BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#11 2010-07-29 02:55:28

independent
Kochanka Marka
Zarejestrowany: 2009-08-21
Posty: 4479
Serwis

Re: Myśli i próby samobójcze

Nie zgodzę się z tym, że samobójstwo jest ogromnym tchórzostwem. Jak dla mnie, to czyn zawierający już tylko w swojej nazwie nieziemską odwagę. Odwagę jakiej większości z nas brakuje! A to, że ta odwaga często podpierana jest głupotą, czy też jednym wielkim użalaniem się nad sobą, to już inna sprawa... Samobójcy, to ludzie odważni, ale słabi - a ja nie lubię ludzi słabych - sorry! I jeszcze takich, którzy nie szanują życia. Nie wiem, czy mnie dobrze zrozumiecie, ale co tam...

Ostatnio edytowany przez independent (2010-07-29 03:07:42)


- Czego się boisz? - zapytał.
W jednej chwili w głowie pojawiły się setki myśli: boję się tego, że będę zwykłym szarym człowiekiem. Tego, że nie spotkam osoby, która uczyni moje życie wyjątkowym... Boję się życia... Ale najbardziej boję się, że nigdy nie zrozumiesz, co chcę Ci powiedzieć, bo jest to dla mnie za trudne.
- Boję się pająków - odpowiedziała.

Offline

 

2010-07-29 02:55:28

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#12 2010-07-29 03:06:14

alice3
Rysiowiańczyk
Od: Wonderland
Zarejestrowany: 2010-03-20
Posty: 1139

Re: Myśli i próby samobójcze

Independent znowu masz podobne poglądy do moich. Uważam, że samobójcy są odważni, ale również słabi. Nie szanują życia? Ja bym powiedziała inaczej, nie szanują osób dla których są ważni. Wiem, że w takich chwilach trudno myśleć o innych, o tym co z nimi będzie jak ich zostawią samych. Ludzie bliscy zawsze zadręczają się, że to ich wina, że nic nie zrobili. Uważam, że na problem samobójców należy popatrzeć z drugiej strony - ludzi którzy zostają na tym świecie.


Słowami można zastąpić zapach i dotyk. Słowami też można dotykać. Nawet czulej niż dłońmi. Zapach można tak opisać, że nabierze smaku i kolorów.

Offline

 

#13 2010-07-29 03:15:56

independent
Kochanka Marka
Zarejestrowany: 2009-08-21
Posty: 4479
Serwis

Re: Myśli i próby samobójcze

Dokładnie tak! Samobójcy, to odważni egoiści!
Myślałam o tym kiedyś dużo... Bardzo dużo... Tak czysto teoretycznie, albo i nie... Sama nie wiem... Ale wiem, że kocham życie i jak na mój gust, zawsze znajdzie się powód, dla którego warto żyć!

A o tych co nie szanują życia, to chodziło mi nie tylko o samobójców, ale również o narkomanów, czy też alkoholików. To kolejna pratia obrzydliwych egoistów!


- Czego się boisz? - zapytał.
W jednej chwili w głowie pojawiły się setki myśli: boję się tego, że będę zwykłym szarym człowiekiem. Tego, że nie spotkam osoby, która uczyni moje życie wyjątkowym... Boję się życia... Ale najbardziej boję się, że nigdy nie zrozumiesz, co chcę Ci powiedzieć, bo jest to dla mnie za trudne.
- Boję się pająków - odpowiedziała.

Offline

 

#14 2010-07-29 15:51:17

MEG1984
Prawie jak Papuka
Od: zachodniopomorskie
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 6290

Re: Myśli i próby samobójcze

Dorzucę swoje trzy grosze. W większości próby samobójcze to okrzyki rozpaczy ludzi, którzy nie radzą sobie z samym sobą i ze światem. Jasne są osoby, które świadomie decydują się popełnić samobójstwa w ucieczce przed odpowiedzialnością. Dlatego czytam o samobójstwach sprawców różnych przestępstw i przekrętów.
Sporo ludzi miało kiedyś myśli samobójcze. A najgorsze jest to, że rodzina i przyjaciele nie zawsze dostrzegają, że z człowiekiem dzieje się coś złego. My po prostu nie umiemy ocenić kto choruje na depresje i potrzebuje pomocy. Czasem dopiero po probie samobójczej przekonujemy się, że komuś pomoc jest niezbędna. Jeśli człowiek chce naprawdę umrzeć to znajdzie sposób.  Ale ci co zostawiają listy, umawiają się, wykonują ostatnie telefony tak naprawdę wcale nie chcą umrzeć. Oni tylko krzyczą, że potrzebują pomocy, bo świat tego w swym pędzie nie zauważa. A próby samobójczej nie zauważyć się nie da. Gorzej, że niektórzy nie potrafią zrozumieć dlaczego ktoś ją podjął i że taka osoba potrzebuje pomocy bo cierpi, a to dlaczego cierpi nie ma znaczenia.
W sumie nie wyobrażam sobie co musiałoby się stać by mnie popchnąć do próby samobójczej. Miewam swoje chandry itd. ale zawsze jakoś się zbieram w sobie i żyję, bo życie to dar, a z darów się korzysta.


Kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i  rozpada się na dwie części.
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny.
Życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swojej duszy, połowy samego siebie...
I believe in SH. I AM SHERLOCKED.

Offline

 

#15 2010-07-30 11:46:11

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: Myśli i próby samobójcze

Ja nigdy nie zaakceptuję samobójstwa. Nigdy nie powiem, że to jedyne rozwiązanie, że to rozwiązanie najlepsze. Nigdy nie powiem, że samobójca jest odważny. Samobójca to tchórz-egoista. Dla mnie to ucieczka. Nie ma takiej sytuacji, która nie mogłaby się kiedyś poprawić. Nie ma takiego problemu, którego nie można kiedyś rozwiązać.
Zresztą reszta bytu w piekle to niezbyt atrakcyjna wizja. Przynajmniej dla mnie.


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

#16 2010-07-30 11:53:14

meaaem
Prawie jak Papuka
Od: W/Ł
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 6125

Re: Myśli i próby samobójcze

independent napisał:

Nie zgodzę się z tym, że samobójstwo jest ogromnym tchórzostwem. Jak dla mnie, to czyn zawierający już tylko w swojej nazwie nieziemską odwagę. Odwagę jakiej większości z nas brakuje! A to, że ta odwaga często podpierana jest głupotą, czy też jednym wielkim użalaniem się nad sobą, to już inna sprawa... Samobójcy, to ludzie odważni, ale słabi - a ja nie lubię ludzi słabych - sorry! I jeszcze takich, którzy nie szanują życia. Nie wiem, czy mnie dobrze zrozumiecie, ale co tam...

Dziękuję za to nowe spojrzenie na te sprawy.
Ale nie wiem właśnie czy ta odwaga i słabość się wzajemnie nie wykluczają? Tzn, może źle to ujęłam teraz o tym wykluczaniu... Chodzi mi o to, że... Hmm...
Bo może czasem wystarczy odważny moment i... wiadomo co dalej. Dochodzi do tego egoizm. Na codzień takie osoby mogą być słabe, mogą być tchórzami... Czują się niepotrzebne, zranione i tu wtedy tego egoizmu nie ma. Przy odwadze chyba też towarzyszyć może strach. Po prostu coś ich popycha do takiego czynu... Kurcze, nie wiem jak to ująć.....

Szkoda, że przyszły potencjalny samobójca nie widzi innego wyjścia dla siebie, zawsze znajdzie się jakaś dobra duszyczka, która pomoże... Albo pomyślałam zbyt optymistycznie.


...Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie...

Offline

 

#17 2010-07-30 12:06:36

P@ulin@
Truskaweczka Marka
Zarejestrowany: 2009-12-08
Posty: 4297

Re: Myśli i próby samobójcze

Powiem szczerze, że miałam bliską mi osobę, która to zrobiła. Według mnie samobójstwo jest nie tyle co ucieczką od problemów ale, i tchórzostwem. Tchórzostwem, żeby przeciwstawić się własnym problemom. Problemom, które można by było rozwiązać w inny sposób, bo przecież nie ma chyba problemu z, którego by nie było żadnego wyjścia. Do tego trzeba być bardzo mocnym egoistą....
Ale z drugiej strony, tak ja napisała independent. Do popełnienia takiego czynu potrzeba wiele odwagi.... nie każdy byłby do tego zdolny.


Marysieńka my sister smile a naszą mamą została Halli...Harri to nasza babcia, a Pszczoła naszą kochaną prababcią smile
Ella moja córcia, którą mam z Króweczką      Artur my love heart

PBWBT

Offline

 

#18 2010-07-30 12:19:07

mono
Prostuje spinacze
Od: near Lublin
Zarejestrowany: 2009-10-20
Posty: 3385

Re: Myśli i próby samobójcze

Samobójstwo to odwaga uciekania przed życiem, którego się boimy.
Moim zdaniem.

Sprzeczanie się, czy to odwaga, czy nie to błędne koło. Znajdzie się mnóstwo argumentów, zarówna za i przeciw.
Bo czy mielibyście odwagę założyć na szyję sznurek i zeskoczyć z krzesła, wiedząc, że to już koniec? Nieświadomi tego, co będzie później?
To zdecydowanie jakaś mieszanina jednorodna odwagi i głupoty.

Ale tchórzostwo również. Uciekanie przed problemami, przed kimś, przed samym sobą.

Teraz myślę, że nigdy nie popełnię samobójstwa.
Ale przecież nie wiem, co przyniesie życie. Nie wiem... Przecież może nastać taki moment, w którym załamię się psychicznie. W którym też będę myślała, że nie mam po co żyć.
Ciężko oceniać samobójcę. Tak - to głupota, ale nie wiem, co on czuł, co tak naprawdę skłoniło go do tego. Mogę snuć domysły, ale nigdy nie będę pewna w stu procentach.

Jednak, żeby było jasne, nie akceptuję tego.


są tacy, którzy w głowie hodują ogrody.

Offline

 

#19 2010-08-13 10:42:31

storczyk
Rysiowiańczyk
Od: "Karaina" Czarów
Zarejestrowany: 2010-02-11
Posty: 1187

Re: Myśli i próby samobójcze

Chyba trzy wątki na dziś wystarczą. Ten mnie rozwalił, do tego stopnia, że zaciskałam pięści jak czytałam niektóre wypowiedzi! Co wy możecie wiedzieć? Ja człowiek się budzi rano i nie ma siły żyć. Jak depresja to przecież NIE CHOROBA. Jak jedynym o czym człowiek myśli, to to, że świat bez niego byłby lepszy. Jak jedzie z naprzeciwka TIR, a Ty sobie myślisz "wystarczy tylko mocny skręt w lewo i wszytko byłoby łatwiejsze." Jak nie czuje się w środku nic...Jeśli ktoś tego nie przeżył, niech nie mówi o tchórzostwie, egoiźmie. Tak łatwo jest oceniać innych, mówić NIGDY to, czy tamto.
Głupotą jest dla mnie to, że dzieciom samobójców nie przysługuje np. renta rodzinna.
Maniaczko skoro samobójcy do piekła idą, dlaczego robi im sie normalnie pogrzeb kościelny, modli za nich? Czy ci, którzy świadomi wyskakiwali z okien wież WTC 11 września też tam trafią, bo wybrali sobie taką śmierć zamiast spłonięcia żywcem?
Jak słyszę, że ktoś popełnił samobójstwo - przychodzą dwie myśli "dlaczego nikt ci nie pomógł?" i "Jak bardzo musiałeś nie chcieć żyć..."


"Spróbuj po prostu żyć. Rozpamiętywanie jest zajęciem starców."
                                 Paulo Coelho
Zakon Sióstr Jawnogrzesznic Pod Wezwaniem Od Tyłu lx

Offline

 

#20 2010-08-14 23:55:19

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: Myśli i próby samobójcze

Jeśli ktoś tego nie przeżył, niech nie mówi o tchórzostwie, egoiźmie.

Sugerujesz, że nie mam prawda mieć własnego zdania i go przedstawić? Więc może powinnam skoczyć z mostu i wtedy napisać?

Maniaczko skoro samobójcy do piekła idą, dlaczego robi im sie normalnie pogrzeb kościelny, modli za nich?

To chyba pytanie nie do mnie. Ja nie wiem. Tak samo jak nie wiem nic o tych ludziach, którzy wyskakiwali z okien. Oni też mieli wybór. Co prawda straszny, ale mieli. W zasadzie nie dziwię się im, że woleli tak umrzeć. Ale mieli wybór.

Jak słyszę, że ktoś popełnił samobójstwo - przychodzą dwie myśli "dlaczego nikt ci nie pomógł?" i "Jak bardzo musiałeś nie chcieć żyć..."

A ja myślę sobie "dlaczego nikomu nie powiedziałeś/aś?".


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka