BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#11 2010-11-01 20:53:42

Enigma
Rysiowiańczyk
Od: Kraków
Zarejestrowany: 2010-07-03
Posty: 1075

Re: Pamiętnik terapeutyczny

Dorocie, ale sprawiłaś mi miłą niespodziankę! Dziękuję kiss To jest promyczek nadziei, ze obecny deficyt brzydulowych opowiadań może niedługo się zakończy smile Skoro twoja bohaterka będzie współpracować z Pshemko, to chyba będzie go dużo, a to bardzo dobrze, bo jest to ciekawa postać z dużym potencjałem. No i gwarantuje dobra zabawę smile Opowiadanie zdaje się zaczynać w momencie gdy w serialu panuje wred-Ula... Mam nadzieję, że nie oznacza to również pojawienia się kolo w zmiętym polo roll

P.S. I niniejszym postem osiągnęłam pól tysiąca komentów na forum radocha  A tym bardziej się cieszę, że nastąpiło to w Twoim wątku smile

Ostatnio edytowany przez Enigma (2010-11-01 20:56:22)


Serce ma swoje racje, których rozum nie zna.
Blaise Pascal

Offline

 

2010-11-01 20:53:42

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#12 2010-11-02 00:09:50

Iwona
Kochanka Marka
Zarejestrowany: 2009-08-07
Posty: 4431

Re: Pamiętnik terapeutyczny

Dorotko heart ogromne dzięki za dedykację. Jest mi bardzo miło. kiss 
Wiesz, że bardzo się cieszę, że wpadłaś na ten świetny pomysł, realizujesz go i postanowiłaś się nim podzielić na forum. Znasz już moją opinię o tym rozdziale, ale i tak nie mogę odmówić sobie tej przyjemności i nie skomentować go w RT. big_smile

Dorotko, Twoje opowiadanie jest naprawdę ciekawe. Jest inne od tego, co kiedykolwiek pojawiło się na forum. Przynajmniej ja nic takiego nie kojarzę. Stworzyłaś nową postać – Anię Błędowską i to o niej będzie to opowiadanie. To właściwie jest dużo większe wyzwanie niż pisanie po prostu o bohaterach „Brzyduli”. Perypetie Ani oczywiście osadziłaś w rzeczywistości znanej z serialu i splotłaś jej losy z życiem Uli, Marka,  dziewczyn z paczki i Pshemko. To pozwala zaliczyć je do kategorii opowiadań brzydulowych.
Napisane w narracji pierwszoosobowej, która w Twoim wykonaniu zapowiada się na zupełnie trafioną i udaną. Oczywiście myślałam, że narratorem jest Ula. A tu…  niespodzianka. Ale to lepiej. Ciekawi mnie spojrzenie na Ulkę z boku. Oczami osoby nowej, która nie znała Brzyduli. Oczywiście nie wiadomo jeszcze dokładnie, w którym momencie Twoja opowieść się zaczyna, czy jeszcze w erze ślepej, rozżalonej prezes Uli i Piotra, czy już może po jej przebudzeniu.
Ania jest na jakimś zakręcie. Rozpoczyna nowy etap w życiu. To są zawsze fajne do analizowania i opisywania momenty. Co ją spotkało i jaki miało na nią wpływ? Z tego, co napisałaś, odbieram ją jako osobę pogodną, mającą dystans do swojej osoby, spostrzegawczą i inteligentną. A tak w ogóle to pomysł, by Pshemko zamiast nieśmiertelnego asystenta miał asystentkę, jest po prostu boski. Co ciekawe Ania chyba mu się spodobała. Zapowiada się na asystentkę mistrza i nową twarz w paczce dziewczyn.  Fajnie, świeżym okiem, opisujesz FD i ludzi, których świetnie przecież znamy z serialu. Bardzo zgrabnie Ci to wyszło. Opisy Turka, Violi, Uli, Pshemko, są cudowne. Niezwykle trafne i plastyczne. Pełne ciekawych spostrzeżeń, tam gdzie można nasycone humorem. To samo dotyczy sytuacji w firmie, którą świetnie opisujesz.

Dorotko, czekam na kolejną część i wszystkie niespodzianki, jakie zdecydujesz się w nim umieścić.
Pozdrawiam kiss love

Ostatnio edytowany przez Iwona (2010-11-02 00:10:04)


"Wszystko, co dobre, jest nielegalne, niemoralne albo powoduje tycie." lol 
I heart Radosną twórczość.

Offline

 

#13 2010-11-02 07:28:49

dorocie03
Poszukiwaczka truskawek
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-10-14
Posty: 3696

Re: Pamiętnik terapeutyczny

Kochane moje czytelniczki kiss Wybaczcie mi brak odpowiedzi na komentarze, ale serwer mi dzisiaj zrobił wbrew i stał dość długo. Nie powiem, jak bardzo się wkurzyłam no, ale cóż miałam poradzić. Jest już dość późno, bo 1:36 rano i boję się, że ze zmęczenia zacznę wypisywać głupoty. Nadrobię to jutro. Oczywiście czytałam skrupulatnie wszystkie i bardzo serdecznie za nie dziękuję love


GNAJ heart, Iwona, SWSiOCJT, KTB, MDUC, Jowi46   Filip.B heart

"Markowe dołeczki znakiem markowym Marka. Aleksander w szoku. A Ula - w kanarkach"
"To tylko moja wyobraźnia" ,"Coś małego", "Inaczej"

Offline

 

#14 2010-11-02 12:17:01

agata1964
Entuzjasta
Od: małopolskie
Zarejestrowany: 2010-02-19
Posty: 93

Re: Pamiętnik terapeutyczny

Witaj Dorotko, rzadko ostatnio zaglądam na forum i ot co, niespodzianka. Stęskniłam się za Twoimi opowiadaniami i mile  mnie  zaskoczyłaś. Coś nowego i lekko tajemnczego, bo jak inne forumowiczki jestem ciekawa  jaką rolę odegra w opowiadaniu Anna. Nie wiemy jak wygląda, czy jest ładna, jaką kryje przeszłość? Ale uzbroimy się w cierpliwość zapewne zaserwujesz nam wiele emocji w następnych częściach.Pozdrawiam.


Cenię twórczość/kolejność przypadkowa/:
GinnyLFC,Mlawer,dorocie03, Iwony, Anukki, crissy, Strychnine46, ann666, jowi, ta lista jest długa...

Offline

 

#15 2010-11-02 17:18:51

sheep
Intubator
Od: mazowieckie
Zarejestrowany: 2010-07-25
Posty: 31

Re: Pamiętnik terapeutyczny

Witaj Dorocie.
Ty nawet nie wiesz kochana, jak mi się cieplej zrobiło na sercu jak zobaczyłam, że zaczęłaś nowy wątek smile, powtórzę się zapewne, ale nic, powiem to raz jeszcze  UWIELBIAM TWOJE OPOWIADANIA!
Zaczyna się ciekawie. Anna  - nowa bohaterka, czuję, że jej rola w opowiadaniu będzie znacząca. Pożyjemy, zobaczymy.
Z niecierpliwością czekam na rozdział II, pozdrawiam i życzę weny.
Buzia duzia smile


Uśmiech to taka krzywa, która wszystko prostuje.

Offline

 

#16 2010-11-03 03:49:58

dorocie03
Poszukiwaczka truskawek
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-10-14
Posty: 3696

Re: Pamiętnik terapeutyczny

paulinaa21

paulinaa napisał:

Bardzo mi się podobało. Wprowadziłaś nową postać i to mnie cieszy, takie coś nowego.Jestem bardzo ciekawa jak potoczy się ta historia i co ważnego ma w tej sprawie Anna.Założę się Anie w FD jeszcze popamiętają. Mam nadzieję, że jednak następny rozdział będzie szybko.

Bardzo się cieszę, że podobał Ci się ten początek. Trudno pisać coś nowego z perspektywy tych samych osób, postanowiłam więc spróbować od innej strony. Mam nadzieję, że zainteresuje Cię dalsza historia Anny. Będę się starała dodawać następne rozdziały tak szybko, jak się da. Pozdrawiam smile

MEG1984

MEG napisał:

Dorotko Ty chyba lubisz wprowadzać do opowiadań postaci, których nie było w serialu. Tak było z Zuzanną w twoim pierwszym opowiadaniu, teraz jest Anna i mam wrażenie, że podobnie jak Zuzanna odegra ona nie małą rolę w historii Uli i Marka. Tymczasem Ania zapoznaje się z firmą, jej pracownikami i przekonuje się, że FD to na pewno nie jest firma jakich wiele. W końcu nie w każdej firmie jest ekscentryczny Pshemko, a już na pewno w niewielu firmach pani prezes jada lunch z pracownikami. Mam wrażenie, że przed Anią jeszcze wiele ciekawych, śmiesznych i przerażających przeżyć w FD.

Masz rację MEG... lubię dodawać nowe postaci do już istniejących. Sama nie wiem, czy to dobrze? I rzeczywiście w moim pierwszym opowiadaniu taką rolę odgrywała Zuzanna, w "Inaczej" Adam Pawlikowski, a tutaj Anna Błędowska. Tyle, że w Pamiętniku to ona gra główną rolę. I w związku z tym będę musiała stawić czoła nowemu wyzwaniu, bo jak tu opisać czyjeś namiętności będąc tylko obserwatorką?

MEG napisał:

Intryguje mnie co też zdarzyło się w życiu Anny, że młoda przecież dziewczyna odcina się ona grubą kreską od przeszłości. Wygląda na to, że było to dla niej coś dramatycznego.
Tymczasem będę czekać cierpliwie na kolejna część. Pozdrawiam serdecznie, życzę Ci wena i czasu na pisanie. Buziaki

Powoli mam nadzieję odpowiem na te wszystkie pytania. Wzajemnie pozdrawiam Cię serdecznie kiss i dziękuję za życzenia, i komentarz love

wqwq

wqwq napisał:

Coś nowego - WOW !!
Bardzo mi się podoba

A ja się bardzo cieszę i pozdrawiam smile

meaaem

meaaem napisał:

Szalenie mi się podoba ta nowość. I bardzo fajna perspektywa!!!
Ciekawa jestem jaką rolę odegra Anna. Wydaje się być sympatyczna, ale... co dalej? Nie chciałabym jej znielubić!

Tym razem historia od drugiej strony... Chyba rozumiem aluzję i pewne obawy, co do Anny. A może przeciwnie? Ona będzie bardzo sympatyczna i trzeba ją będzie polubić? Nawet jeśli? wink

meaaem napisał:

Zawsze przy nowościach liczę na dodawanie kolejnych rozdziałów jak najczęściej, bo potem mi się wszystkie rzadko dodawane części mylą i muszę czytać od nowa!

Chciałaby dusza do raju... ale nie zawsze tak się da. Trzeba mieć po prostu czas i możliwości na skupienie się głównie na pisaniu, a nie zawsze można. Nie chcę niczego obiecywać, aby nie być gołosłowna, ale z czasem u mnie gorzej niż przedtem. Kiedy pisałam Inaczej poświęcałam opowiadaniu prawie każdy wieczór. Ale będę się starać.
Dziękuję, skarbie heart za komentarz, życzenia i buziaki! Mam nadzieję, że Cię nie zawiodę kiss

Imogene

Imogene napisał:

Dorotko! W tym tygodniu to ty jesteś odpowiedzialna za dawkę pozytywnej energii, która całkowicie napełniła mnie optymizmem na najbliższe dni. Jak ja uwielbiam takie niespodzianki! Pogodzona z chwilowym brakiem twojej twórczości zaczęłam pocieszać się miniaturkami, dasz wiarę?

Oj nakładasz na mnie brzemię odpowiedzialności wink Ale mam nadzieję, że je jakoś udźwignę! Nie strasz mnie proszę tymi miniaturkami...maruda, chyba że je czytasz o końca lol

Imogene napisał:

Przyznaję, kiedy pierwszy raz spojrzałam na imię głównej bohaterki – skojarzenie było jednoznaczne. Anna?...  Mucha!  Ta przez wielu nielubiana. Swoją drogą ludzie w dość nietypowy sposób okazują jej swoją antypatię – edycja YCD z jej udziałem miała największą oglądalność xD

Chyba nie porwałabym się na pokazanie Ani Muchy w charakterze bohaterki. Moja Anna ma inny charakter. Ale mam nadzieję, że zdobędzie Twoją sympatię.
Anna Mucha jest kontrowersyjna to prawda, ale dzięki temu tak bardzo rozpoznawalna.

Imogene napisał:

Po pierwsze, tytuł jest bardzo wymowny… Pewnie domyślasz się, że bardzo przypadł mi do gustu, bo terapia przy pomocy pisania naprawdę nie jest mi obca. Jestem bardzo ciekawa spojrzenia nowej, (jak mniemam - obiektywnej osoby) na problemy w FD i okolicach. Czy będą one wydawały się takie wielkie, niemal nie do przejścia? Nie wydaje mi się… Chociaż oczywiście to tylko moje gdybanie.

Pisanie na pewno działa terapeutycznie. Nawet Ula jest jego dowodem. Nie na darmo prowadziła te swoje dzienniczki. Dla mnie osobiście też, choć nie potrafię pisać po prostu tego co mnie boli otwarcie. Ale taka już jestem hmm

Imogene napisał:

No proszę – pierwsza myśl głównej bohaterki i już zonk. Przeszłość to dla mnie to skarbnica naszych doświadczeń życiowych, zachowań, ideałów  i co najważniejsze odpowiedzi na dręczące nas pytania… Jak można ją tak po prostu wymazać?!

Nie sądzę, aby Anna chciała wymazać swoją przeszłość. Tego się nie da, bo ona jest częścią naszej przyszłości. Naszą tożsamością. Anna chce zacząć od nowa, chce zamknąć pewien rozdział swojego życia.

Imogene napisał:

A tak bardziej po naszemu -  Aby dać z siebie sto procent możliwości powinnyśmy zabrać to co najlepsze z naszej przeszłości. Inspirować się nią i czerpać dobre wzorce. Powrót do korzeni jest najlepszą drogą do poznania siebie odpowiedzi na pytania - dlaczego jesteśmy tacy, a nie inni? Co nas ukształtowało? Skąd wzięły się nasze ideały?

Masz rację - przeszłość w naszym życiu jest bardzo ważna. Ale czasem trzeba umieć zamknąć za sobą pewne drzwi, aby otworzyć nowe. Inaczej będziemy tkwili cały czas w korytarzu.

Imogene napisał:

Myślałam i nie wymyśliłam… Miałaś kogoś konkretnego na myśli?

Oczywiście, że tak - Tadeusza Mazowieckiego.

Imogene napisał:

Jestem jednym z tych szczęśliwców, którzy mogą traktować wszystko co dzieciństwem związanie jako ucieczkę od problemów dnia codziennego. Im jestem starsza tym częściej zdarza mi się chować. We wszystkim co znam - potrawach, muzyce, książkach ostatnio częściej w filmach. Zapachu dzieciństwa chyba nie posiadam.

Dla mnie zapachem zapamiętanym z dzieciństwa jest na przykład zapach świeżych ołówków, czy kredek. Każde miejsce ma swój określony zapach, nawet kraj... A kiedy po dość długim czasie wracasz do domu, on też ma swój zapach.

Imogene napisał:

znajomość wymuszona – utrzymywanie z kimś kontaktu z jakiegoś powodu, bez poczucia chęci bycia bliżej z tą osobą. Coś sprawiło, że kolegujemy się z tą osobą, ale nie jest to bynajmniej jej osobowość.

Oj tak... I kiedy już nie widzisz tej osoby codziennie, to nawet nie odczuwasz jej braku. Bardzo prawdziwe.

Imogene napisał:

przyjaźń pozorna – wychowaliśmy się z kimś, przez lata pojawiło się przywiązanie. Wydaje nam się, że zawsze będziemy z tą osobą w bliskich kontaktach. Ale potem coś zaczyna zgrzytać i kontakty mimowolnie/celowo się rozluźniają.

Bo tak naprawdę nie było między nami niczego, co cementowałoby tę znajomość. Ot takie czcze gadanie na co dzień.

Imogene napisał:

przyjaźń na dobre i złe – najfajniej jest jak znajdujemy takiego przyjaciele w osobie, po której zupełnie się tego nie spodziewaliśmy…

Zdarzyła Ci się kiedyś taka przyjaźń? Bo mnie, niestety, nie. Chociaż mam przyjaciół (taką mam przynajmniej nadzieję)

Imogene napisał:

*Pan Władek jako Miś Yogi
*Ania – ubrana na czarno dziewczyna z podręcznik do nauki hiszpańskiego.
*Sebastian – przystojniak z twarzą nachmurzonego pięciolatka.
*Pshemko – miniaturka faceta (rozwaliło mnie to xD)
*Adaś – wygłodzony, wyraźnie łysiejący wariat.
* Ula – prostolinijna pani prezes o oczach tak błękitnych, że nawet niebo może jej pozazdrościć heart   
*Volka – blondyna o niebywale zgrabnych nogach.

No to chyba nasza Febo-Dobrzańska rodzinka zrobiła na nowej pracownicy całkiem przyzwoite wrażenie. Istny dom wariatów xD Pełen różnorodnych indywidualności.

Wiesz... Zawsze rozbrajasz mnie trafnością swoich osądów! Nikt nie może przecie zaprzeczyć, że F&D w istocie jest domem wariatów... lol
A to podsumowanie gromadki postaci jest po prostu boskie! poklon

Imogene napisał:

Podsumowując: w FD pojawiła się nowa twarz. Dziewczyna z przeszłością, która próbuje zacząć wszystko od nowa. Robi wrażenie cichej myszki, ale może okazać się po prostu dobrym obserwatorem. Ula & Volka nadal udają silne, niezależne kobiety sukcesu. Marek – bidulek na chwilowym wygnaniu. Zapowiada się bardzo ciekawie.

Zgadzam się z każdym słowem... Ale nie będę zdradzać szczegółów.
Imogene Każdy Twój komentarz jest jak ciekawa, wciągająca rozmowa. I ma się ochotę na jeszcze i jeszcze... Prowadzisz bloga?
Czekam na Ciebie pod każdym nowym rozdziałem. kiss

brzydulomaniaczka

Iris napisał:

Pierwsze rozdziały na ogół mają to do siebie, że wprowadzają akcję (wiem, megaodkrywczy wniosek) no i muszę przyznać, że tobie wprowadzanie akcji poszło świetnie
Podoba mi się postać Anny - jest bardzo naturalna. Ciekawi mnie, dlaczego chce odkreślać swoją przeszłość, ale to pewnie okaże się później

Dziękuję za docenienie moich wysiłków w zaciekawienie czytelnika big_smile

Iris napisał:

Jeszcze słówko co do tytułu (daruj, to, co za chwilę napiszę - takie skrzywienie) - kojarzy mi się deczko z książką Moniki Szwai o tytule mającym coś wspólnego z "Rozważną i romantyczną". W każdym razie, w tej książce psycholog zalecił głównej bohaterce pisać pamiętnik, żeby uporządkować swoje życie. Hmm, to właściwie takie luźne skojarzenie, nie mam żadnych podstaw, żeby sądzić, że tamta powieść łączy się jakoś z tym opowiadaniem... A w każdym razie nie mam takich podstaw na razie

Jak wiesz Iris, przebywam na bancji (czytaj emigracji) i w związku z tym nie posiadam od lat swobodnego dostępu do nowości wydawniczych. Nazwisko "Monika Szwaja" nie jest mi obce, ale obawiam się, że nie czytałam żadnej pozycji tej autorki. Oświeć mnie, czy powinnam żałować?
Dlatego nie mam nic wspólnego z jej książką.

Iris napisał:

Hmm, mam za to jedno poważne zastrzeżenie co do postaci Anny, chociaż kiedy teraz sobie o tym myślę, to to chyba zastrzeżeniem być nie powinno. No ale cóż - tak już mam, że lubię się czepiać dupereli. W każdym razie - Anna jest "panną podręczną", jak ją sama określiłaś, czyli pomaga Izie, tak? I zajmuje się archwizowaniem dokumentów. I jest przyjaciółką Izy. Ale nie wszystkie kobiety pracujące dla Pshemko (czyli głównie krawcowe, bo nie wiem, kto jeszcze mógłby tam pracować) należą przecież do klubu brzydul, prawda? To zawsze była tylko Ala, Iza, Ela i Ula. Niestety, na mój zarzut mogę odpowiedzieć sobie sama - skoro Anna jest przyjaciółką Izy, to naturalnym wydaje się, że będzie spotykać się z jej znajomymi. I myślę, że taką ścieżką właśnie poruszał twój umysł, kiedy włączałaś Annę do klubu brzydul. No fakt, czepiam się dupereli. Po prostu nasunęła mi się taka refleksja. (A przy okazji, to świetny pomysł, żeby Anna poznała Ulę, prawda?

Wiesz jak to jest... Anna dostała tę pracę dzięki Izie. Znają się od lat i przyjaźnią, naturalne jest więc, że Iza wprowadza Anna do F&D i zapoznaje ją z dziewczynami.

Iris napisał:

Ciekawe, dla kogo serce Anny zabije szybciej... Bo nie wątpię, że znajdziesz jej tam kogoś interesującego xD I jestem ciekawa, jak Anna oceni Marka. Mam za to dziwne wrażenie, że od razu się domyśli się, że Ulę i Marka coś łączy

Bardzo się nad tym wszystkim zastanawiam. Mam niejakie koncepcje, ale jeszcze nie jestem pewna, która z nich zwycięży angel
Cieszę się bardzo, że zainteresowałam Cię tym rozdziałem. A tak BTW... jak Ci idzie pisanie nexta? wink
Pozdrawiam Iris i dziękuję za komentarz kiss

vivienn

vivienn napisał:

Co prawda, ogólnie trochę z dystansem przyjmuję nowe postacie jako prowadzące opowiadania - ach, te przyzwyczajenia - ale Twoja Anna wydaje się osobą miłą i sympatyczną. Widać, że onieśmiela ją trochę firma, nic dziwnego, w końcu każdemu trudno zaadaptować się w nowej pracy. Do tego jest lekko zszokowana faktem, że jej przyjaciółka przyjaźni się z samą panią prezes. Rzeczywiście, z boku wygląda to inaczej, niż gdy ktoś zna całą historię. Czuję, że Anna wprowadzi trochę zamieszania w życie Uli i Marka, cicha woda brzegiem rwie. Mam nadzieję, że będzie ona postacią jak najbar dziej pozytywną. I fajnie, że jest to opowiadanie pisane w 1-osobowej narracji, a sama nazwa wątku zachęca do czytania. Teksty Pshemko obłędne - Mistrz jak zwykle niezmienny. Podsumowując: świetnie się zaczyna, na pewno będę czytała i to z wielką przyjemnością

Witaj Vivienn kiss Dlatego też miałam trochę wątpliwości czy w ogóle zaczynać to opowiadanie. Mam jednak nadzieję, że Anna zdobędzie sympatię czytelników. Ten sposób narracji jest też dla mnie wyzwaniem, bo do tej pory nie próbowałam pisać w ten sposób. Proszę więc o wybaczenie ewentualnych błędów. Dziękuję Vivienn i przyrzekam, że jak tylko znajdę chwilkę to skomentuję Twoją nową miniaturkę. Również serdecznie pozdrawiam love

panna anna

panna anna napisał:

Cudowne, fascynujące , wspaniałe... Dobre jak gorzka czekolada. Czekam na kolejny rozdział.
PS1. Prewencyjnie żądam Aleksa.
PS2. Pozdrawiam i ściskam.

Kolejny rozdział mam nadzieję, że uda mi się napisać niedługo hmm Cieszę się, że Ci się podoba kiss Aleks też będzie i to na pewno smile
Ściskam również i życzę dalszej weny do tworzenia wierszyków lol

Enigma

Enigma napisał:

To jest promyczek nadziei, ze obecny deficyt brzydulowych opowiadań może niedługo się zakończy. Skoro twoja bohaterka będzie współpracować z Pshemko, to chyba będzie go dużo, a to bardzo dobrze, bo jest to ciekawa postać z dużym potencjałem. No i gwarantuje dobra zabawę. Opowiadanie zdaje się zaczynać w momencie gdy w serialu panuje wred-Ula... Mam nadzieję, że nie oznacza to również pojawienia się kolo w zmiętym polo roll

P.S. I niniejszym postem osiągnęłam pól tysiąca komentów na forum radocha  A tym bardziej się cieszę, że nastąpiło to w Twoim wątku

Ja mam kilka opowiadań w RT, którym kibicuję i czekam z utęsknieniem na nowe rozdziały. Niestety codzienne obowiązki w szkole, na uczelni czy w pracy nie sprzyjają tworzeniu nextów.
Masz rację, że Pshemko to postać bez dna i zawsze można na niego liczyć. A Ula jest w okresie, kiedy Marek nie kojarzy jej się pozytywnie, delikatnie mówiąc. A kolo w polo... cóż, nie uprzedzajmy wypadków.
Gratuluję pięćsetnego posta i czuję dumę, że zostawiłaś go właśnie u mnie love

Iwonka

Iwonko napisał:

Dorotko, Twoje opowiadanie jest naprawdę ciekawe. Jest inne od tego, co kiedykolwiek pojawiło się na forum. Przynajmniej ja nic takiego nie kojarzę. Stworzyłaś nową postać – Anię Błędowską i to o niej będzie to opowiadanie. To właściwie jest dużo większe wyzwanie niż pisanie po prostu o bohaterach „Brzyduli”. Perypetie Ani oczywiście osadziłaś w rzeczywistości znanej z serialu i splotłaś jej losy z życiem Uli, Marka,  dziewczyn z paczki i Pshemko. To pozwala zaliczyć je do kategorii opowiadań brzydulowych.
Napisane w narracji pierwszoosobowej, która w Twoim wykonaniu zapowiada się na zupełnie trafioną i udaną. Oczywiście myślałam, że narratorem jest Ula. A tu…  niespodzianka. Ale to lepiej. Ciekawi mnie spojrzenie na Ulkę z boku. Oczami osoby nowej, która nie znała Brzyduli. Oczywiście nie wiadomo jeszcze dokładnie, w którym momencie Twoja opowieść się zaczyna, czy jeszcze w erze ślepej, rozżalonej prezes Uli i Piotra, czy już może po jej przebudzeniu.
Ania jest na jakimś zakręcie. Rozpoczyna nowy etap w życiu. To są zawsze fajne do analizowania i opisywania momenty. Co ją spotkało i jaki miało na nią wpływ? Z tego, co napisałaś, odbieram ją jako osobę pogodną, mającą dystans do swojej osoby, spostrzegawczą i inteligentną. A tak w ogóle to pomysł, by Pshemko zamiast nieśmiertelnego asystenta miał asystentkę, jest po prostu boski. Co ciekawe Ania chyba mu się spodobała. Zapowiada się na asystentkę mistrza i nową twarz w paczce dziewczyn.  Fajnie, świeżym okiem, opisujesz FD i ludzi, których świetnie przecież znamy z serialu. Bardzo zgrabnie Ci to wyszło. Opisy Turka, Violi, Uli, Pshemko, są cudowne. Niezwykle trafne i plastyczne. Pełne ciekawych spostrzeżeń, tam gdzie można nasycone humorem. To samo dotyczy sytuacji w firmie, którą świetnie opisujesz.

Iwonko heart, słońce... Sama wiesz po wpływem czyich namów to ujrzało w ogóle światło dzienne! Trzeba też wspomnieć tu o Independent. Nie jesteś pierwszą osobą, która początkowo myślała, że to jest dziennik Uli. Ale moja historia nie dotyczy czasów "po" szczęśliwym zakończeniu. Jeszcze jest w jej trakcie i doszłam do wniosku, że nie ma już sensu pisanie o tym z pozycji Uli, czy nawet Marka. Ten temat powoli wydaje mi się, że jest już na wyczerpaniu. Stworzyłyśmy już tutaj setki możliwych scenariuszy i na dobrą sprawę pan Jasek powinien paść na kolana i posypywać głowę popiołem, bo pomysłowością nie dorasta niektórym naszym autorkom do pięt. Mam też nadzieję, że to nie on będzie tworzył scenariusz do PWS. Co do motywu z asystentką dla Pshemko, to jest to - przyznaję - mój stary pomysł, który nosiłam w sobie od dawna. Kiedyś nawet miałam już w głowie gotowe opowiadanie, ale jakoś nic z niego nie wyszło... A teraz to nie jest już to samo i już nie będzie. Cieszę się, że podoba Ci się ten sposób narracji w moim wykonaniu. Będę się starała trzymać poziom, bo to jednak niełatwe zadanie.
Iwonko - dzięki za wsparcie, ciepłe słowa i jak zwykle wspaniały komentarz. Dzięki za to, że jesteś kiss

agata1964

agata napisał:

Coś nowego i lekko tajemnczego, bo jak inne forumowiczki jestem ciekawa  jaką rolę odegra w opowiadaniu Anna. Nie wiemy jak wygląda, czy jest ładna, jaką kryje przeszłość? Ale uzbroimy się w cierpliwość zapewne zaserwujesz nam wiele emocji w następnych częściach.Pozdrawiam.

Losy Anny splotą się z historią z F&D, ale nie mogę napisać nic konkretnego smile Postaram się przybliżyć szczegóły jej postaci i mam tylko nadzieję, że będziecie ją lubić. Z emocjami mam trochę problem i zobaczę jak uda mi się z tego wybrnąć. Również pozdrawiam kiss

sheep

sheep napisał:

Zaczyna się ciekawie. Anna  - nowa bohaterka, czuję, że jej rola w opowiadaniu będzie znacząca. Pożyjemy, zobaczymy.
Z niecierpliwością czekam na rozdział II, pozdrawiam i życzę weny.
Buzia duzia

A mnie od czytania takich ciepłych i przychylnych komentarzy smile Tym razem to Anna jest główną bohaterką, a reszta będzie się działa niejako w tle. Dziękuję za życzenia - bardzo mi się przydadzą! Pozdrawiam serdecznie kiss

Ostatnio edytowany przez dorocie03 (2010-11-03 06:14:42)


GNAJ heart, Iwona, SWSiOCJT, KTB, MDUC, Jowi46   Filip.B heart

"Markowe dołeczki znakiem markowym Marka. Aleksander w szoku. A Ula - w kanarkach"
"To tylko moja wyobraźnia" ,"Coś małego", "Inaczej"

Offline

 

#17 2010-11-03 08:38:23

meaaem
Prawie jak Papuka
Od: W/Ł
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 6125

Re: Pamiętnik terapeutyczny

Nigdy mnie nie zawiodłaś. tongue kiss
W sumie to... przeleciała mi przez głowę myśl, że Ania będzie z Markiem, bo Ula... Ula nie będzie taka fajna jak chcemy. tongue Ale to się okaże! smile


...Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie...

Offline

 

#18 2010-11-03 09:18:47

MEG1984
Prawie jak Papuka
Od: zachodniopomorskie
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 6290

Re: Pamiętnik terapeutyczny

Dorocie napisał:

Masz rację MEG... lubię dodawać nowe postaci do już istniejących. Sama nie wiem, czy to dobrze?

Wydaje mi się, że akurat Tobie bardzo dobrze wychodzi wprowadzanie nowych bohaterów smile Stanowią oni nie tylko nowość, ale zawsze odgrywają znaczącą rolę w życiu Uli i Marka. Przecież to Zuzanna zmusiła Ulę do przyznania się do tego jakie uczucia naprawdę żywi do Marka. Nie wiem czy gdyby nie ten wieczór w firmowym bufecie kiedykolwiek między Ulą i Markiem by się poukładało i czy którekolwiek z nich byłoby szczęśliwe. A tak dzięki Zuzannie zostali małżeństwem i rodzicami dwójki cudownych dzieciaków.
Adam z Inaczej też odegrał niemałą rolę w życiu Uli. Wiem, że facet nie wzbudzał niczyjej sympatii, ale to dzięki niemu Ula zrozumiała że tylko z Markiem może być tak naprawdę szczęśliwa.

Dorocie napisał:

Tyle, że w Pamiętniku to ona gra główną rolę. I w związku z tym będę musiała stawić czoła nowemu wyzwaniu, bo jak tu opisać czyjeś namiętności będąc tylko obserwatorką?

Wierzę w Ciebie smile Na pewno Ci się uda. Tak sobie myślę, że czasem postronny obserwator potrafi zauważyć więcej niż sami zainteresowani. Ula i Marek mogą nie przyznawać się do swoich uczuć i to można zrozumieć. Kochane przyjaciółeczki panny Cieplak były obserwatorkami tego co działo się między Ulą a Markiem i na dokładkę dobrze wiedzą jakim mężczyzną był kiedyś Marek. Przez to wszystko trudno może im być zauważyć jak sytuacja wygląda teraz. Anna nie uczestniczyła w tych wydarzeniach, nie ma wyrobionej opinii ani o Uli ani o Marku, każde z nich ma u niej czystą kartę i przez to ma ona szansę poznać ich prawdziwe ja, ich prawdziwe uczucia. 

Dorocie napisał:

Powoli mam nadzieję odpowiem na te wszystkie pytania.

Zatem pozostaje mi tylko czekać na rozwój wydarzeń.

Mea napisał:

W sumie to... przeleciała mi przez głowę myśl, że Ania będzie z Markiem, bo Ula... Ula nie będzie taka fajna jak chcemy. tongue

Mea nie strasz mnie tongue Ja lubię Ulowo - Markowe słodziaki autorstwa Dorotki i po cichutku liczę na kolejny smile Chociaż jeśli po drodze będzie sporo zawirowań będzie ciekawie.

Buziaki kiss

Ostatnio edytowany przez MEG1984 (2010-11-03 09:20:17)


Kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i  rozpada się na dwie części.
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny.
Życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swojej duszy, połowy samego siebie...
I believe in SH. I AM SHERLOCKED.

Offline

 

#19 2010-11-03 22:17:43

Imogene
Przyjaciel Brzyduli
Zarejestrowany: 2010-05-04
Posty: 182

Re: Pamiętnik terapeutyczny

Witam… 

Anna Mucha jest kontrowersyjna to prawda

Osobiście dużo bardziej szanuję osoby, które zawsze mówią szczerze co myślą nawet do bólu. Najbardziej nie znoszę podejścia w stylu: Kocham cię… suko. Normalnie aż mnie skręca, a spotykam takich ludzi regularnie.

*

Pyzatym dobrze wiesz jak jest. Za niecałe dwa miesiące wchodzi Prosto w heart I powoli robię się strasznie monotematyczna. Tu Muszka! Tam Filip! O, tu trzymają się oryginału… Tu zrobili po swojemu… Mniej więcej tak to wygląda xD

       

Dorocie03 napisał:

…choć nie potrafię pisać po prostu tego co mnie boli otwarcie. Ale taka już jestem

Introwersja się kłania… Wiem jak to jest. Nie jesteś w tym sama – naprawdę. Tylko, że ja mam dość dziwną przypadłość, jedną z wielu jeśli mam być szczera. Po prostu uwielbiam… robić sobie na złość. To całe moje pisane właśnie do tego nawiązuje. Introwertyk piszący o emocjach? O.K. w przyrodzie czasem się zdarza – chociażby ja. Ale introwertyk mówiący otwarcie o swoich uczuciach – dla mnie to jakiś paradoks. Kiedyś nawet zmusiłam się by o tym napisać… O dziwo… nie pomogło. Wręcz przeciwnie – uświadomiłam sobie jak trudny mam charakter… Ale to przecież JA i dobrze mi z tym.

I kiedy już nie widzisz tej osoby codziennie, to nawet nie odczuwasz jej braku

Mało powiedziane. Czasami można odczuwać ulgę, że od tej pory nie będziemy na siłę uszczęśliwiani towarzystwem tego kogoś. 

Zdarzyła Ci się kiedyś taka przyjaźń? Bo mnie, niestety, nie.

Moich znajomych, na których mi zależy można policzyć na palcach JEDNEJ ręki. Przyjaciółki mam dwie – jedną poznaną przez pisanie. Niestety mieszka pod Wrocławiem, więc kontakt utrzymujemy ze sobą tylko  poprzez regularną korespondencję – taką prawdziwą na papierze ozdobnym – nie żadne emaile. Druga – Asia, moje słoneczko heart Znamy & przyjaźnimy się od ponad czternastu lat i jeszcze NIGDY mnie nie zawiodła. Ona na szczęście mieszka w Olsztynie, więc często śmiejemy się, że jesteśmy 24h na dyżurze w razie potrzeby.

A to podsumowanie gromadki postaci jest po prostu boskie!

Bardzo się cieszę, że ci się to podoba. Powiem ci szczerze, że jesteś niedobitkiem w tej kwestii. Większość ludzi boi się tych moich podsumowań. Podobno potrafię podsumować człowieka w trzech/czterech zdaniach. Co gorsze mój osąd często zgadza się w 99% Podobno.

Imogene Każdy Twój komentarz jest jak ciekawa, wciągająca rozmowa. I ma się ochotę na jeszcze i jeszcze... Prowadzisz bloga?

Bosh, zabrzmiało to jakbyś była uzależniona od moich przemyśleń. Chyba tak daleko to nie zaszło, ale miło mi. kiss Nie zamierzam odmawiać ci tej przyjemności . Bloga nigdy nie prowadziłam.  Choć dość często słyszę to pytanie. Domyślam się do czego pijesz, że się tak wyrażę.. Dorotko, powiem tak: do tej pory przejrzałam kilka moich piśmideł, ale wydaje mi się, że  niemal wszystkie nie nadają  się do publikacji.

XOXO
<3
Imogene.


In the end it was all worth it...
/.\ - AALIYAH - /.\
             heart

Offline

 

#20 2010-11-04 00:27:03

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: Pamiętnik terapeutyczny

Jak wiesz Iris, przebywam na bancji (czytaj emigracji) i w związku z tym nie posiadam od lat swobodnego dostępu do nowości wydawniczych. Nazwisko "Monika Szwaja" nie jest mi obce, ale obawiam się, że nie czytałam żadnej pozycji tej autorki. Oświeć mnie, czy powinnam żałować?
Dlatego nie mam nic wspólnego z jej książką.

<plask> No jasne wink Przepraszam za (jak zwykle) fałszywą ocenę sytuacji. W zasadzie nawet cię specjalnie nie podejrzewałam, tylko tak mi się jakoś skojarzyło wink Daruj.

Dzisiaj napisałam całe dwa zdania do swojego nexta lol. Długie podróże działają (nie)źle na mojego wena, oj, źle xD. Wymyśliłam jeszcze jeden wątek (jakby było ich mało, ech), tylko obawiam się, że w związku z tym pojawi się w opowiadaniu (nie)mała nieścisłość xD Ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie, bo nie oprę się pokusie wykorzystania tego wątku big_smile Może w weekend zabiorę się za pisanie tongue

Pozdrawiam i wena życzę,
Irka


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka