BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#1001 2010-01-03 22:03:42

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: Ciąg dalszy...

lady_garga napisał:

brzydulomaniaczko ja to już wcześniej przecyztałam tylko po prostu nie skomentowałam big_smilebig_smile teraz piszę że opo baaaaaardzo mi się podobało. bardziej szczegółowo nie napiszę bo po prostu już niewiele pamiętam big_smilebig_smilebig_smile
mam pytanie: ile na tym forum jest wątków twojego autorstwa?? bo nie jestem pewna czy wszędzie byłam...

Odpowiadam na pytanie: nie wiem big_smile
A jeśli chodzi o radosną, bo mniemam, że o to pytasz, to cztery. Jedno opowiadanie jest na ostatniej stronie forum, moje pierwsze. Poza tym moje miniaturki i "Niekanonicznie".


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

2010-01-03 22:03:42

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#1002 2010-01-29 15:31:12

lady_garga
Cokolwiek Marka
Od: Piła
Zarejestrowany: 2009-11-17
Posty: 2757

Re: Ciąg dalszy...

kurrrrteczka Iris, coś mnie tknęło i jeszcze raz przeczytałam to twoje cudo xD zajęło mi to pół dnia, ale warto było big_smile teraz mogę skomentować trochę dogłębniej. i powiem tak: rozbiłaś mnie nazwiskiem Marka. Groszylepszy... skąd ci się to wzięło w ogóle??? poza tym trochę mi nie pasiła tak Paula milutka. a co do twojej uli... sama nie wiem jak skomentować jej zachowanie. z jednej strony myślę, że mareczkowi należało się, ale z drugiej... skoro ona sama go kochała, to po kiego chciała niszczyć sobie życie? sobie i jemu zresztą... mam jeszcze małą uwagę do pewnego fragmentu, który za sekunde postaram się znaleźć xD
znalazłam xD

brzydulomaniaczka napisał:

- P-pani Paulina? Co pani tu robi?
- O to samo mogłabym spytać ciebie. Co ty robisz tutaj , zamiast u boku Marka w jego mieszkaniu? Jak mogłaś mu to zrobić?
- S-słucham? - Ja śnię.
- Pytam, jak mogłaś mu to zrobić? Zostawić go przed ołtarzem? Czy ty wiesz, co on przeżywa? Co on czuje? A może myślisz, że on nie ma uczuć i kompletnie go to nie obchodzi? Ocknij się i jedź do niego! Natychmiast!
- A co pani może o tym wiedzieć? Pani wie, co ja przeżyłam?
- Wyobraź sobie, że tak! - W tym całym zamieszaniu Paula nawet nie zauważyła, jak przeszła z Ulą na "ty". - Mnie też porzucił na krótko przed ślubem, może pamiętasz?

ogólnie to na "ty" przeszłą z nią już chyba na początku rozmowy, nie? poza tym, jeśli mi pamięć nie szwankuje, to one już wcześniej na "ty" przeszły. przez telefon, jak ulka zadzwoniła pogratulować dzidziusia tongue
no to tyle xD
a tak BTW, masz boskiego ava tongue

Ostatnio edytowany przez lady_garga (2010-01-29 15:34:47)


"Wszystkie kudłate myśli kiedyś wyłysieją" heart   
Moja familia: mamóś klaudusia_227, siestra Indó i siostrzyczka duchowa vivienn kiss
GNAJ; FSiJPH; SWSiOCJT; SZFGM; MDUC

Offline

 

#1003 2010-01-29 16:30:40

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: Ciąg dalszy...

Masz rację, wcześniej przeszły na ty lol Czasem się gubię we własnym opowiadaniu xD Dzięki za koment xD

Av boski, ofkors xD By Lusia (kochana, jesteś wielka kiss)


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

#1004 2010-02-20 18:27:09

markoholiczka95
Entuzjasta
Zarejestrowany: 2009-10-31
Posty: 83

Re: Ciąg dalszy...

Super opowiadanie poprstu boskie


Njabardziej Cie kocham kiedy jesteś w głowie kiedy w moich myślach ciągle jest o tobie
"Jeżeli masz tą jedyną, wszystkie inne się nie liczą"

Offline

 

#1005 2011-05-10 15:40:07

Libby
Rysiowiańczyk
Zarejestrowany: 2010-07-12
Posty: 1047

Re: Ciąg dalszy...

Rozdziały czytane 4-10 maja, komentarz pisany 10 maja big_smilebig_smilebig_smile

Irysek heart Przeczytałam na razie 22 rozdziały wink Resztę nadrobię potem i zedytuję ten komentarz. Albo napiszę nowy, jak się nie zmieszczę w jednym poście. Ale raczej się (chyba) zmieszczę big_smile Albo i nie. Kto wie, nie znam limitu big_smile

Hm, do dziesiątego rozdziału nie wypisywałam wcale cytatów, sorki. Jakoś zapomniałam. Niektóre fragmenty, które mi się podobały, masz na gg wink Oj, dużo tam było perełek. Ale cóż, przepadło tongue Teraz mi się nie chcę szukać od początku.

Muszę napisać, że czuję się tak, jakbym czytała dwa opowiadania big_smile To właściwe i te Twoje wstępy lol2. Niczym kartki z pamiętnika Iris big_smile Rozwaliłaś mnie niektórymi. Np. tym:

Iris napisał:

Całe ręce śmierdzą mi czosnkiem, ale lepiej, że czosnkiem niż... zgniłym jabłkiem na przykład. Chociaż nie wiem dlaczego mi takie porównanie przyszło do głowy. Co ja niby miałabym robić ze zgniłym jabłkiem?

No ja też nie wiem lol2

Będę sobie mieszać cytaty z opowiadania z cytatami z wstępów, bo nie mogłam się powstrzymać, żeby niektórych nie skomentować lol Wybacz big_smile

Yyy, to co tam było na początku?

Aha. Marek to świnia.  Głównie to chciałam napisać po pierwszych dziesięciu rozdziałach wink  Naprawdę jakoś go nie lubię w tym opowiadaniu. No bo:

1.)    Nie widać, żeby nawet lubił Ulę, a co dopiero żeby darzył ją jakimiś większymi uczuciami. Rozumiem Twoją koncepcję, że Marek wcale nie kocha Uli, i męczy go to, że musi udawać, ale… W serialu chociaż się przyjaźnili. U Ciebie widzę tylko niechęć. Zabrakło mi trochę cieplejszych uczuć.

2.)    To zerwanie z Pauliną… Takie cyniczne. W końcu przeżyli ze sobą kupę czasu i naprawdę w porównaniu do niego, Paulina jest niewiniątkiem. Może nie była idealna, ale to Marek ją zdradzał. Paulina go kochała. Zasłużyła na coś więcej. Tu też bardziej podobało mi się rozwiązanie z serialu. Szczególnie jedna scena, gdy Marek powiedział, że nigdy nie będą już razem, ale to nie znaczy, że nie mogą się przyjaźnić. Tutaj Marek jest… No zuy tutaj jest tongue

Do Uli też mam trochę zastrzeżeń, a jakże wink Szczególnie jedno. (Na razie, oczywiście, piszę tylko do tych pierwszych dziesięciu rozdziałów).

Ta scena, kiedy Marek wyznał Pauli, że to Ula jest tą, z którą ją zdradzał… Nie, nie, nie. Kompletnie sobie tego nie wyobrażam. A konkretnie tego, że Ula pocałowałaby go na oczach Pauliny. W jakim celu? Udowodnienia czegoś? Pokazania, że może? Ula nie jest aż tak okrutna. Ula by tak nie zrobiła. Prędzej spaliłaby się ze wstydu. I miałaby wyrzuty sumienia, że rozwaliła związek. To nie pasowało do Uli. Wcale a wcale. Ja się nie zgadzam wink

Na razie piszę o samych rzeczach, które mi się nie podobały, ale spokojnie, przebrniemy przez to i będą już same pochwały big_smile Bo opowiadanie bardzo mi się podoba, tylko niektóre momenty budzą mój sprzeciw wink

Rany, ile ja mam cytatów! Będziesz miała czytania a czytania big_smile Więc:

Irysek napisał:

Tego wieczora czekała na nich niespodzianka. Niespodzianka, która siedziała już przy stole. Nie był to co prawda Bill Gates, ale...
Otóż przy stole siedziała Paulina Febo wraz ze swoim szacownym bratem, Aleksem Febo. A miny mieli nie mniej zaskoczone od pary, która właśnie przekroczyła progi salonu.

Bill Gates mnie rozwalił lol

W ogóle w całym tym opowiadaniu jest mnóstwo świetnych wstawek. To już cecha charakterystyczna Twojego stylu wink Mogę tylko powiedzieć, że je uwielbiam heart

irysek napisał:

Dziewczyna pisze z masą błędów, których nie omieszkam jej wytknąć. Masakra!
Ten fragment mnie rozwalił: (z jej opowiadania, ofkors)
"- Panie doktorze, co z nią? – zapytał Aleks.
- Jeszcze żyje, a to jest dobry znak. "
Padłam na miejscu:D

I znowu wstęp big_smile Chciałam tylko zaznaczyć, że nic tak mnie nie umarło już bardzo dłuuugo lol2 lol2 lol2  Ale chociaż mnie umarło, to jeszcze żyję, a to jest dobry znak i nadal piszę ten komentarz. big_smile


Irysek napisał:

- Chcę się szybko upić. Co pan poleca? - spytała starego barmana, który nawet nie zdziwił się jej prośbą. Pewnie miał mnóstwo gości ze złamanymi sercami. A po niej było widać to na pierwszy rzut oka.
- Whisky* – odpowiedział barman i nalał odrobinę do szklaneczki.
- A więc niech będzie podwójna. A butelkę może pan zostawić w pobliżu.

Whisky na szybkie upicie? Widać, że nie masz doświadczenia tongue
Trzeba jej było zrobić mieszankę piwa, wina, whisky i wódki big_smile Skuteczność stuprocentowa.

Irysek napisał:

- Wie pan, że wszyscy faceci są do dupy? - powiedziała Ula, zaskakując nawet samą siebie.
- A wie pani, że wszystkie kobiety są do dupy? - odpowiedział pytaniem na pytanie.
- A więc jestem do dupy – stwierdziła.
- Ja też – oznajmił.

Dialog roku lol2

Irysek napisał:

- Może pani pomóc? Zamówię pani taksówkę, tylko niech mi pani powie, gdzie mieszka – rzekł Marek, który nie miał jeszcze tak mocno w czubie jak Ula.
- Na Słońcu – odpowiedziała i zawisła w jego ramionach.

Chyba ciężko byłoby mu tam ją odwieźć big_smile

Irysek napisał:

- Żona? - spytał uprzejmie taksówkarz.
- Nie, miała dzisiaj wyjść za mąż, ale dowiedziała się, że przyszły mąż jest gejem i spotyka się ze mną – odpowiedział spokojnie.

lol2 Cudne.

Irysek napisał:

Aha, i mam świetny filmik, padniecie na miejscu jak go zobaczycie:D Jak będę mieć wolną chwilę, to wrzucę na youtube:D

Gdzie? tongue Ja chcę zobaczyć.

Irysek napisał:

Oglądam właśnie "Robin Hooda" i Alan Rickman mnie rozwalił jednym tekstem big_smile Na maksa big_smile
Właśnie bierze ślub z Marian (czy jak to się tam pisze), ksiądz ich nie jeszcze nie ogłosił mężem i żoną, on już ją prawie zgwałcił, leży na niej, a ta stara baba nad nim wisi, a on zamiast gwałcić, mówi: "Nie mogę się skupić". Chyba jestem nienormalna, że mnie to ubawiło smile

Iris…

lol2

Gwałcił ją? big_smile W Robinhoodzie?! big_smile Przecież to jest od jakiś… 12 lat? Ja nie wiem, gdzie Ty się dopatrzyłaś tej sceny big_smile

Irysek napisał:

- Ula Cieplak. A pan... ty?
- Marek Gorszylepszy.*

Zgon.

Weź Ty już nie wymyślaj nazwisk lol

Genialny pomysł z tym udawanym chłopakiem Uli. I moim zdaniem nie do końca wykorzystany. Za szybko się go pozbyłaś. To było takie ekscytujące wink Można było jeszcze trochę poznęcać się nad Markiem D, przy pomocy Marka G. wink Zabrakło mi tam jeszcze… czegoś. To był naprawdę fajny wątek, a tak szybko się skończył… No ale zobaczymy, co wymyśliłaś dalej wink 

Irysek napisał:

- Stary, czym ty się przejmujesz? Masz weksle, Ula wróci z urlopu i pewnie odejdzie z pracy, a jak nie, to tym lepiej. Kłopot z głowy. Nie zadręczaj się tym. Od dwóch tygodni jesteś jakiś nieswój, a dzisiaj to już całkowite apogeum – powiedział zniecierpliwiowny Sebastian. - Otrząśnij się w końcu.
- Czym ja się przejmuję? Zraniłem ją tak, że do końca życia mi nie wybaczy, a ty mówisz, że nie ma się czym przejmować? I może dla ciebie jest obojętne, czy ona będzie nadal tu pracować, bo dla mnie nie. Nie poradzę sobie bez niej. Jutro wraca i to pewnie dlatego tak mnie nosi. Bo nie wiem, jak zareaguje – wyznał Marek, chodząc bez celu po gabinecie.

Uwielbiam ten moment, kiedy Marek ma wyrzuty sumienia. A w Twoim opowiadaniu uwielbiam to tysiąc razy bardziej, bo i Marek tysiąc razy bardziej sobie na to zasłużył. Stworzyłaś potwora, to niech się i potwornie męczy wink 

Irysek napisał:

Jestem dziwna, prawda? Zwłaszcza, że długo nie wytrzymałam i znów Filip Bobek króluje na tapecie w moim komputerze. Oczywiście na moim ulubionym zdjęciu. Ach, jak ja uwielbiam to spojrzenie...

Khm, khm. Czy ja na pewno jestem w wątku Iris? *sprawdza* A jednak.

Szkoda, że nie znałam Cię za czasów, gdy szalałaś za Bobkiem wink

Irysek napisał:

- Dobrze. Może trochę przesadzam. Długo się na ciebie gniewałam, ale ktoś uświadomił mi, że świat może być jeszcze piękny i nie warto przejmować się ludźmi, którzy cię ranią – wyrzuciła z siebie.
- Tak? A kto to? - Czyżby nowy... chłopak? Niemożliwe, w ciągu dwóch tygodni nie mogła poznać nikogo innego. Zresztą sama napisała, że nadal mnie kocha.
- Znalazłam sobie kogoś. Zabawne, ale też nazywa się Marek. Na pewno go polubisz. Wpadnie do mnie po pracy – oświadczyła z uśmiechem.
- Nie wątpię – mruknął cicho.
- Mówiłeś coś? - zapytała.
- Nie, nic. Cieszę się, że jesteś szczęśliwa. Powodzenia. Możesz w takim razie wracać do pracy, po urlopie masz trochę zaległości – oznajmił sucho.
- Oczywiście. Już idę. Chciałam tylko wyjaśnić kilka spraw. Do zobaczenia – pożegnała się i wyszła z gabinetu. - Aha, jeszcze jedno. Już się z ciebie wyleczyłam – dodała na odchodnym.

Znowu zupełnie nie w stylu Uli, ale co tam wink *bije brawo*

Irysek napisał:

Nie uważacie, że trochę przesadziłam? Ja osobiście tak uważam big_smile Nie wierzę, że Ula byłaby zdolna do czegoś takiego, nawet żeby dopiec Markowi. Ale cóż, w koncu to moja wersja big_smile

Hmm, no ja tak troszeczkę myślę wink Ula w Twoim opowiadaniu jest strasznie niekanoniczna. Chociaż to był bardzo fajny pomysł, prawdziwa Ula nigdy nie zdecydowałaby się na coś takiego. Przede wszystkim za szybko wybaczyła Markowi… Zamiast zamknąć się w sobie i leczyć złamane serce, ona postanowiła go w sobie rozkochać… Ula w serialu nigdy by tak nie postąpiła, ale „w końcu to Twoja wersja” wink

Irysek napisał:

Jak ja tęsknię za kimś z kim mogę pogadać o brzyduli... Szczególnie po nowym ŚS... Ale to chyba niemożliwe, żeby oni razem... Nie, tylko obudzą się w jednym łóżku, prawda?

Pewnie, pewnie wink Zawsze miałaś taki dar jasnowidzenia? big_smile

Irysek napisał:

A wiecie, że w odcinku 133 i 134 Ula nabierała Marka od samego początku? Musiała wiedzieć, że on nie wiedział o czym mówi z tymi truskawkami i z tą bielizną. Musiała! Jak teraz to oglądam po raz któryśtam to widzę, że ona udawała. Ktoś już wysuwałał taką teorię, ale chyba wtedy w to nie uwierzyłam. A teraz wiem, że to musi być prawda.

Co? Na pewno nie. Ula tego nie wiedziała. Gdyby wiedziała, to wiedziałaby też, że Marek kłamał, że czytał tę książkę i cała jego misternie upleciona książkowa intryga by się wydała wink No ale nieważne.

Irysek napisał:

Nagle znalazł się tuż przy niej.

- Od dawna chciałem cię o coś spytać. - Ich twarze były bardzo blisko, a ona nie potrafiła oderwać od niego wzroku. Znów tonęła w jego oczach. - Czy czujesz to samo, gdy się z nim całujesz? Czy czujesz to?

Pocałował ją tak, jak kiedyś. Jak za dawnych, no, może nie takich dawnych, dobrych czasów.
Znów poczuła motyle w brzuchu i falę gorąca w całym ciele. Znów ją całował. Znów było tak cudownie... Mimowolnie zarzuciła mu ręce na szyję i oddała pocałunek.
Chwila, całował? Jak śmiał?
Odepchnęła go gwałtownie i wybiegła z gabinetu, czując, jak palą ją usta.

Marek uśmiechnął się tylko i powiedział sam do siebie:
- Więc mam odpowiedź.

Jestem zachwycona tą sceną. Naprawdę. Po tak długim czasie po zakończeniu Brzyduli i po tak wielu przeczytanych opowiadaniach, myślałam, że żadna scena pocałunku nie wzbudzi już we mnie żadnych emocji, a z tą było inaczej. Prawie podskoczyłam. Piękne i cudowne.

Irysek napisał:

Marek wyszedł chwilę potem, zabierając ją ze sobą i odnotowując jakąś częścią swojego umysłu, że Violetta właśnie rozmawia przez telefon i mówi coś, co brzmi jak: "Niestety, wyjechał na Antarktydę... wybaczy pani, ale nie skontaktuję się z nim... jak to dlaczego? Przecież tam nie ma zasięgu!"
Uśmiechnął się pod nosem. Tak, Violetta na pewno sobie poradzi.

Ula na Słońcu, Marek na Antarktydzie big_smile Nic dziwnego, że nie mogą się dogadać. Świetna scena. Świetna big_smile

Irysek napisał:

Bo nie może zawieźć wszystkich, którzy na niego liczą.

Bo nie może zawieźć jej.

Ha! Ha. Ha. Ha ha. Zrobiłaś taki sam błąd, jaki wytknęłaś mi big_smile Tylko że odwrotnie big_smile
*czuje, że jej życie jest spełnione* tongue

Irysek napisał:

Dopisek z 2 sierpnia: dzisiaj piekłam babeczki. Chce ktoś? big_smile
Dopisek z 3 sierpnia: Zostały trzy big_smile

Kiedyś byłaś bardziej skłonna do dzielenia się jedzeniem tongue

Irysek napisał:

- Wydaje mi się, że znalazłem rozwiązanie twojego problemu – oświadczył ostrożnie.
- Tak szybko? - zdziwił się Pshemko i dodał szybko: - A więc słucham.
- Zorganizujesz ten pokaz i...

Pshemko zaśmiał się histerycznie.

- A więc to ma być to genialne rozwiązanie?
- Daj mi skończyć. Zorganizujesz go i wyobraź sobie, co będzie się działo w prasie. Wyobraź sobie te nagłówki: "Pshemko powraca w wielkim stylu", "Pshemko znów tryumfuje"... Będziesz sławny! Wszyscy będą chcieli o tobie pisać!

Tak trochę poszłaś na łatwiznę, co? tongue Rozwiązanie jest dobre, jak najbardziej, ale na takie coś to oni mogli wpaść po godzinie, albo nawet i od razu tongue Wiadomo, że będą o nim pisać. Przecież Pshemko musiał to wiedzieć big_smile I oni wszyscy. Ale niech Ci będzie tongue

Za to pomysł z przejściem do Fox Fashion jest już dużo bardziej przemyślany i fajny. Wspólnicy, którzy przeszli do największej konkurencji… to naprawdę może sprawiać problemy. Naprawdę dobre. Za to, że wpadłaś na coś takiego poklon

Irysek napisał:

Muszę się wam do czegoś przyznać. Popełniłam opowiadanie o tematyce potterowskiej. Nie wstawiłam go jeszcze nigdzie, ale jak ktoś jest zainteresowany, to wstawię linka, jak tylko gdzieś je umieszczę.

Czytałam je? tongue

Irysek napisał:

Osoby niepełnoletnie proszę o zastanowienie się nad przeczytaniem tego rozdziału, bo trochę poniosła mnie wyobraźnia. Ale trochę.

*sprawdza dowód osobisty*

No, mogę czytać big_smile

Eee, ale że tylko takie coś? tongue Buu. Nic dziwnego, że tamtą scenę z Robinhooda nazwałaś sceną gwałtu lol

Irysek napisał:

Ula już widziała ten jego błysk w oku...
On wciąż miał nadzieję... O kurde blaszka, jak mogłam tego nie widzieć... On miał nadzieję, że będą razem. Jak to możliwe? Przecież ona go zostawiła, powinien jej nienawidzić, a on miał nadzieję...
Ale czy tak samo nie jest ze mną?
Marek mnie oszukał, ale nie potrafię go nienawidzić i wiem doskonale, że to nigdy się nie stanie. Bo miłość ci wszystko wybaczy...
Było za późno, żeby się wycofać z tego, co powiedziała.
Trudno, niech idzie z tą swoją nadzieją. Najwyżej ją straci na zawsze.

No i po Marku Gorszymlepszym… To było wzruszające. Jakoś tak. placze

Irysek napisał:

- Tak. Ale co mogę na to poradzić, że wciąż ją kocham? Nawet jeśli to będzie trwać tylko miesiąc to i tak dla mnie będzie warto – rzekł poważnie.

I to. placze heart

Irysek napisał:

A wiecie co? Teraz, jak się tak wczytałam w ten artykuł w “Świecie seriali” na trzeciej stronie i doszłam do tego, że mają apartament z jacuzzi, to chyba będzie mnie prześladować wizja Marka wychodzącego z jacuzzi, z ręcznikiem na biodrach, kropelkami wody na klatce piersiowej i mokrych włosach...
Ach, wyobraźnia mnie ponosi odrobinę big_smile
Już mi serce przyśpiesza jak o tym myślę...

lx

Mówiłam już, że żałuję, że Cię wtedy nie znałam?


Jezu, kończę ten komentarz. 5 stron w Wordzie?! Chyba jakiś rekord pobiłam big_smile A to nie koniec big_smile Teraz się będę jakoś bardziej streszczać.

Napiszę tylko jeszcze, że strasznie mi się podoba big_smile Poza paroma drobnymi szczegółami tongue Twój humor, Twoje pomysły, to jak opisujesz czynności poklony Mówiłam Ci już, że bardzo plastycznie piszesz? Chyba nie. To teraz napiszę. Bardzo plastycznie piszesz big_smile Zazdroszczę.

CDN big_smile


I was going to do something today, but I haven't finished doing nothing from yesterday.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka