BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#11 2010-07-29 02:02:08

PrawdziwaWhiteLily
Przyjaciel Brzyduli
Od: Rybnik
Zarejestrowany: 2010-06-12
Posty: 180
Serwis

Re: Kim jest dla Ciebie Bóg?

Gosiek – ja też miewam wątpliwości. Nawet bardzo często. Ale pocieszyła mnie kiedyś wypowiedź mojego dawnego katechety: „Nie ma wiary bez wątpliwości. To, że mamy wątpliwości co do naszej wiary, jest dla nas bardzo dobre. Pokazuje, że nie traktujemy jej bezmyślnie i obojętnie, ale staramy się coraz bardziej dotrzeć do jej sedna.”
Co do praktykowania – od pewnego czasu miałam w kościele problemy. Mdlałam, robiło mi się nagle słabo i takie tam różne historie. Ale nigdy nie przestałam tam chodzić. Czuję, że tego potrzebuję – chociaż tej jednej godziny tygodniowo, w niedzielę. To takie wyciszenie, chwila w której mogę spokojnie się skupić, pomodlić, poszukać odpowiedzi na niektóre pytania... Denerwują mnie czasem poglądy polityczne księdza, to fakt. Ale przecież nie dla niego tam chodzę, prawda? Tak więc to jest do przeżycia.
I może to dziwnie zabrzmi, ale... po takiej godzince wyciszenia wena najczęściej przychodzi smile


Bywa, że marzenia o rycerzu na białym koniu przekreśla romans ze stajennym...
Avatary, tapety i buty zmieniam jak rękawiczki.
Stajennych nie zmieniam.

Offline

 

2010-07-29 02:02:08

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#12 2010-07-29 03:17:24

alice3
Rysiowiańczyk
Od: Wonderland
Zarejestrowany: 2010-03-20
Posty: 1139

Re: Kim jest dla Ciebie Bóg?

Jestem osobą wierzącą. Bardzo nie podoba mi się określenie praktykujący czy też nie. Staram się chodzić do Kościoła co tydzień, ale wynika to z mojej wewnętrznej konieczności. Kiedyś chodziłam na KSM, ale to było dawno. Na Lednicy byłam trzy razy. Jest tam genialna atmosfera.
WhiteLily bardzo podobają mi się słowa twojego katechety. Wątpliwości zawsze są oznaką dojrzałości. Wiara potrzebuję rozumnego jej praktykowania, a nie bezmyślnego klepania różańca. Uważam, że Dekalog jest nie tylko wyznacznikiem drogi w życiu dla chrześcijan ale również dla ateisty. Wskazówki w nim zawarte są według podstawą dla ludzi. Najważniejsze jest to by być dobrym człowiekiem. Dobrym człowiekiem niekoniecznie musi być chrześcijanin, a złym ateista. Wiara nie powinna być utożsamiana z księdzem. On jest tylko człowiekiem, więc również może się mylić.
WhiteLily mnie nie wydało się dziwne toje stwierdzenie. Chwila wyciszenia, niekoniecznie w Kościele jest świetnym sposobem na problemy.

Ostatnio edytowany przez alice3 (2010-07-29 03:28:49)


Słowami można zastąpić zapach i dotyk. Słowami też można dotykać. Nawet czulej niż dłońmi. Zapach można tak opisać, że nabierze smaku i kolorów.

Offline

 

#13 2010-07-29 04:19:07

vivienn
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2010-04-15
Posty: 1222

Re: Kim jest dla Ciebie Bóg?

Jestem katoliczką, wierząca. Kiedyś nie umiałam sobie wyobrazić, że inni ludzie mogą po prostu nie wierzyć w Boga, to wydawało się takie niepojęte... Ale potem zrozumiałam: człowiek sam wybiera sobie ścieżkę życia. Sam decyduje, czy chce Boga w swoim życiu, czy nie. Szanuję, gdy ktoś jest ateistą, bo to jego wybór. Ja sama wierzę i nie chciałabym, żeby ktoś nakłaniał mnie do czegoś innego. A ateista może być dobrym człowiekiem - to przecież wychodzi z wnętrza człowieka, nie z wiary czy też jej braku...

Ostatnio edytowany przez vivienn (2010-07-29 04:19:43)


Oto jest miłość. Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie.

Rodzina forómowa love  PBWBT  FCI

Offline

 

#14 2010-07-29 07:38:06

dorocie03
Poszukiwaczka truskawek
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-10-14
Posty: 3696

Re: Kim jest dla Ciebie Bóg?

ann666 napisał:

Dla mnie Bóg jest wymyśloną przez człowieka ideą (to człowiek stworzył Boga, a nie odwrotnie ), która pomaga zrozumieć to, co niezrozumiałe.

Uwielbiam Cię Ann za te słowa poklon
Pytanie w stylu "czy ateista może być dobrym człowiekiem?" Jest dla mnie totalnie niezrozumiałe. A czy katolik może być złym? Albo baptysta? Czy luteranin? A może muzułmanin? Co ma wspólnego bycie wierzącym, czy niewierzącym do bycia dobrym? A jeśli wierzymy, że zabicie drugiego człowieka w imię naszej wiary jest czynem dobrym? Ilu ludzi na świecie zostało zgładzonych w imię takiej idei? Zostałam ochrzczona i wychowana w duchu katolicyzmu. Teraz sama już nie wiem. Lubię wejść do kościoła kiedy nie ma w nim ludzi. Ten moment zadumy i wyciszenia w atmosferze świątyni jest bezcenny. Ale odkryłam też, że czasem z Najwyższym najlepiej rozmawia się bezpośrednio, nawet nad brzegiem morza. Z czasem księża przestali mi być potrzebni. A kiedy widzę ich polityczne zaangażowanie i zacietrzewienie, a za ich plecami wrogi tłum ziejący nienawiścią, to sorry, ale dziękuję. A propagandy nie lubię bez względu na to, kto stoi z tubą. Podziwiam ludzi, którzy wierzą naprawdę, głęboko, ale jednocześnie są otwarci i tolerancyjni dla wierzących inaczej. Fanatyków boję się panicznie.

Ostatnio edytowany przez dorocie03 (2010-07-29 07:39:44)


GNAJ heart, Iwona, SWSiOCJT, KTB, MDUC, Jowi46   Filip.B heart

"Markowe dołeczki znakiem markowym Marka. Aleksander w szoku. A Ula - w kanarkach"
"To tylko moja wyobraźnia" ,"Coś małego", "Inaczej"

Offline

 

#15 2010-07-29 12:49:08

mono
Prostuje spinacze
Od: near Lublin
Zarejestrowany: 2009-10-20
Posty: 3385

Re: Kim jest dla Ciebie Bóg?

Wierzę w Boga.
Myślę, że istnieje Niebo, piekło i tak dalej. Nie wyobrażam sobie jednak jak będzie wyglądało życie po mojej śmierci. Gdy zaczynam o tym myśleć, rodzą się wątpliwości, dlatego też staram się tego unikać.
Może zabrzmi to dziwnie, ale bardziej niż o z Bogiem związana jestem z Matką Boską. Tak mnie się przynajmniej wydaje. To do Niej najczęściej się modlę i z Nią rozmawiam.

Szanuję wiarę innych, jak najbardziej, choć czasem jej nie rozumiem. Ale to chyba normalne, bo zapewne Muzułmanin też nie do końca rozumie moją.

Szanuję również ludzi, którzy nie wierzą w Boga i myślę, że głupotą jest zmuszanie ich do tego, aby uwierzyli. Mówienie: Dobra - nie wierz, ale idź do kościoła, bo przynosisz nam wstyd., moim zdaniem wzajemnie się wyklucza z szacunkiem do drugiej osoby. hmm

Podobnie jak wy, myślę, że dobroć człowieka nie zależy od jego wiary.

A ludziom, którzy szufladkują: wierzący-dobry, niewierzący-zły, to się dziwię, że jeszcze nie wstąpili do policji i nie pozamykali tych złych, ot tak na wszelki wypadek. hmm


są tacy, którzy w głowie hodują ogrody.

Offline

 

#16 2010-07-29 15:27:00

Króweczka
Kochanka Marka
Od: Augustów
Zarejestrowany: 2009-08-29
Posty: 4337

Re: Kim jest dla Ciebie Bóg?

Ja też jestem osobą wierzącą w Boga. Ale mam starszego kolegę, ateistę, naprawdę super facet. I wcale nie uważam go za gorszego, bo nie wierzy w "mojego" Boga. I wg mnie nie mam znaczenia czy człowiek jest wierzący czy nie. Ważne jest dla mnie co reprezentuje swoją osobą. Ateista może zostać zbawiony, a katolik nie.


Turek + Krówka to mi jakoś podejrzanie kebabem pachnie - by Słonióheart
... A księżyc opowiada mi najpiękniejsze w jego życiu sny...

No to mamy piękny czworokącik... lx

Offline

 

#17 2010-07-29 15:37:02

Noelka^^
Markoholiczka
Zarejestrowany: 2009-11-29
Posty: 3037

Re: Kim jest dla Ciebie Bóg?

Bóg jest dla mnie ważny,wierzyłam i będę wierzyć.Oczywiście pojawiają się nie jeden raz jakieś zwątpienia,ale potem w moim życiu zdarza się coś o czym tak marzyłam,o co się modliłam.
I wierzę,że to dzięki Bogu moja choroba jest w tak w małym stopniu... Moja koleżanka z tym samym schorzeniem nie miała tyle szczęścia...


I pozwól mi spróbować jeszcze raz. Chcę trochę czasu, bo czas leczy rany. I chciałabym zobaczyć co co dzieje się w mych snach
i nie chcę płakać, Panie mój!
Uczyń bym była z kamienia. Bym z kamienia była znów!

Offline

 

#18 2010-07-29 15:43:10

gosiek19
Entuzjasta
Od: Lesko/Rzeszów
Zarejestrowany: 2009-12-06
Posty: 86

Re: Kim jest dla Ciebie Bóg?

Króweczka napisał:

Ja też jestem osobą wierzącą w Boga. Ale mam starszego kolegę, ateistę, naprawdę super facet. I wcale nie uważam go za gorszego, bo nie wierzy w "mojego" Boga. I wg mnie nie mam znaczenia czy człowiek jest wierzący czy nie. Ważne jest dla mnie co reprezentuje swoją osobą. Ateista może zostać zbawiony, a katolik nie.

Właśnie,dobrze mówisz,Króweczko.Głęboko wierzę,to jest moje prywatne przekonanie(chyba nawet trochę sprzeczne z nauką Kościoła),że Bóg jest tak dobry,że zbawi wszystkich dobrych ludzi bez względu na to,jakiego są wyznania.Przecież wszyscy wierzymy w tego samego Boga.Czy ważne jest jakie On nosi imię?


"O ile rozmowa jest tekstem, o tyle śmiech jest muzyką, sprawiającą, że wspólnie spędzony czas staje się melodią, której można słuchać w kółko i nigdy nie straci uroku"
                                                                                   (Nicolas Sparks)

Offline

 

#19 2010-07-29 21:32:07

lady_garga
Cokolwiek Marka
Od: Piła
Zarejestrowany: 2009-11-17
Posty: 2757

Re: Kim jest dla Ciebie Bóg?

Ja jestem osobą wierzącą, praktykującą... nie lubię tego stwierdzenia. Praktykujący, czy niepraktykujący, wiara się liczy. Oczywiście chodzenie do kościoła co tydzień itp. takze się liczy, ale nie znaczy jednak nic bez wiary. Nie zgadzam się tu jednak z essence, że wyrzekanie się niektórych przyjemności jest chore. Jest to oznaką, że Bóg jest dla nas najważniejszy. I wcale nie słuzy to zbawieniu, ale temu, żeby przez symboliczne umartwienie zbliżyć się do Boga. Wielkopostne postanowienia (jak to się nazywa) są także odzwierciedleniem czerdziestodniowego postu Chrystusa na pustyni, natomiast post piątkowy jest na chwałę Chrystusa w dzień jego śmierci. Mówiąc, że to jest chore, tym samym możesz powiedzieć, że chora jest modlitwa i chwalenie Chrystusa.
Byłam dwa razy na nocnym czuwaniu i chcę powiedzieć, że było po porstu cudownie. To uczucie kiedy ludzie modlą się razem... Na czuwaniu wielkopostnym podchodziliśmy do Krzyżą. Adoracja w ciszy, tuż pod krzyżem, mogłam modilić się ile chciałam. Na ostantim czuwaniu, w maju, odbyła się modlitwa wstawiennicza. Poczułam w sobie ducha świętego, moja siostra prawie zasnęła w Duchu Świętym, ksiądz z mojej parafii, z którym bardzo dobrze się rozumiem i często rozmawiam, zasnął w Duchu Świętym. Wiele razy doświadczyłam Bożej łaski i wstawiennictwa Maryi, moja siostra ma kolegę, który w został opętany już po poczęciu. Ktoś wyklął ciążę, w którą zaszła jego matka. Od tamtej pory przez cały czas widział przed sobą twarz szatana, odczuwał wstręt do ludzi, a wejście do kościoła sprawiało mu ogromny ból. We wrześniu zeszłego roku zostałuzdrowiony i zmienił się nie do poznania. W maju na czuwaniu złożył świadectwo wiary. Te wszystkie wydarzenia umocniły moją wiarę tak mocno, że po prostu nie mogę przestać wierzyć w Boga.


"Wszystkie kudłate myśli kiedyś wyłysieją" heart   
Moja familia: mamóś klaudusia_227, siestra Indó i siostrzyczka duchowa vivienn kiss
GNAJ; FSiJPH; SWSiOCJT; SZFGM; MDUC

Offline

 

#20 2010-07-29 21:46:54

mlawer
Prostuje spinacze
Zarejestrowany: 2009-09-09
Posty: 3326

Re: Kim jest dla Ciebie Bóg?

Muszę troszkę zgodzić się z Ann czasem też sobie myślę, że to człowiek wymyślił sobie Boga by nadać sens swemu istnieniu, by wytłumaczyć niewytłumaczalne, by móc się pocieszać myślą, że jeśli teraz cierpi, to potem będzie mu to nagrodzone... Z drugiej strony świat bez Boga wydaje mi się pusty, obcy i wrogi. Bo jeśli Jego nie ma, to gdzie jest sens? I czy w ogóle jest jakiś sens?

Czy jestem wierząca? Tak naprawdę, tak gorąco? Nie wiem. Nie umiem odpowiedzieć. Wiem tylko, że myśl o Bogu napełnia mnie otuchą. Zresztą... cóż znaczą deklaracje. "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono" - tylko moje życie, realne życie może świadczyć o mej wierze lub jej braku - więc nic nie deklaruję. Zachowuję to dla siebie. Tak wolę. smile


All the lonely people... Where do they all come from?
DORIS KTB Aleks_Strusiek mom matkom, cudna Kitty bliźniaczkom, jeszcze siestry mam dwie i tata Jasiu też koffa mnie! Maupka córcia ma heart Słoń ofiarny

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka