BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#1 2010-07-29 12:54:08

Króweczka
Kochanka Marka
Od: Augustów
Zarejestrowany: 2009-08-29
Posty: 4337

Narkotyki

Kolejne uzależnienie...

Co sądzicie o narkotykach?
Czy uważacie, że w małych ilościach nie są złem?
Czy znacie kogoś kto jest od nich uzależniony?
W jaki sposób, wg Was, można pomóc takiej osobie?


Turek + Krówka to mi jakoś podejrzanie kebabem pachnie - by Słonióheart
... A księżyc opowiada mi najpiękniejsze w jego życiu sny...

No to mamy piękny czworokącik... lx

Offline

 

2010-07-29 12:54:08

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#2 2010-07-29 13:08:27

jakcykbumbum
Pociąga za sznurki
Zarejestrowany: 2009-06-23
Posty: 8781
Serwis

Re: Narkotyki

Mnie raczej interesuje, co sądzicie o modnych obecnie dopalaczach czyli legalnych narkotykach lub też można je nazwać  narkotykami "kolekcjonerskimi"?


Tylko idiota ma porządek. Geniusz potrafi zapanować nad chaosem.
Lady Pank| T. Love| Perfect| Linkin Park| Green Day| And Czesław Mozil
'tylko nie depresja! tylko nie depresja, motylu!'

Offline

 

#3 2010-07-29 16:51:19

meaaem
Prawie jak Papuka
Od: W/Ł
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 6125

Re: Narkotyki

Nie toleruję narkotyków i to jest moja sprawa, ale wtedy ktoś kto je popiera, 'nawet maryśkę', może stwierdzić, że czasem się napiję, a kiedyś paliłam, a to też podłe nałogi. Po prostu nie toleruję i tyle. Chyba żaden nałóg tak otwarcie nie niszczy człowieka... Nigdy nie próbowałam i nie zamierzam.

Co do dopalaczy... to są okropne świństwa, które bywają niewiadomego pochodzenia i są chyba tylko źródłem zarobku i niczym innym. Znam historię dziewczyny, która nie mając chwilowo dostępu do dilera połaszczyła się na tanie i łatwo dostępne gówienko z takiego sklepu i co? 4 dni spędziła w szpitalu, bo non stop wymiotowała, a potem przez miesiąc dochodziła do siebie. Jej chłopak(który sam zażywa narkotyków i także skosztował z nią dopalaczy) był pewien, że to wszystko w wyniku tego, że nic nie jadła wcześniej. Trafił do szpitala 2 dni po swojej dziewczynie z tymi samymi objawami, lecz szybko się z tego wykaraskał. Jak twierdził nie brał na pusty żołądek. Niestety nie oduczyło to ich brania czegokolwiek. Paru znajomych kupiło dopalacze z ciekawości (co też głupie), ponoć smakują 'inaczej', ale... wcale nie lepiej, bo od nich odrzuca.

Ostatnio edytowany przez meaaem (2010-07-29 16:53:15)


...Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie...

Offline

 

#4 2010-08-04 01:30:56

independent
Kochanka Marka
Zarejestrowany: 2009-08-21
Posty: 4479
Serwis

Re: Narkotyki

Narkotyki, to jeden z dwóch tematów, który powoduje, że jeży mi się włos na głowie i w ogóle wszędzie. Temat niewątpliwie bradzo poważny, ale mój problem polega na tym, że nie potrafię zaakceptować uzależnienia jako choroby. Nie wiem, jak można być na tyle głupim, żeby dopuścić do tego, by od "zwykłego spróbowania" doprowadzić się do stanu co najmniej opłakanego. Nie umiem także pojąć, że mimo starań, próśb, błagań najbliższych, człowiek nie potrafi powiedzieć sobie NIE! Dla mnie to czysty egoizm.


- Czego się boisz? - zapytał.
W jednej chwili w głowie pojawiły się setki myśli: boję się tego, że będę zwykłym szarym człowiekiem. Tego, że nie spotkam osoby, która uczyni moje życie wyjątkowym... Boję się życia... Ale najbardziej boję się, że nigdy nie zrozumiesz, co chcę Ci powiedzieć, bo jest to dla mnie za trudne.
- Boję się pająków - odpowiedziała.

Offline

 

#5 2010-08-04 12:55:30

MEG1984
Prawie jak Papuka
Od: zachodniopomorskie
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 6290

Re: Narkotyki

Narkotyki to jedno wielkie bagno. Nie próbowałam i nie zamierzam ich próbować. Szczerze mówiąc to moja jedyna styczność z narkotykami miała miejsce gdy na imprezie ktoś palił maryśkę. To mi wystarczy. Od niegroźnego ponoć popalania może się zacząć, a skończyć może się strasznie.
W moim mieście swego czasu był pewien mężczyzna uzależniony od narkotyków. Wszyscy o tym widzieli. Facet stanowił jakiś nasz lokalny folklor. Wiecie co było najgorsze, że on kiedyś prowadził całkiem normalne życie. Miał swój zespól i rodzinę. Narkotyki to mu zabrały. Sprawiły, że stoczył się na samo dno i wąchał kleje czy inne świństwa. Ludzie zaczęli się go bać. O jego wyczynach typu kąpiel w fontannie na rynku było głośno i przeszły one do historii. Wyglądało na to, że jeszcze trochę i facet się wykończy. Aż nagle praktycznie z dnia na dzień znikł. Oczywiście krążyły plotki, że umarł. Okazało się, że wylądował na odwyku. Nie wiem czy sam go chciał, czy został do niego zmuszony, faktem jest że wrócił do żywych. Zaczął normalnie żyć. W naszym mieście wszyscy go jednak znali więc na zawsze zostałaby z nim przeszłość narkomana, zatem się przeprowadził.

Przez wiele lat widziałam co się z nim działo i to skutecznie mnie odstraszyło od narkotyków.

Jeśli chodzi o dopalacze to są to kolejne świństwa. Co z tego, że rzekomo są to produkty kolekcjonerskie, skoro praktycznie wszyscy wiedzą, że można to wziąć. Najgorsze jest to, że oprócz narkotyku w środku znajdują się niejednokrotnie substancje trujące. Przeraża mnie też dostępność dopalaczy. Dilera znaleźć trudniej przez co jednak dostępność narkotyków jest mniejsza.

Narkotykom i dopalaczom mówię stanowcze NIE!


Kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i  rozpada się na dwie części.
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny.
Życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swojej duszy, połowy samego siebie...
I believe in SH. I AM SHERLOCKED.

Offline

 

#6 2010-08-04 22:24:18

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: Narkotyki

Ja nigdy nie brałam i nie zamierzam. Ani narkotyków, ani dopalaczy. Choćby mnie sam diabeł kusił. Może i jestem ciekawa, "jak to jest", ale wiem, że nigdy nie będę aż tak ciekawa, żeby spróbować. Bo wiem, że to się źle kończy.


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

#7 2010-08-16 21:21:20

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17202
Serwis

Re: Narkotyki

Jestem przeciwna tzw. twardym narkotykom.
Ale uważam jednocześnie, że marihuana powinna zostać zalegalizowana - jako nie bardziej szkodliwa niż legalne przecież papierosy i alkohol*. Nie żebym jakoś specjalnie była za marihuaną - po prostu chodzi mi o konsekwencję; skoro legalnie dostępne są papierosy i alkohol, to IMO można też zalegalizować marihuanę. A jaki zysk dla budżetu państwa big_smile



* ewentualnie zdelegalizować papierosy i alkohol tongue


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

#8 2010-08-16 21:25:14

meaaem
Prawie jak Papuka
Od: W/Ł
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 6125

Re: Narkotyki

Właśnie Ann, zysk dla budżetu państwa, weź mi to rozwiń, bo istnieje głębokie przekonanie, że legalizacja załata dziurę budżetową. Proszę rozwiń! tongue


...Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie...

Offline

 

#9 2010-08-16 21:31:09

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17202
Serwis

Re: Narkotyki

Nie no, dziury budżetowej to nie załata big_smile
Ale popatrz na papierosy i alkohol - w cenie masz różne podatki (ekonomistą nie jestem, więc mogę bluźnić rzucając błędne nazwy - ale generalnie wiadomo będzie, o co chodzi) - vat, akcyzę. Gdyby marysia była legalnie dostępna, jak każdy towar zostałaby obłożona vatem, a jako używka - dodatkowo akcyzą.


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

#10 2010-08-16 21:49:33

meaaem
Prawie jak Papuka
Od: W/Ł
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 6125

Re: Narkotyki

O to mi chodziło, żebyś właśnie tak to wyjaśniła, bo ja ładnie nie umiem, choć pojęcie niemałe mam o gospodarce itd. Warto żeby ktoś zanim się wypowie to przeczytał, bo denerwuje mnie argument załatania dziury budżetowej. Kompletna bzdura, aburd i w ogóle! Chętnie mogę zrobić wykład o tej 'dziurce', ale nie starczyłoby mi życia na to... lol Oto Polska właśnie!

Dla mnie dragi to dragi, nie ma dla mnie podziału lekkie i ciężkie, kto chce i tak będzie jarał, jedynie państwo skorzystałoby w przypadku legalizacji.

Ostatnio edytowany przez meaaem (2010-08-16 21:50:34)


...Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka