BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#71 2010-08-24 14:21:22

vivienn
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2010-04-15
Posty: 1222

Re: Kompleksy i akceptacja samego siebie

Podobnie jak Jagula bardzo trudno jest mi poznawać nowe osoby, w ogóle to nie lubię i boję się zmian. Gdy dwa lata temu zmieniłam szkołę przez przeprowadzkę, było mi bardzo trudno. Niesamowicie zżyłam się z poprzednią klasą i cały czas żyłam poprzednim rokiem szkolnym. Pewnie trochę jest mojej winy, że wszystkich z nowej klasy brałam na dystans, ale tak naprawdę cały czas bałam się, że mnie nie polubią i właściwie znalazłam tam tylko takie dwie dobre koleżanki. Właściwie to chyba tylko one lubiły mnie z całej klasy. Potem nastało gimnazjum i ponownie nowa klasa, lecz było troszkę lepiej, bo znałam już szkołę, nauczycieli i niektórych uczniów. Rzeczywiście, w tej klasie jest lepiej, mam z kim gadać na przerwach i w ogóle jacyś znajomi są, ale nadal nie przyjaciele. Nie wiem, być może poprawi się sytuacja przez najbliższe dwa lata szkoły. Praktycznie chciałabym skończyć już gimnazjum i chodzić już do szkoły średniej. Po prostu mieszkam w małej wsi, a wcześniej mieszkałam w Warszawie i jest mi trudno przyzwyczaić się. Nie jestem pewna siebie czy przebojowa, jednak nie jakoś strasznie nieśmiała. Umiem podejść, zagaić, zacząć rozmowę z nieznaną osobą, a gdy okaże się, że znaleźliśmy wspólny język, potrafię być wyluzowana i spontaniczna, lecz też przy osobach, które szczególnie lubię.Bardzo trudno jest mi znaleźć przyjaciół i właściwie nic na to nie poradzę, jest jak jest.
Co do wyglądu. Jak każda nastolatka, mam swoje kompleksy. Chociaż mam to na myśli, że cały czas rozwijam się, rosnę i dopóki nabiorę ostatecznych kształtów, minie kilka lat. Ale np. denerwuje mnie jak widzę dziewczyny mniej więcej w moim wieku, ładniejsze i zgrabniejsze. Albo bez tych okropnego trądziku na twarzy. I ogólnie wkurza mnie, że będąc osobą szczupłą mam bardziej grubsze nogi albo nie całkiem płaski brzuch. Wszyscy mi powtarzają, że jestem ładną dziewczyną, a ja wiem swoje smile Wiem, że to takie gadanie, że wiele dziewczyn dużo by oddało, by wyglądać jak ja, ale też nie jestem jakaś piękna. Mam tylko nadzieję, że z czasem będzie lepiej.


Oto jest miłość. Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie.

Rodzina forómowa love  PBWBT  FCI

Offline

 

2010-08-24 14:21:22

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#72 2010-09-08 12:54:35

gosiek19
Entuzjasta
Od: Lesko/Rzeszów
Zarejestrowany: 2009-12-06
Posty: 86

Re: Kompleksy i akceptacja samego siebie

No cóż.I ja mam problem z akceptacją samej siebie...Po pierwsze,mam nadwagę.Dużą.I nie,to nie choroba czy zła przemiana materii.Sama,na własne życzenie tak wyglądam...Po drugie,nie wiem dlaczego,ale mam kompleks niższości.Ciągle czuję się gorsza od innych.A to prowadzi do zazdrości i do tego,że jestem opryskliwa i nie miła dla ludzi,którzy mnie naprawdę kochają.To ich odrzuca,a ja czuję się samotna i przez to jeszcze bardziej rozgoryczona i obrażona na cały świat. To głupie i irracjonalne,bo z drugiej strony wiem,że jestem coś warta.
Rodzina mówi,że jestem naprawdę ładną dziewczyną."Gdybyś tylko trochę schudła"-dodają...A ja na razie nie czuję się na siłach do walki z nadwagą.Już tyle razy próbowałam.Byłam nawet u psychologa,ale poddałam się w trakcie terapii,bo zaczął mówić o rzeczach dla mnie niewygodnych...
Tak,nadwaga to mój największy problem.Staram się nie pokazywać na zewnątrz,że coś mnie boli.Znajomi mówią,że jestem fajna,że mam zaj****** poczucie humoru,że pięknie rysuję,zazdroszczą mi uśmiechu i optymizmu.Czasami jednak czuję,że nie dam rady tak grać.Dlatego uciekam w rysowanie,w książki,filmy,opowiadania,poezję i w życie innych ludzi.Wcześniej uciekałam w teatr.Powoli zaczynam zdawać sobie sprawę z tego,że nie można wiecznie uciekać.Zbieram siły do walki ze sobą.To forum mi w tym pomaga.Uświadomiłam to sobie dzisiaj,odwiedzając ten wątek.Świadomość,że takich ludzi jak ja jest więcej sprawia,że nie czuję się już taka osamotniona w zmaganiu się z codzinnością.DZIĘKUJĘ,ŻE JESTEŚCIE!!


"O ile rozmowa jest tekstem, o tyle śmiech jest muzyką, sprawiającą, że wspólnie spędzony czas staje się melodią, której można słuchać w kółko i nigdy nie straci uroku"
                                                                                   (Nicolas Sparks)

Offline

 

#73 2010-09-08 13:47:12

kamciaaa
Gajowa
Od: Tarnobrzeg
Zarejestrowany: 2009-03-24
Posty: 5549

Re: Kompleksy i akceptacja samego siebie

gosiek19 napisał:

.Ciągle czuję się gorsza od innych.A to prowadzi do zazdrości i do tego,że jestem opryskliwa i nie miła dla ludzi,którzy mnie naprawdę kochają.To ich odrzuca,a ja czuję się samotna i przez to jeszcze bardziej rozgoryczona i obrażona na cały świat. To głupie i irracjonalne,bo z drugiej strony wiem,że jestem coś warta.

to co napisałaś całkowicie obrazuje moją osobę, co prawda nadwaga mnie nie dotyczy ale również traktuje tak ludzi. powoli zaczynam się tego odzwyczajać, bo to nie prowadzi do nieczego dobrego, ale jest ciężko.


najbardziej Cię kocham kiedy jestes w głowie ....
heart FOM heart  SNiSUM&UwS heart
""Szczęście to ulotna chwila która skrapla się i spływa po policzku.""

Offline

 

#74 2010-09-08 14:14:22

gosiek19
Entuzjasta
Od: Lesko/Rzeszów
Zarejestrowany: 2009-12-06
Posty: 86

Re: Kompleksy i akceptacja samego siebie

tak Kamciu,jest bardzo ciężko.Ja też staram się z tym walczyć.Przecież ci ludzie nie powinni obrywać za nasze humory,porażki czy też z tego powodu,że troszczą się o nas i próbują nam pomóc.Ja to czasem odbieram jak ględzenie czy czepianie się,ale w głębi serca wiem,że za to wszystko odpowiada troska o nas..


"O ile rozmowa jest tekstem, o tyle śmiech jest muzyką, sprawiającą, że wspólnie spędzony czas staje się melodią, której można słuchać w kółko i nigdy nie straci uroku"
                                                                                   (Nicolas Sparks)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka