BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#1 2010-10-26 00:07:59

Ursiss
Przyjaciel Brzyduli
Zarejestrowany: 2010-01-15
Posty: 109

"Niepamięć"

Na tym forum było już wiele, z czego większość wyczerpała pewne tematy w 105 procentach. A ja wciąz staram się znaleźć coś nowego. Coś, czego być może jeszcze nie było. I dlatego też znowu postanowiłam coś napisać. Złapałam się za kolejny gatunek, kolejną chmarę chorych, irracjonalnych pomysłów i wiecie co, strasznie boję się to opublikować. Dlaczego? No cóż... Po prostu boję się, że przesadzę... Że nie podołam.... Że zepsuję.... I dlatego proszę was bardzo o opinię i powstrzymywanie od głupich wyskoków, jak by co wink
A jednak wiem, że wiele tu już było, tych bardziej i mniej kontrowersyjnych i odbiegających od kanonu, realnych, nierealnych, kiczowatych, wydumanych, niesprawdzonych i niemożliwych, więc może gdzieś się zmieszczę, i znajdę uznanie w waszym łaskawym oku. Mam nadzieję, że podołam. A więc do dzieła:

PS: Ostatnio cierpię na brak czasu, a więc nie wiem, czy dam radę pisać regularnie. Cierpliwości, przyjaciele, cierpliwości.

Uwaga, zaczynamy. Miłego czytania....



NIEPAMIĘĆ


Rozdział 1

Przytłumione światło lampy na próżno starało się ogarnąć swoim mizernym blaskiem tonący w mroku pokój. Spokojna, leniwa cisza, przerywana tylko od czasu do czasu cichym tykaniem zegara, zdawała się pulsować w uszach, tworząc dziwną, niemą muzykę. Muzykę myśli. A może i muzykę serca.
Blade światło księżyca zachłannie, niemal lubieżnie otulało swoim hipnotycznym blaskiem jej bezwolne ciało, zatopione w błogiej miękkości fotela. Przysunęła krawędź wypełnionej złotym płynem szklanki do ust i upiła niewielki łyk. Tyle jej wystarczało. Samotność, cisza i szum własnych myśli. Chociaż samotności ostatnimi czasy miała zdecydowanie zbyt wiele. Jej spojrzenie nieświadomie powędrowało w stronę otwartego, zasnutego nocną mgłą okna.
Ciekawe, gdzie on teraz jest? – To natrętne pytanie przemknęło jej przez głowę, zanim zdążyła je od siebie odgonić. Ech... Jej myśli wciąż uparcie powracały do tego drażliwego tematu. Czy powinna mieć wyrzuty sumienia? Wszystko było przecież całkiem zwyczajnie. Firma się rozwijała, pokaz odbył się bez zastrzeżeń, wspólna praca przebiegała pomyślnie. 
Pewnego dnia nie przyszedł do pracy. Próbowali do niego dzwonić, ale telefon nie odpowiadał. Zniknął. Po prostu przepadł. Nawet Sebastian nie wiedział, co też mogło się z nim stać.
Może wyjechał? Ale dlaczego tak nagle i niespodziewanie? Przecież tak niedawno wrócił z Włoch. Cóż, może miał swoje powody...W firmie pojawiały się na ten temat różne plotki, ale Ula miała niejasne wrażenie, że to jej wina. Że właśnie ze względu na nią postanowił zniknąć. Że nie mógł dłużej... Że może wciąż...
Nie. Nie możliwe... Odgoniła od siebie te naiwne myśli. Przecież musi być jakiś racjonalny powód. Minął tydzień, a ona, prawdę powiedziawszy, zaczynała się coraz bardziej niepokoić. Może powinna zadzwonić do jego rodziców...  Ach, no tak... Państwo Dobrzańscy, delektując się czasem błogiej emerytury, wybrali się przecież na wyprawę życia, tzw. "Podróż dookoła świata". Zaśmiała się cicho. Całkowicie odcięci od cywilizacji zdobywali w tej chwili pewnie jakiś alpejski szczyt, zagłębiali się w otchłań tropikalnego lasu lub poznawali życie afrykańskich ludów.
Z resztą... Powinna dać sobie z tym spokój. Niby dlaczego tak się o niego martwi? Marek pewnie załatwia teraz jakieś ważne sprawy, albo po prostu wyjechał na nieplanowane wakacje. Zważając na jego, ostatnio dziwne zachowanie, była gotowa posądzić go o wszystko. Ale cóż... Jest dorosły. Sam powinien o siebie zadbać...
Niemal przemocą wyrwała swoją świadomość z tych bezsensownych rozmyślań i rozejrzała po niemalże pustym pokoju. No tak. Na nią czekają jeszcze jej własne sprawy. Z odrazą spojrzała na kilka wielkich, kartonowych pudeł, zgromadzonych niedbale pod ścianą. W końcu do jutra musi się z tym wszystkim uporać.
Cała ta przeprowadzka nie dobiegła jeszcze do stanu finalnego, a ona już czuła się nią boleśnie  przytłoczona. To pakowanie, walające się wszędzie kartonowe pudła, ubrania, przedmioty, pośpieszne oddzielanie rzeczy użytecznych od nieużytecznych, zakup mebli itp., itd. To było dla niej tak niesamowicie wyczerpujące. Cały pracowity dzień spędziła na rozpakowywaniu wszelkich pudeł, pudełeczek i toreb, a i tak miała wrażenie, że liczba kartonów wcale się nie zmniejszyła. No cóż, jak mus to mus. Na szczęście większość pracy miała już za sobą.
Duży, przestronny dom z niewielkim ogródkiem, położony niemalże w samym centrum miasta. Ech... marzenie każdej młodej narzeczonej. Do czasu... Tak... Miała zamieszkać tu z Piotrem. Niestety plan nie do końca wypalił. Piotr zniknął z jej życia niemalże z dnia na dzień, szybko i prawie bezboleśnie, zostawiając po sobie ten wymarzony, wspólny dom. Może i dobrze się stało. Teraz dopiero zdawała sobie sprawę, że tak naprawdę nigdy go nie kochała... No cóż. Widocznie nie byli sobie pisani. A jednak, fakt faktem, od małego przyzwyczajona do domowego zgiełku i gwaru, czuła się w tej ogromnej, prawie pustej przestrzeni wciąż niesamowicie obco. Na szczęście wynagradzały jej to niepodważalne plusy nowego miejsca zamieszkania.
Przede wszystkim miała bliżej do pracy, a także trochę więcej czasu dla siebie, więcej swobody i wolności. Tata nie mógł już wypytywać jej o wszystko to, co robiła, kiedy tylko wróciła do domu odrobinę później niż zwykle.
Miejsce Uli w domu Cieplaków zajęła Ala, matkując po trochu Jaśkowi i Beatce. Złapała z nimi świetny kontakt i Ula cieszyła się w duchu, że w ich domu nie zabraknie teraz kobiecej ręki. Z resztą Jasiek studiował. Musiał trochę więcej czasu przesiedzieć nad książkami, mieć dla siebie więcej przestrzeni, a obecność tylu osób w tak małym domku byłoby już zdecydowaną przesadą, zwłaszcza, jeśli jedną z tych osób byłaby ona, Ula Cieplak, ze swoją wiecznie nie unormowaną w czasie pracą.
W takie ciche wieczory jak ten, mogła więc spokojnie oddać się swoim małym przyjemnościom bez obawy, że czyjaś niepożądana obecność wyrwie ją z tego niezwykłego stanu błogiego rozleniwienia. Tylko ta otaczająca ją zewsząd pustka... Cisza... Samotność... Samotność. Nigdy nie sądziła, że to słowo aż tak dotkliwie będzie dotyczyć właśnie jej. Samotność... Samotność... była czymś dobrym, czy złym? Czasem bolała niemiłosiernie, a czasem dawała tak niezwykle potrzebne ukojenie. A teraz?

Immortal hatred longing
For what I've done to you
A shattered dream of greed
Confess of a faded bloom

Błogą ciszę pogrążonego w sennym letargu domu przerwał nagle ostry, przenikliwy dźwięk dzwonka, budząc ją gwałtownie z błogiego letargu. Bezdusznie wyciągając na brzeg z rzeki nieposkromionych myśli. Odruchowo spojrzała na zegarek. Było wpół do dwunastej. Z głośnym łomotem odstawiła szklankę na stół.
Zgrzytając zębami, odnalazła swoje wielkie, pluszowe kapcie i wsunąwszy w nie stopy, powoli wygrzebała się z fotela z zamiarem zabicia bez litości znajdującego się za drzwiami interesanta. Kto normalny przychodzi do ludzi o takiej porze? Co aż tak ważnego mogło się stać? Mhm...Pewnie ktoś robi sobie jakiś głupi dowcip, wracając z kolejnej dzikiej imprezy. Do ludzi z F&D było to całkiem podobne. Już ona im wszystkim pokaże, jak to jest przeszkadzać Uli Cieplak w błogim odpoczynku.
Może wywołał to niedawno spożyty alkohol, a może powoli osiadająca na jej powiekach senność, ale w tym momencie Ula pozbawiona była wszelkich samozachowawczych instynktów. Powoli doczłapała do przedpokoju i nacisnęła klamkę, niefrasobliwie otwierając drzwi na pełną szerokość, wbrew wszelkim wskazaniom wrzeszczącego zdrowego rozsądku. Jej senne oczy nieprzytomnie zlustrowały znajdującą się na zewnątrz nieprzeniknioną płachtę ciemności.

Stał tam. Pochylony. Wsparty o balustradę. Ciemny, nieodgadniony kształt zatopiony w tajemniczym mroku. Na pierwszy rzut oka niemalże niewidoczny. Ot, zwykły cień zastygły pośród innych upiornych, martwych cieni. Ale ona od razu go poznała. Znała go aż za dobrze. Pamiętała każdy element jego ciała. Jego posturę. Jego gesty. To był on.
- A więc jednak się znalazłeś? –  Powiedziała przekornym tonem, usiłując zamaskować wyrywające się z jej piersi błogie westchnienie ulgi. – Co tu robisz o tak hm... wyszukanej porze?
Słysząc jej drżący głos, powoli podniósł skrytą w ciemności głowę. Jasne światło lampy padło prosto na jego twarz.

Krew. Wszędzie krew. Zakrzepła na czole, brodzie i policzkach. Podszyta fioletową barwą opuchniętego ciała. Czerwone pręgi przecinające jedną z brwi i biegnące wzdłuż linii szczęki. Opuchnięte, sine usta. Włosy poszarpane przez wiatr. Włosy zlepione zakrzepłą krwią.
I oczy. Zapadnięte, rozszerzone z bólu czy strachu oczy, świecące dzikim, niezdrowym blaskiem w otaczającym je zewsząd mroku. Oczy ściganej ofiary.
- O Boże, Marek!? – Krzyknęła zduszonym głosem, a uśmiech na jej twarzy błyskawicznie przemienił się w grymas przerażenia. Świadomość wróciła nagle z oszałamiającą jasnością. Podbiegła do niego, by z troską zajrzeć w jego twarz – Marek! Co się stało?!
Podniósł na nią swój niespokojny wzrok.
- Przepraszam – wyszeptał przez omdlałe wargi – Nie wiedziałem, dokąd... Tylko ten adres...
Osunął się nagle. Niespodziewanie. Zdążyła schwycić go przed samą ziemią, tak, żeby złagodzić upadek.
- Marek – wyszeptała, przerażona klękając tuż nad nim – Powiedz, co się stało. Muszę wiedzieć. Marek!
Jego usta drgały niespokojnie, a przerażone oczy błądziły dookoła, szukając w ciemności czegoś, czego Ula nie potrafiła dostrzec.
- Nnn.nie– wyrzucił z siebie z wyraźnym trudem...- Nnnie wiem... Nnnie pamiętam...

Ostatnio edytowany przez Ursiss (2010-10-26 00:27:48)


"jak się czegoś bardzo chce, to..."

Ostatni rozdział "Niepamięci" już w Radosnej. Zapraszam wink

Offline

 

2010-10-26 00:07:59

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#2 2010-10-26 00:16:16

panna anna
Prawie jak Cindy
Od: wschód Europy
Zarejestrowany: 2010-04-08
Posty: 8512

Re: "Niepamięć"

Z Włoch, anie z włoch. W końcu to państwo. smile Zapowiada się ciekawie.


Я схожу с ума, мне мало-мало-мало
Mне мало-мало-мало тебя
Знаю я сама, мне мало-мало-мало
Мне мало-мало-мало тебя

Offline

 

#3 2010-10-26 09:03:56

meaaem
Prawie jak Papuka
Od: W/Ł
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 6125

Re: "Niepamięć"

Zaintrygowałaś mnie! Wreszcie nowa historia w RT! Mam nadzieję, że jej nie zmarnujesz i nie sprawisz, że stanie się banalna, aczkolwiek tęskniłam za czymś takim. Za świeżym opowiadaniem o NICH. Dlatego będę z niecierpliwością czekać na ciąg dalszy. Rozpieszczaj nas rozdziałami i nie urywaj. Weny! smilesmilesmilesmilesmile


...Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie...

Offline

 

#4 2010-10-26 10:53:57

MEG1984
Prawie jak Papuka
Od: zachodniopomorskie
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 6290

Re: "Niepamięć"

Ursiss może i faktycznie na tym forum było już wiele, ale i wiele pomysłów jeszcze zostało smile To opowiadanie zapowiada się naprawdę interesująco. W ciekawym momencie zaczynasz. Pokaz się odbył, Marek wyjechał i wrócił. Wielki plus masz u mnie za to, że Ula choć była z Piotrem, to się z nim rozstała. Tak samo niespodziewanie jak pojawił się w jej życiu, Sosnowski zniknął. I właściwie to mógłbyć moment w którym Ula i Marek znów zaczęliby się do siebie zbliżać, a jednak Markowi chyba zabrakło odwagi, a może postanowił dać jej czas na uporanie się ze wszystkim? W każdym razie los okazał się przewrotny. Jestem strasznie ciekawa co przytrafiło się Dobrzańskiemu i jak rozwiążesz problem jego niepamieci.
Pozdrawiam serdecznie i życzę weny smile


Kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i  rozpada się na dwie części.
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny.
Życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swojej duszy, połowy samego siebie...
I believe in SH. I AM SHERLOCKED.

Offline

 

#5 2010-10-26 11:05:59

Kitty84
Druga połówka Marka
Zarejestrowany: 2009-11-13
Posty: 4918

Re: "Niepamięć"

Opowiadania twojego autorstwa zawsze są dawką świetnej lektury, tym razem jest tak samo. Niby początek, ale jaki mocny! Dziewczyno, czekałam na taki motyw! Uwielbiam cię za to heart Ciekawi mnie, kto tak Marka urządził i wiem, że stworzysz nam tu niesamowicie dobrą historię, a przy tym zupełnie świeżą. Nie przejmuj się, nie popłyniesz, jesteś za dobra w pisaniu, a twoją wyobraźnię po prostu uwielbiam kiss
http://emoticons4u.com/img/animal.gif

Ps. Wniosłam o pomidorki dla ciebie smile

Ps2. Wystawiasz mnie na ciężką próbę swoim ps. - cierpię na chroniczny brak cierpliwości, więc możesz uznać, że od momentu przeczytania tego rozdziału po raz pierwszy (a przeczytałam już kilka razy) nieustająco żebrzę o next wink

Ostatnio edytowany przez Kitty84 (2010-10-26 14:11:24)


FOM storczyk MDUC GNAJ SWSiOCJT DORIS | owoce | mini | Niepoprawna Markomanka

Offline

 

#6 2010-10-26 14:53:21

gigiania
Przyjaciel Brzyduli
Od: Poznań
Zarejestrowany: 2009-06-07
Posty: 156

Re: "Niepamięć"

Cieszę się, że pojawiło się coś nowego i świeżego. Zaczeło się ciekawie. Zaintrygowałaś mnie Ursiss. Wiedz, że z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnych części. Weny.

Ostatnio edytowany przez gigiania (2010-10-26 14:53:41)

Offline

 

#7 2010-10-26 16:00:53

paulinaa21
Mroczki Pshemko
Od: Zabrze
Zarejestrowany: 2010-06-15
Posty: 630

Re: "Niepamięć"

bardzo mi się podoba! smile Mam nadzieję, że w następnej części dowiemy się kto tak zmasakrował Marka i oczywiście co z naszą Ulą tongue Czekam na cd i dużooo weny


Wolę napis: "Wstęp wzbroniony", aniżeli: "Wyjścia nie ma".
                                                                               Stanisław Jerzy Lec

Offline

 

#8 2010-10-26 16:13:14

Ursiss
Przyjaciel Brzyduli
Zarejestrowany: 2010-01-15
Posty: 109

Re: "Niepamięć"

Ojej, Kitty84, pomidorki? dla mnie? Toż przecież nie zasługuję... shy

Szczerze mówiąc, zaczęłam pisać już trochę wcześniej, żeby mieć kilka rozdziałów naprzód i żebym nie czuła tej waszej presji wink , ale i tak budowanie napięcia być musi, także mam nadzieję wstawiać jakoś tak 1 rozdział na tydzień.

Dziękuję za wszystkie opinie i obiecuję, że kolejny rozdział będzie dłuższy.


"jak się czegoś bardzo chce, to..."

Ostatni rozdział "Niepamięci" już w Radosnej. Zapraszam wink

Offline

 

#9 2010-10-26 16:38:06

Kitty84
Druga połówka Marka
Zarejestrowany: 2009-11-13
Posty: 4918

Re: "Niepamięć"

Właśnie że zasługujesz. Jeżeli ja je noszę, to ty powinnaś je mieć już dawno. Pamiętam, jak czytałam w szpitalu twoje opowiadanie z Afryką w tle i jak mi się podobało. Nie wiem, czy zostawiłam tam swój komentarz, ale już wiesz, że czytałam i jestem zauroczona wink poklony

Wracając do zmasakrowanego Marka - może go Aleks w geście desperacji tak urządził? Albo jakaś była, zawiedziona kochanka? Albo nic z tego, a Ursiss nas totalnie zaskoczy xD

W każdym razie doszłam do paradoksu - z powodu moich aktualnych zajęć chciałabym wydłużenia doby, tygodnia itp., ale z powodu twojego opka i gotowych rozdziałów czekających na publikację chciałabym jakiegoś przyspieszenia big_smile Może jednak się złamiesz i wrzucisz choć 2 rozdział? <prosi na kolanach>

Ostatnio edytowany przez Kitty84 (2010-10-26 16:47:30)


FOM storczyk MDUC GNAJ SWSiOCJT DORIS | owoce | mini | Niepoprawna Markomanka

Offline

 

#10 2010-10-26 17:04:47

agata1964
Entuzjasta
Od: małopolskie
Zarejestrowany: 2010-02-19
Posty: 93

Re: "Niepamięć"

Ursiss,świetne!!! Nie mogę doczekać się cd.


Cenię twórczość/kolejność przypadkowa/:
GinnyLFC,Mlawer,dorocie03, Iwony, Anukki, crissy, Strychnine46, ann666, jowi, ta lista jest długa...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka