BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#501 2010-07-23 23:45:30

lapsus linguae
Przyjaciel Brzyduli
Zarejestrowany: 2010-07-13
Posty: 147

Re: BrzydUla vs. playboy

Iwona napisał:

Fajny byłby taki serial. A Filip w takiej roli… tongue Miodzio.
Pomysł na tekst, też niczego sobie. Muszę zapamiętać.

Ja bardzo bardzo chciałabym coś takiego przeczytać!! Pomyśl o tym koniecznie.

Garstka sugestii, może coś Cię zainspiruje:
Marek i jego tygrys ratują Stumilowy Las przed zagładą
Marek i tygrysie psoty
lub też historia o impotencji z happy endem:
Marek: Powrót tygrysa


Denial ain't just a river in Egypt. It's a freaking ocean.

Life is divided into the horrible and the miserable. The horrible are the cancer patients and the terminal cases... the miserable is everyone else. So, be thankful that you're miserable.
[Annie Hall, Woody Allen]

Offline

 

2010-07-23 23:45:30

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#502 2011-05-09 19:04:26

Sincero
Przyjaciel Brzyduli
Od: Dolnośląskie
Zarejestrowany: 2011-05-04
Posty: 111

Re: BrzydUla vs. playboy

Teraz, kiedy odświeżyłam sobie to opowiadanie mogę z czystym sumieniem skomentować to cudo.

Wspominałam już w innym komentarzu, w innym temacie i innych okolicznościach, że to właśnie to opowiadanie pozwoliło mi dostrzec Aleksa w zupełnie innym świetle, że to właśnie po przeczytaniu tego opowiadania zrodziła się koncepcja "mojego" Aleksa. . Uwielbiam, kiedy coś mnie zaskakuje i intryguje równocześnie. Pamiętam, że kiedy pierwszy raz czytałam ten wątek, skakałam jak głupia, kiedy Ula i Aleks w końcu się zeszli.

Teraz, kiedy czytałam to po raz drugi, nie był już dla mnie zaskakujący, ale na spokojnie mogłam zastanowić się nad uczuciami i logiką Twoich postaci. Po takiej spokojnej analizie mam tylko jedno zastrzeżenie: Aleks zbyt szybko stracił swoją maskę chłodu. Mam nadzieję, że wiesz, co mam na myśli, bo jeżeli się rozpiszę, zdradzę zbyt wiele, odnośnie mojego pomysłu na Księcia Ciemności wink.

Pewna siebie Brzydula na początku mi trochę przeszkadzała, ale szybko się do niej przekonałam i nie zawiodłam. W fabule brakowało mi jakiegoś spotkania Marka z Joaśką, już po przemianie Dobrzańskiego. Lubię takie "psychologiczne dyrdymały" (tak, to z "Nigdy w życiu").

Ulubione momenty? Hm... Myślałam, że dosyć dobrze pamiętam ten wątek, ale kilka rzeczy nadal mnie zaskakiwało. Nie ukrywam, że nie mogłam powstrzymać śmiechu, kiedy tylko na scenę wkroczył Tygrys! Śmiałam się do łez, aż moi domownicy dziwnie się patrzyli.

Dla czegoś takiego warto wracać do nieco zakurzonych opowiadań.

Pozdrawiam, Sincero.


No one ever will love me better than your everlasting love...

Offline

 

#503 2011-05-13 03:29:14

Iwona
Kochanka Marka
Zarejestrowany: 2009-08-07
Posty: 4431

Re: BrzydUla vs. playboy

Sincero, dzięki za komentarz i odkurzenie tego opka. big_smile

Bardzo się cieszę, że opowiadanie się podobało, skłaniało do przemyśleń i wywoływało emocje.

Zgadzam się z Twoimi uwagami. Rzeczywiście Joaśka zniknęła mi z tego opowiadania niepostrzeżenie, zabrakło wyjaśnienia tej sprawy. Aleks wyszedł mi taki, jak widać i też nie jestem do końca z niego zadowolona. Życzę Ci żeby w Twoim opowiadaniu był bardziej w swoim stylu.

Pozdrawiam smile


"Wszystko, co dobre, jest nielegalne, niemoralne albo powoduje tycie." lol 
I heart Radosną twórczość.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka