BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#1 2009-12-13 02:10:30

Puella
Entuzjasta
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-10-29
Posty: 89

Teoretcznie sylabotonicznie w dramacie

Wiem, że dramat to już nie jest oryginalny pomysł, ale z tego, co widzę, żaden jeszcze się nie rymował smile Poza tym poczułam nagłą potrzebę napisania go, a skoro już to zrobiłam, to czemu by go nie pokazać big_smile Mówiłam, że z opowiadaniami u mnie kiepsko, ale rymowanki lubię smile Dlatego ostrzegam - chyba bardziej mnie obeszła forma, niż treść. Poza tym już późno i pewnie jest mnóstwo błędów, ale kto by się przejmował tongue

Akt I
Scena 1
(Wieczorem, w pokoju Uli)

Maciej:
Dziś widziałem Marka twego
Idąc skserować papierki
Wyglądał na przybitego
(Wyglądał jak kawał ścierki)
Myślę, że powinnaś chyba
Dać mu szansę, ulżyć nieco
Zamiast wciąż uczucia zbywać
I chować się pod tą kiecą

Urszula:
Ów mężczyzna odszedł przecie
Z narzeczoną chce się bratać
Już zapomniał, jak to w lecie
Śmiał mnie za pośladki łapać
Mierzi mnie podejście jego
Nie chcę czuć tego, co czułam
Uczuć do mężczyzny złego
Marzeń snuć, jakie już snułam

Maciej:
Przyjaciółko sercu droga
Widzę wszak twoje udręki
Mówiąc o nim wzywasz Boga
I wydajesz dziwne stęki
Nie rozumiem twych rozterek
Przecież list prawdę ci powie
Już te słowa były szczere
A nie poprzestał na słowie

Urszula:
Chyba ciebie pobudziła
Wiara w niego - w nas, chęć szczera
Lecz ta myśl mi nie jest miła
Bo nadzieję mi odbiera
Nawet jeśli mnie miłował
Nawet jeśli chciał być ze mną
Już pragnienia te pochował
Już zakopał miłość biedną
Ja nic na to nie poradzę
Nie rozbudzę uczuć żaru
Bo straciłam swoją władzę
Choć bez takiego zamiaru
Nie wiedziałam przecież dotąd
Że tę władzę posiadałam…

Maciej:
Lecz jesteś dziewczyną złotą
I na pewno to wciąż działa!
Pokaż mu, że jeszcze czujesz
Że ci jest nieobojętny
Wtedy on cię pocałuje
Albo Aleks jest prześwięty
A jeżeli mi nie wierzysz
Jeśli nie chcesz

Urszula (na stronie):
                              …Zachorować

Maciej:
Wiesz, jak prawdę możesz zmierzyć
Musisz tylko…? No…?

Urszula: (niechętnie)
                                           …Spróbować…?
Scena 2
(W klubie 69, przy barze)
Marek: (rozpacza)
Ula! Droga memu sercu!
Memu ciału! Mojej duszy!
Ja z nią chciałem na kobiercu!
Teraz kościół się pokruszy!

Sebastian:
A Violetta, żabcia moja?
Doskonała w każdym calu!
Jak Helena! No, wiesz, Troja…
Przyszedł Artur i po balu!
Nie możemy dać się wrobić
W zakochanie, w stan miłości
Jam też gotów kogoś pobić
W czas przypływu nagłej złości!

Marek:
Na mnie już za późno, druhu
Ja poległem na tej wojnie
Przeminęło od podmuchu
I nie mogę spać spokojnie
Ula śni mi się po nocach
Ulę widzę wciąż dokoła
Nie wiedziałem nic o mocach
Jakimi zawładnąć zdoła
Wszystkie moje części w ciele
Nerki, serce, mózg, wątroba
Chcą tak mało i tak wiele
To nie miłość… to… choroba!
Ale czuję, gdy odejdzie
Nie ma sensu nawet tchnienie
Wschód utonie, zachód wzejdzie
I odejdzie precz istnienie!

(cisza)


(cisza pełna patosu)



(napięcie w ciszy rośnie)




Sebastian:
DOŚĆ! Przegraliśmy już dawno!
DOŚĆ! Przeklinam ten dzień w dziejach!
Czas na jakąś akcję jawną
Piękną, wielką jak w esejach!
Trzeba wydrzeć, powyrywać
Z łap oślizgłych to, co nasze
Przestaną je obściskiwać
Albo strzaskam im podczasze!

Marek:
Więc do boju! Już to pora
Na porządek, na ład w świecie!
Niech dwuosobowa sfora
Kmiotków czym prędzej rozgniecie!
W grze znów widać faworytów
Gra się toczy, wynik znamy
Chwytamy się wszelkich chwytów
I to sprawi, że wygramy!


Akt II
Scena 1
(W domu Artura. Violetta siedzi na kanapie i je pomidorki, nadchodzi Sebastian, ale, ponieważ to duże mieszkanie, krzyczy z przedpokoju)

Sebastian:
Hej Violetta! Chodź no tutaj!
(Violetta spokojnie zmierza w jego kierunku)
Mam ci coś do powiedzenia
Czemu chodzisz niby struta
Patrzysz na mnie od niechcenia?
Ja już znieść tego nie mogę!
Chcę móc ciągle cię oglądać
Ale patrzę na podłogę
Muszę skrycie cię pożądać!

Violetta:
Artur chyba cię zabije
Prawie słyszę jego kroki
Mokre, bo właśnie się myje
Nie wiesz, jak się sprząta zwłoki?
Jak już zginiesz, nie pomożesz
Przykro będzie mi ogromnie
Zaraz! Powtórzyć to możesz?
To o tobie… i to o mnie?

Sebastian:
Viola! Ciebie chcę! O tobie
Myślę wciąż i wciąż bez przerwy!
Proszę cię, wyobraź sobie
Jakie mnie zżerają nerwy
Daj mi czegoś mocniejszego
Bo ostatnie to godziny

Violetta:
Jak to? Koniec? Ale czego?

Sebastian:
Małej parodii rodziny
Szturmem Cię zabieram szybko
Z tej jaskini zła, od niego
Już mi nie uciekniesz, rybko
ARTI! WSZYSTKIEGO DOBREGO!

Violetta:
Artur! Nie chcesz mnie ratować?
Zechcesz może ruszyć… główką!

Artur: (stłumiony głos z głębi mieszkania)
Nie ma co się denerwować!
Seba zapłacił gotówką!

Violetta:
Och! Sebulku! Ty troskliwy!
Nie obawiam się pomyłki
Będziesz ty ze mną szczęśliwie
Płacić za wszystkie przesyłki

Scena 2
(Pod F&D, gdzie Piotr przywiózł Ulę)

Piotr:
Och, Urszulo, moja miła
Mój kwiatuszku, me kochanie!
Znowu mi się dzisiaj śniłaś,
Jak robiłaś mi śniadanie
Już takeśmy długo parą
Prawie tydzień mi wychodzi
Więc uległaś moim czarom
I musisz się na coś zgodzić!
Wyjedź ze mną na dwa lata!
Zmieńmy sobie kontynenty!
Pozwiedzamy kawał świata
Nie trzeba więcej zachęty!

Urszula:
Ale…

Piotr:
            …Dodam jeszcze tylko
Że dostanę tam konsolę
Więc będziemy grywać razem
W Simsy, choć strzelanki wolę!

Urszula:
Związek nasz na tym etapie
Nie przetrwawszy próby czasu
Ledwo się na związek łapie
Chcesz? Jedź sam, nie rób hałasu.
Och! To znaczy… Nie bądź w gniewie
Oczywiście chcę być z tobą
Chciałam… Bo kiedy się nie wie…
Znaczy…
(na stronie) Świetnie, no, rusz głową!

Piotr: (zszokowany)
Tak po prostu? Jedź? Po cichu?
Chyba Cię nie przekonałem
Bo jechałem po kielichu
I trochę za mało spałem
Ha! To żart! Gdzie śmiech perlisty?
Czemu twoja twarz ponura?
Wiem, że pomysł mój jest mglisty
Lecz to nasza druga tura!
Więc nie brałem na poważnie
Słów okrutnych - bo żartujesz
Teraz mów, słucham uważnie
Bo mnie zawsze zaskakujesz

(nadchodzi Marek, ma dwie kawy)

Marek:
Przechodziłem nieopodal
I ujrzałem was pod domem
Pomyślałem - co za szkoda
Że nie zdzielę Piotra łomem.
Ha! Żartuję! Nawiązuję
Do malutkiej naszej kłótni
Biłem cię, źle się z tym czuję
Coż, obajśmy tacy butni
Proszę, kawka to na zgodę
(podaje Piotrowi kawę, ten pije sobie powoli)
Wypij, bracie, wypij śmiało
Ta dla Ciebie, w tę pogodę
Wypijecie zaraz całą
(Podaje Uli drugą kawę)
Ta zaś kawa jest dla Uli
Taka, jaką zawsze pijesz
Ta, którejśmy…
(Piotr pada martwy na ziemię)
                           … nie zatruli
I dlatego jeszcze żyjesz.

Urszula:
(zszokowana)

Marek!


             Ale…
   

                            Jak to? Czemu?
Nie zdążyłam ci powiedzieć!
Maciek mówił… dzięki temu…

Marek:
Czemu? Pragnę się dowiedzieć.
Zresztą zaraz mi przekażesz
Ale najpierw chcę wykrzyczeć
Mnie z pamięci nie wymażesz!
Ze mną spędzisz swoje życie!
Nie zamierzam stać w kolejce!
Nie zamierzam więcej płacić!
(ujmuje mocno jej twarz w swoje dłonie)

Mam twe ciało i chcę serce
Reszta świata sens już traci!

Urszula:
Nie uwierzę! Albo wierzę!
Nie wiem! Chcę! To niesłychane!
Marek! Ja cię kocham szczerze
I znam wszystkie twoje dane!
Chciałam dzisiaj ci pokazać
Chciałam sprawdzić i zachęcić
Potem go jakoś wymazać
I nasze rocznice święcić
Dziś zapiszę w pamiętniku
Że pogłębia się zażyłość
I choć przeszkód jest bez liku
To na końcu zawsze… miłość

GŁOS (niski, głęboki i męski):
Ula wyszła wnet za Marka
I powiła dwójkę dzieci
Chłopców: Jarka, potem Czarka
A teraz w drodze syn trzeci
Viola z Sebą podróżują
I badają pomidory
Wciąż do siebie miętę czują
Choć oboje to potwory
(Ten komentarz, ciut nad wyrost
Może troszkę przesadziłem)
I starają się o przyrost
Co dla kraju bardzo miłe
Artur dostał swoją dolę
Ale Viola, dla pewności
Zatruła Artiemu Colę
Żeby nie czuł zbytniej złości
Inni zaś bohaterowie
Pominięci w przedstawieniu
Pewnie gdzieś tam żyją sobie
Trochę z boku, trochę w cieniu
Życie płynie powolutku
Co się dzieje, to się dzieje
Trochę dobra, trochę smutku
Takie już losu koleje

Ostatnio edytowany przez Puella (2009-12-13 20:41:17)


->GNAJ i SWSiOCJT<-
Na co mi te twoje przyrzeki? A może teraz kłamiesz, a wtedy kłamałeś, a tak naprawdę mówiłeś prawdę, tylko ci się odwidziało! A za chwilę znowu będziesz kłamał i znowu ci się odwidzi i że mówisz prawdę i co? big_smile
Moje dziełko smile

Offline

 

2009-12-13 02:10:30

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#2 2009-12-13 08:27:35

Mionnka
Przyjaciel Brzyduli
Zarejestrowany: 2009-10-03
Posty: 103

Re: Teoretcznie sylabotonicznie w dramacie

Pięknie to opisałaś po prostu cudo smile brak mi słów


Dość dawno mnie tu nie było postanawiam to zmienić wink

Offline

 

#3 2009-12-13 11:36:06

Toniejebajka
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2009-11-21
Posty: 1527

Re: Teoretcznie sylabotonicznie w dramacie

Puella napisał:

Urszula:
Ów mężczyzna odszedł przecie
Z narzeczoną chce się bratać
Już zapomniał, jak to w lecie
Śmiał mnie za pośladki łapać

Marecki łapał ją za pośladki? xD


Puella napisał:

Sebastian:
A Violetta, żabcia moja?
Doskonała w każdym calu!
Jak Helena! No, wiesz, Troja…
Przyszedł Artur i po balu!
Nie możemy dać się wrobić
W zakochanie, w stan miłości
Jam też gotów kogoś pobić
W czas przypływu nagłej złości!

Marek:
Na mnie już za późno, druhu
Ja poległem na tej wojnie
Przeminęło od podmuchu
I nie mogę spać spokojnie
Ula śni mi się po nocach
Ulę widzę wciąż dokoła
Nie wiedziałem nic o mocach
Jakimi zawładnąć zdoła
Wszystkie moje części w ciele
Nerki, serce, mózg, wątroba
Chcą tak mało i tak wiele
To nie miłość… to… choroba!
Ale czuję, gdy odejdzie
Nie ma sensu nawet tchnienie
Wschód utonie, zachód wzejdzie
I odejdzie precz istnienie!

(cisza)


(cisza pełna patosu)



(napięcie w ciszy rośnie)




Sebastian:
DOŚĆ! Przegraliśmy już dawno!
DOŚĆ! Przeklinam ten dzień w dziejach!
Czas na jakąś akcję jawną
Piękną, wielką jak w esejach!
Trzeba wydrzeć, powyrywać
Z łap oślizgłych to, co nasze
Przestaną je obściskiwać
Albo strzaskam im podczasze!

Marek:
Więc do boju! Już to pora
Na porządek, na ład w świecie!
Niech dwuosobowa sfora
Kmiotków czym prędzej rozgniecie!
W grze znów widać faworytów
Gra się toczy, wynik znamy
Chwytamy się wszelkich chwytów
I to sprawi, że wygramy!

Do boju!


           

Puella napisał:

…Dodam jeszcze tylko
Że dostanę tam konsolę
Więc będziemy grywać razem
W Simsy, choć strzelanki wolę!

Najlepszy fragment, też bym sobie w simsy pograła wink

Bardzo fajny pomysł, Seba i Marecki wzięli się w garść. Sebastian zapłacił za Violę, a potem Viola otruła Artiemu colę xD A Marecki otruł kawę polo i wszyscy żyli długo i szczęśliwie, wraz z potomstwem.
Pozdrawiam.

Ostatnio edytowany przez Toniejebajka (2009-12-13 11:37:18)


Mój drogi piszę w te słowy, bo wspominałam chwile kiedy byłeś mi drogi. Chwile krótkie i ulotne jak perfumy Szalej numer pięć , które kupowałam na bazarku po dziewiętnaście dziewięćdziesiąt. Bywało miedzy nami różnie kwadratowo i podłużnie […]
Nie twoja Violetta.

Offline

 

#4 2009-12-13 11:49:02

Ajrisz
Gwiazda FaktUli
Od: PPTH
Zarejestrowany: 2009-10-01
Posty: 14893

Re: Teoretcznie sylabotonicznie w dramacie

Fajne big_smile Momentami widać, że rym dobierany na siłę i zdarzał się wers kompletnie wyrwany z kontekstu, ale mnie to nie raziło tongue Walenie Piotra łomem po łbie, super! Należy mu się big_smile
Tylko dlaczego nie było Aleksa? A PHI! big_smile lol

wink


So I open my door to my enemies
And I ask could we wipe the slate clean
But they tell me to please go fuck myself
You know you just can't win…

Offline

 

#5 2009-12-13 12:11:31

Apollina
Mroczki Pshemko
Od: Kraków
Zarejestrowany: 2009-10-31
Posty: 597

Re: Teoretcznie sylabotonicznie w dramacie

Boskie!

Piotra grającego w simsy łomem lol


Nie ma kobiet brzydkich, są tylko kobiety zaniedbane. Coco Chanel
Queen,The Rolling Stones, Metallica, Aerosmith, Scorpions, IM<3
Moje : 1,2
Mamusia: Motylek! kiss Siostry:Aduśka i Kamciaaa kiss Córka: Króweczka kiss

Offline

 

#6 2009-12-13 14:07:19

Asiol
Truskaweczka Marka
Od: okolice Szczecina
Zarejestrowany: 2009-11-22
Posty: 4167

Re: Teoretcznie sylabotonicznie w dramacie

haha dobre ;P Fajnie to wymyśliłaś xDD Ten tekst z konsolą i Simsami był najlepszy tongue haha smile


MB heart
MDUC, DORIS, GARLZ, SWSiOCJT, H.U.M.O.R.

Offline

 

#7 2009-12-13 14:49:02

Angel
Cień Uli
Od: Wielkopolska
Zarejestrowany: 2009-12-12
Posty: 418

Re: Teoretcznie sylabotonicznie w dramacie

Jeżuniu! Dlaczego my takich dramatów nie przerabiamy w szkole? Ja chcem czegoś takiego w spisie lektur!

Puella napisał:

(Wyglądał jak kawał ścierki)

<foch> Porównać Marka do ścierki? Toż to zniewaga! Obelga! Szymczyk, nie daruję ci tego! xD

Puella napisał:

Mówiąc o nim wzywasz Boga
I wydajesz dziwne stęki

Domyśla się ktoś, czemu, czytając ten fragment, wybuchnęłam szaleńczym śmiechem? Nie? No to witam w klubie, bo ja też nie wiem xD Mam jakieś dziwne skojarzenia zawsze...

Puella napisał:

Marek:
Na mnie już za późno, druhu
Ja poległem na tej wojnie
Przeminęło od podmuchu
I nie mogę spać spokojnie
Ula śni mi się po nocach
Ulę widzę wciąż dokoła
Nie wiedziałem nic o mocach
Jakimi zawładnąć zdoła
Wszystkie moje części w ciele
Nerki, serce, mózg, wątroba
Chcą tak mało i tak wiele
To nie miłość… to… choroba!
Ale czuję, gdy odejdzie
Nie ma sensu nawet tchnienie
Wschód utonie, zachód wzejdzie
I odejdzie precz istnienie!

Ach, jakże to poetyckie i romantyczne (to uwaga do Marka, nie do Autorki:) ) Te wyszukane metafory, te nerki i wątroba...

Puella napisał:

Trzeba wydrzeć, powyrywać
Z łap oślizgłych to, co nasze
Przestaną je obściskiwać
Albo strzaskam im podczasze!

Rozwaliło mnie to. Łapy oślizgłe - epitet idealnie opisujący Piotra i Artura. A zamiast "podczasze" przeczytałam "poddasze" big_smile

Puella napisał:

Będziesz ty ze mną szczęśliwie
Płacić za wszystkie przesyłki

To się wpakował, biedak... Pani prezes Urszulo- podwyżkę dla Seby i to migusiem!

Puella napisał:

Piotr:
Och, Urszulo, moja miła
Mój kwiatuszku, me kochanie!
Znowu mi się dzisiaj śniłaś,
Jak robiłaś mi śniadanie
Już takeśmy długo parą
Prawie tydzień mi wychodzi
Więc uległaś moim czarom
I musisz się na coś zgodzić!
Wyjedź ze mną na dwa lata!
Zmieńmy sobie kontynenty!
Pozwiedzamy kawał świata
Nie trzeba więcej zachęty!

Padłam. Genialna parodia serialowego Zmiętego xD

Puella napisał:

Pomyślałem - co za szkoda
Że nie zdzielę Piotra łomem.

Dlaczego, dlaczego go nie zdzielisz?! Ja żądam! Albo nie. Młot pneumatyczny będzie lepszy xD

Puella napisał:

(Piotr pada martwy na ziemię)

Nie można było tak już w 176 odcinku? xD
                         

Puella napisał:

Mnie z pamięci nie wymażesz!
Ze mną spędzisz swoje życie!
Nie zamierzam stać w kolejce!
Nie zamierzam więcej płacić!
(ujmuje mocno jej twarz w swoje dłonie)

Mam twe ciało i chcę serce
Reszta świata sens już traci!

A gdzie kultura i klasa Mareczka? To nie przystoi dżentelmenowi... A zresztą- kij z tym! Ja chcę taką scenę w serialu. Ostrą i brutalną xD

Puella napisał:

GŁOS (niski, głęboki i męski)

Aleksa? Turka? Władka? xD

Genialny happy end xD Nie będę już cytować, bo za długi, ale bardzo mi się podoba, zwłaszcza ten "przyrost" naturalny xD

Jeśli mogę się do czegoś przyczepić, to rzuciło mi się w oczy, że raz piszesz Maciej, a raz Maciek, co w dramacie chyba ma jakieś tam znaczenie - według objaśnień mojej polonistki to byliby dwaj różni bohaterowie xD

Pozdrawiam i mam nadzieję, że coś jeszcze kiedyś naskrobiesz.


- Dlaczego mam zatem słuchać serca?
- Bo nie uciszysz go nigdy. I nawet gdybyś udawał, że nie słyszysz, o czym mówi, nadal będzie biło w twojej piersi i nie przestanie powtarzać tego, co myśli o życiu i o świecie...
  Paulo Coelho
GNAJ SWSiOCJT DORIS FPWL

Offline

 

#8 2009-12-13 16:12:07

Króweczka
Kochanka Marka
Od: Augustów
Zarejestrowany: 2009-08-29
Posty: 4337

Re: Teoretcznie sylabotonicznie w dramacie

Kilka razy zgubiłaś rym i było za dużo/ mało sylab w wersie, ale całkiem miło się czytalo. Czekam na następne twory.


Turek + Krówka to mi jakoś podejrzanie kebabem pachnie - by Słonióheart
... A księżyc opowiada mi najpiękniejsze w jego życiu sny...

No to mamy piękny czworokącik... lx

Offline

 

#9 2009-12-13 18:09:44

Aduśka
Ulubienica Mareczka/Lwa/Alexa/Seby
Od: Gualdo Tadino
Zarejestrowany: 2009-06-24
Posty: 3874

Re: Teoretcznie sylabotonicznie w dramacie

Piotr:
            …Dodam jeszcze tylko
Że dostanę tam konsolę
Więc będziemy grywać razem
W Simsy, choć strzelanki wolę!

ómarłam, śmiercią śmiechową. Super.


"You know how they say, "you can't live without love"? Well, oxygen is even more important."

Offline

 

#10 2009-12-13 18:21:44

Strychnine
Szef nocnej zmiany
Od: Ravenclaw
Zarejestrowany: 2009-04-09
Posty: 12582
Serwis

Re: Teoretcznie sylabotonicznie w dramacie

Puella, zamordowałaś mnie xD Wnoszę, by przy okazji kolejnego Fanzlotu (a liczę, że będzie jeszcze okazja, by taki nastąpił) wystawić wszystkie dotychczasowe dramaty (trzy chyba były), bo to po prostu nie do pomyślenia, by takie arcydzieła się marnowały xD Mówię wam, to będzie hit xD

W niektórych momentach po prostu zwijałam się ze śmiechu xD Ekstra to było xD


FOM SEMUMIUWW AfF FSiJPH SNiSUM&UwS GNAJ DORIS MDUC

This is my timey-wimey detector. It goes ding when there’s stuff. - The Doctor

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka