich ulubionych autorek, nieważne czy piszesz opowiadania o brzyduli,czy coś innego. Każda z tych siedmiu części mówiła o czym innym, ale notabene, do każdej pasowały by słowa Lisa jakie powiedział do Małego Księcia: "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu, dobrze widzi się tylko sercem".

Ostatnio edytowany przez Jolcia (2009-12-23 13:23:33)


Życie jest jak podróż pociągiem. Składa się z wsiadania i wysiadania. Naszpikowana jest przyjemnymi niespodziankami i głębokimi smutkami.Pełna wyzwań, oczekiwań, marzeń i pożegnań... Ale nigdy powrotów.
GNAJ  DORIS  MDUC

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka