BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#621 2011-08-16 23:53:53

Sincero
Przyjaciel Brzyduli
Od: Dolnośląskie
Zarejestrowany: 2011-05-04
Posty: 111

Re: Kobieta w spodniach jest sexy, czyli sposób na mężczyznę...

Uwielbiam Twoje opowiadanie wink

Marek i kurs gotowania to zdecydowanie mieszanka wybuchowa, więc chyba zaczynam interesować się pirotechniką. Świetny rozdział. Ciekawe, co wyniknie z sąsiedztwa Ulki i Marka ;p

jakcykbumbum napisał:

- Wybacz, ale ja to właśnie co wykrochmaliłem i uprasowałem – odparł z obrażoną miną prezes jednej z większych firm modowych w Polsce. Usadowił się wygodnie na fotelu, nalewając jednocześnie piwa do szklanek.
- Chyba nie powiesz mi, że…
- Tak, będziemy z tego pili. A raczej delektowali się tym plebejskim, jak to zwykła mawiać moja dawna narzeczona, trunkiem. I nie protestuj.
- I co?! Może jeszcze kanapki zamiast chipsów? A mecz zastąpimy Casablancą? – spytał, podrygując nerwowo nogą Olszański.
- Myślałem raczej o Titanicu – odparł z szyderczym uśmiechem Dobrzański.

Obudziłam domowników śmiechem, jak przeczytałam ten tekst ;p

Czekam na kolejny rozdział

Pozdrawiam, Sincero


No one ever will love me better than your everlasting love...

Offline

 

2011-08-16 23:53:53

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#622 2011-08-17 09:01:48

MEG1984
Prawie jak Papuka
Od: zachodniopomorskie
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 6290

Re: Kobieta w spodniach jest sexy, czyli sposób na mężczyznę...

Cykuś kiss Jak ja tęskniłam za tym opowiadaniem i za twoim stylem. Bardzo, bardzo się cieszę, że wciąż piszesz.

Cykuś napisał:

- Wiem, wiem… Wiem! Ha! – mówił Marek podekscytowany. – Kupię sobie kota!

Moja pierwsza myśl – był już szczur, to dlaczego nie kot big_smile

Cykuś napisał:

- I co? Może jeszcze zaczniesz robić na drutach?! – zirytował się Olszański, siadając na kanapie w salonie u prezesa i kładąc nogi na stoliku.
- Nie, będę szydełkować – sarknął Marek, próbując zepchnąć stopy swego kolegi z właśnie uprasowanej serwetki. – Mógłbyś? – spytał, wskazując na przedmiot swojej irytacji.
- Marek, zachowujesz się, jak przystało na starą pannę - odparł Olszański, niechętnie zdejmując nogi ze stolika.
- Wybacz, ale ja to właśnie co wykrochmaliłem i uprasowałem – odparł z obrażoną miną prezes jednej z większych firm modowych w Polsce. Usadowił się wygodnie na fotelu, nalewając jednocześnie piwa do szklanek.

Chciałabym to zobaczyć big_smile Marek robiący na drutach lub szydełkujący to naprawdę dużo dla mojej wyobraźni big_smile Chociaż kto wie czy przypadkiem nie zostałby mistrzem robótek ręcznych.
Fragment o serwetce zdecydowanie mnie ómarł lol3

Cykuś napisał:

- I co?! Może jeszcze kanapki zamiast chipsów? A mecz zastąpimy Casablancą? – spytał, podrygując nerwowo nogą Olszański.
- Myślałem raczej o Titanicu – odparł z szyderczym uśmiechem Dobrzański.

Akurat kanapki to by im na zdrowie wyszły big_smile Gorzej z filmami bo te to chyba źle by wpłynęły na ich psychikę tongue

Cykuś napisał:

- Mam na myśli fakt, że zachowujesz się, jakbyś porządnie walnął głową o ścianę, a później ktoś ci jeszcze przyłożył jakimś tępym narzędziem

Coś w tym stwierdzeniu Sebastiana jest. Poniekąd Marek naprawdę doznał niemałego szoku stwierdzając że kocha Kubę, a później odkrywając, że Jakub jest w rzeczywistości Ulą Cieplak.

Cykuś napisał:

Raz ryczysz nad pająkiem, którego nadepnąłeś, raz wściekasz się, ze w bufecie zabrakło herbaty malinowej… Albo gorącej czekolady, co gorsza… - dodał ciszej Sebastian. – Popadasz w skrajności, stary. Pijesz na umór. Zajadasz się słodyczami, też na umór. Zapracowujesz się na śmierć. A teraz z kolei… Nie wierzę, ze to mówię… Zniewieściałeś.

I znów Olszański okazał się dobrym obserwatorem. Marek chyba nie potrafi znaleźć złotego środka. On wszystko robi na maksa. Wydaje mi się jednak, że to jest sposób Dobrzańskiego by uciec od problemów i zapomnieć o tym co zaszło. Problem w tym, że chyba nic nie skutkuje, stąd coraz to nowe dziwne zachowania.

Cykuś napisał:

- Ale ja nie o to pytam. Nie zauważyłeś, że zmieniłem fryzurę? – jęknął teatralnie.
- Kpisz sobie ze mnie – w sumie nie wiadomo, czy było to pytanie, czy błagalna prośba.
- Typowy facet – westchnął prezes z zawiedzioną miną. – Nie zauważyłeś, ze podciąłem końcówki… Znaczy skróciłem włosy – poprawił się.

lol3 Ciekawe czy Mareczek zauważyłby taką zmianę fryzur u kogoś innego? tongue

Cykuś napisał:

- A potem kota porzucisz jak Mietka i ja się będę musiał użerać z kotem, szczurem i Violettą. O ile kot nie zje szczura.

Normalnie prawie zrobiło mi się żal Seby big_smile Violetta, Mietek i kot to mogłoby być dla niego zbyt wiele i kto wie czy Olszański nie potrzebowałby potem panów z kaftanem.

Cykuś napisał:

- A propos gotowania, wiesz może jak się robi gołąbki?
- Nie, mój ty nielotny gołąbku. Zapisz się na kurs… - powiedział, zanim zdążył się ugryźć w język kadrowy. Mimowolnie patrzył, jak na twarzy Dobrzańskiego pojawia się uśmiech pełen zadowolenia. – Nie, nie i nie! – krzyknął szybko. – Żartowałem. Tylko żartowałem.

Biedny Seba tongue Może mieć pretensje tylko sam do siebie. W końcu osobiście podrzucił przyjacielowi ten pomysł.

Cykuś napisał:

- Ja nie wiem, czemu ja się zgodziłem na twój pomysł. Toż to idiotyzm w czystej postaci – marudził Maciek, idąc, a raczej wlokąc się za Ulą po schodach.

Gdy to przeczytałam zaczęłam zastanawiać się co takiego znowu wymyśliła Ula, że Maciek był aż tak przerażony. W pierwszej chwili przez myśl mi nawet nie przeszło, że ta dwójka zwyczajnie postanowiła się wyprowadzić z domu i wynająć wspólnie mieszkanie.

Cykuś napisał:

-Ty wszystko widzisz w różowych barwach, a ja chyba jestem daltonistą w takim razie. To się nie może udać – wydyszał. – Robię to wyłącznie z dwóch powodów. Dla ciebie i z głupoty, chociaż tobą tez ona kieruje, więc wychodzi na to, że zgodziłem się na to tylko i wyłącznie, dlatego że jestem idiotą. Czym ty mnie w ogóle przekonałaś? – powiedział na głos, próbując odnaleźć fragment feralnej rozmowy, która odbyła się trzy tygodnie temu w jego pokoju. – Ach tak… Rozwój, przyszłość, zmiany… Czyli nic. Chyba wtedy byłem w stanie co najmniej nietrzeźwym.

Ta wypowiedź Maćka mnie zabiła lol2 Z drugiej strony jednak mu się trochę nie dziwię. W końcu dobrze mu było u mamusi gdzie nie trzeba się było niczym martwić. Teraz ma być na swoim i pewnie biedak się martwi kto będzie mu prał skarpetki tongue

Cykuś napisał:

- Ulka, ale to ma o wiele większe znaczenie, niż na przykład fakt, jak pod twoją presją zgodziłem się zjeść robaka i o mało mi nie wyszedł nosem.
- Ale marudzisz – westchnęła Cieplakówna. – Był smaczny i pożywny.
- Skąd ty wiesz, jak mógł smakować, skoro ty w tym czasie zakładałaś się z Dorotą czy zwymiotuję czy też zemdleję?

A jednak panna Cieplak wcale nie jest taka nieskazitelna święta big_smile Potrafiła wycinać niezłe numery i wygląda na to, że ofiarą jej szalonych pomysłów zawsze padał Maciek. Nic dziwnego, że i teraz Szymczyk się trochę boi.
Z drugiej jednak strony i on nie jest święty, więc może ich wyprowadzka to naprawdę dobry pomysł.
Szkoda tylko, że Maciek pokonując schody musiał się aż tyle nagadać. Chociaż z tego co zaobserwowałam faceci tak mają wink

Cykuś napisał:

– Jak ja znajdę tego krasnala w czerwonych portkach, to gwarantuję mu, że dołączy do Śpiącej Królewny.

lol3 Tylko czy krasnoludki nie były przypadkiem w bajce o Królewnie Śnieżce mysli wink

Cykuś napisał:

- Maciek, czy ty widziałeś tego faceta na motorze? – spytała Cieplakówna, oglądając się za siebie, bo właśnie przejechał koło nich jeździec na czarnym koniu ubrany od czubka głowy po koniuszki paznokci u stóp w skórę. Konia też miał niczego sobie, jak zauważył Maciek. Batman czy co? Jakiś mroczny rycerz?

Na pewno jakiś superbohater big_smile Swoją drogą to ciekawe kim jest ten facet, który wyraźnie zainteresował Cieplakównę. Chyba nieprzypadkowo wzbudził on jej zainteresowanie?

Cykuś napisał:

Dobrzański usilnie próbował zrobić idealne pierogi.

Kolejna skrajność. Dobrzański musi zawsze być najlepszy.

Cykuś napisał:

- Zmężniej, zrób cokolwiek, abym zmienił o tobie swoje zdanie – mamrotał Olszański za każdym razem, gdy patrzył na dania szykowane przez prezesa. Mimo wszystko zjadał ich ogromne ilości, twierdząc, że jego dotychczasowa kuchnia opierała się na pomidorach i miał ich po uszy.
- Kobiety przestały patrzeć ci na twarz. Patrzą ci na ręce, bo chcą gotować tak dobrze, jak ty.

Sebastian gdera ale chyba to, co teraz robi Marek mu odpowiada. Przynajmniej unika diety pomidorowej Violetty big_smile Poza tym Dobrzański jest najwidoczniej naprawdę mistrzem sztuki kulinarnej.

Cykuś napisał:

Jednocześnie jednak upuścił przysłowiowe „drobniaki”, które trzymał w ręce. Rzucił się je zbierać, by nie spadły ze schodów, kiedy otworzyły się drzwi.
- Dzień dobry, pani. Chciałbym pożyczyć kilo mąki, jeśli oczywiście pani ma… - mówił, zbierając na kolanach monety, które rozleciały się we wszystkie strony. – Wie pani, pierogi lepię. Trzeba się kiedyś w końcu nauczyć gotować. Nie chcę się karmić w barach… A w domu nie ma kto gotować – mówił, nadal klęcząc. Wreszcie podniósł ostatnią złotówkę, a razem z nią wzrok na panią Genie, jak do tej pory myślał.
- O rzesz, jak w mordę strzelił Marek, kurde blaszka, Dobrzański – powiedział na wydechu Szymczyk, wpatrując się w wystraszony wzrok upokorzonego prezesa, który przed nim klęczał. Tak, klęczał.
- Mąki chciałem pożyczyć – wymamrotał cienko Marek, zbyt zdziwiony, żeby się ruszyć.
- Słyszałem – odparł zdezorientowany całą sytuacją najbliższy przyjaciel Urszuli Cieplak. – Już idę – powiedział. Musiał cos zrobić, bo wydawało mu się, że jeszcze chwila i zwariuje.
- Kilo – dodał Dobrzański, chcąc, jak najszybciej uciec do swojego mieszkanka. Po chwili stał już przed Maćkiem, trzymając w rękach biały proszek.

Ta scena spowodowała, że oplułam monitor lol2 Panowie musieli mieć przezabawne miny gdy się zobaczyli. Teraz tylko Marek nie może już liczyć na to, że pani Gienia zawsze potratuje go mąką. Coś mi się wydaje, że od tej chwili Maciek zawsze będzie sprawdzał kto stoi za drzwiami big_smile

Cykuś napisał:

– Jakaś zagorzała gospodyni domowa.

W sumie to Szymczyk za bardzo się nie pomylił big_smile

Cykuś napisał:

Co ja mam zrobić? Powiedzieć prawdę? Wtedy na pewno się stąd wyprowadzimy i byłoby mi to na rękę… A może kłamać, ale co to da? Może Ulka zmądrzeje i ta zmiana odniesie jakiś skutek… Ale jak go spotka na schodach, albo pójdzie się poznać z nowymi sąsiadami? O! Musiałbym wtedy zobaczyć ich miny, bo jak na razie Marek tez nic nie wie.

Biedny Maciek. Stoi przed prawdziwym dylematem. Prawda jest jednak taka, że z tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia. Cokolwiek by zrobił pewnie będzie źle. Chyba jednak powinien powiedzieć Uli kto jest ich sąsiadem bo spotkanie z Dobrzańskim na schodach lub w windzie może być bardzo niezręczne.

Cykuś napisał:

– Stało się, jak się stało i bardzo tego żałuję. Oszukałam go, a na dodatek, co najśmieszniejsze, chciał mnie uwieść, kiedy byłam Kubą – mówiła szybko, by wyrzucić z siebie to, co ją bolało. Chciała tego od dłuższego czasu. – Nie wiem, co mam o tym sądzić, bo to by znaczyło, że on… Że on… Och… Dobrze wiesz co – jęknęła, chowając twarz w dłoniach. – Ja tego nie chciałam. Nie tak.

Wydawać by się mogło, że wyprowadzka Uli z domu to oznaka tego, że już się pozbierała po tym co zaszło. Jednak to były tylko pozory. Ulę wciąż to boli, ale próbuje sobie jakoś radzić. Gdyby spotkała Marka mogłaby zareagować bardzo emocjonalnie.

Cykuś napisał:

Stał i patrzył z otępieniem w mąkę, bo z przerażeniem stwierdził, że wraz z twarzą niejakiego Szymczyka zobaczył w swojej głowie twarz Kuby, a potem lawinowo jego mózg pokazał mu wspomnienia, które tak usilnie próbował zatrzeć w swej pamięci. Jedno było pewne, efekty jego pracy właśnie zostały zniszczone.

Skoro reakcja Marka na spotkanie z maćkiem była aż tak silna by zburzyć jego z trudem odbudowany spokój, to ciekawe co by się z nim działo gdyby spotkał Ulę?

Podejrzewam, że prędzej czy później dojdzie do spotkania Cieplak z Dobrzańskim. Pytanie tylko co z tego wyniknie i czy oboje będą w końcu szczęśliwi.

Pozdrawiam serdecznie i życzę weny kiss


Kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i  rozpada się na dwie części.
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny.
Życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swojej duszy, połowy samego siebie...
I believe in SH. I AM SHERLOCKED.

Offline

 

#623 2011-08-18 23:14:19

meaaem
Prawie jak Papuka
Od: W/Ł
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 6125

Re: Kobieta w spodniach jest sexy, czyli sposób na mężczyznę...

Wybacz Cykó, przeczytałam od razu, ale teraz zjawiam się z komentarzem, bo aż wstyd mi za nas, że prawie nikt tu nie śmiał nic napisać! smile
Z utęsknieniem czekam na wszelkie kontynuacje, a "Kobieta..." była jednym z chętniej czytanych dzieł, prawda? smile
Słowne potyczki Marka i Seby to po prostu mistrzostwo! big_smile Ja wówczas widzę w Twoim Marku takiego dzieciaczka (słodziaczka zresztą)! Uwielbiam to! smile Skąd Ty bierzesz takie teksty? No po prostu ubaw nieziemski.
W ogóle to rozbrajają mnie komentarze Meg. Czy my przypadkiem nie zostałyśmy rozdzielone w szpitalu? Kocham Twoje komentarze, bo są bardzo spostrzegawcze i... podzielam je chyba zawsze w 100%.

Cykóś, fajnie, że wróciłaś i mam nadzieję, że będziesz pamiętała o wiernych czytelnikach i skończysz to opowiadanko. Daj nam Mareczka i Uli! Daj!

Nie wyszłaś z wprawy, o to na pewno się nie musisz martwić.

heart

Ostatnio edytowany przez meaaem (2011-08-18 23:15:06)


...Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie...

Offline

 

#624 2011-08-19 08:11:50

MEG1984
Prawie jak Papuka
Od: zachodniopomorskie
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 6290

Re: Kobieta w spodniach jest sexy, czyli sposób na mężczyznę...

meaaem napisał:

W ogóle to rozbrajają mnie komentarze Meg. Czy my przypadkiem nie zostałyśmy rozdzielone w szpitalu? Kocham Twoje komentarze, bo są bardzo spostrzegawcze i... podzielam je chyba zawsze w 100%.

Mea kto wie, kto wie big_smile Moja siostra zawsze gdy się na mnie zdenerwuje mówi, że mnie zamienili w szpitalu.
A tak serio to przekonałam się już nie raz, że na tym forum jest całkiem sporo osób, z którymi łączy mnie całkiem sporo. Pewnie dlatego masz wrażenie, że wyrażam twoje myśli smile
Bardzo się cieszę, że podobają Ci się moje komentarze. Zawsze mi się robi ciepło na heart gdy czytam takie słowa. Dziękuję za nie kiss


Kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i  rozpada się na dwie części.
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny.
Życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swojej duszy, połowy samego siebie...
I believe in SH. I AM SHERLOCKED.

Offline

 

#625 2011-08-19 20:49:09

jakcykbumbum
Pociąga za sznurki
Zarejestrowany: 2009-06-23
Posty: 8781
Serwis

Re: Kobieta w spodniach jest sexy, czyli sposób na mężczyznę...

Mea, mimo że mało komentarzy, ale jakich kiss


Już budują wenę. Pomijając tę na konkurs xD Nie cierpię tematów Roota. Nic na to nie poradzę. Sorry, Winnetou xD Nigdy mi nie pasują xD Poza tym nie potrafię pisać pod presją, jaką na mnie wywiera termin oddania prac. Ale to tak nie na temat.


Sincero, przeproś ode mnie rodzinę, jeśli to miało miejsce naprawdę xD

Meg, ach... Meg xD Twoje komentarze są bardzo celne, z przyjemnością się je czyta. Mam wrażenie, że siedzisz w mojej głowie i idealnie odbierasz to, co chciałam przekazać kiss
Poza tym, zawsze jesteś, za co ci bardzo dziękuje kiss
Nie wiem, co z motocyklistą. Wpadł mi tak do głowy. Opisałam, może rozwinę tongue
Mea, za co ty się wstydzisz?! XD Widzisz jak forum krucho stoi, nie wymagaj za wiele. Ja się nie spodziewałam, że w ogóle ktoś to skomentuje, bo jak to czytałam, to mi coś nie grało. Wiesz, jak wena jest, to same się pojawiają.


Dziękuję dziewczyny. Zastanawiam się czy to szybko skończyć, żeby to dodawanie rozdziałów się tak przeze mnie nie rozciągało w czasie wink Zresztą zobaczę. Może coś mi jeszcze do głowy wpadnie.


Tylko idiota ma porządek. Geniusz potrafi zapanować nad chaosem.
Lady Pank| T. Love| Perfect| Linkin Park| Green Day| And Czesław Mozil
'tylko nie depresja! tylko nie depresja, motylu!'

Offline

 

#626 2011-08-19 22:00:29

Sincero
Przyjaciel Brzyduli
Od: Dolnośląskie
Zarejestrowany: 2011-05-04
Posty: 111

Re: Kobieta w spodniach jest sexy, czyli sposób na mężczyznę...

jakcykbumbum napisał:

Sincero, przeproś ode mnie rodzinę, jeśli to miało miejsce naprawdę xD

Oczywiście, że to miało miejsce na prawdę ;p Siostra później nie mogła przez trzy godziny zasnąć xD

jakcykbumbum napisał:

Zastanawiam się czy to szybko skończyć, żeby to dodawanie rozdziałów się tak przeze mnie nie rozciągało w czasie wink Zresztą zobaczę. Może coś mi jeszcze do głowy wpadnie.

Ja mam nadzieję, że nawet, jeżeli zdecydujesz się zakończyć to opowiadanie, szybko pojawi się na forum jakieś nowe Twojego autorstwa smile

Pozdrawiam, Sincero


No one ever will love me better than your everlasting love...

Offline

 

#627 2011-08-19 22:04:46

meaaem
Prawie jak Papuka
Od: W/Ł
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 6125

Re: Kobieta w spodniach jest sexy, czyli sposób na mężczyznę...

Cykusiu, skoro tyle czasu czekaliśmy no to jeszcze poczekamy na nowy rozdział. Zastanów się co dalej i rozplanuj na nowo jak to zrobić w ten sposób, aby było dobrze i nam i Tobie! wink

CMOKasy


...Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie...

Offline

 

#628 2011-10-08 15:31:57

Enigma
Rysiowiańczyk
Od: Kraków
Zarejestrowany: 2010-07-03
Posty: 1075

Re: Kobieta w spodniach jest sexy, czyli sposób na mężczyznę...

Trochę spóźniony ten komentarz, ale chyba lepiej późno niż wcale. Widać, że ani Marek, ani Ula nie mogą zapomnieć o tym drugim, chociaż bardzo sie starają. Chciałabym zobaczyć Mareczka lepiącego pierogi i, co więcej, chciałabym tych pierogów spróbować smile Ula i Marek sąsiadami... Robi się ciekawie big_smile


Serce ma swoje racje, których rozum nie zna.
Blaise Pascal

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka