BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#11 2010-07-29 14:02:47

Libby
Rysiowiańczyk
Zarejestrowany: 2010-07-12
Posty: 1047

Re: Czy wierzycie w duchy i zjawiska paranormalne?

Wkęętka proszę bardzo smile

Gdybyś mogła się potem podzielić wrażeniami… wink Bo mnie to bardzo interesuje. Czy faktycznie można tak sobie siedzieć na fotelu i przyciągać miliony samymi myślami… ehh żeby było tak dobrze wink Chyba nie. Zresztą nic nie mówię, jak obejrzysz to sama stwierdzisz.


I was going to do something today, but I haven't finished doing nothing from yesterday.

Offline

 

2010-07-29 14:02:47

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#12 2010-07-29 14:26:57

jakcykbumbum
Pociąga za sznurki
Zarejestrowany: 2009-06-23
Posty: 8781
Serwis

Re: Czy wierzycie w duchy i zjawiska paranormalne?

A ja powiem tak xD Próbuję nie wierzyć. Bo to jest jakby nie zgodne z moim podejście do świata. Jestem racjonalistką.

Ostatnio edytowany przez jakcykbumbum (2010-07-29 14:35:56)


Tylko idiota ma porządek. Geniusz potrafi zapanować nad chaosem.
Lady Pank| T. Love| Perfect| Linkin Park| Green Day| And Czesław Mozil
'tylko nie depresja! tylko nie depresja, motylu!'

Offline

 

#13 2010-07-29 14:48:03

lady_garga
Cokolwiek Marka
Od: Piła
Zarejestrowany: 2009-11-17
Posty: 2757

Re: Czy wierzycie w duchy i zjawiska paranormalne?

a ja powiem tak... w zjawiska paranormalne nie wierzę... a co się tyczy duchów to nie wierzę w takie zjawy przedstawiane na filmach i tak dalej. Za to wierzę w istnienie duchów w dokładnym tego słowa znaczeniu to jest dusz błąkających siępo świecie i złych demonów próbujących opętać nasze dusze. Spotkałąm się osobiście z chłopakiem, który był opętany od dzieciństwa (już od poczęcia) i został uzdrowiony przez Boga.


"Wszystkie kudłate myśli kiedyś wyłysieją" heart   
Moja familia: mamóś klaudusia_227, siestra Indó i siostrzyczka duchowa vivienn kiss
GNAJ; FSiJPH; SWSiOCJT; SZFGM; MDUC

Offline

 

#14 2010-08-04 01:03:16

independent
Kochanka Marka
Zarejestrowany: 2009-08-21
Posty: 4479
Serwis

Re: Czy wierzycie w duchy i zjawiska paranormalne?

Na ogół jestem realistką, więc generalnie raczej nie wierzę. Myślę też, że dla spokoju duszy, zapewniam siebie samą, że takie zjawiska paranormalne są niemożliwe, bo jestem tchórzem i nie wiem, czy w innym przypadku potrafiłabym spokojnie spać. Wszystko próbuję wytłumaczyć jakoś racjolanie, może czasem sama siebie oszukuję, ale tak mi łatwiej tongue Niemniej jednak mam swoje powody, by wierzyć, że nie wszystko jest zupełnie takie przypadkowe. Nie umiem tego za bardzo wyjaśnić, albo może i nie chcę tongue

lady_garga napisał:

a ja powiem tak... w zjawiska paranormalne nie wierzę... a co się tyczy duchów to nie wierzę w takie zjawy przedstawiane na filmach i tak dalej. Za to wierzę w istnienie duchów w dokładnym tego słowa znaczeniu to jest dusz błąkających siępo świecie i złych demonów próbujących opętać nasze dusze.

Czy to się nie wyklucza? W filmach celem większości duchów jest opętanie ludzkiej duszy.


- Czego się boisz? - zapytał.
W jednej chwili w głowie pojawiły się setki myśli: boję się tego, że będę zwykłym szarym człowiekiem. Tego, że nie spotkam osoby, która uczyni moje życie wyjątkowym... Boję się życia... Ale najbardziej boję się, że nigdy nie zrozumiesz, co chcę Ci powiedzieć, bo jest to dla mnie za trudne.
- Boję się pająków - odpowiedziała.

Offline

 

#15 2010-08-04 01:54:28

dorocie03
Poszukiwaczka truskawek
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-10-14
Posty: 3696

Re: Czy wierzycie w duchy i zjawiska paranormalne?

Chyba jestem za wielkim tchórzem, aby wierzyć w takie zwykłe duchy, straszące po kątach. I może dlatego żaden z normalnych, uczciwych duchów nigdy mi się nie objawił.  Ale w zjawiska niewyjaśnione i owszem. Mam w rodzinie taką historię, zresztą niejedną, która do tej pory nie doczekała się racjonalnego wyjaśnienia. Było to kilka lat temu, ale nie tak dawno. W tej historii uczestniczyły trzy osoby - ojciec rodziny - Antoni, matka - Ewelina i córka - Dagmara oraz Cindy - koleżanka córki. Zaznaczam, że rzecz się dzieje w USA. Matka Antoniego, mieszkająca w Polsce, chorowała wtedy śmiertelnie i rodzina spodziewała się, że odejdzie lada chwila. Antoni dzwonił do Polski regularnie, zazwyczaj w weekendy, ponieważ w ciągu tygodnia bardzo często bywał poza domem. Tego właśnie dnia, nieoczekiwanie był w domu (była to chyba środa) powodowany wewnętrznym impulsem zadzwonił do Polski, do rodziny i dowiedział się, że niestety stan matki pogorszył się gwałtownie. Podano matce słuchawkę i Antoni pożegnał się z nią przez telefon. Potem zadzwonił do żony, która była właśnie w pracy i opowiedział jej o tym. Dodał też, że właśnie wychodzi do pracy i wróci do domu dopiero rano. Ich córka w tym czasie była w szkole, nie mając pojęcia, że jej babcia szykuje się do przejścia na drugą stronę. Z jakiś powodów nie miała przy sobie telefonu komórkowego. Korzystając więc z telefonu koleżanki zawiadomiła matkę, że będzie w szkole dłużej, ponieważ idzie kibicować w szkolnych zawodach pływackich. Godzinę później zadzwoniła ponownie do matki, do pracy, pytając gdzie jest Antoni (ojciec). Ewelina odpowiedziała jej, że pojechał już do pracy. Na to córka spytała, czy ktoś jest w domu. Zgodnie z prawdą matka odpowiedziała, że poza psem chyba nikt. I wtedy Dagmara opowiedziała, że parę minut wcześniej zadzwoniła komórka jej koleżanki pokazując na ekraniku domowy numer Dagmary (Cindy miała wpisany ten numer w swoją komórkę na stałe). Widząc to, Cindy dała telefon Dagmarze, mówiąc - "to i tak do ciebie". Dagmara odebrała i usłyszała nieznany sobie męski głos, który powiedział tylko "jest niedobrze" po polsku. Zaznaczam, że w tym czasie w domu nie było nikogo. I kto zadzwonił?
Konia z rzędem temu, kto racjonalnie wyjaśni tę historię. Dodam tylko, że starsza pani zmarła tej samej nocy. A potem na pogrzebie cała rodzina próbowała zrobić jej zdjęcie w trumnie i mimo, że posiadali aparaty fotograficzne raczej dobrej jakości i wypasione, nikomu się to nie udało. Na zdjęciach powychodziły tylko bezkształtne plamy. Pozdrawiam.


GNAJ heart, Iwona, SWSiOCJT, KTB, MDUC, Jowi46   Filip.B heart

"Markowe dołeczki znakiem markowym Marka. Aleksander w szoku. A Ula - w kanarkach"
"To tylko moja wyobraźnia" ,"Coś małego", "Inaczej"

Offline

 

#16 2010-08-04 22:34:31

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: Czy wierzycie w duchy i zjawiska paranormalne?

Ja nie wierzę w duchy. Kiedyś na religii moja koleżanka opowiedziała historię domu nawiedzanego przez duchy, że podobno nikt nie chce go kupić, bo każdy słyszy tam jakieś dziwne odgłosy czy coś takiego i nikt nie wytrzymał tam dłużej niż jedną noc. Na co nasza katechetka ze spokojem odpowiedziała, że to był szatan. I ja się tego wytłumaczenia trzymam.


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

#17 2010-08-26 04:03:43

Kitty84
Druga połówka Marka
Zarejestrowany: 2009-11-13
Posty: 4918

Re: Czy wierzycie w duchy i zjawiska paranormalne?

Generalnie wierzę w takie rzeczy, bo sama miałam z tym styczność.

Pierwsza rzecz, jaką pamiętam i od której miałam bardzo długo ciarki na plecach, wydarzyła się kilkanaście lat temu. Byłam wtedy na wakacjach u kuzynki i różne dziwne rzeczy się nas trzymały. Wpadłyśmy na "genialny" pomysł przywoływania duchów. Zrobiłyśmy sobie jakąś prowizoryczną planszę i takie tam bzdury i zaszyłyśmy się na poddaszu, gdzie zaczęłyśmy "zabawę". Na początku niby nic się nie stało, więc przerwałyśmy to coś i postanowiłyśmy zejść na dół. Kiedy schodziłyśmy po schodach, ogarnęło mnie jakieś dziwne przeczucie/lęk i instynktownie się odwróciłam. W tym samym momencie doznałam szoku, bo na szczycie schodów zauważyłam postać jakby jakiegoś mnicha/zakonnika? Głowę skrywał mu kaptur, nie mogłam dostrzec twarzy, w pasie miał przewiązany jakby sznur. Biło od niego dziwne światło i czułam, że zbliża się do nas. Nie pamiętam, czy kuzynka też to widziała, ale chyba tak, bo tak czy inaczej obie się przeraziłyśmy i czym prędzej zbiegłyśmy na dół. Po jakimś czasie wróciłyśmy tam wystraszone i starałyśmy się "odwrócić przywołanie". Błagałam to coś o wybaczenie. Potem przez długi czas bałyśmy się tam przebywać, zwłaszcza nocą.

Druga sprawa też miała miejsce w sumie parę lat temu. Gdzieś około północy, może trochę później moja kotka się obudziła i zaczęła szantażować, żeby ją wypuścić. Wzięłam ją na ręce i postanowiłam wypuścić na zewnątrz. Kotka zadowolona cały czas mruczała. Kiedy miałam wychodzić na klatkę schodową, nagle usłyszałam wyraźny dźwięk tłuczonego szkła, taki jakby ktoś wybił szybę. Nie był to omam, bo kotka też to usłyszała. W tym samym momencie przestała mruczeć i zasyczała, jakby się czegoś bała. Przeraziłam się nie na żarty, że może złodzieje się włamują i szybko zaczęłam zapalać światła w całym domu. Obudziłam też tatę i powiedziałam o tym. Razem poszliśmy sprawdzić, co się dzieje i nic nie znaleźliśmy - ani w nocy, ani rano. Żadnej pękniętej szyby, rozbitego słoika, stłuczonej szklanki, kompletnie nic... Gdyby nie kot, mogłabym uznać, że albo mi się śniło, albo mam zbyt bujną wyobraźnię.

Trzecia rzecz też w sumie chyba już kilkuletnia. Podczas snu nagle poczułam, że leżę w swoim łóżku, zaś do mojego pokoju weszła jakaś "postać". Czułam, że to było coś bardzo złego i strasznie się bałam, jednocześnie nie mogłam nic zrobić. To zbliżyło się do mnie i poczułam, że "coś" mnie dusi, dosłownie. Czułam, że nie mogę oddychać, "coś" mnie ściskało za szyję... W panice zaczęłam się modlić i prosić Jezusa, żeby mnie uratował. Podziałało... Poczułam zwolnienie uścisku i zaraz po tym obudziłam się kompletnie roztrzęsiona i z mokrymi policzkami. Nie wiem, co to było i nie chcę wiedzieć ani tym bardziej kiedykolwiek znów tego doświadczyć... Tego strachu nie zapomnę.


FOM storczyk MDUC GNAJ SWSiOCJT DORIS | owoce | mini | Niepoprawna Markomanka

Offline

 

#18 2010-08-26 08:19:09

dorocie03
Poszukiwaczka truskawek
Od: Warszawa
Zarejestrowany: 2009-10-14
Posty: 3696

Re: Czy wierzycie w duchy i zjawiska paranormalne?

Mam za swoje, Kitty za czytanie o duchach po nocy... Przeczytałam Twój post i włosy zjeżyły mi się na głowie. Ja mam za sobą też kilka takich "kontaktów". Może, nie aż tak ekstremalnych. Ale powiem Ci, że w tym pierwszym wypadku, to miałyście potworne szczęście. Moja znajoma uwalniała się od takiego przybysza przez kilka miesięcy. Tutaj, w "łusa" sprzedają te tabliczki do wywoływania duchów w sklepach z zabawkami. Strach się bać. Można podchodzić do tego z lekceważeniem... ale. Pamiętam kiedyś rozmawiałam z lekarzem. Młody facet, racjonalny i tak dalej. Powiedział, że raz dał się namówić na eksperyment z "wywoływaniem duchów". Nigdy w życiu się tak nie bał. A chłop raczej na bojącego nie wyglądał. Nie chciał mi powiedzieć, co tam się stało. Może to i lepiej... Mogłabym tu jeszcze napisać kilka takich opowieści... To też było już kilka lat temu. Siedziałyśmy u mojej koleżanki w domu. Po południu, dla jasności nie o północy. Zgromadzeni w rodzinnym salonie rozmawialiśmy z jej rodzicami. I każde z nas usłyszało, jak ktoś szpera kluczem w zamku od drzwi (w warszawskim bloku). Wszyscy, nie wiedzieć czemu byliśmy przekonani, że to jej siostra wraca z pracy. A drzwi miały taki zamek, że żeby je otworzyć z zewnątrz to trzeba było użyć do tego klucza. Dlatego nikt nie zareagował. Drzwi się uchyliły,najpierw powoli, jakby nieśmiało. A potem otworzyły się na całą szerokość, jakby pchnięte, ale nikt nie wszedł. Nie było też słychać kroków idącego do windy człowieka. Tata koleżanki wyskoczył na korytarz. My trzy - koleżanka, jej mama i ja - siedziałyśmy oniemiałe z wrażenia. Potem okazało się, że jej siostra była już w domu i spała. Nikt poza nią nie miał jeszcze klucza od mieszkania. Nazajutrz okazało się, że zmarł dziadek mojej koleżanki... Widziałam to na własne oczy.


GNAJ heart, Iwona, SWSiOCJT, KTB, MDUC, Jowi46   Filip.B heart

"Markowe dołeczki znakiem markowym Marka. Aleksander w szoku. A Ula - w kanarkach"
"To tylko moja wyobraźnia" ,"Coś małego", "Inaczej"

Offline

 

#19 2010-08-26 18:45:15

vivienn
Wyznawca pomidoryzmu
Zarejestrowany: 2010-04-15
Posty: 1222

Re: Czy wierzycie w duchy i zjawiska paranormalne?

Dorocie, dziwna sprawa w tej Twojej historii. No właśnie, kto wtedy zadzwonił? Niby jeśli poszukać, to da się znaleźć racjonalne wytłumaczenie, ale...

A czy wierzę w duchy i zjawiska paranormalne? Hmm... Zależy od dnia i nastroju. Bo czasem uważam, że to totalna bujda, "straszne opowieści", do postraszenia małych dzieci. Ale kiedy indziej, często po obejrzeniu jakiegoś horroru, normalnie mam ciarki na plecach. W nocy leżę w łóżku wtedy i rozglądam się po pokoju, sprawdzając, czy wszystko jest normalnie.

Nie lubię historyjek, typu: " Jak zbyt długo będziesz się patrzył w lustro, to zobaczysz diabła... ". Niby nie wierzę, a jednak dłużej niż pięć sekund nigdy nie patrzę się w lustro smile Kiedyś bardzo dużo czytałam strasznych opowieści i niektóre pamiętam do dzisiaj. A najlepiej nie myśleć o różnych takich, chociaż czasem samo przychodzi to do głowy tongue
Pozdrawiam cieplutko.


Oto jest miłość. Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie.

Rodzina forómowa love  PBWBT  FCI

Offline

 

#20 2010-08-26 23:10:05

MrocznyZelek9
Drugie oczy Uli
Od: okolice Bielska-Białej
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 266
Serwis

Re: Czy wierzycie w duchy i zjawiska paranormalne?

Przeczytałam wszystkie posty i teraz wiem, że dzisiaj nie zasnę nie pomyśląc o tych waszych historyjkach xD bo niby wmawiamy sobie, że nie wierzymy ale siedząc samemu w duży domu coś samo nam każe powłączać wszystkie światła, więc coś w tym jest. Duchy i zjawiska paranormalne to jest dość dziwny temat.


i spokojnie ciągle Ty...

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka