BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#1 2011-01-07 23:57:28

panna anna
Prawie jak Cindy
Od: wschód Europy
Zarejestrowany: 2010-04-08
Posty: 8512

Trwałość pamięci

To coś zostało zainspirowane moimi starymi notatkami z psychologii oraz jako wynik stresu związanego ze zbliżającą się sesją…   

http://images.tinypic.pl/i/00813/3lsdl0pde5xt.jpg

Rozdział 1.
Stała nad rzeką i obserwowała spokojnie płynącą wodę. Rozejrzała, się wokoło, była sama, mimo że to był właściwie środek ruchliwego miasta. Poczuła, jak wiatr rozwiewa jej długie i dość niesforne włosy. Czekała, po raz kolejny nerwowo patrząc na zegarek. Spóźniał się jak zwykle. Nagle usłyszała, że ktoś ją wołała…

- Pani Urszulo! – Głos był stanowczy. – Pani Urszulo, proszę otworzyć oczy… - Niechętnie wypełniła polecenie. Nadal strasznie bolała ją głowa i najchętniej dale pozostałaby w objęciach Morfeusza. Gdy wreszcie udało jej się otworzyć ociężałe powieki, zobaczyła troje ludzi pochylonych na jej łóżkiem. Blondynkę po trzydziestce ubraną w biały fartuch zidentyfikowała jako lekarkę. Twarze pozostałej dwójki były jej całkowicie nieznane.
- Córeczko, jak się czujesz? – zapytał mężczyzna o zatroskanych oczach.
- Ula, czemu nic nie mówisz? - Patrzyła na nich z przerażeniem w oczach. Czy ona ich znała? Oni chyba ją tak… Dlaczego nic nie pamięta, nie poznaje tych ludzi? Dlaczego?
- Ja… Ja nic nie pamiętam – powiedziała drżącym głosem, a po jej przeraźliwie bladych policzkach potoczyły się wielkie łzy.

Minęły dwa tygodnie. Przez jej szpitalny pokój przewinął się tłum ludzi. Lekarzy, którzy próbowali ustalić, dlaczego nic nie pamięta. Codziennie pojawiała się jej rodzina. Beatka rysowała uparcie kolejne rysunki, a Jasiek i ojciec przynosili zdjęcia i inne drobiazgi, które miały pomóc jej przypomnieć sobie siebie. Niestety nic nie pomagało, mimo że bardzo mocno się starała. Było jej równie przykro, oni najwyraźniej bardzo ją kochali i oczekiwali powrotu dawnej Uli. Ona czuła się strasznie zagubiona, gdyż nie umiała spełnić ich oczekiwań a co gorsze swoich…

Specjaliści orzekli, że nie są w stanie na razie jej pomóc tak, więc wróciła pod swój stary adres Rysiów osiem. Przez kilka pierwszych dni była całkowi zagubiona, Powoli na nowo poznawała zwyczaje osób zamieszkujących ten niezwykle ciepły dom. Z biegiem czasu dochodziła do wniosku, że w znacznym stopniu różni się od Urszuli Cieplak, do jakiej byli przyzwyczajeni wszyscy wokoło. Irytowała ją nadmierna troska ojca, który jej zdaniem nadmiernie ingerował w jej życie w końcu osiemnaście lat skończyła jakiś czas temu.

Rozejrzała się po swoim pokoju, jednocześnie przesuwając palcami po grzbiecie porcelanowego słonia. Pomieszczenie miało swój niezaprzeczalny urok, ale bardziej pasowało do romantycznej licealistki niż do dwudziestosześcioletniej kobiety. Po raz tysięczny w tym tygodniu otworzyła szafę i tym razem zobaczyła drugą skrajność. Ubrania wołały o pomstę do nieba, istna kakofonia kolorów i wzorów. Do tego fasony, które bardziej pasowały kobiecie w średnim wieku niż osobie dopiero po studiach. Postanowiła, że musi koniecznie coś z tym zrobić. Czekał ją rajd po sklepach. Może tamtej Ulce odpowiadał wygląd ósmego nieszczęścia, jej na pewno nie.

Przyniosła z piwnicy duży karton i schowała w nim wszystkie niepotrzebne jej zdaniem maskotki, serwetki i inne zakurzone bibeloty. Kolejnym krokiem była wizyta u kosmetyczki i fryzjera. Postanowiła skrócić włosy o kilka centymetrów, ponieważ denerwowały ją kosmyki nieustająco opadające na twarz. Następnie kazała nałożyć fryzjerce farbę w kolorze ciemnej czekolady. Kiedy wieczorem spojrzała w lustro, naprzeciwko niej nie stał już chodzący dramat. Patrzyła na nią atrakcyjna młoda kobieta ubrana w dopasowane, ciemnogranatowe jeansy i obcisły, czarny golf z krótkim rękawem. W jej niebieskich oczach błyszczała ambicja i determinacja. Może zbyt szybko chciała wrócić do normalności? Z drugiej strony całkiem, nie pamiętała jak wyglądała jej dotychczasowa codzienność. Nie widząc innej możliwości stwierdziła, że musi na nowo poukładać sobie życie i może zabrzmi to odrobinę trywialnie musiała na nowo odnaleźć siebie…

Kolejne dni mijały jej na mozolnym porządkowaniu własnego świata. Oczywiście wiedziała już, że nazywa się Urszula Cieplak, skończyła SGH z wyróżnieniem. Że ma dwoje rodzeństwa, które bardzo ją kocha. Jednak ona odbierała te informacje jak artykuł w gazecie o kimś zupełnie obcym. Oczywiście przyjmowała te wszystkie informacje do wiadomości, ale szczerze mówiąc nie miały one większego wpływu na jej odczucia. Z przeglądanych przez całe popołudnie papierów wywnioskowała, że przez ostatni rok pracowała w firmie Febo&Dobrzański, ale ta nazwa jej nie mówiła. Dzięki wszechwiedzącemu wujkowi Google ustaliła, że zajmują się produkcją i dystrybucją ekskluzywnej odzieży. Ale co ona robiła w tym niemal idealnym świecie pięknych i bogatych? Próbowała wyciągnąć jakieś informacje na temat firmy od Maćka, swojego wspólnika i podobno najlepszego kumpla, jak i od Alicji, która bardzo często zaglądała do Rysiowa. Niestety jej podobno przyjaciele nie chcieli jej podać żadnych szczegółów. Jak mantrę powtarzali, że odeszła z firmy z powodu chronicznego przemęczenia, i pewnie uwierzyłaby im bez zastrzeżeń gdyby nie dziwna wiadomość na jej skrzynce pocztowej:

Szanowna Pani Urszulo

Jak pewnie pani wie, nasza firma jest trawiona pewnymi kłopotami związanymi z naszą trudną sytuacją finansową. Pragnę porozmawiać w sprawie weksla, który jest obecnie Pani własnością. Nasza firma pragnie wynegocjować jak najkorzystniejsze warunki ugody, która zadowoliłaby obie zainteresowane strony.

Z poważaniem,
Aleksander Febo

Treść wiadomości zaintrygowała ją. Kim była Urszula Cieplak przed wypadkiem i co łączyło ją z Febo&Dobrzański? Widocznie chodziło o coś więcej niż błyskawiczną rezygnację z pracy. Dlaczego zdecydowała się opuścić tę swoistą świątynię dobrego smaku? Tego zamierzała się dowiedzieć na własną rękę, dlatego niezwłocznie odpisała na tą intrygującą wiadomość.

Ostatnio edytowany przez panna anna (2016-08-21 15:48:44)


Я схожу с ума, мне мало-мало-мало
Mне мало-мало-мало тебя
Знаю я сама, мне мало-мало-мало
Мне мало-мало-мало тебя

Offline

 

2011-01-07 23:57:28

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#2 2011-01-08 00:21:56

Chocolate
BrzydUloholik
Od: Zimowa stolica
Zarejestrowany: 2010-05-04
Posty: 2089
Serwis

Re: Trwałość pamięci

Panno Anno!
Szybciutko rzuciłam okiem na ten 1. rozdział. wink
Pomysł wydaje mi się niebanalny, ale czytałam bardzo mało opowiadań z RT, dlatego może nie będę się wypowiadać. W każdym bądź razie pomysł mi się podoba, styl też. Tylko jedno mnie martwi... Ula...
Co Ty jej zrobiłaś? tongue Biedna, nic nie pamięta. Nie wie, kim jest, czym się zajmowała. Nie wie, że był ktoś taki, jak Marek. Ale może to i lepiej. Widać, że to wszystko na nią wpłynęło. Zmiana wizerunku chyba jest jedynym plusem tej sytuacji... No bo jak wyobrażę sobie oczy Beatki, rysującej uparcie kolejne rysunki, to aż mi się smutno robi.

Zauważyłam błędy, ale ja nie jestem specjalistką, więc się wypowiadać nie będę.

panna anna napisał:

Nadal strasznie bolała ją głowa i najmętniej dale pozostałaby w objęciach Morfeusza.

Rozumiem, że tam miało być: najchętniej dalej. tongue


panna anna napisał:

Z poważaniem
Aleksander Febo

Tu się zaczęłam niepokoić. Zobaczymy, co z tego wyniknie.
No i co z Markiem?

Czekam na następny rozdział.
Mam nadzieję, że ujawnisz nam choć rąbek tajemnicy. smile

Pozdrawiam kiss


Moje nowe opowiadanie: Bezludna wyspa | Nareszcie są wakacje! lol

Nie kochaj mocno, bo przyjdzie nienawiść,
nie nienawidź mocno, bo przyjdzie miłość...

Offline

 

#3 2011-01-08 01:08:39

Nela8
Osoba
Zarejestrowany: 2011-01-03
Posty: 28

Re: Trwałość pamięci

Ciekawie się zaczyna smile Bardzo mnie interesuje w którym punkcie Ula skończyła pracę w FD, czy to było po Markowej intrydze, czy może to jeszcze inny moment.. Wiadomo, to pierwszy rozdział, dopiero początek, wszystko wyjdzie z czasem. Na pewno ta sytuacja będzie bardzo wpływała na poznawanie przez Ulę teraźniejszości i jej reakcje na nią, a odkrywanie siebie od nowa musi być pełne niespodzianek- dlatego liczę na to, że takie będzie opowiadanie smile życzę powodzenia i zaintrygowana początkiem oczekuję na dalszy ciąg tongue

Offline

 

#4 2011-01-08 01:49:58

dorocie03
Poszukiwaczka truskawek
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-10-14
Posty: 3696

Re: Trwałość pamięci

Aniu kiss Jak Ciebie znam, to Ula zmieni się nie do poznania, ale w pozytywnym sensie. Oczywiście jestem ciekawa w jakim momencie życiorysu Ula ma tę lukę w pamięci. Można się tylko domyślić - np może być to moment tuż po zebraniu zarządu. Bardzo jestem ciekawa jej spotkania z Aleksem. I z Markiem też. Nic nie pamięta. Ma czystą kartę jeśli chodzi o ich obu... A co będzie, jeśli to nie Marek zagości teraz w jej sercu? Zdaję się na Twoją wyobraźnię i czekam na więcej. Jeśli potrzeba, to obiecuję poić Cię drinkami i napełniać lawendowymi wizjami. Wszystko ku chwale wena! kiss kiss kiss


GNAJ heart, Iwona, SWSiOCJT, KTB, MDUC, Jowi46   Filip.B heart

"Markowe dołeczki znakiem markowym Marka. Aleksander w szoku. A Ula - w kanarkach"
"To tylko moja wyobraźnia" ,"Coś małego", "Inaczej"

Offline

 

#5 2011-01-08 12:06:41

meaaem
Prawie jak Papuka
Od: W/Ł
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 6125

Re: Trwałość pamięci

Ooo...
szczena
W RT był już amnezje i inne tego typu historie, ale Twoja koncepcja bardzo mi się podoba i masz szansę na stworzenia najlepszego w swojej karierze ( wink ) opowiadania. Jak widać można zrobić ze starych pomysłów coś zupełnie nowego. :] BRAWO !!! smile
Jestem ciekawa Twojego pomysłu i tego jak dalej poprowadzisz swoją nową historię. Zaintrygowałaś mnie i jestem mile zaskoczona. Jest tu trochę niewiadomych, ale o to właśnie chodzi - by przyciągnąć czytelnika. Mnie też interesuje w którym momencie Ula zakończyła swoją przygodę z FD przed tym przykrym wydarzeniem. I wielki plus za to, że Ula saaaaaama, choć pod wpływem utraty pamięci, chce się zmienić! Bombowy pomysł!
Jak dla mnie ogromny pozytyw! Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy!
Brawo! smile

EDIT:

dorocie03 napisał:

Bardzo jestem ciekawa jej spotkania z Aleksem. I z Markiem też. Nic nie pamięta. Ma czystą kartę jeśli chodzi o ich obu... A co będzie, jeśli to nie Marek zagości teraz w jej sercu?

Otóż to... smile

Panno Anno! Powodzenia w tworzeniu! smilesmilesmile

Ostatnio edytowany przez meaaem (2011-01-08 12:10:22)


...Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie...

Offline

 

#6 2011-01-08 13:01:26

MEG1984
Prawie jak Papuka
Od: zachodniopomorskie
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 6290

Re: Trwałość pamięci

Aniu miałaś ciekawy pomysł na opowiadanie. Podejrzewam, że Ula miała jakiś wypadek, który nastąpił już po poznaniu przez nią prawdy o tym dlaczego Marek zaczął się z nią spotykać. Wydaje mi się, że prawda ta była dla niej zbyt bolesna, więc jej podświadomość zdecydowała, że lepiej zapomnieć. Ula dzięki rodzinie i znajomym wie kim była, choć wyczuwa że oni nie mówią jej wszystkiego. Problem w tym, że teraz Ula na nowo musi określić kim jest. Zaczyna od zmian w swoim wyglądzie i przemeblowania pokoju.
Obawiam się tylko o to, co będzie teraz. Skoro Ula nic nie pamięta nie wie, że Aleks wiecznie mąci żeby zaszkodzić FD, nie wie że może spróbować ją wykorzystać. Nie wie też co zrobił jej Marek i ile on dla niej znaczy. Obaj na nowo muszą się jej dać poznać. Nie zdziwię się jeśli w tej historii odwrócą się role Uli i Marka. Aleks będzie chciał wykorzystać pannę Cieplak, a Marek będzie jej pomagał.
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo wena kiss


Kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i  rozpada się na dwie części.
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny.
Życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swojej duszy, połowy samego siebie...
I believe in SH. I AM SHERLOCKED.

Offline

 

#7 2011-01-08 15:07:07

ann666
Wali z grubiańskiej rury
Od: Cesarstwo Toruńskie
Zarejestrowany: 2009-05-21
Posty: 17201
Serwis

Re: Trwałość pamięci

an666

panna anna napisał:

Rozejrzała się wokoło, była sama, mimo że to był właściwie środek ruchliwego miasta.

W pierwszej chwili zaczęłam się zastanawiać, czy sama była ta kobieta, rzeka czy może woda.

panna anna napisał:

Poczuła jak wiatr rozwiewa jej długie i dość niesforne włosy.

Poczuła, jak wiatr

panna anna napisał:

Czekała jednocześnie po raz kolejny nerwowo patrząc na zegarek.

Czekała, kolejny raz zerkając nerwowo na zegarek.

panna anna napisał:

Nagle usłyszała jak ktoś ją wołała…

Nagle usłyszała, że ktoś ją woła.

panna anna napisał:

- Pani Urszulo! – głos był stanowczy.

Głos

panna anna napisał:

– Pani Urszulo, proszę otworzyć oczy… - niechętnie wypełniła polecenie.

Niechętnie

panna anna napisał:

Nadal strasznie bolała ją głowa i najmętniej dalej pozostałaby w objęciach Morfeusza.

Ciekawe, co Freud by o tym powiedział tongue
najchętniej

panna anna napisał:

Gdy wreszcie udało jej się otworzyć ociężałe powieki zobaczyła troje ludzi pochylonych na jej łóżkiem.

powieki, zobaczyła

panna anna napisał:

- Córeczko jak się czujesz? – zapytał mężczyzna o zatroskanych oczach.

Córeczko, jak

panna anna napisał:

- Ula, czemu nic nie mówisz? Patrzyła na nich z przerażeniem w oczach.

mówisz? - Patrzyła

panna anna napisał:

Minęły dwa tygodnie, przez jej szpitalny pokój przewinął się tłum ludzi.

Minęły dwa tygodnie. Przez

panna anna napisał:

Beatka rysowała uparcie kolejne rysunki a Jasiek i ojciec przynosili zdjęcia i inne drobiazgi, które miały pomóc jej przypomnieć sobie siebie..

rysunki, a Jasiek
i na końcu wystarczy jedna kropka

panna anna napisał:

Ona czuła się strasznie zagubiona nie umiała spełnić ich oczekiwań a co gorsze swoich…

zagubiona, gdyż

panna anna napisał:

Specjaliści orzekli, że nie są w stanie na razie jej pomóc tak, więc wróciła pod swój stary adres Rysiów osiem

pomóc, więc
osiem.

panna anna napisał:

Irytowała ją nadmierna troska ojca, który jej zdaniem nadmiernie ingerował w jej życie w końcu osiemnaście lat skończyła jakiś czas temu.

życie - w końcu

panna anna napisał:

Pomieszczenie miało swój niezaprzeczalny urok, ale bardziej pasował do romantycznej licealistki niż do dwudziestosześcioletniej kobiety.

pasowało - to pomieszczenie

panna anna napisał:

Po raz tysięczny w tym tygodniu otworzyła szafę i tym razem zobaczyła druga skrajność.

drugą skrajność.

panna anna napisał:

Może tamtej Ulce odpowiadał wygląd ósmego nieszczęścia jej na pewno nie.

nieszczęścia, jej

panna anna napisał:

Kiedy wieczorem spojrzała w lustro naprzeciwko niej nie stał już chodzący dramat.

w lustro, naprzeciwko

panna anna napisał:

Patrzyła na nią atrakcyjna młoda kobieta ubrana w dopasowane ciemnogranatowe jeansy i obcisły, czarny golf z krótkim rękawem.

dopasowane, ciemnogranatowe

panna anna napisał:

Z drugiej strony całkowicie nie pamiętała jak wyglądała jej dotychczasowa codzienność.

całkowicie nie pamiętała - to brzmi fatalnie
zupełnie nie pamiętała, jak

panna anna napisał:

Nie widząc innej możliwości stwierdziła, że musi na nowo poukładać sobie życie i może zabrzmi to odrobinie trywialnie musiała na nowo odnaleźć siebie…

możliwości, stwierdziła, że
i, może zabrzmi to odrobinę trywialnie, musiała

panna anna napisał:

Oczywiście przyjmowała te wszystkie informacje do wiadomości, ale szczerze mówiąc nie miały one większego wpływu na jej odczucia.

ale, szczerze mówiąc, nie miały

panna anna napisał:

Z przeglądanych przez całe popołudnie papierów wywnioskowała, że przez ostatni rok pracowała w firmie Febo&Dobrzański, ta nazwa jej nie mówiła.

, Febo&Dobrzański, lecz

panna anna napisał:

Dzięki wszechwiedzącemu wujkowi Google ustaliła, że zajmują produkcją i dystrybucją ekskluzywnej odzieży.

zajmują się

panna anna napisał:

Próbowała wyciągnąć jakieś informacje na temat firmy od Maćka swojego wspólnika i podobno najlepszego kumpla jak i od Alicji, która bardzo często zaglądała do Rysiowa.

Maćka, swojego
kumpla, jak i od

panna anna napisał:

Jak mantrę powtarzali, że odeszła z firmy z powodu chronicznego przemęczenia i pewnie uwierzyłaby im bez zastrzeżeń gdyby nie dziwna wiadomość na jej skrzynce pocztowej:

przemęczenia, i pewnie

panna anna napisał:

Jak pewnie pani wie nasza firma jest trawiona pewnymi kłopotami związanymi z naszą trudną sytuacją finansową.

wie, nasza

panna anna napisał:

Pragnę porozmawiać w sprawie weksla, który jest obecnie Pani własnością.

Rozumiem, że to wiadomość głosowa.
A więc - pani

panna anna napisał:

Z poważaniem

przecinek

panna anna napisał:

Dlaczego zdecydowała się opuścić tą swoistą świątynię dobrego smaku?


panna anna napisał:

Tego zamierzała się dowiedzieć na własną rękę, dlatego niezwłocznie odpasała na tą intrygującą wiadomość.

odpisała

Pierwsza rzecz, masz spore problemy z interpunkcją. Zapominasz o przecinkach, przez co zdania robią się niezrozumiałe.
Druga rzecz, mam wrażenie, że piszesz w pospiechu - gubisz słowa, przekręcasz je.


Je suis responsable de ma rose
After all this time? ALWAYS

Offline

 

#8 2011-01-08 16:28:00

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: Trwałość pamięci

Pomysł fajny smile Wykonanie mniej. Przeszkadzały mi zdania pisane w pośpiechu, ann już o tym mówiła. Wygląda trochę jakbyś pisała to na kolanie. Wiadomo, czas to pieniądz, ale bez przesady tongue

Podobał mi się fragment, w którym Ula dochodzi do wniosku, że jej pokój wygląda jakby należał do nastolatki - gdyby się zastanowić, to coś w tym jest. Ula jest niepoprawną romantyczką i normalnie nigdy by nie zmieniła wystroju tego pokoju. Ale Ula, która nie pamięta swojego życia mogłaby coś takiego zrobić.
Za to mniej już mi się podobał fragment o tym, że postanowiła radykalnie zmienić swój wygląd i garderobę - czy ludzie po utracie pamięci naprawdę aż tak się zmieniają? Trochę mnie to nie przekonuje.
Dziwna jest ta Ula. Nie umiem jej inaczej określić. Po prostu dziwna.

Życzę weny w tworzeniu dalszych rozdziałów.

Irka

PS. Powodzenia na sesji smile

Ostatnio edytowany przez brzydulomaniaczka (2011-01-08 16:30:18)


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

#9 2011-01-13 01:48:12

Iwona
Kochanka Marka
Zarejestrowany: 2009-08-07
Posty: 4431

Re: Trwałość pamięci

Aniu big_smile Jak to mówią – lepiej późno niż wcale. W myśl tego wstawiam wreszcie komentarz. Wybacz, że dopiero teraz. Na szczęście wiesz, że twoje nowe opowiadanie przypadło mi do gustu.
Amnezja kojarzy się z opowiadaniem Ursiss. To jest ciekawy pomysł, wprowadza od razu tajemnicę, bo przecież nie doznaje się jej ot tak. Musiał zdarzyć się Uli jakiś poważny wypadek. Rozumiem, że dowiemy się jeszcze co zaszło nad tą rzeką.

Ania napisał:

Z biegiem czasu dochodziła do wniosku, że w znacznym stopniu różni się od Urszuli Cieplak, do jakiej byli przyzwyczajeni wszyscy wokoło.

Widzę, że dość mocno poprzestawiało się jej w głowie. Ciekawe, nie mam pojęcia, czy to możliwe, ale przyjmuję, że tak. Początkowe zagubienie i niemożność odnalezienia się w swoim życiu, doprowadzają  ją w końcu do poważnych decyzji. 

Ania napisał:

Patrzyła na nią atrakcyjna młoda kobieta ubrana w dopasowane ciemnogranatowe jeansy i obcisły, czarny golf z krótkim rękawem. W jej niebieskich oczach błyszczała ambicja i determinacja.

Oryginalny pomysł na przemianę Uli. big_smile Podoba mi się. Zmiana gustu, przez to wyglądu i sposobu ubierania, a ponadto zmiany wewnętrzne.   Fajnie, że nie są to jakieś gwałtowne różnice, tylko pojawia się nowa, ładna i interesująca dziewczyna. Ciekawe, czy gust co do mężczyzn pozostał bez zmian?

Ania napisał:

Treść wiadomości zaintrygowała ją. Kim była Urszula Cieplak przed wypadkiem i co łączyło ją z Febo&Dobrzański? Widocznie chodziło o coś więcej niż błyskawiczną rezygnację z pracy. Dlaczego zdecydowała się opuścić tą swoistą świątynię dobrego smaku? Tego zamierzała się dowiedzieć na własną rękę, dlatego niezwłocznie odpasała na tą intrygującą wiadomość.

Sądzę, że Ani Maciek ani Ala nie byliby w stanie powiedzieć jej wszystkiego. I tak Ula staje przed zagadką, której rozwiązanie zapewne nas zaskoczy. Zastanawia mnie brak jakiejkolwiek formy zainteresowania ze strony Marka. To Aleks dąży do spotkania, ale Ula jest posiadaczką weksla. Pytanie tylko kto właściwie jej go dał i za co? Czy było tak jak w serialu, czy szykujesz niespodziankę? big_smile

Pozdrawiam i czekam na kolejne rozdziały.  kiss

Ostatnio edytowany przez Iwona (2011-01-13 01:49:01)


"Wszystko, co dobre, jest nielegalne, niemoralne albo powoduje tycie." lol 
I heart Radosną twórczość.

Offline

 

#10 2011-01-30 09:49:59

meaaem
Prawie jak Papuka
Od: W/Ł
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 6125

Re: Trwałość pamięci

Pewnie SESJA Ciebie pochłonęła, ale chętnie przeczytałabym coś nowego spod Twojego pióra. Jest jakaś nadzieja wkrótce? wink


...Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka