BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#221 2009-12-22 23:40:34

Aleksiss
Cień Uli
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-05-10
Posty: 425

Re: Miniaturki

GinnyLFC napisał:

Kobieta to najgorsza rzecz, która może przytrafić się mężczyźnie: wpada w oko, rani serce, dziurawi kieszeń i wychodzi bokiem.” Cóż, kobieta do szczęścia wcale nie była mu potrzebna… Potrafił obejść się bez niej. Przynajmniej w większości spraw…

Skąd to jest? big_smile

Gdzieś to czytałam, albo słyszałam, ale wujek gógle nic mi nie mówi. W każdym razie ja nie jestem autorką zdania. 

Coś kolejnego i kolejnego i kolejnego się pisze i mam nadzieję skończyć pisać niedługo. O ile leń i święta pozwolą. Dzięki wam za komentarze, bo to coś, co tygryski lubią najbardziej.


Moją jedyną i największą miłością jest Adam Turek!!!
Komentarze karmią WENA!!!
Piszęm po polskiemu.. Szanujęm zasady polskyej gramatykyi, ortografiji i interpunkcyi..

Powróciłam z niebytu. Czy z czegoś tam.

Offline

 

2009-12-22 23:40:34

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#222 2009-12-23 02:10:33

Iwona
Kochanka Marka
Zarejestrowany: 2009-08-07
Posty: 4431

Re: Miniaturki

Aleksiss Jak fajnie, że to napisałaś. Niesamowity pomysł. Aleks jest tu bardzo aleksowaty. Świetnie oddałaś jego charakter. Być może stać by go było na takie zachowanie. Ale pozwól, że pozostanę przy swojej nadziei, że po wspólnej nocy z kobietą zachowałby się nieco inaczej. Może nie zakochałby się, ale byłby milszy.  Chciałabym, aby taki był. Co oczywiście nie zmienia faktu, ze miniaturka bardzo mi się podobała.
Zły Aleks, zły. Ale jaki pociągający, Dziewczyny lubią niedobrych chłopców. Dorota nie jest tu wyjątkiem.
Pozdrawiam


"Wszystko, co dobre, jest nielegalne, niemoralne albo powoduje tycie." lol 
I heart Radosną twórczość.

Offline

 

#223 2009-12-23 09:25:15

P@ulin@
Truskaweczka Marka
Zarejestrowany: 2009-12-08
Posty: 4297

Re: Miniaturki

Aleks taki jest tu aleksowaty ;D Fajna miniaturka...i romans z Dorotą...extra! big_smile


Marysieńka my sister smile a naszą mamą została Halli...Harri to nasza babcia, a Pszczoła naszą kochaną prababcią smile
Ella moja córcia, którą mam z Króweczką      Artur my love heart

PBWBT

Offline

 

#224 2009-12-23 10:48:16

loose
Rysiowiańczyk
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 1163

Re: Miniaturki

Świetne, pierwszy raz pojawiło się opowiadanie o Dorocie...

bardzo tajemnicze i intrygujące big_smile aaa Aleks to u ciebie czysta kwintesencja

Nawet jeżeli, jak mówiły plotki, Aleks był gejem.

haha xD  Aleks gejem... dobre whistle


kiss 'pocałować-posmakować jak Wieeeelkiego Róóóóżowego LIZAKA ' rumieniec 
od pierwszej kokardy wielbię me samouwielbienie i kaahnienkęheart
PUCCA & BrzydUla  heart rock
SWSiOCJT;DORIS;MDUC;GNAJ

Offline

 

#225 2009-12-23 11:43:54

Króweczka
Kochanka Marka
Od: Augustów
Zarejestrowany: 2009-08-29
Posty: 4337

Re: Miniaturki

Aleksiss, nareszcie coś swojego napisałaś. Bardzo mi się podobało. Tak jak dziewczyny: Aleks aleksowaty, Dorota też taka jako mogliśmy zobaczyć w serialu. Naprawdę super smile

Ostatnio edytowany przez Króweczka (2009-12-23 11:44:06)


Turek + Krówka to mi jakoś podejrzanie kebabem pachnie - by Słonióheart
... A księżyc opowiada mi najpiękniejsze w jego życiu sny...

No to mamy piękny czworokącik... lx

Offline

 

#226 2009-12-23 22:04:07

Ajrisz
Gwiazda FaktUli
Od: PPTH
Zarejestrowany: 2009-10-01
Posty: 14893

Re: Miniaturki

Zdecydowanie bardzo mi się podobało smile Aleks jest genialny tutaj heart Normalnie to TEN mężczyzna, którego kocham tongue
Mam nadzieję, Aleksisss, że częściej będziesz do nas wpadać i raczyć nas swoimi dziełami.

Ostatnio edytowany przez Ajrisz (2009-12-23 22:04:41)


So I open my door to my enemies
And I ask could we wipe the slate clean
But they tell me to please go fuck myself
You know you just can't win…

Offline

 

#227 2009-12-23 22:16:10

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: Miniaturki

Aleksiss, kocham cię! heart
To było fantastycznie zaje*iste!

Aleks jak zwykle zjawił się równo o ósmej. W granatowej koszuli z błyszczącego materiału wyglądał strasznie pociągająco.

Kocham tę jego koszulę.

Słów brak. A tak w ogóle, to ukradłaś mi pomysła! xD Też kiedyś taki pomysł błąkał mi się po głowie...

Hapy Niu Jer czytałam ;d


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

#228 2009-12-25 15:02:09

Kreska
Przyjaciel domu Uli
Zarejestrowany: 2009-06-24
Posty: 816

Re: Miniaturki

Kanonicznie aż do bólu. Ale to dobrze, bardzo dobrze tongue Aleks aleksowaty, Dorota dorotowata a Adaś wybitnie turkowy big_smile Miło się czytało, naprawdę. Najbardziej w całej miniaturce, podobała mi się postawa Doroty. Nie przejeła się i dobrze! Mam wrażenie, że coś kombinuje. Jak będzie kontynuacja to się dowiem tongue


Music my love music

KTB heart MDUC heart GNAJ heart

Offline

 

#229 2009-12-28 03:00:33

mel
Prostuje spinacze
Zarejestrowany: 2009-09-29
Posty: 3277
Serwis

Re: Miniaturki

Aleksiss napisał:

Dorota spojrzała na zegarek. Za pięć ósma. Tym razem się jej udało. Nie chciała nawet myśleć co by było, gdyby przyszła kilka minut później. Jej szef zapewne obdarłby ją ze skóry, a potem dla ostrzeżenia wywiesił nad swoimi drzwiami. Wiedziała, że byłby do tego zdolny.

Aleks i jego zapędy sadystyczne.


Aleksiss napisał:

Usiadła za biurkiem i spojrzała na zdjęcie wiszące na ścianie. Wielki Aleksander Febo uśmiechał się drwiąco patrząc wprost na nią. Czasami miała wrażenie, że dyrektor powiesił to zdjęcie tylko po to, by móc patrzeć co ona robi. Oczywiście było to irracjonalne, ale też strasznie irytujące.

No, a niby po co je powiesił? Żeby ją straszyć. To proste.

Aleksiss napisał:

- Poczta! I zawołaj tu Turka z łaski swojej!

Ktoś tu wstał lewą nogą?

Aleksiss napisał:

Aleks zawsze tak robił. Wydawał polecenia i nie czekając na odpowiedź wchodził do gabinetu. To była jedna z wielu rzeczy, które ją denerwowały. Ale przynajmniej dobrze jej płacił.

Szczerze mówiąc chciałabym mieć takiego człowieka za szefa. To nic, że ciągle bym się z nim kłóciła albo wyjątkowo zgadzała. Pensja wysoka by była.

Aleksiss napisał:

Aleks siedział na swoim szerokim, obrotowym fotelu i celował strzałkami w podobiznę Marka Dobrzańskiego* wiszącą przy biurku. Prezent od Adama. „Kolejny, żeby tylko się podlizać” pomyślała złośliwie Dorota.

No, Turek robi wszystko, żeby się podlizać.

Aleksiss napisał:

- Ile razy ci mówiłem, że masz pukać?! – przerwał jej. Do tego też już się przyzwyczaiła. „Dużo!” pomyślała. A na głos powiedziała:

Niepukanie jest bardzo irytujące.

Aleksiss napisał:

- Gdybym za każdym razem gdy to usłyszę dostawał dychę, to byłbym teraz najbogatszym człowiekiem po tej stronie równika!

Bardzo aleksowate.

Aleksiss napisał:

Aleks po ciężkim dniu pracy wrócił do domu. Miał dość użerania się z Turkiem i ta swoją pożal się boże asystentką od siedmiu boleści.

Ona wcale nie jest zła. Ale Turek to katastrofa.

Aleksiss napisał:

Ale on zawsze był jakiś wybrakowany.

Kto? Marek czy Aleks? Bo Aleksowi niczego nie brakuje.

Aleksiss napisał:

Usiadł na kanapie i nalał sobie whisky. Powoli stawało się to jego codziennym rytuałem. Alkohol i dobra książka. Jedna z wielu w jego kolekcji.

Co jak co, ale whisky wyjątkowo dobrze pasuje do Aleksa. Jest taka wyrafinowana jak on.

Aleksiss napisał:

„Co to za szajs!” pomyślał, gdy po raz kolejny przeczytał słowa urodziwa brunetka.

Nie ma jak książka z akcją. A nie te same, utarte, harlequinowate schematy.

Aleksiss napisał:

„Paulina znowu naznosiła tu te swoje romanse! Jak ona w ogóle może to czytać?” zastanowił się.

To ona u niego mieszka?

Aleksiss napisał:

„Czyli została mi tylko Whisky. Chyba powoli zamieniam się w Marka. Brakuje mi tylko jakiejś kobiety u boku” zaśmiał się w duchu.

Jasne, whisky moja żono, tyś najlepszą z dam... BTW, whisky z małej litery.

Aleksiss napisał:

„Kobieta to najgorsza rzecz, która może przytrafić się mężczyźnie: wpada w oko, rani serce, dziurawi kieszeń i wychodzi bokiem.”

A facet? Jest niby mniejszym złem?

Aleksiss napisał:

„Ty jednak za dużo myślisz” mówił sam do siebie w głowie Aleks.

Ja też za dużo myślę. Złe rzeczy z tego wychodzą.

Aleksiss napisał:

Siedział właśnie w swoim gabinecie, gdzie tylko cudem udało mu się uciec przed Dorotą. Minęło kilka dni od tych jakże filozoficznych myśli, a jego wyobraźnia zwariowała.

Dorotka go pociąga fizycznie. No cóż, nie miał żadnej kobiety od czasu, gdy był z Julią.

Aleksiss napisał:

„Jeżeli to ona to centralnie wpakuję sobie kulkę w łeb.” Weszła Dorota.
- Czego – warknął.

I se nie palnął w łeb.

Aleksiss napisał:

- Sprężaj się, mój czas nie jest z gumy!

A czyj jest?

Aleksiss napisał:

- Czy ty nie rozumiesz po Polsku?

Może ona woli włoski? BTW, polski z małej litery.

Aleksiss napisał:

Widocznie jej szef wpadł teraz w jeden z tych swoich parszywych humorów, podczas których rozmawiali z nim tylko masochiści. A ona do takich, na szczęście, nie należała.

Może on jest w ciąży? Zmienne humorki i nastroje...

Aleksiss napisał:

Przez cały kolejny dzień czuła na sobie jego palący wzrok, ale gdy tylko odwracała oczy w jego stronę, zawsze był zajęty czym innym. Nie potrafiła się na niczym skupić, co zaowocowało rozlaniem kawy na ważne dokumenty i ułożeniem segregatorów kolorami zamiast datami.

Widać, on ją też pociąga, a dodatkowo dekoncentruje.

Aleksiss napisał:

Gdy zegarek pokazał równo siedemnastą, Aleks wyszedł z gabinetu, nawet nie spoglądając na Dorotę. Nie chciał jeszcze bardziej nakręcać swoich myśli lub, co gorsza, wyobraźni. To było trochę uciążliwe. W każdym tego słowa znaczeniu.

Czyżby miał ochotę na jednonocny wybryk? Porządny pan Febo?

Aleksiss napisał:

Miał dość. Cały dzień spędził gapiąc się na nią. Nie wypełnił dokumentów, tylko zrzucił je na Adama, nie porozmawiał z Paulą, która dzwoniła chyba z dziesięć razy i nie knuł żadnego nowego, sprytnego planu mającego na celu pozbawić Marka prezesury. Po prostu bezczynnie się gapił! Powinni stworzyć jakiś regulamin nakazujący zakładać kobietom spódnice do kostek i golfy! Ale nie, ona musi tu przychodzić ubrana jak pierwsza lepsza panna z ulicy i go kusić.

Zdecydowanie ma ochotę na małe tête-à-tête.

Aleksiss napisał:

„Kobiety to wymysł szatana! Dobrze, że przynajmniej nie kuszą jabłkami” pomyślał.

A faceci? Też składają obietnice, szczególnie te bez pokrycia.

Aleksiss napisał:

Po chwili wyjrzał przez drzwi. Dorota jadła jabłko. „Wiedźma!” To był jedyny komentarz, na jaki go było w tej chwili stać.

Wiedźma? We Włoszech zamiast św. Mikołaja szóstego grudnia jest święto jakiejś tam czarownicy.

Aleksiss napisał:

Dorota była zirytowana zachowaniem Aleksa. Czuła, że jeszcze trochę i wybuchnie. To ciągłe gapienie się na nią i jej nogi było deprymujące. I niesamowicie rozpraszało. A do tego Aleks był jej szefem. Chociaż, gdyby się zastanowić, to dodawało temu wszystkiemu pikanterii. „Czemu? Kobieto, weź się zastanów, bo jak ty coś palniesz…” strofowała sama siebie. Ale musiała przyznać, że Aleks jej się podobał. Może nie był przystojny w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale było w nim coś pociągającego. Nawet jeżeli, jak mówiły plotki, Aleks był gejem.

Aleks jest przystojny. I to bardzo. I na pewno nie jest gejem.

Aleksiss napisał:

Nieźle wkurzony Aleks wysiadł z taksówki. Że też akurat teraz musiał zapomnieć tych piekielnych raportów z księgowości! Gdy dotarł do na trzecie piętro zobaczył, że w pomieszczeniu przy jego gabinecie świeci się światło. Ktoś musiał tam być. Miał tylko nadzieję, że to nie Dorota. Ale, że wszyscy bogowie tego świata się na niego uwzięli, nie mogło być mowy o kimś innym. Kobieta klęczała przy szafce z dokumentami.

Cóż za zbieg okoliczności. A przecież nic nie dzieje się bez przyczyny

Aleksiss napisał:

- Dobry wieczór. – Postanowił poudawać gentelmana. Ta, gdy usłyszała jego głos, odwróciła się, a teczki wypadły jej z rąk.
- Panie dyrektorze – zaśmiała się sztucznie. – Przepraszam za to – wskazała ręką papiery. – Ale musiałam z tym zrobić porządek, a wcześniej nie zdążyłam.
- Ależ nic się nie stało – powiedział i pomógł jej pozbierać dokumenty. Zdecydowanie zachowywał się dziwnie.

Po prostu wymiękł


Aleksiss napisał:

Udawanie udawaniem, ale tarzanie się w spodniach z nowej kolekcji Armaniego po podłodze było zdecydowanie brakiem szacunku dla projektanta i samych spodni.

Zdecydowanie wybrałaś najlepszego projektanta konfekcji męskiej. Armani jest mistrzem w projektowaniu męskich garniturów i damskich garsonek, a wiele innych sławnych dyktatorów mody, właśnie na nim się wzoruje.

Aleksiss napisał:

Dorota wpatrywała się w niego teraz z szeroko otwartymi ustami. I chyba sobie to uświadomiła, bo zamknęła buzię i lekko się zarumieniła.

Zdecydowanie ma do niego słabość.

Aleksiss napisał:

Gdy podawał jej ostatnią teczkę, lekko musnął jej dłoń swoją. Poczuł, że zadrżała. Nie wiedział co nim kieruje. „Paula chyba naprawdę zostawiła u mnie za dużo tych swoich romansów. Zachowuję się jak jakiś wypełniony po brzegi miłością dupek.” Po chwili położył dłoń na jej policzku. Obrysował palcem wskazującym zarys jej twarzy. „Ta scena naprawdę wygląda, jak z kiepskiego romansu. Gdy tylko wrócę do domu, rozpalę wielkie ognisko i spalę te wszystkie pieprzone książki, kartka po kartce, aż zostanie z nich popiół i nic więcej!” obiecał sobie. Przysunął się do niej bliżej i zrobił to samo, co bohaterzy tych nieszczęsnych, mających wkrótce skończyć na stosie, książek. Pocałował ją. Chociaż, gdyby się bliżej przyjrzeć, przypominałoby to raczej usta-usta… Wróć! To nie ta bajka! Pocałunek był bardzo romantyczny i w ogóle bardzo. Pół godziny później znajdowali się w apartamencie Aleksa. A ten w duchu gratulował sobie, że jego łóżko jest dwuosobowe.
Zaś „No cóż. Aleks zdecydowanie nie jest gejem” było ostatnimi myślami Doroty tego wieczora.

Ostatnio pisałam trzy podobne sceny, a Tobie to wszystko wyszło perfekcyjnie.


Aleksiss napisał:

Po tej namiętnej/zdumiewającej/wpisz odpowiedni przymiotnik nocy Dorota jak zwykle przyszła rano do pracy. Usiadła za biurkiem i spojrzała na zdjęcie Aleksa. Była pewna, że po razem spędzonej nocy ma jak największe prawo mówić do niego po imieniu.

Czy ona nie za dużo sobie wyobraża?

Aleksiss napisał:

Aleks jak zwykle zjawił się równo o ósmej. W granatowej koszuli z błyszczącego materiału wyglądał strasznie pociągająco.

Ta koszula jest dla niego idealna.Pewnikiem Prodotto in Italia

Aleksiss napisał:

Przeszedł obok niej, nawet nie zaszczycając jej spojrzeniem i nie rzucając ani jednego komentarza. Po prostu ją zignorował. Po kilku chwilach do jej korytarzyka przywędrował Turek.

Standardowe zachowanie Aleksa. Pobudka! Czas wrócić do rzeczywistości.

Aleksiss napisał:

Obrzucił ją uwodzicielskim spojrzeniem (a przynajmniej takie było założenie) i wszedł do środka. Kilka wrzasków i obelg później Adam znajdował się z powrotem na korytarzu.

To on na wszystkie tak patrzy? Nie wie, na którą się zdecydować, a ostatecznie brak mu odwagi.

Aleksiss napisał:

- Kurrrteczka! Jest zły jak cholerka! Nie radziłbym się teraz do niego zbliżać. Może nie jadł śniadania? – wyraził swe przypuszczenia, patrząc na Dorotę.

A kiedy Aleks nie był zły? Chyba dzień wcześniej w chwili swojej słabości.

Aleksiss napisał:

- Trudno było nie usłyszeć – wyszeptała jadowicie. Mężczyzna spojrzał na nią ze strachem i prawie biegnąc udał się w kierunku księgowości, a Dorota wróciła do pracy, obiecując sobie, że po lunchu porozmawia z Aleksem.

I wierzy, że jej się to uda? Naiwna.

Aleksiss napisał:

- Aleks, musimy…
- Czy ja pozwoliłem ci mówić do siebie po imieniu?

Wypili ze sobą? Nie, tylko spędzili upojną noc. A to się nie liczy.

Aleksiss napisał:

- Ale wczoraj…
- Wczoraj? – znów jej przerwał. - Wczoraj, złotko, to był tylko seks. Więc jeśli to wszystko to nie zajmuj mojego cennego czasu i wracaj do pracy – uśmiechnął się ironicznie.

Jaka ona naiwna i głupia. Zbyt dużo sobie wyobrażała.

Aleksiss napisał:

- Nie rozumiesz? To jaki cudem zostałaś moją – podkreślił to słowo - sekretarką?
- Ale Aleks…
- Panie dyrektorze! – wrzasnął.

Jego sekretarka musi być mądra, niezapatrzona w niego i pilnie wypełniająca jego polecenia.

Aleksiss napisał:

- Przepraszam, panie dyrektorze – powiedziała drżącym tonem i wyszła. Aleks został sam.
„Jeżeli czegoś nie masz, to bardzo tego pragniesz. A jeżeli już to dostaniesz, to po kilku dniach odrzucasz w kąt. Jak wszystko. I czym ty różnisz się od Marka?” zapytał sam siebie.

Ten to potrafi siać strach.

Aleksiss napisał:

W końcu Aleks jest dupkiem. Pociągającym, ale dupkiem. Facetem!

Każdy facet to dupek, nieprawdaż.

Nareszcie Aleksiss powróciła. Już myślałam, że zapomniałaś o pisaniu. Mam nadzieję, że teraz się coś częściej pojawi.

A czytałaś moje opowiadania? Przepraszam za kryptoreklamę, ale jestem po prostu ciekawa.


[...] nie zauważył nawet, że z nieba pada śnieg bez najmniejszego śladu krwi [...] Gabriel García
Moje najnowsze "dzieło" - komentujcie!
Io e Aleks Ci siamo fidanzati Iris è la mi sorella però mentalmente.

Offline

 

#230 2009-12-28 23:38:18

Aleksiss
Cień Uli
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-05-10
Posty: 425

Re: Miniaturki

Miałam ochotę napisać coś drugoosobowego. Dlatego powstało to drabble. Bo opowiadaniem tego nazwać nie można. Sto słów, nie licząc tytułu. Wybaczcie. Nie wiem, czy coś z tego wyszło… Załóżmy, że kilka ostatnich odcinków wogóle nie miało miejsca...

Głupi śnieg!

Za oknem pada śnieg. Głupi śnieg! Po co pada? Wtedy też padał. Zawsze pada.
Przypominasz sobie sytuację z przed roku i uśmiechasz się do siebie. Jesteś głupcem! Uśmiechać się do siebie w chwili, gdy twoja ukochana przyrzeka innemu miłość, wierność i uczciwość małżeńską.
Jeszcze nie powiedziała tak…
Wbijasz w nią swój wzrok. Kątem oka zauważasz, że nadal pada.
Nie patrzy w twoim kierunku. Stara się nie patrzeć.
Jej usta układają się w jedno słowo.
Już wiesz jakie.
Tak. 
Patrzy się na niego z miłością. Kiedyś patrzyła tak na ciebie.
Dotyka swoimi ustami jego.
Biją dzwony. Już nie pada. Głupi śnieg!

Ostatnio edytowany przez Aleksiss (2009-12-28 23:53:10)


Moją jedyną i największą miłością jest Adam Turek!!!
Komentarze karmią WENA!!!
Piszęm po polskiemu.. Szanujęm zasady polskyej gramatykyi, ortografiji i interpunkcyi..

Powróciłam z niebytu. Czy z czegoś tam.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka