BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#1 2009-12-28 17:18:22

ella90
Najwierniejsza Fanka Lwiątka
Od: Tychy
Zarejestrowany: 2009-12-26
Posty: 2421

Inna historia pewnej miłości.

Rozpoczęłam swoją pierwszą przygodę, opowieść o losach Uli i Marka, więc proszę o wyrozumiałość. Zaznaczam, że nie śledziłam od początku tego co się działo w serialu, nie wiem kto jaki dokładnie jest i co się zdarzyło, heh wink
Oglądałam tylko czasami big_smile
No i rozpoczęłam opowieść. Mam nadzieję, że od nikogo nic nie zgapiłam. Nie wiem, bo jestem na forum nowa i nie czytałam wszystkich wątków.
No to hmm... przyjemnego czytania ;P


Zapowiadało się naprawdę udane popołudnie. Ruch uliczny był niewielki, więc wszystko odbywało się jak należy. Dziewczyna idąca chodnikiem przyspieszyła kroku, bojąc się o kolejne spóźnienie w sprawie  wymarzonej dla niej pracy. Tym razem szła na nie bez większego stresu. Powtarzała sobie, że będzie co ma być, bo przecież jej także należała się szansa dobrego startu w stolicy.
Z Rysiowa, gdzie wychowywała się i mieszkała wyjechała kilka dni wcześniej, ale już zdążyła się stęsknić za tym miejscem na ziemi. Znała tam każdy kąt i nie miała tam okazji zgubić się, a tu? Kolejny raz szła tą samą uliczką i wydawało się, że robi kolejne koło, a wysokiego budynku nie było widać.
Nie chodziło tylko o miejsce, lecz o ludzi, których tam pozostawiła zdanych na siebie. Zawsze starała im się dopomóc finansowo, ale praca kelnerki w barze nie była szczytem jej marzeń.
Miała nadzieję, że Maciek – jej przyjaciel z dzieciństwa szybko pogodzi się z tym, że zrezygnowała z tej pracy, bo w końcu dzięki niemu właśnie tam pracowała. Wstawił się za nią, szepnął dobre słowo i nie wiedząc nawet kiedy, otrzymała pracę i fartuszek.
Ula jednak chciała robić zupełnie coś innego. Poznać życie od innej strony i spotkać ludzi, ale tylko tych, którzy byli dobrzy.
Było coś jeszcze co nią kierowało, gdy wyprowadziła się z rodzinnego z domu.
Miłość, którą chciała zaznać, ale tylko taką prawdziwą i bezwarunkową. Nie lubiła przygód na jedną noc, gdyż była do nich źle nastawiona. Ona potrzebowała stabilności i uczucia. Wierzyła w to, że jej przeznaczeniem jest właśnie Warszawa i to tam zakocha się w najprzystojniejszym mężczyźnie, który kiedykolwiek chodził na Ziemi.
Gdy w końcu odnalazła właściwą ścieżkę, wzięła głęboki oddech i zrobiła zdecydowany krok w przód. Z uśmiechem i nadzieją na udaną rozmowę w sprawie pracy stąpała po ulicy. Nagle usłyszała odgłos hamującego samochodu. Myślała, że jeśli podbiegnie to zdąży wyminąć jadący właśnie na nią pojazd, ale niestety uderzenie, jakie poniosła było zaprzeczeniem tych nadziei. Wylądowała na chodniku zdezorientowana.
Przed oczyma pojawiły się mroczki i czuła silny ból w skroni.
- Proszę mi wybaczyć. – usłyszała, gdy kierowca pojazdu wyszedł na zewnątrz. Uśmiechał się przyjaźnie, gdy wypowiadał owe słowa, ale szybko dostrzegła jak  Jego uśmiech zanika na widok takiej dziewczyny jak Ona.  Nie oszukujmy się, Urszula Cieplak była jedną z tych dziewcząt, które nie mogły narzekać na zainteresowanie płci przeciwnej. Była prawdziwą brzydulą i nikt nigdy nie był w stanie tego faktu pominąć. Wszystko świadczyło przeciwko niej. Duże okulary na nosie, aparat na zębach i stare wychodzone już ciuchy. Miała dziwną fryzurę, która dodawała jej lat i nie wychodziła na tym korzystnie. Urodą i stylem nie grzeszyła. Nikt w to nie wątpił. Była to jednak dziewczyna, która wchodziła dopiero w życie, a po bliższym poznaniu zyskiwała w oczach i każdy sądził, że ma nazbyt dobre serce i naiwność, która była jej słabym punktem.
- Nic się Pani nie stało?
- Nic. Absolutnie nic. – wyszeptała cicho, obrzucając  przystojnego bruneta spojrzeniem.
- To moja wina. Zagapiłam się. – dodała po chwili, gdy ich spojrzenia się spotkały. Co innego mogłaby z siebie wykrztusić oprócz niewyraźnego bełkotu przy takim facecie jak Marek Dobrzański, którego twarz prześladowała ją każdego poranka na bilbordach? Prezes firmy. Znanej i dobrze prosperującej.
- Na pewno nic Panią nie boli? – spytał, wyciągając przed siebie rękę. – Żadnych zawrotów głowy, bólu? Ma Pani dość dużego guza.
- Wszystko w porządku. – uśmiechnęła się, odsłaniając szereg białych zębów. Kurde blaszka, zapomniała o aparacie,  przypomniała sobie, gdy mężczyzna skrzywił się na jej widok. Chwilę później zniknął gdzieś w tłumie ludzi i już nie wrócił. Staruszka stojąca obok pomogła jej wstać, rzucając pod nosem kilka niemiłych uwag dla postawy współczesnych ludzi. Wyrzucała z siebie obelgi, niczym armata, ale Ula ich nie słuchała. Myślami była zupełnie gdzie indziej. Rozmarzona, uśmiechnęła się i podziękowała za okazaną jej pomoc. Oczywiście musiała zapewnić, że wszystko jest z nią dobrze i dojdzie do domu bez problemu. Obyło się więc bez policji i szpitala co było dziewczynie na rękę.
Teraz myślała jedynie o Marku i o dawnej przeszłości. Czy pamiętał ten incydent sprzed lat, w którym pojawił się po raz pierwszy w jej życiu?
Bo niewątpliwe było to, że nie było to ich pierwsze spotkanie i już wcześniej ich drogi się przecięły. Zastanawiała się czy ją rozpoznał, ale przypuszczała, że tak się nie stało. Wyglądała zupełnie inaczej, zmieniła się.
Czeka ich długa droga, pomyślała przypominając sobie co dokładnie zrobił Marek Dobrzański, kiedy była nastolatką i wiedziała już, że tak to wszystko się nie skończy. Miała plan, który głównie opierał się na chęci zemsty, wyrównaniu rachunków. Już nigdy nikt nie będzie się nią bawił, przyrzekła sobie, a na jej twarzy zagościł uśmiech przepełniony bólem.
Kiedy przypominała sobie ten dzień odczuwała żal. Wypierała z pamięci czekając na przychodzącą ulgę, która o dziwo nigdy nie nadeszła.
Była już tym zmęczona, ale chciała by poczuł to samo.

Ostatnio edytowany przez ella90 (2009-12-28 17:28:24)


Mamusie:Króweczka, P@ulink@ Moje siostrzyczki to Jagodzianka i Noelka i Vivienn big_smile <3<3 PBWBT
Skrywane namiętności/ Inna historia pewnej miłości / Listy /

Offline

 

2009-12-28 17:18:22

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#2 2009-12-28 17:23:52

loose
Rysiowiańczyk
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 1163

Re: Inna historia pewnej miłości.

Oooo nowe opowiadanie big_smile

nie powiem...ciekawy temat big_smile 

zobaczymy jak to pociągniesz xD    pisz pisz chętnie poczytamy smile

taka mściwa Ulcia, coś nowego ;]


kiss 'pocałować-posmakować jak Wieeeelkiego Róóóóżowego LIZAKA ' rumieniec 
od pierwszej kokardy wielbię me samouwielbienie i kaahnienkęheart
PUCCA & BrzydUla  heart rock
SWSiOCJT;DORIS;MDUC;GNAJ

Offline

 

#3 2009-12-28 17:26:44

Kitty84
Druga połówka Marka
Zarejestrowany: 2009-11-13
Posty: 4918

Re: Inna historia pewnej miłości.

Trochę dziwne, że Marek tak szybko się zawinął, nawet wstać jej nie pomógł? Poza tym to zapowiada się ok smile


FOM storczyk MDUC GNAJ SWSiOCJT DORIS | owoce | mini | Niepoprawna Markomanka

Offline

 

#4 2009-12-28 17:35:48

Toniejebajka
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2009-11-21
Posty: 1527

Re: Inna historia pewnej miłości.

Troszkę się pogubiłam. Ula przeprowadziła się z Rysiowa do Warszawy, wcześniej pracowała jako kelnerka, szła teraz na rozmowę w sprawie pracy i potrącił ją samochód, sprawcą wypadku był Marecki, a i on nie rozpoznał Ulki tak, bo już wcześniej się coś między nimi wydarzyło? Sorry za ten wywód, może faktycznie coś źle zrozumiałam, jakbyś mogła mi to objaśnić byłabym wdzięczna. Niby fabuła ta sama, ale coś, jakiś wątek z przeszłości. Mój umysł idzie toczyć walkę ze stoma zadaniami z matmy sad Pozdrawiam.


Mój drogi piszę w te słowy, bo wspominałam chwile kiedy byłeś mi drogi. Chwile krótkie i ulotne jak perfumy Szalej numer pięć , które kupowałam na bazarku po dziewiętnaście dziewięćdziesiąt. Bywało miedzy nami różnie kwadratowo i podłużnie […]
Nie twoja Violetta.

Offline

 

#5 2009-12-28 17:41:33

ella90
Najwierniejsza Fanka Lwiątka
Od: Tychy
Zarejestrowany: 2009-12-26
Posty: 2421

Re: Inna historia pewnej miłości.

Dokładnie tak jak napisałaś. Sprawcą wypadku był Marek, który jej nie rozpoznał i coś się między nimi wydarzyło w przeszłości, czego nie może zapomnieć.
A Ulcia szuka obecnie pracy :]


Mamusie:Króweczka, P@ulink@ Moje siostrzyczki to Jagodzianka i Noelka i Vivienn big_smile <3<3 PBWBT
Skrywane namiętności/ Inna historia pewnej miłości / Listy /

Offline

 

#6 2009-12-28 17:47:19

Jolcia
Cień Uli
Zarejestrowany: 2009-12-01
Posty: 349

Re: Inna historia pewnej miłości.

pisz ciąg dalszy, bo historia naprawę mnie zaciekawiła.podobnej fabuły jeszcze nie było.


Życie jest jak podróż pociągiem. Składa się z wsiadania i wysiadania. Naszpikowana jest przyjemnymi niespodziankami i głębokimi smutkami.Pełna wyzwań, oczekiwań, marzeń i pożegnań... Ale nigdy powrotów.
GNAJ  DORIS  MDUC

Offline

 

#7 2009-12-28 17:49:24

WerOnisiax3
Drugie oczy Uli
Od: Poznań
Zarejestrowany: 2009-08-18
Posty: 216

Re: Inna historia pewnej miłości.

Kurna xD To ona się pobrzydziła po tej tajemniczej sprawie z przeszłości? xD Ja jakaś niekumata jestem xD Troszeczkę... Ale styl masz fajny, czekam na część dalszą. Ale, ze on jej nie pomógł wstać?! Cham jeden. I prostak. big_smile


Nic się nie spełni, co najpierw nie jest marzeniem...
Moje: - 1 - 2 - 3

Offline

 

#8 2009-12-28 18:05:29

lady_garga
Cokolwiek Marka
Od: Piła
Zarejestrowany: 2009-11-17
Posty: 2757

Re: Inna historia pewnej miłości.

mmmm coś nowego big_smilebig_smile ciekawe co też mareczek tam nabroił w tym liceum... tonguetongue


"Wszystkie kudłate myśli kiedyś wyłysieją" heart   
Moja familia: mamóś klaudusia_227, siestra Indó i siostrzyczka duchowa vivienn kiss
GNAJ; FSiJPH; SWSiOCJT; SZFGM; MDUC

Offline

 

#9 2009-12-28 18:23:16

Asiol
Truskaweczka Marka
Od: okolice Szczecina
Zarejestrowany: 2009-11-22
Posty: 4167

Re: Inna historia pewnej miłości.

Ooo widzę nowa osoba na forum i nowe opowiadanie wink
Podoba mi się bo jest jakaś sprawa z przeszłości, która może być ciekawa xD Mściwa Ulka chciałabym to zobaczyć ;D No fajnie, fajnie ;D Pisz dalej smile


MB heart
MDUC, DORIS, GARLZ, SWSiOCJT, H.U.M.O.R.

Offline

 

#10 2009-12-28 18:46:14

ulomarkoholiczka
Kochanka Marka
Od: Jeżewo\Zawidz
Zarejestrowany: 2009-08-09
Posty: 4737
Serwis

Re: Inna historia pewnej miłości.

OOO fajnie zupełnie nowe:) Czekam na ciąg dlaszy...A i witam nowego użytkownika w naszej fourmowej rodzinnie:)


Najpiękniejsze są lasy mieszane...
Czułam się bardzo samotna, a jednocześnie zadowolona z samotności...
Nigdy nie ufaj mężczyźnie. To cukierek moczony w truciźnie...
Najbardziej cię kocham, kiedy jesteś w głowie...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka