BrzydULA - jedyne forum fanów serialu

Forum dyskusyjne miłośników serialu "BrzydULA"

Nie jesteś zalogowany.

#1 2011-07-17 23:54:17

panna anna
Prawie jak Cindy
Od: wschód Europy
Zarejestrowany: 2010-04-08
Posty: 8512

Zapach lawendy

Zapach lawendy

To coś uroiło mi się nocą ciemną. Zobaczymy, co z tego będzie. Mam nadzieję, że akcja się rozkręci.

Prolog


- Jesteś idiotą – stwierdziła stanowczym głosem, gdy usłyszała skrzypnięcie drzwi. – W życiu nie zdasz… - ponownie wzięła długopis, a kartkę przecinały kolejne czerwone linie.
Odpowiedział jej stłumiony chichot.
- Och, pani Ula – na jej policzkach pojawiły się lekkie rumieńce.
- Najwyraźniej twój syn odziedziczył zdolności matematyczne po tatusiu… - stwierdził wysoki mężczyzna, by po chwili jęknąć głośno. Dostał klasyczną sójkę w bok.
- Czy w nie możecie zachowywać się jak ludzie w waszym wieku!?
- A jak zachowują się ludzie w naszym wieku? – Młody chłopak spojrzał na nich z oburzeniem, ale po chwili na jego twarzy pojawiły się dołeczki. Znak firmowy wszystkich Dobrzańskich. –Wbrew pozorom to są dość normalni ludzie… - udał, że nie widzi oburzenia kobiety. – Moją mamę oczywiście pamiętasz? – Nie słyszała pytania chłopaka, całą jej uwagę zaprzątną wysoki mężczyzna stojący obok pani Urszuli.
***

Kilka dni później spotkał ją na jakimś przyjęciu, siedziała w ciemnym kącie sali i sączyła jakiegoś drinka.
- Przyszła pani z Krzysztofem -                bardziej stwierdził niż zapytał.
- Nie wiedziałam, na co się piszę. Prasa, modelki, to nie jest mój świat.
- Ale jest i szampan.
- On jest chyba najlepszy w tym zestawieniu – uśmiechnęła się figlarnie.
Zanim się zorientował prowadził ją na środek  parkietu. O północy zaczęła szukać swojej torebki.
- Zostawi pani, chociaż pantofelek?
- Słucham?
- Dwunasta na zegarze a pani znika…
- Nie zamierzam zmieniać się w dynię. Chętnie zostałabym dłużej, ale rano muszę być na zajęciach.
Odprowadził ją do drzwi i wsadził do taksówki, miał nadzieję, że już się nie spotkają.
***
- Potrzebujesz asystentki, szczególnie teraz, kiedy nie ma Doroty!
- Sam dam sobie radę! – wrzasnął. Że też jego wieloletnia asystentka musiała wyciąć mu taki numer. Ciąża bliźniacza, o losie… - Mam Adama do pomocy.
- Nie dacie sobie rady.
- Czyżbyś wątpił w moje kompetencje Mareczku? – prychną z oburzenia.
- My się po prostu o ciebie martwimy – wtrąciła Ula.
- Możesz zatrudnić Majkę. Szuka jakiegoś zajęcia Pamiętasz ją? - Jak mógł zapomnieć? Długie włosy w kolorze gorzkiej czekolady i odrobinę jaśniejsze oczy…
- Nie mam zamiaru użerać się z głupim dziewczęciem, które dopiero skończyło pierwszy rok studiów.
- Ona nie jest moją dziewczyną! – na twarzy najmłodszego Dobrzańskiego pojawił się krwisty rumieniec. – Po za tym ona jest na czwartym roku, a właściwie na piątym.

Następnego dnia pojawiła się w jego biurze burząc spokój ducha. Miała w sobie tyle energii, że człowiek patrząc na nią czuł się zmuszony do podjęcia jakiejś aktywności. O siedemnastej z ulgą wysłał ją do domu. Zamknął drzwi do gabinetu i nalał sobie podwójną szkocką z lodem, analizował sytuację z całego dnia.
– Dzień doby panie dyrektorze – uśmiechnęła się i postawiła na jego biurku parującą filiżankę z espresso.
Z pewną dozą niepewności upił łyk, rzadko, kto umiał zrobić kawę, która mu smakowała.
- Aleks, po prostu Aleks… A teraz powiedz mi, kto nauczył cię parzyć taką dobrą kawę – zauważył, że dzięki temu nic nieznaczącemu pytani dziewczyna odrobinę się rozluźniła.
- Ja… - Niestety nie dane mu było uzyskać informacji, ponieważ do jego gabinetu wpadł Adam z jakąś pierdołą.
Po południu pomagał jej zdejmować segregatory z najwyższej półki i po raz kolejny stracił kontakt z rzeczywistością.

Nalał jeszcze jedną porcję bursztynowego płynu i spojrzał w swoje odbicie w monitorze komputera.
- Czego się śmiejesz idioto?
***
Zrzuciła swój oficjalny mundurek i od razu położyła się do łóżka. Musiała pomyśleć…
- Dobrze się czujesz? – w drzwiach pojawiła się ruda szopa kręconych włosów.
- Zmęczona jestem.
- A…
- Kolacji też nie będę jadła – miała znacznie ważniejsze sprawy na głowie…


I jak to być mogło, że ona i on
Osobno przez tyle lat
Żyli nie wiedząc o swoim istnieniu
No jak, jak to się mogło stać? *

* Anita Lipnicka – Historia Jednej Miłości


Я схожу с ума, мне мало-мало-мало
Mне мало-мало-мало тебя
Знаю я сама, мне мало-мало-мало
Мне мало-мало-мало тебя

Offline

 

2011-07-17 23:54:17

Cindy
Najlepsza doradczyni na forum

#2 2011-07-18 08:38:59

MEG1984
Prawie jak Papuka
Od: zachodniopomorskie
Zarejestrowany: 2009-12-02
Posty: 6290

Re: Zapach lawendy

Aniu zapowiada się ciekawe opowiadanie. Na razie mnie zaintrygowałaś. Najmłodszy Dobrzański coś za bardzo się wypiera, że Majka  jest dla niego kimś ważnym big_smile Chyba się chłopak zakochał, ale pewnie uważa, że nie ma szans. Z drugiej strony mamy Aleksa, którego Majka od pierwszej chwili zaintrygowała. Na dokładkę przyszło mu z nią pracować i kto wie co z tego może wyniknąć. W każdym razie pan Febo nie jest zimny jak głaz big_smile
Pozdrawiam, życzę weny i czekam jak ta historia będzie się rozwijać kiss


Kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i  rozpada się na dwie części.
Jedna z nich trafia do kobiety, druga do mężczyzny.
Życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swojej duszy, połowy samego siebie...
I believe in SH. I AM SHERLOCKED.

Offline

 

#3 2011-07-18 21:35:36

Sincero
Przyjaciel Brzyduli
Od: Dolnośląskie
Zarejestrowany: 2011-05-04
Posty: 111

Re: Zapach lawendy

Po prologu ciężko jest cokolwiek powiedzieć. Na początku intrygujące, a jak się rozwinie to zobaczymy. Czekam na kolejne części i oby takich nocnych urojeń będzie więcej ;p

Pozdrawiam, Sincero


No one ever will love me better than your everlasting love...

Offline

 

#4 2011-07-21 22:26:07

Iwona
Kochanka Marka
Zarejestrowany: 2009-08-07
Posty: 4431

Re: Zapach lawendy

Hej Aniu big_smile twoja głowa jest pełna pomysłów.

Ciekawe to opowiadanie. To chyba takie Ula i Marek 18-20 lat później. Czyżby pani korepetytorce, Majce lol , wpadł w oko starszy Dobrzański? W sumie nie powinnam się dziwić, nie? Mam nadzieję, że jemu ona nie wpadła w oko. Tańczyli, ale jednak odjechała, a on nie planował kolejnego spotkania. Jednak pamiętał ją, kiedy Ula później wspomniała o niej.

Jest i Aleks big_smile Jak Dorota mogła zrobić mu taki numer z ciążą i to bliźniaczą? Też nie rozumiem. Ula i Marek się o niego martwią, ale się porobiło wink . No i załatwili mu pomoc w postaci Majki. Czuję, że będą kłopoty.

Miała w sobie tyle energii, że człowiek patrząc na nią czuł się zmuszony do podjęcia jakiejś aktywności.

Bardzo podoba mi się to zdanie.

Majka i jej kawa w połączeniu z młodzieńcza energią, chyba nieco wytrąciła Febo z równowagi, biedak traci kontakt z rzeczywistością tongue Swoją drogą, niesamowite, że pomagał jej z tymi segregatorami i tak szybko przeszli na ty. Czyżby Aleks z wiekiem tracił ostrość. No i myśli, że drink mu pomoże? Naiwny.

Pozdrawiam big_smile

Ostatnio edytowany przez Iwona (2011-07-21 22:27:26)


"Wszystko, co dobre, jest nielegalne, niemoralne albo powoduje tycie." lol 
I heart Radosną twórczość.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB© Copyright 2002–2018 PunBB
statystyka