BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#1 2010-11-22 00:22:26

wqwq
Piesek Aleksa
Zarejestrowany: 2010-06-14
Posty: 41

...

To i ja spróbuję... A co mi tam :)

Decyzja

     Leżał na prawym boku, głowę wspierając na ręce. Lewym ramieniem obejmował leżącą naprzeciw niego kobietę. Nogami oplatał jej biodra. Obydwoje byli nadzy. Ich ciała przykrywała delikatna narzuta w ogromne kwiaty. Kobieta spała, uśmiechając się przez sen. Przyglądał się badawczo jej twarzy. Miał ochotę pogłaskać ją po buzi, ucałować każdy z jej piegów, które ozdabiały zgrabny nosek. Obserwując dziewczynę zastanawiał się nad tym co zrobił. Wiedział dobrze, że ratował firmę i swoją posadę. Był przekonany, że wszystkie jego wybory były słuszne. Dokonywał ich pod wpływem przyjaciela – owszem. Ale dokonywał ich również dla dobra całej firmy. A firma była jego życiem.
     Nigdy jednak, nawet w myślach, nie posunął się tak daleko. I nigdy nie pomyślał, że takie posunięcie może okazać się czymś, co przyniesie mu tak wiele radości.
     Czuł się fantastycznie. Jak nigdy z nikim. Odkrył coś nowego, czego jeszcze nie potrafił nazwać. Coś, co bardzo powoli docierało do jego świadomości. Ta niedoświadczona dziewczyna sprawiła, że podczas seksu z nią zadrżała ziemia, rozbłysło tysiące fajerwerków. Pojawiły się uczucia, o których do tej pory tylko czytał.
Seks miał być przyjemną formą rozładowania napięcia, formą spędzenia czasu, więc ważne było aby uprawiać go z kimś doświadczonym, koniecznie ładnym. I oczywiście z kimś, kto nie będzie chciał wiązać z tobą przyszłości. Niepotrzebne nikomu są zobowiązania ani odpowiedzialność czy zranione uczucia. Dobrze, gdy słońce witało uczestników wspólnej zabawy w osobnych łóżkach. Do tej pory udawało mu się spędzać poranki w łóżku oficjalnej narzeczonej. Naturalnie poranki te były pełne wyrzutów, pretensji i udawania, ale jednak chwile te szybko i bezboleśnie (o ile nie miał kaca) mijały.
Żadna z jego kochanek nie rozczulała go. Nie sprawiała, że czuł się prawdziwym mężczyzną. Kobieta, którą właśnie obejmował, sprawiła, że odczuwał niezrozumiałą potrzebę opiekowania się nią. Pragnął zamknąć ją w mocnym uścisku swoich ramion, żeby nikt nie mógł jej zranić. Chciał, żeby świat przestał istnieć, a oni byli tylko dla siebie.
     Przeraziły go te myśli. Równocześnie przeraziło go to, co zrobił.
     Nagle serce zaczęło mocniej bić. W ustach zrobiło się sucho, a dłonie zrobiły się wilgotne od potu. Poczuł, że zaczyna spadać w przepaść. W otchłań, z której nie ma wyjścia. W ciemności, która niespodziewanie go otoczyła z każdej strony, i która z każdą sekundą zaczęła gęstnieć usłyszał urywki rozmów, widział twarze bliskich mu osób…

– Kim dla ciebie jestem?
– Jak to kim?! Jesteś moim narzeczonym!
– Kochasz mnie?
– Nie bądź dziecinny. Oczywiście, że tak.
– Dlaczego?
– Jesteś przystojny, inteligentny, zaradny… Mamy wspólną firmę, o którą musimy dbać…

– Jesteś boski…

– Masz cudne ciało…

– Potrafisz mnie zadowolić…

– Jesteś dobrym i wrażliwym człowiekiem. Myślisz o innych i pomagasz im. Masz problem z podejmowaniem słusznych decyzji, mimo iż wiesz co jest dobre, a co złe…


     Nagle wszystko zniknęło. Tylko krew rytmicznie pulsowała w całym ciele. Chcąc uspokoić szalejące serce, przytulił się mocno do dziewczyny, która leżała obok niego. Objął ją mocno obiema rękami, nos wtulił w zagłębienie szyi, przyciągnął jej biodra i ścisnął nogami. Kobieta nie przestając się uśmiechać, otworzyła oczy. Przerażone ciało mężczyzny powoli wracało do siebie, ale nie wypuszczał z objęć dziewczyny. Rozważał w głowie wszystko, co do tej pory się stało. Wiedział, że jest tchórzem, ale wiedział też, że gra o wysoką stawkę.

– Marek, co się dzieje? – spytała, próbując spojrzeć mu w oczy.
– Ciiiiiiiiiii – zamruczał i zaczął całować jej szyję.

Odgięła głowę, splątała swoje nogi z jego, ręce wplotła w krótkie, ciemne włosy.

     Po raz pierwszy w życiu podjął samodzielnie decyzję; bez pomocy rodziców, przyjaciół czy alkoholu. Wiedział, że czekają go ciężkie chwile, że sam sobie nie poradzi. Ale wiedział też co powinien zrobić.

– Ula, musimy porozmawiać – powiedział.

Ostatnio edytowany przez wqwq (2010-11-22 19:24:14)

Offline

 

2010-11-22 00:22:26

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#2 2010-11-22 10:36:26

FilipomankaxD
Znawca Brzyduli
Od: Rysiów
Zarejestrowany: 2009-05-07
Posty: 470

Re: ...

Bardzo mnie wciągnęło. Ciekawa jestem dalszych losów bohaterów. Być może Marek zrozumie co czuje do Uli... Weny życzę i już czekam na kolejny rozdział smile

Pozdrawiam!
Filipomanka xD


"Marzeniom trzeba czasem pomagać" (Marek Dobrzański)
http://marekiulabyasiaxd.blog.pl/
http://niejestemciebiegodzienbyasiaxd.blog.pl/  <= zapraszam smile

Offline

 

#3 2010-11-22 13:05:02

MEG1984
Prawie jak Papuka
Od: zachodniopomorskie
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 6290

Re: ...

Wqwq dobrze, że się odważyłaś spróbować. Jak wiadomo po pierwszej części dłuższego opowiadania zwykle ciężko coś powiedzieć, ale u Ciebie zapowiada się ciekawa historia. Fajnie się to czyta. Kilku błędów specjalistki pewnie się dopatrzą ale jak na debiut jest naprawdę nieźle. Zaciekawiłaś mnie. Czekam na kolejną część. Weny życzę smile


Kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i  rozpada się na dwie części.
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny.
Życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swojej duszy, połowy samego siebie...
I believe in SH. I AM SHERLOCKED.

Offline

 

#4 2010-11-22 15:29:43

meaaem
Prawie jak Papuka
Od: W/Ł
Zarejestrowany: 2010-01-28
Posty: 6125

Re: ...

Niezły prolog! smile Czyżby zapowiadało się coś fajnego? smile Czekam na więcej. Podobało mi się, ojjj podobało! smile


...Czasami czuję się jak marna słaba trzcina,
Którą z łatwością zimny wiatr jak chce wygina.
Czasami tracę wiarę we wszystko co robię,
Złe zdanie mam o ludziach, fatalne o sobie...

Offline

 

#5 2010-11-22 15:55:51

kaska323
Pomidor
Zarejestrowany: 2009-09-14
Posty: 8

Re: ...

Naaprawdę bardzo fajne, bardzo przyjemnie i lekko się czyta, czekamy na dalszy ciągsmile

Offline

 

#6 2010-11-22 17:35:48

brzydulomaniaczka
Przyjaciułka SteFy
Od: Gdzieś w lubelskim...
Zarejestrowany: 2009-04-04
Posty: 10576
Serwis

Re: ...

Ani mnie ziębi ani grzeje ten pierwszy rozdział (?). Ot, takie sobie. Nic nowego. I dlaczego cały czas mam wrażenie, że prawie wszyscy próbują na siłę zrobić ze swojego opowiadania jakąś supertajemnicę i urywają w najlepszych momentach? hmm No nic, zobaczymy, co będzie dalej, ale mnie osobiście nie powaliło. Wydaje mi się, że trudno jest pisać opowiadanie z perspektywy dorosłego mężczyzny. Być może dlatego wydaje mi się, że przemyślenia Marka są takie... kobiece. No i generalnie jakoś nie widzi mi się, że myśli o tym zaraz po przebudzeniu, no ale cóż.
Na plus zaliczam, że jest zaskakująco poprawnie. Było kilka błędów, więc pozwoliłam sobie poprawić.

Niepotrzebne nikomu są zobowiązania ani odpowiedzialność, czy zranione uczucia.

Bez drugiego przecinka.

Pojawiły się uczucia, o których do tej pory tylko czytał.

Nie wiem dlaczego, ale pomyślałam o Marku czytającym harlekiny...

Żadna z jego kochanek nie rozczulała go.

go nie rozczulała

Kobieta, którą właśnie obejmował sprawiła, że odczuwał niezrozumiałą potrzebę opiekowania się nią.

którą właśnie obejmował, sprawiała, że

Masz problem z podejmowaniem słusznych decyzji, mimo iż wiesz co jest dobre a co złe…

co jest dobre, a co złe

Chcąc uspokoić szalejące serce przytulił się mocno do dziewczyny, która leżała obok niego.

serce, przytulił się mocno

Kobieta nie przestając się uśmiechać otworzyła oczy.

Kobieta otworzyła oczy, nie przestając się uśmiechać.

Irka

Edit: Skoro to tylko miniaturka, to tym bardziej jestem na nie. Urwałaś ten tekst i tyle. Nie kupuję tego. Powinnaś to bardziej rozbudować moim zdaniem.

Ostatnio edytowany przez brzydulomaniaczka (2010-11-23 01:09:58)


Kocham wszystkie swoje siostrzyczki forómowe: Aduśka, Apollina, Claudia, Króweczka, Libby, Mel, Pszczoła, Struś.
Mój facet to Miron Lipski heart    iris
Kocham swój wieczny avek <3

Offline

 

#7 2010-11-22 19:22:18

wqwq
Piesek Aleksa
Zarejestrowany: 2010-06-14
Posty: 41

Re: ...

Kochane, bardzo Wam dziękuję za komentarze.
Wielkie, ogromne dzięki za poprawę blędów - już je nanoszę.
Co do kontynuacji - nie miałam takiego zamiaru. Wydawało mi się, że decyzja jaką Marek podjął, jest (w miarę) czytelna. Wie już, co jest dobre dla niego. Dlatego też nie ma tam tajemnicy, czy urwania w "ciekawym momencie".
Nie pisałam, że Marek się obudził i przemyślał swoje życie.

Offline

 

#8 2010-11-22 19:25:40

wqwq
Piesek Aleksa
Zarejestrowany: 2010-06-14
Posty: 41

Re: ...

PS Właśnie zauważyłam, że użyłam takiego samego tytułu jak mlawer w swoim opowiadaniu... Przepraszam, mlawerku, to nie było zamierzone.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka