BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#11 2010-04-03 15:14:01

Kitty84
Druga połówka Marka
Zarejestrowany: 2009-11-13
Posty: 4918

Re: Skrywane namiętności

ella90 napisał:

Drań! Cham! Prostak! – Rzucała szeptem kolejne obelgi, myśląc o upokorzeniu, jakie spotkało ją tego samego dnia.

To się nazywa wejście elli! xD Mocny początek, a potem wcale nie słabiej. Zaintrygowałaś mnie wink

ella90 napisał:

- Na mój koszt. – Usłyszała męski głos zza pleców. Powoli odwróciła głowę. Ujrzała twarz sympatycznego mężczyzny, który szczerzył się do niej w uśmiechu. Uśmiech ten był jednak serdeczny i taki… prawdziwy? Mimo, że był przystojny, była pewna jednego. Do niczego między nimi nie dojdzie.  Nic się nie stanie. – Nie pozwolimy chyba, aby tak piękna kobieta płaciła?

Czyżby Marecki? wink Ciekawie się zaczyna i przede wszystkim oryginalnie.


FOM storczyk MDUC GNAJ SWSiOCJT DORIS | owoce | mini | Niepoprawna Markomanka

Offline

 

2010-04-03 15:14:01

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#12 2010-04-03 18:38:50

ella90
Najwierniejsza Fanka Lwiątka
Od: Tychy
Zarejestrowany: 2009-12-26
Posty: 2421

Re: Skrywane namiętności

Kolejna część. Mam nadzieję, że nikt nie "dednie" xD

Czy jest coś, co mogłoby zrujnować życie bardziej niż rozstanie z osobą, którą wciąż się kocha, a także wielki ból głowy, spowodowany ogromnym kacem? To było możliwe. W przypadku panny Cieplak wszystko było możliwe.
Powoli uniosła powieki, które mimowolnie opadły. W jej oczach znowu pojawiła się ciemność i to byłoby bardzo przyjemne, gdyby nie leżała na brzegu niewygodnej kanapy, a w brzuch nie wrzynały się okruszki chipsów. Było to niezmiernie uciążliwe, więc postanowiła zmienić miejsce, w którym leżała. Nagle poczuła na plecach jakiś ciężar, którego natychmiast postanowiła się pozbyć. Co za upierdliwy wąż. Niech go ktoś zabierze, burknęła cicho, przesuwając przeszkodę.
Raz jeszcze otworzyła oczy. Tym razem powitał ją widok zaciemnionego pokoju, który był zdecydowanie większy niż mała klitka, w której spędziła kilka lat życia. Przetarła oczy, przesuwając się o kilka centymetrów dalej. Po raz kolejny natrafiła na przeszkodę w wielkości dużego worka ziemniaków, który natychmiast zsunął się z łóżka, powodując nie lada hałas. Wszystko byłoby normalne, gdyby nie usłyszała męskiego, gardłowego jęku. Po plecach natychmiast przeszedł jej dreszcz. Otworzyła szerzej oczy i dostrzegając nagiego mężczyznę, schowała się za łóżkiem. To takie zawstydzające! Zasłoniła dłonią oczy.
- Cholera – zaklął głośno, trzymając się za głowę. – Znowu?! Come on!
Chrząknęła cicho, czym spowodowała zainteresowanie mężczyzny.
- Co ty… tu robisz? – zawahał się na moment, sprawiając wrażenie zdziwionego obecnością kolejnej kobiety w jego łóżku, a raczej obok łóżka. Brunetka nieśmiało wychyliła głowę zza łóżka, oczekując na podanie jej pościeli. – Porzucona przez lekarza? – Skrzywił się pod wpływem bólu głowy. W myślach obiecał sobie, że przypomni sobie to uczucie, jeśli kiedykolwiek postanowi pójść do baru, aby zapomnieć o problemach. Na pewno zawróci. – No tak… pamiętam. – Uśmiechnął się.
- Czy możesz… - zaczęła nieśmiało, obrzucając wzrokiem pościel.
- A ja? – Spytał. – Czym ja się przykryję?
- Proszę – wyszeptała błagalnie.
- Zdajesz sobie sprawę, że widziałem cię już nago? – Uniósł prawą brew do góry, co sprawiło, że wyglądał jeszcze przystojniej. – Nie udawaj tego, że się wstydzisz.
- Podasz mi ją czy nie? – burknęła wściekła.
- Muszę się zastanowić.
- Facet… - mruknęła zrezygnowana.
- Chciałaś powiedzieć, Marek?
- Nie przypominam sobie tego, że przeszliśmy na ty.
- Ulka. Niełatwo o tym zapomnieć, więc po prostu wyluzuj. – Rzucił w stronę brunetki to, co miał pod ręką. Poduszka zasłoniła wdzięki kobiety, na co zareagował cichym westchnięciem. - Nie dąsaj się. To tylko przypadkowy seks. Nic wielkiego.
- Przypadkowy seks?
- Bardzo dobry seks - poprawił się szybko, uśmiechając się jeszcze szerzej. – Pójdę po twoje ubrania. - Zmienił temat, wstając z łóżka. Ostrożnie usiadła na kanapie, na której przed chwilą leżała. Zasłoniła rękoma oczy, by nie patrzeć na nagie ciało mężczyzny, który przechadzał się po domu. Jak mogła być tak głupia, aby wskoczyć do łóżka pierwszemu lepszemu mężczyźnie? Jak mogła uprawiać seks? Jak mogła uprawiać seks z kimś takim? Kręciła głową z niedowierzaniem.
- Jesteś może głodna? – Usłyszała jego wołanie, które dochodziło z kuchni. – Mam jajka, boczek i cebulę. Możemy przyrządzić jajecznicę.
Możemy? Nie do wiary…
- Nie, nie jestem głodna. Znalazłeś moje ubrania?
- Houston, mamy problem. – Zawołał nagle, pojawiając się w drzwiach. Wciąż był nagim, nieznajomym mężczyzną, na którego nie potrafiła patrzeć. Odwróciła wzrok, a gdy usłyszała kolejne słowa, wróciła do tępego przypatrywaniu się torsowi. Nie mogę tyle pić. Nie mogę! - Nie znalazłem twoich ubrań w moim domu.
- Jesteś pewny?
- Wydaje mi się, że zrzuciłaś je z siebie jeszcze przed wejściem do mojego królestwa.
- Żartujesz sobie, prawda? – zaśmiała się nerwowo, próbując przypomnieć sobie ubiegły wieczór. Nie była jednak w stanie myśleć o niczym innym, niż byciu porzuconą kobietą. Twarz Piotra Sosnowskiego była ostatnim widokiem, który miała przed oczyma. Pamiętała irytujący uśmieszek i romantyczną kolację, podczas której zrobiła z siebie prawdziwą idiotkę. Zgadzam się! Chce z tobą zerwać! Najchętniej wymazałaby to wspomnienie z pamięci, ale nie potrafiła. Nigdy nie będzie już tak, jak kiedyś. Nie po tym wszystkim, co się wydarzyło tej nocy. Jak mogła wyruszyć do baru i stracić w nim ostatek godności, jaka jej pozostała? Pamiętała, jak przez mgłę moment, w którym opróżniła czwarty kieliszek. Marek uśmiechał się i opowiadał jakąś śmieszną historię, z której się śmiała. Zaraz… zaraz. To był czwarty kieliszek?! Sama nie wiedziała, czy Marek był dowcipny, ponieważ nie to było najważniejsze. Chyba chciała poczuć się wolna od przykrych wydarzeń, chciała poczuć się inaczej. No i poczuła się inaczej. Nie pamiętała niczego i na tym polegało działanie alkoholu. Super! Po prostu super!
- Żartuję… ale tylko z królestwem. – Spoważniał, wprawiając ją w zawód. - Twoich ubrań nie ma w moim domu.
- A nie masz może… - zaczęła, spuszczając wzrok. Była totalnie zawstydzona sytuacją, w której się znalazła. Nie miała pojęcia, jak wyglądała zeszła noc i to wprawiało ją w zdenerwowanie. Wolałaby pamiętać seks, który mógłby się okazać czymś przyjemnym, czymś, o czym powinna pamiętać. Dlaczego pamiętała jedynie sympatyczną twarz Marka i jego uśmiech? To jakaś kara?!
- … damskich ciuszków? – dokończył za nią. Spotkał się z dziwnym grymasem na twarzy kobiety, który mógł uznać za uśmiech. Uśmiechała się, ponieważ miała nadzieję na to, że urządzam sobie przebieranki czy raczej z powodu zaistniałej sytuacji? Chwila! Moment! Czy ona właśnie pokiwała głową?!
- Och – wydał z siebie westchnienie. – Nie mam w zwyczaju urządzać podobnych zabaw.
- Zabaw?
- Nie przebieram się w kobiece ubrania, jeśli wiesz o czym mówię.
- Ale uprawiasz przypadkowy seks, podczas którego kobiety zrzucają z siebie ubrania?
- To brzmi śmiesznie, wiesz? Traktujesz mnie, jak dziwoląga, ponieważ lubię przelotny seks? Dobrze wiesz, że zrobiłaś dokładnie to samo, prawda?
- Więc…
- Więc… może coś znajdę. Poczekasz tutaj chwilę, prawda?
- A mam inne wyjście? – spytała poirytowana. – Nie martw się. Nie wyjdę na ulicę nago.
Uśmiechnął się, po czym wyszedł. Miał nadzieję, że porozmawiają o tym, co się stało, a zdecydowanie było o czym. Zaśmiał się na samo wspomnienie chwil, które spędzili we dwoje. Bez wątpienia były to najlepsze urodziny w jego życiu.


Mamusie:Króweczka, P@ulink@ Moje siostrzyczki to Jagodzianka i Noelka i Vivienn big_smile <3<3 PBWBT
Skrywane namiętności/ Inna historia pewnej miłości / Listy /

Offline

 

#13 2010-04-03 18:46:16

Wkręętka!
Serce przepełnione Ulą
Zarejestrowany: 2009-11-07
Posty: 8323

Re: Skrywane namiętności

To gópie, niech mnie ktoś upomni, ale REZERWUJĘ KOMENTARZ xD

Ella napisał:

- Chciałaś powiedzieć, Marek?

A jednak! Marek! xD Nie no, czy to będzie Mareczek - pan prezes? Bo po tym, jaką nam pokazałaś Ulkę, możemy się spodziewać wszystkiego! smile

Ella napisał:

Super! Po prostu super!

Nie mam pojęcia czemu, ale podoba mi się to zdanie tongue Jak ja lubię tego typu ironię! smile

Ella napisał:

Nic wielkiego.

Taa, jjasne!

Ella napisał:

- Facet… - mruknęła zrezygnowana.

Ulka z poprzedniego rozdziału, jak żywa!

Ella napisał:

- Cholera – zaklął głośno, trzymając się za głowę. – Znowu?! Come on!

A to (nie wiem, czy oglądasz) skojarzyło mi się z Patrykiem z Pierwszej Miłości smile

//

Zachowanie Uli z pierwszego rozdziału i Uli z drugiego świetnie pokazuje, jakie uczucia towarzyszyły jej rozstaniu. No, a przy okazji ukazuje to, jak dobrze Ty to przedstawiłaś i wyodrębniłaś smile Fajnie, fajnie smile
Ella, nie wiem, czy wiesz, ale jesteś pierwszą osobą, którą na forum naprawdę czytam tongue Była jeszcze Jasumin, ale już nie pisze. Jestem z siebie dumna xD Z Ciebie też tongue  Nie wiem, czego się spodziewać po trzecim rozdziale? Zaskocz mnie. Czekam.
Weny!
Pozdrawiam, wesołych świąt kiss

Ostatnio edytowany przez Wkręętka! (2010-04-03 19:04:36)


- Harry – powiedział w końcu – wiesz, że zawsze będę cię wspierać. – Przełknął. – Nawet jeśli chcesz poderwać Malfoya na dżem.
- Ron! - wykrzyknął Harry z oburzeniem, a potem dodał zduszonym szeptem:
- Myślisz, że powinienem?

Offline

 

#14 2010-04-03 18:56:37

Kitty84
Druga połówka Marka
Zarejestrowany: 2009-11-13
Posty: 4918

Re: Skrywane namiętności

To sobie chłopak zaszalał na urodziny xD Nie no po prostu boskie, mocne, lubię takie historie lol Ciekawe tylko, o jakim problemie on chciał zapomnieć?


FOM storczyk MDUC GNAJ SWSiOCJT DORIS | owoce | mini | Niepoprawna Markomanka

Offline

 

#15 2010-04-03 19:00:31

MEG1984
Prawie jak Papuka
Od: zachodniopomorskie
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 6290

Re: Skrywane namiętności

No to Mareczek ciekawie spędził urodziny. big_smile Tylko kto by się spodziewał po Ulce, która czekała ze zrobieniem tego do ślubu, że po zerwaniu tak zaszaleje. No i o czym to Marek tak usilnie starał się zapomnieć?


Kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i  rozpada się na dwie części.
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny.
Życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swojej duszy, połowy samego siebie...
I believe in SH. I AM SHERLOCKED.

Offline

 

#16 2010-04-03 20:31:54

domina
Drugie oczy Uli
Od: Sierakowice
Zarejestrowany: 2009-06-08
Posty: 274

Re: Skrywane namiętności

no, no, no... panna Cieplak i przypadkowy seks big_smile ciekawe
zaszalała kobitka na całego- zalała się w trupa i wylądowała w łóżku nieznajomego big_smile
czekam na szybki next i dalsze losy big_smile


"Co to jest prawdziwa miłość, wiedzą tylko kobiety brzydkie, piękne - umieją zaledwie uwodzić"
Audrey Hepburn        kiss

Offline

 

#17 2010-04-05 12:11:32

ella90
Najwierniejsza Fanka Lwiątka
Od: Tychy
Zarejestrowany: 2009-12-26
Posty: 2421

Re: Skrywane namiętności

Skup się, Ulka. Skup! Jak doszło do tego, że siedzisz w sypialni Boga seksu i masz na sobie, a raczej przy sobie jedynie jego poduszkę? Upił cię? Wątpię, ponieważ weszłaś do tego przeklętego baru sama. Nikt nie zmuszał cię do picia. Zbałamucił pięknymi słówkami? To już bardziej możliwe. Byłaś zdołowana, niekochana i porzucona. Każdy mógłby to zrobić. Dlaczego, więc padło na niego? Marek ma takie słodkie dołeczki w policzkach. Kurde blaszka, skup się! Myśl o czym innym!
Dotknęła pościeli, na której bez wątpienia, nie było śladów bliskości dwojga ludzi. Pościel wyglądała na nową i to było szokującym odkryciem.
Westchnęła, przyciskając do piersi poduszkę. Cieszyła się, że była tak duża, że zakrywała intymne części ciała.
- Ula – zawył niczym zwierzę, kiedy pojawił się w sypialni. - oddaj mi tą poduszkę, proszę.
- Oddam tylko wtedy, kiedy nie będziesz patrzył.
- Czego się wstydzisz?
- Ciebie? – przekrzywiła głowę, jednocześnie spuszczając wzrok.
- Daj spokój, to naturalne. Widziałem już ciebie nagą, więc żadnego zaskoczenia nie będzie. Widziałem już  wszystko. – Stwierdził pewnie. - Wszystko!
- Zapomniałeś o jednym szczególe. – Mruknęła, wracając pamięcią do ubiegłej nocy. - Byłam pijana, ty również.
- To chyba nieistotne. Oboje chcieliśmy iść na całość. Stało się. Po prostu.
Chciałam iść na całość? To chyba jakiś żart. Chciałam zapomnieć. Tylko i wyłącznie zapomnieć o tym wszystkim. Nie chciałam czuć się jak śmieć. Nie chciałam być zdradzoną kobietą. Nie chciałam być z innym mężczyzną. Nie chciałam robić podobnych rzeczy. Piotr, proszę. Powiedz, że można cofnąć czas. Powiedz, że… albo nic już nie mów. To wyłącznie moja wina, a ty jesteś podłym draniem. O czym ja do jasnej Anielki myślę?! To rozdwojenie jaźni, tak?
Zagryzła nerwowo wargę.
- O nie, nie rób tak! – Podbiegł do niej w energicznym tempie. Złapał za rękę, w której trzymała poduszkę. Muszę pozbyć się tej poduszki. Nigdy mi się nie podobała, więc dlaczego wciąż jest na mojej kanapie? To idiotyczne. Ona jest… pociągająca? Tfu! Teraz nie myślę o poduszce. Nie myślę o głupiej poduszce, którą zakrywa się naga kobieta. Ula jest pociągającą kobietą. Jej usta są bardzo zmysłowe, a te kocie ruchy nad ranem… To wymyka się spod kontroli. Zaczynam wariować! Wariować?! O nie, nie dam się temu. Po moim trupie!
- Tak? Czyli?
- Wiesz, że zagryzanie wargi sprowadza się do seksu?
- Doprawdy? – udała zaskoczoną. Kilkakrotnie słyszała już coś podobnego, ale to było za czasów, gdy studiowała. Zaraz, zaraz… Czy to nie Maciek o tym wspominał? Tak! Napalony seksoholik!
- Pożądanie i podniecenie. To…
Zamknij się, Marek. Nie gadaj głupot! Zamknij się i podaj jej koszulę.
- Daj spokój. To naturalny czyn. Nie wszystko musi sprowadzać się do seksu.
- Nie wszystko, ale większość.
- Masz z tym jakiś problem?
- Z seksem? – zaśmiał się, po czym zaprzeczył. – Nigdy nie miałem.
- Mogę dostać ubrania? Chciałabym już wyjść.
- Dostaniesz je tylko wtedy, gdy zgodzisz się na śniadanie.
- Jajecznicę, tak? – przypomniała mu. Skinął głową, uśmiechając się. Zgodzi się? Wygląda na głodną… Oj tak, na pewno się zgodzi. A co jeśli nie ma ochoty na śniadanie?
- Mogę przyrządzić ją samodzielnie – próbował ją zachęcić. - To jedyne danie, które nie sprawia mi większego problemu. Wychodzi całkiem nieźle.
- Czyli jest jadalna? – zaśmiała się, spoglądając Markowi w oczy. Gdyby nie ciągłe rozmowy na temat seksu, byłby ideałem. Dlaczego jest tak pewny siebie? To jakaś kara, tak? Uniosła głowę ku górze.
- I to jeszcze, jak! Więc, jak?
- A mam inne wyjście?
- Raczej nie – przyznał szczerze. – chciałbym porozmawiać z tobą o kilku sprawach.
- Ty… wszystko pamiętasz, tak?
- Widzimy się za dziesięć minut – podał jej jedną ze swoich koszul, na co zareagowała śmiechem. Nie spodziewała się męskiej koszuli, w której będzie jej dane paradować przed obcym mężczyzną. Koszula była w kolorze mocnego różu, co ją poniekąd rozśmieszyło. Mężczyzna w różu był niczym… Nie, nie chciała o tym  myśleć. Interesujące…
- Tylko koszula? – spytała z wyrzutem.
- Nie podoba ci się? – udał zmartwionego. Doskonale wiedział, o co chodziło, ale lubił się z nią droczyć. Była taka… naturalna. Miała to wszystko, czego brakowało innym kobietom, które kiedykolwiek spędziły z nim upojne chwile w sypialni. 
- Jest… ładna – mruknęła - ale myślałam, że znajdziesz coś dłuższego.
- Znaj moją dobrą wolę. – Puścił do niej oko, po czym ewakuował się do kuchni, by ta mogła odrzucić poduszkę, która doprowadzała go do szału. Stojąc przy lodówce, zerknął na zegar. Była dziesiąta i z udawanym zmartwieniem musiał stwierdzić, że był poważnie spóźniony do pracy. Swój wzrok przeniósł jednak na drzwi, w których stała ponętna brunetka. Wszelkie myśli na temat spóźnienia zniknęły. Różowa koszula sięgała jej za tyłek, ale to nie sprawiało, że czuł się gorzej. Wciąż wyglądała podniecająco uroczo.
- Wyglądasz… - wydusił z siebie, ale Ula nie pozwoliła mu dokończyć.
- … pięknie? – podeszła do pierwszego lepszego stołka, po czym zajęła miejsce. Wciąż nie potrafiła uwierzyć w to, co się stało. Jak mogła wciąż być w jego domu? Jak mogła wejść do domu i zrobić coś podobnego? - Daj spokój. Nie bawimy się w komplementy, prawda?
- Oczywiście, że nie.

- Nie pozwolimy chyba, aby tak piękna kobieta płaciła?
- Piękna? – spytała, mając nadzieję, że się przesłyszała. Nienawidziła komplementów. Przynajmniej dzisiaj. Dzisiaj nie zamierzała już słyszeć o tym, jak piękną kobietą jest. Piotr wciąż tak powtarzał i nie chciała wspominać tego, jak skończyła. W przyciasnych butach i ognisto czerwonej sukience, która przyciągała spojrzenia mężczyzn, którzy zataczali się przy stolikach. Mężczyźni tacy ślinili się na widok kobiet, takich jak ona. Śliniliby się nawet wtedy, gdyby była pomarszczoną staruszką. Sympatyczny brunet wyglądał jednak na normalnego. Nie zataczał się, a strużka śliny nie spływała mu po brodzie. Cóż za pocieszenie, pomyślała, obrzucając go spojrzeniem.
- Urocza – dodał, mrużąc oczy.
- Urocza?
- Seksowna?
- Nieważne – burknęła, ocierając resztki łez z zaczerwienionych policzków. Nie potrafiła panować nad łzami, które wyrwały się, by biec po znajomej trasie, nie pomijając przy tym żadnego miejsca. Wciąż czuła łzę, która zatrzymała się na dekolcie sukienki.
- Zły dzień? – przysunął się bliżej, zasiadając miejsce obok. – Znam kogoś, kto mógłby ci pomóc.
- To znaczy?
- Ja. – Wyszczerzył się w uśmiechu. – Nikt nie wie tyle o kłopotach pięknych kobiet, co ja.
- Nie jestem zainteresowana.
Sięgnęła po kolejny kieliszek podsunięty przez barmana, po czym przyłożyła go do ust i przechyliła tak, że alkohol spłynął prosto do gardła. Skrzywiła się niemiłosiernie, kręcąc głową. Ułożyła głowę na blacie.
- Nie umiesz pić, prawda? – stwierdził szybko, obserwując kwaśne miny kobiety i słysząc ciche westchnięcie.
- Dlaczego tak myślisz?
- Nie wyglądasz na taką, która wędruje do baru i kończy z nieznajomym.
- Masz z tym jakiś problem? – odgryzła się, spoglądając na mężczyznę, który zaczynał grać na nerwach.
- Nie rozumiem faceta, który mógłby cię zostawić.
- Dlaczego myślisz, że ktoś mnie zostawił?
- A siedziałabyś tutaj, mając mężczyznę w swoim życiu?
- Może? – zawahała się. – Nic o mnie nie wiesz.
- Daruj sobie te kłamstwa – rzucił pod nosem. – Butelkę wódki poproszę – zwrócił się do barmana, który posłusznie przyniósł zamówiony alkohol. Marek pośpiesznie wyjął z portfela pieniądze, które ułożył na blacie.
- Wychodzimy – zwrócił się do nieznajomej.
- Słucham?
- Chcesz nauczyć się pić? Tak? Więc pozwól, że pokaże ci to, co umiem.
- No, nie wiem – westchnęła, odgarniając włosy z twarzy.
- Śpieszysz się gdzieś?
- Nie.
- Teraz już tak. – Dotknął dłoni kobiety. – Obiecuję, że nie będziesz tego żałowała.
- Dlaczego miałabym się zgodzić?
- Nie chcesz spędzić nocy z dziadkiem, który ślini się na twój widok, prawda?
- Nie chcę – przyznała mu rację. – ale nie chcę także spędzić jej z tobą.
- Będę trzymał ręce przy sobie. – Zaśmiał się, pociągając jej dłoń za sobą. – Obiecuję.

Ostatnio edytowany przez ella90 (2010-04-05 12:30:18)


Mamusie:Króweczka, P@ulink@ Moje siostrzyczki to Jagodzianka i Noelka i Vivienn big_smile <3<3 PBWBT
Skrywane namiętności/ Inna historia pewnej miłości / Listy /

Offline

 

#18 2010-04-05 12:21:38

domina
Drugie oczy Uli
Od: Sierakowice
Zarejestrowany: 2009-06-08
Posty: 274

Re: Skrywane namiętności

dziękować, dziękować, dziękować za newsa big_smile
bardzo mi się podoba, ciekawa jestem co się działo dalej w mieszkaniu Marka- nauczył ją pić??? big_smile big_smile big_smile


"Co to jest prawdziwa miłość, wiedzą tylko kobiety brzydkie, piękne - umieją zaledwie uwodzić"
Audrey Hepburn        kiss

Offline

 

#19 2010-04-05 12:42:48

MEG1984
Prawie jak Papuka
Od: zachodniopomorskie
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 6290

Re: Skrywane namiętności

Akcja powoli zaczyna się rozkręcać. Urok Mareczka na Ulkę nie bardzo działa, choć na jajecznicę udało mu się ją namówić. big_smile Za to na Ulkę, po kilku kieliszkach wódki urok Mareczka zadziałał. Tylko ciekawe czego oprócz picia alkoholu ją nauczył? Czekam na kolejną część.


Kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i  rozpada się na dwie części.
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny.
Życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swojej duszy, połowy samego siebie...
I believe in SH. I AM SHERLOCKED.

Offline

 

#20 2010-04-05 13:11:31

Harris
Dasz wiarę?
Zarejestrowany: 2009-05-26
Posty: 7465

Re: Skrywane namiętności

Ellu ... Nie wiem co mam powiedzieć tongue

Boski pomysł! big_smile
Cieszę się, że zaczęłaś to opowiadanie, bo choolernie przypadło mi do gustu xD
Czekam na kolejny rozdział cool

H.

Ostatnio edytowany przez Harris (2010-04-05 13:11:45)


SNiSUM&UwS

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka