BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#11 2010-07-29 00:01:47

meaaem
Prawie jak Papuka
Od: W/Ł
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 6125

Re: In vitro

waris napisał:

A dla mnie nie. I tu ginie zarodek, i tu, a przy in vitro to nawet więcej, niż jeden.

Żeby "same umarły" to najpierw ktoś musi im w tym pomóc.

Według mnie to hipokryzja i tyle.

Definicja mówi sama za siebie. smile Tą wypowiedzią mnie nie przekonałaś, bo obala ją definicja. W przypadku IN VITRO nikt 'nie skrobie' zarodków. I nie uważam się za hipokrytkę. smilesmilesmile

Polecam Pszczółko poczytać najpierw trochę.

Ostatnio edytowany przez meaaem (2010-07-29 00:03:07)


...Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie...

Offline

 

2010-07-29 00:01:47

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#12 2010-07-29 00:04:54

waris
Poszukiwaczka truskawek
Od: Bytom
Zarejestrowany: 2010-02-09
Posty: 3668

Re: In vitro

Ja wcale nie zamierzam cię przekonywać, nie po to tu piszę.
Co definicja mówi? Że wprowadzają kobiecie do macicy ileśtam zapłodnionych komórek DOSKONALE WIEDZĄC, że większość z nich umrze. I to jest świadoma decyzja. I moim zdaniem niczym się nie różni.

Możesz siebie nie uważać, a ja owszem wink


Mieszkam w wysokiej wieży, ona mnie obroni
Nie walczę już z nikim, nie walczę już o nic
Palą się na stosie moje ideały
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały...

Offline

 

#13 2010-07-29 00:06:46

meaaem
Prawie jak Papuka
Od: W/Ł
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 6125

Re: In vitro

waris napisał:

Ja wcale nie zamierzam cię przekonywać, nie po to tu piszę.
Co definicja mówi? Że wprowadzają kobiecie do macicy ileśtam zapłodnionych komórek DOSKONALE WIEDZĄC, że większość z nich umrze. I to jest świadoma decyzja. I moim zdaniem niczym się nie różni.

Możesz siebie nie uważać, a ja owszem wink

ZAGNIEŻDŻENIE też jest w tej definicji.
Następuje NATURALNA selekcja - słabsze umierają. Zawsze tak było, jest i będzie!
Mam swoje zdanie na ten temat i go nie zmienię. Dlatego dalsza dyskusja nie ma sensu. smile

Ostatnio edytowany przez meaaem (2010-07-29 00:11:00)


...Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie...

Offline

 

#14 2010-07-29 00:07:11

Pszczoła
Fan morszczuka
Od: Szczecin
Zarejestrowany: 2009-08-23
Posty: 9350

Re: In vitro

meaaem napisał:

Polecam Pszczółko poczytać najpierw trochę.

Mea, ja już rozmawiałam na ten temat na religii.
Nie pamiętam już dokładnie jak to wygląda, a ksiądz nam szczegółowo wyjaśniał, i właściwie nie pamiętam, jakie wtedy miałam stanowisko.
Po tym, co pisze waris, jestem skłonna się z nią zgodzić.

Powtarzam, w domach dziecka jest wiele malców, które nie mają rodziny.


"[Voldemort] Może jest, a może go nie ma, ale pozostaje faktem, że potrafi się poruszać szybciej niż Severus Snape, gdy mu się zagrozi szamponem(...)." - Harry Potter i Insygnia Śmierci heart
pszczola

Offline

 

#15 2010-07-29 00:10:49

waris
Poszukiwaczka truskawek
Od: Bytom
Zarejestrowany: 2010-02-09
Posty: 3668

Re: In vitro

meaaem napisał:

ZAGNIEŻDŻENIE też jest w tej definicji. Dlatego dalsza dyskusja nie ma sensu. smile

Ale nie zagnieżdżają się wszystkie komórki. To też mówi samo za siebie. I ludzie są tego świadomi. Najpierw zapładniają, a potem zabijają zarodki. Taka jest prawda, Mea, definicja tego nie zmienia, jedynie potwierdza.

Ja nie wiem, gdzie ty w in vitro widzisz naturę.

Ostatnio edytowany przez waris (2010-07-29 00:17:16)


Mieszkam w wysokiej wieży, ona mnie obroni
Nie walczę już z nikim, nie walczę już o nic
Palą się na stosie moje ideały
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały...

Offline

 

#16 2010-07-29 00:51:58

PrawdziwaWhiteLily
Przyjaciel Brzyduli
Od: Rybnik
Zarejestrowany: 2010-06-12
Posty: 180
Serwis

Re: In vitro

Hmm... In vitro i aborcja to – wbrew pozorom – bardzo pokrewne tematy. Ale nigdy jakoś nie potrafiłam objąć zdecydowanego stanowiska w tej sprawie. No bo z jednej strony – z puli zarodków jest wybierany jeden, najbardziej wytrzymały i o największych szansach na zagnieżdżenie, a reszta jest zamrażana w specjalnym roztworze (co równa się śmierci – chociaż nie są mordowane wprost, to to się do tego właśnie sprowadza). A z drugiej strony, znam tak wiele rodzin, które mają dziecko „z probówki”, a maluchy rosną zdrowo i wnoszą wielką radość w życie rodziców. I niby wiem, że to nie jest całkowicie zgodne z naturą, że jest sprzeczne z niektórymi moimi poglądami, ale nie potrafię do końca tego potępić. I kiedy ktoś prosi o zajęcie wyraźnego stanowiska w tej sprawie, zawsze tylko kręcę głową i rozkładam bezradnie ręce. I zawsze przychodzą mi na myśl dwa obrazy – te obumarłe, zahibernowane zarodki, no i te dzieci, które teraz krzyczą sobie wesoło i biegają, a bez in vitro w ogóle by ich nie było...


Bywa, że marzenia o rycerzu na białym koniu przekreśla romans ze stajennym...
Avatary, tapety i buty zmieniam jak rękawiczki.
Stajennych nie zmieniam.

Offline

 

#17 2010-07-29 11:14:51

gosiek19
Entuzjasta
Od: Lesko/Rzeszów
Zarejestrowany: 2009-12-06
Posty: 86

Re: In vitro

Kiedyś chciałam,by zalegalizowano in vitro,ale gdy dowiedziałam się jak to wygląda od kuchni...Od tego czasu jestem zdecydowanie przeciwna.Dobrze Lily,że napisałaś co się dzieje z pozostałymi zarodkami.Nie chciałabym,żeby państwo otwarcie popierało zabijanie nienarodzonych dzieci.Wiem,że używam mocnych słów,ale podobnie jak moja przedmówczyni widzę związek pomiędzy in vitro a aborcją i dla mnie jest to po prostu zabójstwo.
W innym wątku napisałam,że wierzę w Boski plan względem ludzi.Jeśli kobieta jest bezpłodna,to może powinna się zastanowić czy rzeczywiście jest stworzona do wychowywania dzieci.Jeśli mimo wszystko odpowiedź brzmi "tak",to pozostaje adopcja.Ta kobieta może uszczęśliwić jakieś dzieciątko,dać mu miłość i poczucie bezpieczeństwa.To także piękny gest.


"O ile rozmowa jest tekstem, o tyle śmiech jest muzyką, sprawiającą, że wspólnie spędzony czas staje się melodią, której można słuchać w kółko i nigdy nie straci uroku"
                                                                                   (Nicolas Sparks)

Offline

 

#18 2010-07-29 12:32:36

veronicty
Ma duże Wi
Od: Łódź
Zarejestrowany: 2009-03-25
Posty: 11648

Re: In vitro

gosiek19 napisał:

Kiedyś chciałam,by zalegalizowano in vitro,ale gdy dowiedziałam się jak to wygląda od kuchni...Od tego czasu jestem zdecydowanie przeciwna.Dobrze Lily,że napisałaś co się dzieje z pozostałymi zarodkami.Nie chciałabym,żeby państwo otwarcie popierało zabijanie nienarodzonych dzieci.Wiem,że używam mocnych słów,ale podobnie jak moja przedmówczyni widzę związek pomiędzy in vitro a aborcją i dla mnie jest to po prostu zabójstwo.
W innym wątku napisałam,że wierzę w Boski plan względem ludzi.Jeśli kobieta jest bezpłodna,to może powinna się zastanowić czy rzeczywiście jest stworzona do wychowywania dzieci.Jeśli mimo wszystko odpowiedź brzmi "tak",to pozostaje adopcja.Ta kobieta może uszczęśliwić jakieś dzieciątko,dać mu miłość i poczucie bezpieczeństwa.To także piękny gest.

Dokładnie o to kłóciłam się z moją panią od biologii... Ja uważam, że takie stwierdzenie, że skoro kobieta nie może mieć dzieci, to nie jest stworzona do macierzyństwa jest po prostu obrazą dla owej kobiety! Moja nauczycielka mówiła, że in vitro to zło, a jak ktoś nie może mieć dziecka to najwyraźniej jego wina, bo prowadził się tak, a nie inaczej. Nawet jeśli to i tak każdy człowiek popełnia błędy i może je naprawić. Nie można płacić przez całe życie za błędy młodości! Adopcja nie jest dla każdego rozwiązaniem. Piękny gest... Ale prawie każda kobieta chciałaby mieć swoje dziecko z krwi i kości i to, że kościół jest przeciwny taki człowiek ma być nieszczęśliwy? Bo ktoś sobie tak wymyślił? Porównywanie tego zabiegu z aborcją też jest bardzo głupie. Aborcja jest czymś strasznym i jest to czyste morderstwo, a in vitro ma na celu przede wszystkim pomóc osobom, które są bezpłodne!


Aleksander Febo ma wieczną świnkę!
Nabijam na lasta i mi z tym dobrze!
Kocham się w Jarku Leczo. - by Strósia.
H.U.M.O.R.

Offline

 

#19 2010-07-29 12:38:21

waris
Poszukiwaczka truskawek
Od: Bytom
Zarejestrowany: 2010-02-09
Posty: 3668

Re: In vitro

veronicty napisał:

Porównywanie tego zabiegu z aborcją też jest bardzo głupie.

Nie jest bardzo głupie. Przeczytaj sobie jeszcze raz na spokojnie, co napisałam. I tu, i tu świadomie zabija się zapłodnione komórki.

Hipokryzja.


Mieszkam w wysokiej wieży, ona mnie obroni
Nie walczę już z nikim, nie walczę już o nic
Palą się na stosie moje ideały
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały...

Offline

 

#20 2010-07-29 12:44:47

veronicty
Ma duże Wi
Od: Łódź
Zarejestrowany: 2009-03-25
Posty: 11648

Re: In vitro

waris napisał:

veronicty napisał:

Porównywanie tego zabiegu z aborcją też jest bardzo głupie.

Nie jest bardzo głupie. Przeczytaj sobie jeszcze raz na spokojnie, co napisałam. I tu, i tu świadomie zabija się zapłodnione komórki.

Hipokryzja.

Ale pomyśl może też o intencjach w obu przypadkach. O ile oczywiście aborcja jest dokonywana tylko dlatego, że jest się na przykład za młodym lub nie ma się "ochoty" na dziecko.

Jaka niby hipokryzja?


Aleksander Febo ma wieczną świnkę!
Nabijam na lasta i mi z tym dobrze!
Kocham się w Jarku Leczo. - by Strósia.
H.U.M.O.R.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka