BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#1 2010-11-20 01:00:29

mona22
Osoba
Zarejestrowany: 2010-11-06
Posty: 29

To będzie dzidziuś czy nie?

Hej, postanowiłam że też coś napiszę i będzie to mój debiut.
Początkowo miała to być zwykła miniaturka, ale jak zaczęłam pisać to nie mogłam przestać.
Mam nadzieję, że komuś się spodoba i będziecie chcieli przeczytać do końca smile
Za wszystkie błędy przepraszam.


Part 1

Nad Rysiowem budził się piękny, letni dzień. Niestety budząca się Ula wiedziała już, że ten dzień nie będzie należał do zbyt udanych.
Wprawdzie uporała się już ze swoimi uczuciami, wiedziała że nie chce być z nikim innym niż Marek. Ostatecznie skończyła znajomość z Piotrem i powiedziała aby przyjął staż w Stanach, lecz nie oznaczało to że potrafi tak do końca zaufać znowu Markowi.
Lecz, po raz pierwszy od jakiegoś czasu to co innego przyprawiło ją o zły humor. Ula poczuła, że strasznie boli ją głowa, brzuch, ma nudności i wcale nie chce się jej wstać z łóżka.
No tak, kurde blaszka no. Właśnie dziś. Znowu zbliża się ten okres w miesiącu. Czy ja muszę iść do pracy? Nie, w końcu jestem prezesem i mogę zrobić sobie chociaż dzień wolnego. Tak! Właśnie tak zrobię.
Nagle do pokoju wszedł tata Uli.
- Ulcia, a ty jeszcze w łóżku? Przecież spóźnisz się do pracy. Przypominam że Maciek pojechał do Poznania, więc czeka cię droga autobusem.
- Tato, pomyślałam że zrobię sobie dziś wagary. Co o tym sądzisz?
- Ula, ale tak nie wypada! To że jesteś szefową nie oznacza że...
- Oj tato, może to nie jest najlepszy przykład ale jak Marek był szefem to nie raz zdarzało mu się nie przychodzić.
- Nie wiem co dziś w ciebie wstąpiło córcia, ale akurat tym razem nie miałem na myśli pana Marka, ale jego rodziców. Zapomniałaś już jak wczoraj wieczorem denerwowałaś się dzisiejszym spotkaniem? Tak nie można, państwo Dobrzańscy mogli chcieć zaplanować coś innego. No nie można tak odwoływać wszystkiego na ostatnią minutę.
Kurcze czy mi już na serio odbiło, kiedyś pamiętałam o wszystkim za wszystkich, ehh jak by to Pshemko powiedział „starość nie radość, dropsy nie tic-taki”.
- Tato masz rację. Oczywiście, że pojadę do pracy. Zapomniałam o spotkaniu i tyle. Już się zbieram. Co chcecie na śniadanie?
W tym momencie do pokoju wpadła Beti i ze śmiechem uwiesiła się na szyi siostry.
- Ulcia, Ulcia zrobisz mi omleta. Ale wiesz takiego extra, ze wszystkimi dodatkami.
- Zrobię Beti, zrobię. Tylko daj mi pół godziny, abym mogła doprowadzić się do porządku.
- Okey, ale będę liczyła czas, jak coś to ci przypomnę, że już pora na omlety.
Ula uśmiechnęła się i poszła do łazienki. No pięknie Cieplak, jak tak dalej pójdzie to jak nic spóźnisz się na to spotkanie. Dobrze że jestem przygotowana, ale nie wiem czy będę w stanie logicznie odpowiedzieć na pytania pana Krzysztofa, no i obecność Marka ehh, potem będę się tym martwić.
Ula wzięła szybki prysznic, pomalowała się i starannie dobrała ubrania. Poczłapała do kuchni i zabrała się za szykowanie śniadania. Miała przeczucie, że ten dzień i tak nie wróży nic dobrego.
Beti zachciało się omletu z pomidorami, więc Ula zajęła się obieraniem pomidorów. Pomidory ze skórą jakoś nie pasowały do omletu.
Ula zamyśliła się i stwierdziła, że jak na tą porę roku to pewnie wcale nie będzie tak ciepło jak zapowiadali. Może się przebrać?  Nie już i tak zbyt długo szykowałam się, aby znowu dobierać ubrania, buty, dodatki. Czy nie było prościej jak wrzucała na siebie co popadnie? No nie, tamtej Ulki już nie ma. Koniec z takimi myślami. Wyglądasz świetnie Cieplak. Świetnie i profesjonalnie. Najwyżej troszkę zmarznę podczas wycieczki do pracy. Pshemko powtarza uroda wymaga poświęceń.
Właśnie w tym momencie ściskany przez nią pomidor trysnął prosto na jej bluzkę sokiem.
No pięknie, a byłam gotowa do takich poświęceń, a skończy się jak zwykle. Przebiorę się i już nie będzie tak doskonale. Muszę szybko skończyć ten omlet i się przebrać. To niech on się tutaj smaży a ja w tym czasie wyszukam sobie coś jeszcze lepszego do ubrania, a co przecież Markowi może opaść szczęka.
Ula poszła do pokoju i zaczęła przeszukiwać szafę, raz po raz przykładała do siebie różne ubrania i próbowała wyobrazić sobie minę Marka. Nagle do jej uszu dobiegł krzyk Jaśka.
- No jak nic śniadania nie będzie, mało brakowało a cały dom puściłaby z dymem.
Ula wbiegła do kuchni i zobaczyła, że na patelni leżało coś co jeszcze niedawno było omletem a teraz przypominało podpałkę do grilla.
- Jasiek, co zrobiłeś z omletem? Beti mnie prosiła, poszłam na chwilę zmienić bluzkę, a ty psujesz moje śniadanie.
- Ja zrobiłem? Siostra co się z tobą dziś dzieje. Gdybym nie wiedział że zerwałaś z Piotrem pomyślałbym, że się zakochałaś.
- A co to ma do rzeczy? Ty to się lepiej martw o siebie dobrze?
- Dzieci o co chodzi? Czasami mam wrażenie, że nie mam jednej małej córeczki, ale trójkę pięciolatków. Nie wiem co miało być na śniadanie, ale ja zrobię, a ty Ula szykuj się do pracy bo naprawdę się spóźnisz! I dziecko przebierz się, nie wypada iść w poplamionej bluzce.
- Spokojnie tato, zdążę zrobić wam jeszcze śniadanie, a co do bluzki to...
- Zdążysz? Jakim cudem... za 15 minut masz autobus.
- Kurde blaszka już tak późno?! No ale ja muszę się jeszcze przebrać no...
Ula szybko pobiegła do pokoju, po drodze mamrocząc coś o przeczuciu i naprawdę złym dniu. Znikając za drzwiami pokoju usłyszała jak tata mówi.
- Też nie wiem co się z nią dzieje, ale mam nadzieję, że jej szybko przejdzie.

Ostatnio edytowany przez mona22 (2010-11-20 16:49:29)


Ula: Chcesz jagodziankę? Viola: A z czym masz?

Offline

 

2010-11-20 01:00:29

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#2 2010-11-20 12:11:08

meaaem
Prawie jak Papuka
Od: W/Ł
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 6125

Re: To będzie dzidziuś czy nie?

Hmm... Tytuł bardzo obiecujący. Za to pierwszy rozdział mnie rozczarował, choć tak naprawdę będę mogła powiedzieć coś więcej, gdy dodasz kolejne części. Jest dobrze, ale jak na razie zwyczajnie. Ot, opowiadanie jakich wiele. Tytuł jednak bardzo mnie nakręcił i mam nadzieję, że w następnych rozdziałach mnie nie zawiedziesz. Twoja Ula jest strrrasznie roztrzepana.

EDIT: Nie pytaj, czy kontynuować... Coś się zaczyna więc trzeba to skończyć.

Ostatnio edytowany przez meaaem (2010-11-20 12:12:30)


...Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie...

Offline

 

#3 2010-11-20 13:23:23

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: To będzie dzidziuś czy nie?

Ot, takie sobie. Na razie nie dzieje się nic ciekawego. Ula wychodzi do pracy, robi rodzince śniadanie, które się przypala. Podejrzewam, że jest w ciąży, biorąc poprawkę na tytuł opowiadania. Chociaż może niekoniecznie tongue
Rozbawiła mnie za to podpałka do grilla tongue
Trudno mi coś więcej powiedzieć w tej chwili. Hmm, ja na twoim miejscu popracowałabym nad opisami do dialogów, bo są trochę suche. Ktoś powiedział to, ktoś powiedział tamto. No i nie podoba mi się, że nie oddzielasz myśli Uli od zwykłych opisów. To wygląda trochę niechlujnie.
Poza tym jest sporo błędów, może kiedyś się tym zajmę.
Cóż mogę ci powiedzieć. Nie chcę cię skreślać na wstępie, bo wiem, jak to się później kończy. Ja osobiście daję ci szansę, bo z tego opowiadania może wyjść coś fajnego. Czy wyjdzie? Zobaczymy.

Tylko nie pytaj nigdy nas, czy masz kontynuować. To twoje opowiadanie i sama powinnaś to wiedzieć.

Irka


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

#4 2010-11-20 14:13:07

vivienn
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2010-04-15
Posty: 1222

Re: To będzie dzidziuś czy nie?

Niezbyt długie, więc przeczytałam. Na razie nie widzę w tym pomysłu, o takie opowiadanko. Być może się rozkręci, jak na razie razi mnie parę rzeczy. Po pierwsze, robisz papkę narracji, raz opisujesz w trzecioosobowej, a nagle zapisujesz myśli Uli, mieszając je z pozostałym tekstem. Albo zapisuj je kursywą, albo pisz: "pomyślała", "przeszło jej przez głowę", itp. I jeszcze co znalazłam:

mona22 napisał:

Ok.,

Sorki, ale po co zapisujesz kropkę po "ok"? Nie za bardzo poprawnie, poza tym chyba lepiej napisać okey, to nie komunikator GG, gdzie piszemy jak najkrócej.

mona22 napisał:

* Kontynuować? Piszcie

Jak zauważyły dziewczyny, bez sensu pytanie. Ty piszesz to opowiadanie, jeśli chcesz to wstawiaj kolejne rozdziały, byle by nie były bardzo złe.

Aha, i jeszcze jedno. W opowiadaniach, z tego co wiem, nie pisze się z wielkiej litery ciebie,cię, raczej nie piszesz listu, gdzie taka rzecz jest wymagana.
To tyle ode mnie. Nie zrażaj się, bo niemal wszyscy zaczynają słabo, by potem się poprawić smile

Pozdrawiam.
Viv.

Ostatnio edytowany przez vivienn (2010-11-20 20:11:40)


Oto jest miłość. Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie.

Rodzina forómowa love  PBWBT  FCI

Offline

 

#5 2010-11-20 15:17:26

MEG1984
Prawie jak Papuka
Od: zachodniopomorskie
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 6290

Re: To będzie dzidziuś czy nie?

Zastanawiałam się ci mam napisać o tym rozdziale. Powiem szczerze, że szału nie ma, ale tak to zwykle jest z pierwszymi rozdziałami. Właściwie trudno powiedzieć czy mi się to podoba czy nie bo rozdział był dość krótki. Potencjał na fajne opowiadanie jest.
Trochę błędów się znalazło. Jeśli o nie chodzi w pełni zgadzam się z Brzydulomaniaczką. Najgorzej czytało mi się fragment przemyśleń Uli, dlatego że nie odznaczał się wyraźnie od reszty tekstu. Kursywa ułatwiłaby czytelnikowi odbiór tekstu.
Popracuj a może z tego opowiadania wyjdzie coś ciekawego. I nie zrażaj się bo każdy kiedyś zaczynał smile


Kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i  rozpada się na dwie części.
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny.
Życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swojej duszy, połowy samego siebie...
I believe in SH. I AM SHERLOCKED.

Offline

 

#6 2010-11-20 17:01:15

mona22
Osoba
Zarejestrowany: 2010-11-06
Posty: 29

Re: To będzie dzidziuś czy nie?

Dziewczyny dziękuje za słowa krytyki, bo pomogły mi popatrzeć z dystansem na siebie smile
Co do tego czy mam nadal pisać, to opowiadanie jest gotowe, ale nie wiem czy wrzucając kolejne części nie zanudzę was tongue
Kropka po ok - komputer sam mi ją wstawił a ja przegapiłam - całkowicie moja wina.
Pisałam tekst w Wordzie i jak kopiowałam to nie pogrubił mi tekstu ale już poprawiłam.
Duże literki w Ciebie, Cię - chyba chciałam być zbyt poprawna wink
Ulka jest roztrzepana specjalnie - ma ważny powód.
Przepraszam za błędy ale mój konik to bardziej komputery i ekonomia, ale kocham Brzydulę i długopis jakoś tak sam coś nabazgrał.
Pozdrawiam zamiata


Ula: Chcesz jagodziankę? Viola: A z czym masz?

Offline

 

#7 2010-11-20 17:05:50

Wkręętka!
Serce przepełnione Ulą
Zarejestrowany: 2009-11-07
Posty: 8323

Re: To będzie dzidziuś czy nie?

Angela napisał:

W opowiadaniach, z tego co wiem, nie pisze się z dużej litery ciebie,cię,

Vivienn, wielką literą big_smile

Przepraszam, musiałam.
A opowiadanie może skomentują jak będę miała czas. tongue

Ostatnio edytowany przez Wkręętka! (2010-11-20 17:08:40)


- Harry – powiedział w końcu – wiesz, że zawsze będę cię wspierać. – Przełknął. – Nawet jeśli chcesz poderwać Malfoya na dżem.
- Ron! - wykrzyknął Harry z oburzeniem, a potem dodał zduszonym szeptem:
- Myślisz, że powinienem?

Offline

 

#8 2010-11-20 19:40:32

brzydulkaulka
Entuzjasta
Zarejestrowany: 2010-06-06
Posty: 81

Re: To będzie dzidziuś czy nie?

zapowiada sie bardzoo fajnie  ,xdd
czekam na nexta i pozdrawiam  kisskiss

Offline

 

#9 2010-11-20 20:10:02

vivienn
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2010-04-15
Posty: 1222

Re: To będzie dzidziuś czy nie?

Wkręętkó napisał:

Vivienn, wielką literą

Naprawdę napisałam z "dużej"? yikes To efekt mojego roztrzepania, o tak tongue Sorki i dzięki, Cla! xD

Sorry za offa xD

Ostatnio edytowany przez vivienn (2010-11-20 20:10:51)


Oto jest miłość. Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie.

Rodzina forómowa love  PBWBT  FCI

Offline

 

#10 2010-11-20 23:22:22

Strychnine
Szef nocnej zmiany
Od: Ravenclaw
Zarejestrowany: 2009-04-09
Posty: 12582
Serwis

Re: To będzie dzidziuś czy nie?

mona22 napisał:

Przepraszam za błędy ale mój konik to bardziej komputery i ekonomia, ale kocham Brzydulę i długopis jakoś tak sam coś nabazgrał.

I to mi się podoba xD Nie każdy musi być mistrzem, ale czasem po prostu się chcę coś zrobić. Ja tak mam z grafiką xD Miałam trochę powytykać rzeczy, ale będę tym razem łagodna, bo podoba mi się Twoja szczerość xD

No, rzeczywiście, szału nie było, na początku trochę zawirowanie z czasem. Interpunkcja woła o pomstę do nieba, ale to wielu osobom sprawia problemy. Długości się czepiać nie będę, bo sama kilometrowych rozdziałów nie piszę, ale można by popracować nad opisami, bo same dialogi i zdawkowe komentarze do nich to za mało, nawet najlepsza fabuła nie uratuje tego, jeśli opisy będą suche i nijakie. Warto w nich wspominać o emocjach, bo po temacie domyślam się, że będą one grały ważną rolę. Po zachowaniu można to i owo zgadnąć, ale mówię, dobrze by było to rozbudować.

a ja w tym czasie wyszukam sobie coś jeszcze lepszego do ubrania, a co przecież Markowi może opaść szczęka.

Nie, Marek mnie wcale nie obchodzi, gdzieżby tam. Dla mnie może go tam wcale nie być.
xD Głupia Ulka xD

Wyglądasz świetnie Cieplak. Świetnie i profesjonalnie. Najwyżej troszkę zmarznę podczas wycieczki do pracy. Pshemko powtarza uroda wymaga poświęceń.

Właśnie za to nie lubię "nowej" Ulki. Za tę perfekcję. Yh.

Mam nadzieję, że jak się rzeczywiście berbeć pojawi, to że będzie on Markowy, a nie Czajnatałnowy xD

Pozdrawiam smile


FOM SEMUMIUWW AfF FSiJPH SNiSUM&UwS GNAJ DORIS MDUC

This is my timey-wimey detector. It goes ding when there’s stuff. - The Doctor

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka