BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#51 2010-08-17 10:43:19

meaaem
Prawie jak Papuka
Od: W/Ł
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 6125

Re: Coś ode mnie

Dopiero tutaj dotarłam... Jestem pod ogromnym wrażeniem. Podpisuję się obiema nogami pod komentarzem Meg.
Pozdrawiam! smile


...Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie...

Offline

 

2010-08-17 10:43:19

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#52 2010-08-19 02:40:00

Pszczoła
Fan morszczuka
Od: Szczecin
Zarejestrowany: 2009-08-23
Posty: 9357

Re: Coś ode mnie

Tytułem wstępu...

Dziękuję za komentarze, po których widzę, że udało mi się przynajmniej odrobinę zaskoczyć czytelnika, a mi przede wszystkim o to chodzi, żeby pokazać coś banalnego, ale od innej strony. Spojrzeć na coś zwyczajnego przez specjalne okulary, które raz są różowe, a raz czarne.


Dzisiaj, z racji mojego nastroju, który optymizmem nie grzeszy, co wynika z osobistej porażki, trochę pesymistycznie, ale nie na tyle, by od razu posądzać mnie o depresję w zaawansowanym stopniu.

Obydwa z tytułami i obrazkami. Lepszy efekt.

~*~
http://x.garnek.pl/ga2939/a5999821316328a3840999a3/samotnosc.jpg

Niezgoda rujnuje.
Ja chcę.
Ty chcesz.
Jesteśmy.

Ja wątpię.
Ty milczysz.
Jesteśmy.

Ja mówię.
Ty potwierdzasz.
Jesteśmy.

Ja walczę.
Ty rezygnujesz.
Nie jesteśmy.

~*~
http://republika.pl/blog_dv_4753805/7270516/sz/pryzmat.jpg

Pryzmat rzeczywistości.
Szare bloki, płytki chodnikowe, przystanki autobusowe.
Zabiegani prawnicy, urzędnicy, lekarze.
Bezbarwny ty pośrodku gwaru i zgiełku.
Deszcz bez błyskawic i grzmotów. Nic nie znacząca kapanina.

Kolorowe domki, łazienkowe kafelki, przystanki tramwajowe.
Szczęśliwi rodzice, dziadkowie, wujkowie.
Uśmiechnięty ty pośrodku rodziny i znajomych.
Słońce bez chmur i cieni. Wartościowy dzień.


~*~

Poniższy dialog powstał już dawno. Nie da się go zaliczyć do poezji, bo nią nie jest, wiem o tym doskonale. Zanim przepisałam go do Worda, minęło trochę czasu, był zmieniany i rozbudowywany dość długo.
Z pewną obawą go wstawiam, bo sama nie jestem do końca przekonana, czy powinnam go publikować, ale w końcu raz się żyje.


Bo to jest nietypowe, a ja nienawidzę rzeczy typowych.


Zaczyna mówić kobieta.
~*~

http://www.jezus.waw.pl/co-bog-chce-ci-powiedziec/najwazniesza-wiadomosc/co-bog-chce-ci-powiedziec/najwazniesza-wiadomosc/6.jpg

- Dlaczego mnie bijesz?
- To z miłości.
- Za co cię kocham?
- Nie biję zawsze. Tylko wtedy, jak mi źle.
- Za to, że ocierasz moje łzy, których sam jesteś powodem. Za to, że opatrujesz moje rany, które sam wcześniej zadałeś.
- Niechcący.
- Ranisz słowem. Uważasz mnie za niespełna rozumu wariatkę z marzeniami, za kogoś, kto nie zna życia, nie ma bladego pojęcia o otaczającym ją świecie.
- Kocham cię.
- Chcę być przy tobie. Lubię z tobą przebywać. Słyszysz tykający zegar? Właśnie się starzejemy.
- Wyobraź sobie polanę…
- Ale się starzejemy.
- … zieleń trwa i błękit nieba. Cień, rzucany przez wielki dąb.
- Ale się starzejemy.
- Chciałabyś żyć w takim idealnym świecie? Pośród kolorów codzienności szara ty. I ja, żebyś nie czuła się samotna. Będę przy tobie zawsze, gdy będzie tego potrzebowała. Blisko, bliżej, najbliżej, tuż obok. By wspierać. Nawet, jeżeli ten idealny świat będzie taki idealny.
- Będziesz?
- Zawsze.
- Jak będę miała problem?
- Zawsze.
- Jak będzie mi źle, będę miała zły humor, napad złości i agresji?
- Zawsze.
- Zawsze to długo. Nawet bardzo długo.
- Miłość jest ślepa.
- A więc to na pewno to? Nie ma odwrotu? Zjednoczeni w jedno?
- Jesteśmy jak dwa puzzle. Tylko ty pasujesz do mnie i tylko ja do ciebie. To nic, że się różnimy kształtem. To właśnie plus całej sytuacji. Mam większą motywację do dążenia do ideału.
- Każdy element tej układanki łączy się przecież z dwoma innymi. A czasami nawet z czterema. I dlaczego milczysz? Mam rację. Nie tylko ja pasuję.
- Ale to ciebie chcę.
- A jak ja wolę inny? Inny element, kwadracik, cokolwiek? Jak ja nie chcę po prostu ciebie?
- Kocham cię.
- Pozwolisz mi odejść? Tak po prostu?
- Dam ci szczęście. Pieniądze, futra, brylanty, drogie podróże zagraniczne, wszystko, co najlepsze.
- Chcę inny element.


"[Voldemort] Może jest, a może go nie ma, ale pozostaje faktem, że potrafi się poruszać szybciej niż Severus Snape, gdy mu się zagrozi szamponem(...)." - Harry Potter i Insygnia Śmierci heart
pszczola

Offline

 

#53 2010-08-19 02:52:12

independent
Kochanka Marka
Zarejestrowany: 2009-08-21
Posty: 4479
Serwis

Re: Coś ode mnie

Chciałam tylko powiedzieć, że mnie zatkało...
Pszczoła! poklony

Niezgoda rujnuje heart


- Czego się boisz? - zapytał.
W jednej chwili w głowie pojawiły się setki myśli: boję się tego, że będę zwykłym szarym człowiekiem. Tego, że nie spotkam osoby, która uczyni moje życie wyjątkowym... Boję się życia... Ale najbardziej boję się, że nigdy nie zrozumiesz, co chcę Ci powiedzieć, bo jest to dla mnie za trudne.
- Boję się pająków - odpowiedziała.

Offline

 

#54 2010-08-19 10:48:54

MEG1984
Prawie jak Papuka
Od: zachodniopomorskie
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 6290

Re: Coś ode mnie

Pszczółeczko heart Te utwory idealnie wpasowały się do mojego nastroju. Na dworze pada i jest zimno, a mnie dopadła melancholia. Powiem jedno pięknie.
"Niezgoda rujnuje" jest taka prawdziwa, a dialog po prostu powalił mnie na kolana poklony2
Pozdrawiam kiss


Kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i  rozpada się na dwie części.
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny.
Życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swojej duszy, połowy samego siebie...
I believe in SH. I AM SHERLOCKED.

Offline

 

#55 2010-08-19 17:35:18

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: Coś ode mnie

Pszczoła heart To wszystko było obłędne.
Wiersze czy tam nie-wiersze fantastyczne. Dialog... genialny.

Ircia


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

#56 2011-06-18 19:16:37

Pszczoła
Fan morszczuka
Od: Szczecin
Zarejestrowany: 2009-08-23
Posty: 9357

Re: Coś ode mnie

Hm...
Prawie rok tu nie zaglądałam. Może inaczej - zaglądałam, ale nic nie dodawałam. Postanowiłam to zmienić.

Swoją drogą, nie wiem, czy ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda. Na forum straszne pustki, a w tych wątkach "pozabrzydulowych" to naprawdę posucha...

Tytułem wstępu: ze "zbiorku" wybrałam te, które uważam za w miarę udane. Są - nie wszystkie, oczywiście - nie ukrywajmy, dla mnie dosyć trudne, ale nie chcę rozwodzić się nad tym, w jakich okolicznościach powstały i w jakim humorze, bo to nie o to chodzi. Chcę, by te osoby, które to przeczytają, nie myślały, że igram z uczuciami i rzeczami, o których nie mam pojęcia.

A obrazki znalezione w Internecie. Chyba pasują.
~*~
http://republika.pl/blog_jn_4502833/6682526/tr/dmuchawiec.jpg
Prawda o kłamstwie.
Prawda w oczy kole
Gdy jest szczera i z głębi serca
Wypowiedziana w celu wyjaśnienia
Pogodzenia.
Kłamstwo ma krótkie nogi
Gdy jest nieprzemyślane i niepotrzebne
Użyte by było prościej i łatwiej
Żyć.
Prawda jest kłamstwem
Gdy jest przemyślana i potrzebna.

~*~
http://zdrugiejstrony.blox.pl/resource/wrozba.jpg
Fusy.
W zamyśleniu z kubka ucieka para
Kłębiąc się pod sufitem niczym myśli
Dziwne i ludzkie których światem jest
Dziecięca wyobraźnia widząca wiele
Niewiele wiedząc o świecie.
Sączyć te zielone badziewie co smakiem
Obrzydza wszystko przypomina o gorzkim
Losie co nie wie kiedy odejść zapomnieć
O człowieku potykającym się co krok
Wróżyć z odmętów herbacianej rozkoszy w ustach
Palącej ostrą papryczką i słodyczą
Czekolady zniewalając zmysły
I wierzyć w rysunki mokre nie tylko od łez
Smutku wypełniającego duszę lecz i śmiechu
Parszywej przyszłości pokładającej się na ziemi
Widzieć omen śmierci i wiecznego życia
I nie przejmować się że nie idą w parze
Co wzbija się pod sufit i kłębi
Niczym myśli dziwne i ludzkie.

~*~
http://klubowabrukowa.files.wordpress.com/2009/07/rozpacz.jpg
***
Rozdrapała ranę co blizną jutro
By się stała po to
W pamięci zachowując krew płynącą
Strumieniami gorzkich łez
By cierpieć jeszcze długo i krzyżem
Leżąc w kościele niemo wołać do nieba
Nie chciałam Boże!
Szeptanym rykiem wściekłości ukoić
Do snu duszę skaleczoną
Co do poduszki głowę przykładając marzy
O nierealnym szczęśliwym końcu
Beznadziejnej historii pisanej ręcznie
Gdzie korektor i gumka są zabronione
A krwistoczerwony atrament wydaje się blady
Jak ściana w którą chce się walić bez końca.

~*~
http://lex_vip.ovh.org/laka.jpg
Mądrość życiowa.
Radość biła od tej dziewczyny,
Co nad strumykiem zbierała polne kwiaty
Układała gorliwie w wianek
Wąchała każde zioło
Przyszło Zło
Zabrało szczęście i nie pozwoliło
Radować się dalej a każdy płatek
Czerwonych maków powoli więdnął
Aż w końcu tylko suche liście zostały
I puste badyle.
A dziewczyna nad strumykiem nadal z uśmiechem
Kroczyła przez życie wiedząc
Że udało jej się przeżyć cudne chwile a Zło
Spotkało ją po to by umiała docenić to co
Miała
Ma
Będzie mieć.


Na razie to by było na tyle...


"[Voldemort] Może jest, a może go nie ma, ale pozostaje faktem, że potrafi się poruszać szybciej niż Severus Snape, gdy mu się zagrozi szamponem(...)." - Harry Potter i Insygnia Śmierci heart
pszczola

Offline

 

#57 2011-06-18 22:00:20

meaaem
Prawie jak Papuka
Od: W/Ł
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 6125

Re: Coś ode mnie

Pszczółko... Ja zaglądam, ale rzadko coś tutaj po sobie zostawiam. Nie można było przejść obojętnie obok Twojego wątku. Dobrze, że COŚ nowego nam udostępniłaś.
Poruszyłaś mnie do głębi swoją najnowszą twórczością. Jest tajemniczo i właśnie to uwielbiam. Lubię sobie wtedy podumać.
Duże wrażenie wywarła na mnie "Prawda o kłamstwie". Prosto, ale za to dobitnie. Wspaniale ujęte.
Niewątpliwie na wielkie uznanie zasługuje też utwór bez tytułu. I tutaj kompletnie nie wiem co napisać... Wstrząsająco. Szok.
Nawet nie wiem co chciałam jeszcze dodać. Brak słów.
Jeśli to na razie tyle, to ja nie mogę doczekać się co pojawi się tutaj jeszcze...
Doceniam.

Ostatnio edytowany przez meaaem (2011-06-18 22:03:33)


...Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie...

Offline

 

#58 2011-06-19 12:10:22

MEG1984
Prawie jak Papuka
Od: zachodniopomorskie
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 6290

Re: Coś ode mnie

Pszczółeczko bardzo się cieszę, że wstawiłaś kolejne wiersze smile Twoje utwory zawsze mnie niesamowicie poruszają. Tym razem oczywiście nie jest inaczej.
To, że masz naście lat wcale nie oznacza, że nie możesz pisać o takich rzeczach.  Wiek nie ma znaczenia, liczy się doświadczenie i to, co człowiek przeżył. W tych wierszach wyraźnie widać, że wiesz o czym piszesz. Nie wiem w jakim stanie ducha pisałaś te utwory, ale wyraźnie da się w nich wyczuć ból i cierpienie. Z tych wierszy wynika, że lepiej  wiesz o tym jak zły może być świat i ludzie niż niejedna starsza od Ciebie osoba.  Nie wiem czy sama doświadczyłaś tych emocji, czy może był to ktoś Tobie bliski, a może po prostu jesteś obdarzona doskonałym zmysłem obserwacji, wiem jednak że udało Ci się oddać emocje naprawdę świetnie.
Zgadzam się z Meą, że Prawda o kłamstwie i wiersz bez tytułu są niesamowite.

W twoich wierszach widać, że jesteś osoba bardzo wrażliwą i piękne jest to, że potrafisz to pokazać.

Pozdrawiam serdecznie, życzę weny i czekam na kolejne wiersze kiss


Kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i  rozpada się na dwie części.
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny.
Życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swojej duszy, połowy samego siebie...
I believe in SH. I AM SHERLOCKED.

Offline

 

#59 2011-06-19 22:54:55

Pszczoła
Fan morszczuka
Od: Szczecin
Zarejestrowany: 2009-08-23
Posty: 9357

Re: Coś ode mnie

Dziękuję, że ktoś się tu odezwał, pozostawił po sobie ślad. Egoistycznie powiem, że było mi to potrzebne, takie połechtanie mnie, za moje "wiersze", bo komisja konkursowa mnie nie doceniła i się wtedy lekko załamałam. Ale dzięki takim komentarzom... Odżyłam...?


Przeszperałam plik z moimi tworami i znalazłam jeszcze kilka, z których jestem (tak, nie wstydzę się tego powiedzieć) dumna. Część powstała na potrzeby tego nieszczęsnego konkursu, część, bo nudziło mi się na lekcjach, część, by w końcu przestać płakać a zająć się czymś pożytecznym.

Nawet teraz, gdy je czytam, mam łzy w oczach... Pamiętam, jak wiele kosztowało mnie to, by wszystko przelać "na papier".

~*~
http://wloczkaiploty.blox.pl/resource/baletki3.jpg
Releve.
W białym trykocie i różowych baletkach
Do pierwszego piruetu startuje łabędź
Dzielnie wspina się na szczyt swoich możliwości
Kręcąc chaînes
W kanonie za nim cały staw podąża wiernie
Naśladując każdy wymach nogi
I z arabeską wchodzą dzikie kaczki
Co też chcą mieć udział w przedstawieniu
Lecz pióra ich za brzydkie
I przeraźliwe gdakanie odstrasza widzów
Próbują być piękne na siłę zmieniają
Swoje zalety by były większe
A łabędź spokojnie kończy w szpagacie
Swój utwór gdzie był głównym bohaterem
I liczy na oklaski i wielkie dary
A tymczasem jeden mu owacje składa
Za to że cierpienie przegapił innych
By dojść na szczyt
Po swojemu
Po trupach.

~*~
http://i.pinger.pl/pgr324/d5c710940027c66a4d52a48f/848_kredki.jpg
Coma.
Było tak jak miało być
Przez kilka chwil radośnie
Zapanowała amnestia na złe uczynki
Gorzkie słowa nieprzemyślane gesty
A potem przyszło Życie
I perfidnie zaśmiało mi się w twarz
Że uwierzyłam Śmierci w wizje
Wiecznego szczęścia i błogostanu.

~*~
http://republika.pl/blog_yv_3368979/5714825/tr/pisanie.jpg
Testament.
Widziałem srebrzysty cień uśmiechu
Na twarzy zmęczonej wiekiem
Co mówiła, że warto było się męczyć
By teraz spokojnie powiedzieć, że wygrało się
Tę nierówną walkę o byt.
Ten błysk w oku z szeroko rozwiniętą jaskrą
Był niczym błysk flesza ujmujący moje
Zdziwienie batalią.
A odpowiedź na pytanie: po co? brzmiała
Bo ma sens życie.


I znowu: na razie to by było na tyle...

Ostatnio edytowany przez Pszczoła (2011-06-19 23:00:26)


"[Voldemort] Może jest, a może go nie ma, ale pozostaje faktem, że potrafi się poruszać szybciej niż Severus Snape, gdy mu się zagrozi szamponem(...)." - Harry Potter i Insygnia Śmierci heart
pszczola

Offline

 

#60 2011-06-20 09:52:55

MEG1984
Prawie jak Papuka
Od: zachodniopomorskie
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 6290

Re: Coś ode mnie

Pszczółeczko cieszę się, że mój komentarz chociaż troszkę Ci pomógł. Poezja to chyba najtrudniejszy sposób wyrażenie siebie i powiem Ci szczerze, że podziwiam Cię za to, że potrafisz pisać tak piękne wiersze. Twoje utwory to nie są zwykłe rymowanki, tylko wiersze które zawierają głębszą treść i przesłanie. Podejrzewam że ich napisanie nie było wcale łatwą sprawą. Ubrać uczucia w słowa nie jest łatwo, a w przypadku poezji jest to jeszcze trudniejsze ponieważ trzeba zmieścić wszystko, co się chce w ograniczonej liczbie słów.

Te trzy wiersze bardzo mnie poruszyły. Mam problem by cokolwiek napisać.  Znów pokazałaś jak bardzo jesteś wrażliwa i dojrzała.
Najbardziej uderzyło mnie jedno zdanie z Testamentu. Nieważne co nas spotyka i z czym przychodzi nam walczyć, trzeba zmierzyć się ze wszystkim co nas spotyka

Bo ma sens życie.

Pozdrawiam i życzę weny kiss

Ostatnio edytowany przez MEG1984 (2011-06-20 09:53:07)


Kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i  rozpada się na dwie części.
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny.
Życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swojej duszy, połowy samego siebie...
I believe in SH. I AM SHERLOCKED.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka