BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#1 2010-03-13 18:04:08

Bel-Codde
Drugie oczy Uli
Od: Warszawa, Kraków
Zarejestrowany: 2009-09-25
Posty: 277

Zadanko domciowe

Witam, wszystkich forumowiczów w moim pierwszym wątku!
Choć jestem z Wami bardzo długo, co zaprzecza moja ilość postów (zawsze robię za tło big_smile xD). I to, że jeszcze nic tu nie opublikowałam. >uciekam z przed monitora, ze wstydu, że nigdy nie spróbowałam< Dalej uważam, iż nie posiadam na tyle talentu, sad ( i cierpliwości xD) by równać się z Wami, aczkolwiek mam zadanie z j. polskiego, czyt. "napisz króciutkie opowiadanie na poniedziałek". Po wielkich trudach, coś tam wycisnęłam z siebie, ale nie jestem pewna, czy to wystarczy smile. No i oczywiście, najbardziej obawiam się błędów jakie mogłam popełnić (a ich nawet nie zauważyłam). Pragnę to tu opublikować i prosić Was bardzo, o DUŻĄ dawkę KRYTYKI, (tylko, nie bijcie) i wytknięcia mi wszystkich błędów; zaczynając od  bardzo uciążliwej interpunkcji, po wszystkie inne możliwe błędy, szyk zdań i logikę.

A, i chciałam jeszcze wtrącić, że dopiero się uczę poprawnie pisać dłuższe wypowiedzi.

Z góry dziękuję tym osobą, które się na de mną zlitują i pomogą uporać się mi z tym czymś, a także dziękuję tym, którzy zechcą poświęcić troszkę czasu, i tylko to przeczytać.

No, to zaczynam:an666

Niebo, w stolicy nabierało coraz to ciemniejszej barwy granatu, a przyciemnione, żółte światło, leniwie sączyło się z masywnych reflektorów, rozmieszczonych na bocznych stronach balkonów, wskazując na to, iż się już zmierzcha. Balkony te znajdowały się w dużej, przestronnej, barokowej sali, z gorącym, dusznym powietrzem, które doskwierało nie jednej obecnej tam osobie. Można było z tego wywnioskować, iż jest to teatr, opera, bądź jeszcze inne pomieszczenie, gdzie można wystawiać różne przedstawienia i musicale.
    Ludzie zgrabnie krzątając się tam, i z powrotem od wczesnego ranka, przygotowywali scenografię. Panie sprzątaczki w niebieskich mundurkach, skrzętnie odkurzały, ciemnozielone fotele widowni na wieczorną premierę, wyglądając przy tym, z punktu obiektywnego obserwatora bardzo komicznie. Lecz najbardziej wyróżniali się spośród tego tłumu, młodzi, utalentowani artyści, z tak zwanych wyższych sfer, którzy próbowali przypomnieć sobie, swoje kwestie, na generalnej próbie, co przychodziło im z wielkim oporem. A także, wrzask rozhisteryzowanego, krępego i łysiejący już mężczyzny.  Stanowiło to, dla niego, duży dyskomfort, nie wspominając już, o jego innych, niezliczonych kompleksach, na temat swojego wyglądu*. Który w tym momencie, niezwykle irytująco, przechadzał się po scenie. Intensywnie gestykulując przy tym rękami z niezadowolenia, nad niepoprawną postawą młodocianych aktorów, tuż przed tak ważnym przedsięwzięciem, jakim był ogólnokrajowy, pokazowy musical. Wyreżyserowany przez samego mistrza filmowych reżyserii, Antoniego Konopki.
Reżyser Antonio, bo o nim tu mowa, jest bardzo docenianą i licznie nagradzaną osobą, za swoje reżyserie filmowe, które obfitują w różnorodne uczucia, nieoczekiwane zwroty akcji i dramatyczne zakończenia, głównie dzięki swojej uczuciowości, wybuchowości i artystycznej duszy.
    Czas płynął nie ubłagalnie, na szczęście widownia czekała już gotowa na ciekawskich widzów, na scenie przeprowadzano ostatnie poprawki, by wszystko równo o dwudziestej, było zapięte na ostatni guzik. Natomiast za kulisami, toczyła się prawdziwa bitwa. Część aktorów, nerwowo zasiadała przed garderobianymi toaletkami, nanosząc ostateczną część nieudolnego makijażu**, purpurowiąć ***się przy tym ze złości. Inni mniej zorganizowani, biegali w popłochu po szatni w poszukiwaniu swoich kreacji, jednak nikt nie zauważył nieobecności mistrza, który jeszcze paręnaście minut wcześniej przemieszczał się z prędkością błyskawicy, poprawiając, karcąc i wykłócając się o rację z innymi osobami czuwającymi nad prawidłowym, technicznym przebiegiem całego przedsięwzięcia, po dosyć małym, i można by rzec, aż za bardzo zagospodarowanym pomieszczeniu jaką była, garderoba teatralna.
    Tuż przed rozpoczęciem, Antonio widząc, że wszystko jest już w najlepszym porządku, usiadł na przypadkowym, składanym krzesełku i ze stoickim spokojem, obserwował gotowych aktorów.
Wszyscy czekali na odsunięcie kurtyny. Po chwili, wstał i rzekł:
- Ekhem.- odchrząknął teatralnie- Za chwilę, wyjdziecie na scenę, odgrywając przypisaną Wam rolę. Przemienicie się na ten czas, w całkiem inne osoby.- mówił powoli, z powagą i lekko przymkniętymi powiekami, tak jakby zastanawiał się nad sensem każdego wyrazu, wypowiedzianego do stojących przed nim, młodych ludzi, akcentując przy tym dokładnie, każde ważne słowo.- Ale pamiętajcie, by mimo wszystko, zachować w sobie, te najszlachetniejsze cechy, jakie posiadacie. A wtedy, to, co chcemy przekazać widzom, stanie się prawdziwą sztuką.- dumnie zakończył swój monolog, widząc niezliczone pary oczu, chłonące każde jego słowo, wpatrując się w niego z prawdziwym podziwem.

Na zegarach wybiła dwudziesta. W tym samym momencie, zgasły wszystkie światła, a kurtyna uniosła się do góry.

* coś mi tu zgrzyta, ale nie mam pomysłu, na co to zamienić,
** tu też, jest coś nie tak,
***purpurowiąc, no właśnie, word mi to podkreśla, a ja nie wiem jak brzmi poprawna forma,

Ostatnio edytowany przez Bel-Codde (2010-03-13 23:08:53)


"Ja nie marudzę. Zjadam wszystko co nie zdążyło mnie zjeść." xD

Offline

 

2010-03-13 18:04:08

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#2 2010-03-13 20:56:05

Ajrisz
Gwiazda FaktUli
Od: PPTH
Zarejestrowany: 2009-10-01
Posty: 14893

Re: Zadanko domciowe

Dlaczego dałaś dwa razy ten sam post w dwóch różnych miejscach? Zdecyduj się na jedno, a z drugiego usuń post.

Co do samego wypracowania, to rzuciłam okiem na początek i moim zdaniem jest słabo. Można wiedzieć ile masz lat?


So I open my door to my enemies
And I ask could we wipe the slate clean
But they tell me to please go fuck myself
You know you just can't win…

Offline

 

#3 2010-03-13 21:08:38

waris
Poszukiwaczka truskawek
Od: Bytom
Zarejestrowany: 2010-02-09
Posty: 3668

Re: Zadanko domciowe

Według mnie tworzysz zdecydowanie za długie zdania, lepiej je rozbić na 2/3 krótsze. Np. to:

Panie sprzątaczki w niebieskich mundurkach, skrzętnie odkurzały ciemnozielone fotele widowni na wieczorną premierę, wyglądając przy tym, z punktu obiektywnego obserwatora bardzo komicznie, lecz najbardziej wyróżniali się spośród tego tłumu, młodzi, utalentowani artyści, z tak zwanych wyższych sfer, którzy próbowali przypomnieć sobie, swoje kwestie, na generalnej próbie, co przychodziło im z wielkim oporem.

Panie sprzątaczki w niebieskich mundurkach skrzętnie odkurzały ciemnozielone fotele widowni na wieczorną premierę, wyglądając przy tym, z punktu obiektywnego obserwatora bardzo komicznie. Lecz najbardziej wyróżniali się spośród tego tłumu, młodzi, utalentowani artyści, z tak zwanych wyższych sfer, którzy próbowali przypomnieć sobie swoje kwestie na próbie generalnej. Przychodziło im to z wielkim oporem.


To moja sugestia. Jest trochę błędów, i ogólnie, jak napisała Ajrisz, raczej słabo.

Ostatnio edytowany przez waris (2010-03-13 21:23:08)


Mieszkam w wysokiej wieży, ona mnie obroni
Nie walczę już z nikim, nie walczę już o nic
Palą się na stosie moje ideały
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały...

Offline

 

#4 2010-03-13 21:20:52

Bel-Codde
Drugie oczy Uli
Od: Warszawa, Kraków
Zarejestrowany: 2009-09-25
Posty: 277

Re: Zadanko domciowe

Droga Ajrisz, wiem że nie jest to żadna rewelacja i dlatego właśnie, postanowiłam to tutaj wrzucić, mając nadzieję na pomoc kogoś, kto mógłby mi udzielić jakiś wskazówek, które pozwoliły by mi to poprawić. Gdy piszę jakieś prace klasowe, czy coś dłuższego, nigdy nie prosiłam o pomoc, bo choć nie jestem jakoś szczególnie utalentowana w tym kierunku, jakoś radziłam sobie sama. Zawsze oddając pracę wydawała mi się, ze jest ona dobra, natomiast ta... to kompletna klapa. Po prostu nie miałam ciekawego pomysłu, czasu i duużoo przepisywania zeszytów, bo byłam chora.

Dałam to dwa razy, uznając, że jeżeli ktoś wejdzie tu przeczytać nowe opko, zobaczy, że trzeba mi pomóc, natomiast tam dodałam to po to, by ktoś wchodząc na brzydulową szkołę żeby pomóc komuś, też znalazł mnie.
Wtedy mam większe szanse na "ratunek".

Edit: Bardzo dziękuję Waris. Zaraz to poprawię.
Właśnie o to mi chodziło, żebym zobaczyła swoje błędy i je poprawiła.
No i oczywiście, żebym je zapamiętała i więcej ich nie popełniała. smile

Ostatnio edytowany przez Bel-Codde (2010-03-13 21:48:12)


"Ja nie marudzę. Zjadam wszystko co nie zdążyło mnie zjeść." xD

Offline

 

#5 2010-03-13 21:42:32

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17201
Serwis

Re: Zadanko domciowe

Po pierwsze, my nie jestesmy blogiem, ale sadzac po tym, ze piszesz o wychodzeniu z tla, mylisz nas z pewna strona o serialach.
Po drugie, co to za slowo domciowe?
Po trzecie, na forach nigdy nie zakladamy dwoch identycznych tematow i zadne motywy tego nie usprawiedliwiaja. Jak ktos bedzie chcial, to pomoze. A jak chcesz miec wieksze szanse, to idz do jakiegos serwisu specjalizujacego sie w pracach domowyc.
Po czwarte, nie sprawdze, bo jestem z tela. Moze jutro, ale nie wiem, czy bedzie mi sie chcialo.
Po piate, juz poczatek Twojej wypowiedzi z pierwszego posta pokazuje, ze masz problem z ojczystym jezykiem ("co zaprzecza moja ilosc postow" - nie dosc, ze niegramatyczne, to jeszcze niewlaciwe uzycie slowa "zaprzeczac")

Ostatnio edytowany przez ann666 (2010-03-13 21:49:28)


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

#6 2010-03-13 22:04:58

Bel-Codde
Drugie oczy Uli
Od: Warszawa, Kraków
Zarejestrowany: 2009-09-25
Posty: 277

Re: Zadanko domciowe

Dziękuję p. ann666, smile za wyrażenie swojej opinii.
Tak, rzeczywiście napisałam " blogowiczów", zamiast "forumowiczów".- Już to poprawiłam.
Można uważać wyraz " domciowe" za dziwne słowo, choć dla mnie jest to potoczne zdrobnienie. Jak dla kogo. Ale dobrze, ja się nie czepiam. smile
Usunę to drugie.
Nie wiedziałam, że takie coś istnieje xD. Ale fajnie się dowiedzieć. Przyda się na przyszłość.
Bardzo by mi było miło, gdyby ktoś poświęcił mi, troszkę czasu na sprawdzenie. Niestety nie wiem, co znaczy "jestem z tela".

Edit: Dzięki Aniu, nie domyśliłam się, że tela, może oznaczać skrót tel. xD. Zaćmienie.

Ostatnio edytowany przez Bel-Codde (2010-03-13 22:26:25)


"Ja nie marudzę. Zjadam wszystko co nie zdążyło mnie zjeść." xD

Offline

 

#7 2010-03-13 22:11:08

Anka xDD
Prawie jak Papuka
Od: Gliwice
Zarejestrowany: 2010-03-04
Posty: 6038
Serwis

Re: Zadanko domciowe

Bel-Codde napisał:

Niestety nie wiem, co znaczy "jestem z tela".

Na forum BrzydUli można wejść zarówno z komputera, laptopa, jak i również z komórki...
Ann ma rację piszesz bardzo niegramatycznie a uwierz mi, ona się na tym bardzo dobrze zna. smile

Ostatnio edytowany przez Anka xDD (2010-03-13 22:11:38)


Naszym zadaniem jest leczyć choroby. Pacjenci zwykle w tym przeszkadzają.
Ludzie mówią, że bez miłości nie da się żyć. Tlen jest ważniejszy.
"I’m going to choose not to misinterpret that."
Moja rodzina love GRAFIKA, FILMY | PBWBT

Offline

 

#8 2010-03-13 23:12:34

Papuka
Wesołych Świąt!!!
Od: 100lica/Piaseczno
Zarejestrowany: 2009-04-08
Posty: 32911

Re: Zadanko domciowe

Jako że dostałam tu moda. Wykorzystam moc.
Temat ewidentnie do tematu szkoła a nie tu.
Zamykam i do kosza skoro i tak zdecydowałaś się tam też umieścić to.


"rżnęli się jak dwie oszalałe siekiery" by słonió big_smile
"Na końcu świata, pośród oceanu niezapominajek, dwie dusze odnalazły się nawzajem." by Mlawer...
"Hold me close and hold me fast The magic spell you cast This is la vie en rose" "La vie en rose"

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka